Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.
ICYMI w wearables:
W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.
Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:
- 21 mln – tyle ekranów do headsetów ma być produkowanych rocznie w 2030 roku (tak przewidują analitycy Omdia)
- w pre-orderach Xreal Aura AR zamówiono aż 10 tysięcy smart okularów marki (co potwierdza wzrost zainteresowania wearables w formacie ramek z system Android XR)
- do 6 września wybrane modele słuchawek Shokz (OpenRun za 419 zł, OpenFit Air za 339 zł oraz OpenDots One 629 zł) są dostępne 30% taniej
- WHOOP 5.0 (sportowa bransoletka bez ekranu) otrzymała eleganckie wydanie Meridian Band, zamieniające tracker w biżuteryjny gadżet na nadgarstek
- 3 września zadebiutują Huawei FreeBuds Neo
- zdrowotny Huawei Watch D3 ma być smuklejszy (wciąż zachowując swoją najistotniejszą funkcję, czyli tryb ciśnieniomierza z fizyczną pompką w pasku)
- Huawei zwiastuje flagowego Watch 6 z X-Tap (smart zegarek też wygląda na smuklejszy od poprzednika)
Meet the all-new #HUAWEIWatch6. Lightweight and effortlessly comfortable, it sits naturally on your wrist for all-day wear. #HuaweiLaunch pic.twitter.com/QZaGzf9l3C
— Huawei Mobile (@HuaweiMobile) August 27, 2026
Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?
- [testy tygodnia] CMF Clip Pro i Nothing Ear (3a) – brzmienie
- [smartwatch tygodnia] Garmin Fenix 9 i 9 Pro
- [sportowe słuchawki tygodnia] Shokz OpenFit Air 2 z OpenBass 2.0
- [słuchawki AI] Plaud One z agentem AI i nagrywaniem notek
- [tracker tygodnia] Fitbit Air Pokémon Sleep z Google Health
- [sportowe wearable] smart okularki Speedo iQ ze śledzeniem pływania
- [opaska fitness] Luffu Link – bez ekranu, ale z LTE i GPS
1. [testy tygodnia] CMF Clip Pro i Nothing Ear (3a) – brzmienie
Słuchawki o tak różnych konstrukcjach wymagają innego podejścia do oceny jakości brzmienia. Choć w obu modelach sparowanych z Androidem można uaktywnić kodeki LDAC dla bezprzewodowego Hi-Res Audio, to i tak odbiór dźwięku z uwagi na odmienne kategorie będzie zupełnie innym doświadczeniem. Nothing Ear (3a) są zamknięte, a CMF Clip Pro otwarte. Wrażenia należy przedstawić adekwatnie do przeznaczenia obu modeli.
Nothing Ear (3a) zostały wycenione na ok 450 zł. Dokanałowa budowa wymaga dobrania odpowiedniego rozmiaru wkładek. Producent daje aż cztery propozycje, a więc wearables można bardzo wygodnie obsadzić w swoich uszach. Warto poprawność ocenić narzędziami dostępnymi w aplikacji Nothing X, gdzie dostępny jest test dopasowania. Nie jest on tylko ciekawostką, ponieważ dopasowanie ma wpływ na audio.
12-milimetrowe przetworniki w moich testach wypadły naprawdę dobrze. Słucham głównie rocka i cięższego grania, więc niekiedy basu muszę nieco odejmować. Najlepiej wypadł profil zrównoważony. W razie innych gatunków niskie tony można jednak nieźle podbić. Zabawa korektorem daje sporo opcji. Ostatnim razem wspominałem, iż EQ ma kilka trybów. Od presetów, przez zaawansowane regulacje, aż po możliwość skorzystania z profilów innych użytkowników. Byłem zadowolony też ze skuteczności działania aktywnej redukcji szumów, przynajmniej biorąc pod uwagę półkę cenową. Poziom głośności w Androidach warto uwolnić w ustawieniach programisty, gdzie często ogranicza ją tzw. głośność bezwzględną. Polecam zmienić ten parametr w swoim telefonie niezależnie od modelu i używanych słuchawek. Naprawdę cieszy obecność LDAC do obsługi muzyki wyższej rozdzielczości, więc jeżeli korzystacie z odpowiedniego telefonu i serwisu streamingowego, to zyskacie na jakości. Ja testowałem Ear (3a) ze telefonem Nothing Phone (3), które takie wsparcie posiada. Należy pamiętać, by LDAC był w telefonie uruchomiony, a serwis muzyczny miał tryb loseless. Nie testowałem tylko dźwięku przestrzennego, ale na to przyjdzie jeszcze czas.
CMF Clip Pro kosztują 339 zł i w nich dźwięk ocenić było mi znacznie trudniej. Nie tylko z uwagi na samą otwartość, ale też własne preferencje i oczekiwania względem produktów audio. Jestem fanem słuchania muzyki w możliwie pełny sposób, natomiast open-ear mają odmienną specyfikę. Clip Pro sprawdzałem zupełnie inaczej, tj. przy odsłuchu materiałów publicystycznych, słuchowisk, podcastów, no i ogólnych rolek w mediach społecznościowych. Od razu zauważę istotne ustawienia, z którymi przed użytkowaniem urządzenia warto się zapoznać. Pierwsza i najważniejsza jest związana z połączeniem z telefonem. Początkowo myślałem, iż słuchawki są naprawdę bardzo cisze i zacząłem kombinować ze wspomnianą głośnością bezwzględną. Pokombinowałem i okazało się, iż Android ma swój suwaczek głośności, a słuchawki w przyciskach jeszcze własne. W systemie telefonu wszystko był na maksie, a w słuchawkach jeszcze trochę zapasu. Najlepiej od razu obniżyć głośność w systemie, podgłośnić słuchawki i mieć zakres regulacji.
Możliwość zmiany dwóch poziomów basu nie brzmi zbyt imponująco, ale szczerze mówiąc, ciężko mi było znaleźć sytuację, w której potrzebowałbym lepszej kontroli (i tak odczujemy je raczej tylko we względnie spokojnym otoczeniu). Słabszy bas w słuchawkach otwartych jest specyfiką tego formatu. Naprawdę trudno dokonać tu cudów bez wprowadzania zniekształceń.
Ciekawą funkcją jest tryb redukcji wycieku dźwięku, czyli ochrona przed podsłuchem z zewnątrz, ale nie czułem jej przydatności. Przy jej aktywacji zwiększymy prywatność, ale ściszymy też dźwięk. Wydaje się, iż ta opcja jest idealna w cichych pomieszczeniach, gdzie istnieje ryzyko „wycieku” tego co słyszymy.
Przyznam na koniec, iż naprawdę byłem bardzo interesujący otwartych „klipsów” (są w tej chwili coraz modniejsze), więc Clip Pro stały się pierwszymi, które mam okazję ocenić. Z uwagi na mniejsze możliwości skorygowania efektów, zrozumiałe jest ograniczenie opcji equalizera. Przewagą rozwiązań open-ear jest możliwość podziału uwagi między tym co leci w słuchawkach oraz tym, co dzieje się wokół nas. Jest mnóstwo sytuacji, by tak noszone słuchawki wykorzystać. Myślę, iż z czasem scenariuszy użytkowania będzie przybywać, chociażby z uwagi na asystentów AI (w ramach ogólnej pomocy, czy przewodnika). Przy analizach muzycznych musimy jednak brać pod uwagę dźwięk ze słabszych basem. Osobiście wolę zanurzyć się w pełnym zakresie częstotliwości i bez hałasu otoczenia, ale całkowicie rozumiem koncepcję otwartych modeli.
2. [smartwatch tygodnia] Garmin Fenix 9 i 9 Pro
Przyszła pora na nową generację topowych Fenixów od Garmina, czyli najlepiej wyposażonych zegarków sportowych amerykańskiej marki. Przedstawiono duet nowych trackerów. Oba z ekranami OLED o wyższej jasności szczytowej 3000 nitów. Przełoży się to na lepszą czytelność w słońcu, a więc i wygodniejsze użytkowanie naręcznego urządzenia. Oznacza to, iż pod tym względem bazowy z modeli otrzyma dwukrotny upgrade względem poprzednika. Fenix 9 ma też o 50% więcej RAM i lepszy silnik do map. Dzięki niemu korzystanie z nawigacji będzie płynniejsze. Widzę też więcej pamięci na dane (64 GB) oraz kilka funkcji w ramach Epic. Urządzenie ma wytrzymać choćby 29 dni bez ładowania, ale w trybie zegarka (dane dla większego modelu 51mm).
Multisportowe zegarki Fenix 9 Pro są proponowane w nowej kopercie z tytanu. Wszystkie trzy wielkości (43, 47 i 51 mm) posiadają satelitarną łączność InReach lub LTE. Oczywiście za dopłatą i z miesięczną subskrypcją. Po raz pierwszy z ekranem o średnicy z aż 1,5 cala, czyli o 15% większym niż poprzednio (dwa mniejsze mają odpowiednio 1,3 i 1,4″). W dwóch większych odmianach jest opcja zakupu z ekranem solarnym, wydłużającym w odpowiednich warunkach czas działania choćby do 57 dni (vs 31 bez solara).
W obu odmianach nowych Fenixów dopracowano też funkcje dostępne we wcześniejszych modeli. Wspomniany wyżej InReach obejmie warunki pogodowe, natomiast przez LTE można sprawdzać lokalizację przez Gaming Messenger. Fenixy 9 startują od 4299 zł (43 mm), a Fenixy 9 Pro od 4799 zł (43 mm). Dostępność zegarków od września.
- Plusy: wciąż bardzo bogata oferta odmian, ulepszenia funkcji, jaśniejszy ekran
- Minusy: nie jestem pewien dostępności funkcji InReach (w jakich regionach zadziała?)
3. [sportowe słuchawki tygodnia] Shokz OpenFit Air 2 z OpenBass 2.0
Otwarte słuchawki zwiększają ostatnio swoje udziały w segmencie TWS. Specyfika i adekwatności ograniczają ich użycie do konkretnych scenariuszy. Chyba najciekawszy dotyczy aktywności sportowej. W trakcie treningów terenowych lepiej nie odcinać się całkowicie od otoczenia. Osobiście uważam, iż właśnie tutaj ten rodzaj wearables sprawdza się najlepiej. Shokz w nowej wersji OpenFit Air 2 dalej stawia na dźwięk bez zamknięcia. Marka obiecuje przy tym poprawę niskich tonów, które zwykle cierpią z powodu rozwiązań opern-ear.
Co nowego w Shokz OpenFit Air 2? Marce udało się obniżyć masę słuchawek aż o 17% (ważą 7,2 grama). Wciąż jednak z podobną budową, czyli pałąkiem łączącym obie strony. Otwarta architektura nie dudni tak do kanału, no i wygodniej taką elektronikę nosić. Ubytki w dźwięku są, bo mieszają się z hałasami otoczenia, ale taki rodzaj urządzenia zwiększa orientację w terenie. W przypadku sportowego charakteru ma to znaczenie, szczególnie przy bieganiu. Słuchawki na treningu to już nie tylko muzyka, ale też pomoc asystenta (trenera AI), czy coraz popularniejsze podcasty do przesłuchania w ramach spacerów. Mowa o treściach motywacyjnych.
OpenBass 2.0 ma przy tym podbić basy. Głośniki są kierowane w sposób maksymalizujący efekty. W aplikacji można skorzystać ze zdefiniowanych profili dla EQ. Cztery presety i dwa własne. Czas pracy określono na 36h (razem z etui). Widzę też tryb szybkiego ładowania z zastrzykiem 3 godzin już po 10 minutach uzupełniania energii. Cenę OpenFit Air 2 określono na 130$.
- Plusy: poprawa algorytmów dla niskich tonów i sportowy format (do biegania)
- Minusy: otwarta konstrukcja ma swoje oczywiste wady (ale z założenia inne przeznaczenie)
4. [słuchawki AI] Plaud One z agentem AI i nagrywaniem notek
Odkąd na rynek wkroczyły duże modele językowe z generatywnymi opcjami, a także agencyjne funkcje AI, rynek próbuje je jakoś umiejętnie zaadaptować. Jedne marki robią to z etapowym wdrażaniem opcji, inne stawiają wszystko na jedną kartę. Plaud należy do tych firm, które chcą nas przekonać do Sztucznej Inteligencji bez potrzeby stosowania ekranu. Ja jeszcze tego nie czuję, ale zauważam, iż komunikacja z chatbotem na bazie audio robi się coraz ciekawsza. Najnowsze słuchawki Plaud One to wearable AI właśnie pod elementy oparte o rozwiązania dźwiękowe. Funkcji na bazie rozmów nie brakuje, więc szansa na zainteresowanie tematem wciąż jest. Wszystko zależy, jak to wszystko będzie się dalej rozwijało.
Co nowego w Plaud One? Słuchawki to coś wygodniejszego od wcześniejszego Notepine, które proponowano w formie przypinki lub bransoletki (zależy od zastosowanego akcesorium). Mają naturalniejszy i wygodniejszy format – bliższy współczesnym normom. Plaud One Explorer Edition ma też etui z wbudowanym 4G, co pozwala wykorzystać je w pełni niezależnie od telefonu lub połączenia Wi-Fi. Każda ze słuchawek ma po 16 MB pamięci i potrójny mikrofon, czyli moduły wygodne do zapisu dźwięku z choćby dwóch metrów. Łącznie możliwość zachowania sześciu godzin materiału (co pokrywa się z
czasem pracy na jednym ładowaniu), a przez transporterek (z poczwórnym mikrofonem o zasięgu do 5 metrów i 512 MB) choćby 36h). Pewnie nie muszę choćby podkreślać, iż z narzędziami AI do podsumowań, transkrypcji oraz przetwarzania informacji dla naszej wygody.
Plaud Intelligence ma „rozumieć i wykonywać ludzkie intencje”, a pomoże w tym przycisk AI w etui, który uruchamia Plaud Agenta. Wykona on zadania we współpracy z wybranymi przez nas aplikacjami (Gmailem, Kalendarzem, Slackiem itd.). Ma ułatwić uniwersalność, bo nie będzie potrzebował przełączania między platformami. Plaud wycenił słuchawki One na 250$. Ma je zaoferować regionalnie od czwartego kwartału. Parametry samych słuchawek wyglądają dobrze: Bluetooth 5.4, kodeki LDAC (czyli w teorii Hi-Res Audio), AptX od Qualcomm, ANC do 40dB, presety EQ, czy tryb Find My (Apple) oraz Fast Pair (Google).
- Plusy: słuchawki przystosowane do najnowszych rozwiązań AI (przetwarzanie zapisu audio)
- Minusy: po skończonej ofercie (tokeny warte 200$ w ramach zakupu) konieczne jest opłacanie abonamentu. Jest jednak plan Starter z 300 minutami miesięcznie, natomiast Pro za 20$ daje 1200 minut na każde 30 dni.
5. [tracker tygodnia] Fitbit Air Pokémon Sleep z Google Health
Nie można powiedzieć o modzie na trackery aktywności bez ekranów, ale jest już na rynku pewien trend. Marki zauważyły niszę, którą interesuje się coraz szersza grupa odbiorców. Wśród rynkowych propozycji jest dziś kilka ciekawych modeli. Liderem (i prekursorem) wciąż jest WHOOP. Od tego roku do walki o uwagę włączył się Google z projektem Fitbit Air. Niedawno wearable rozszerzyło bogatą ofertę smart urządzeń amerykańskiego giganta, by dostarczyć pomiary bez rozpraszania powiadomieniami. Model zyskał właśnie nową, specjalną odmianę Pokémon Sleep.
Co nowego w Fitbit Air Pokémon Sleep? Generalną zmianą w tym modelu jest specjalna edycja paska oraz integracja z aplikacją Pokémon Sleep. W tym połączeniu promowane jest poprawne sypianie, w czym pomagają popularne stworki. Sam Fitbit ma odpowiednie czujniki i narzędzia do monitorowaniu wypoczynku, natomiast platforma Sleep uatrakcyjnia motywację. Pokemonowa edycja jest kolejną, która przy okazji celebruje 30-lecie tej ultra popularnej marki. Warto tu od razu dodać, iż z Pokémon Sleep współpracuje mnóstwo wearables. W Fitbit Air dochodzi integracja z danymi Google Health. Bazowa wersji Fitbit Air kosztuje 99$, natomiast ta nowa – 129$. Ma być dostępna na rynku od 15 września.
- Plusy: nowa wersja kolorystyczna, integracja z Google Health (+ 3 miesiące Premium)
- Minusy: moim zdaniem nie ma (to zawsze kolejna wariacja, więc opcja wzmacniająca)
6. [sportowe wearable] smart okularki Speedo iQ ze śledzeniem pływania
Inteligentne okulary będą zwiększać swoje udziały w rynku ubieralnej elektroniki. Głównie przez jednostki łączące swoje funkcje z klasycznymi ramkami. W dziale headsetów królowały dotąd głównie sportowe odmiany, w których zakres funkcji był wyspecjalizowany. Dobrym przykładem są tu okularki pływackie do monitorowania aktywności w wodzie. Speedo w nowym iQ zaoferuje pełen zestaw pomiarów dla wszystkich czterech głównych stylów.
Co nowego w Speedo iQ? Marka proponuje smart moduł do swoich okularków Vanquisher, który analizuje aktywność dla wszystkich czterech głównych stylów pływackich: dowolnego, motylkowego, grzbietowego i klasycznego. Każdy z pomiarami dystansu, oddechu, ruchów, powtórzeń i kilkoma innymi. Oczywiście włącznie z tempem i kadencją. Nie ma tu żadnego wyświetlacza. Dane trafiają do aplikacji mobilnej ze „swim intelligence” (na telefon), gdzie sprawdza się wyniki. Może nie na bieżąco, ale z szansą na zauważenie błędów. System z czujnikami można przetransportować do innych okularków. Cenę określono na 189$. Nie ma żadnych dodatkowych opłat wynikających z subskrypcji. Gadżet otrzymał certyfikację World Aquatics, więc można go stosować podczas zawodów.
- Plusy: pełen zestaw najważniejszych odczytów i brak dodatkowych subskrypcji
- Minusy: nie ma żadnego feedbacku real-time (dane przejrzymy dopiero po treningu)
7. [opaska fitness] Luffu Link – bez ekranu, ale z LTE i GPS
Wspominałem już wyżej, iż trackery bez ekranów zaczynają przykuwać większą uwagę. Pewnie nie zastąpią tych z wyświetlaczami, ale dzięki specyficznej formie z szansą na dotarcie do zupełnie innych grup klienckich. Sam zauważyłem, iż jest wiele osób, którym wystarczą same czujniki i ogólne zbieranie informacji o aktywności i zdrowiu. Jedni widzą w tym za dużo ograniczeń, inni szansę na spokój bez ciągłych notyfikacji. Luffu Link to kolejny przedstawiciel opisywanej kategorii. Zaprojektowany przez byłych pracowników Fitbit.
Co nowego w Luffu Link? Urządzenie wygląda nietypowo. W środku skrywa najważniejsze sensory, ale też łączność LTE oraz namierzanie GPS. Tracker ma monitorować biometryczną sytuację, a także aktualną lokalizację. Dzięki nasłuchom AI i niezależnej pracy z możliwością określenia dokładniejszej pozycji bez konieczności sparowania z telefonem. 5-dniowy czas działania ma pozwolić na pilnowanie członka rodziny, np. seniora. Pomiary mogą być w ten sposób widoczne u członków rodziny. Szybki kontakt z najważniejszymi osobami będzie tu rozwiązaniem podstawowym. Fizyczny przycisk bezpieczeństwa uruchomi opcję nagrywania wiadomości głosowej w razie poczucia zagrożenia (w głównej mierze zdrowotnego). AI ma analizować stan zdrowia użytkownika, a nietypowe zmiany w odczytach przesyłać bliskim. W tej chwili tracker kosztuje 250$, natomiast finalnie cena podskoczy do 299$. Plan wprowadzanie na rynek dopiero w 2027 roku.
- Plusy: stały monitoring sytuacji bliskiej osoby (ze sporym potencjałem rozwojowym)
- Minusy: propozycja brzmi eksperymentalnie, więc wymaga jeszcze analizy (i badań)
Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables
Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.
[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4
Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:
Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4
[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)
Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.
Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)
Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)
Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.
Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.
Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok
Inteligentne okulary (przegląd rynku)
Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).
Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)
Najciekawsze smart pierścienie na rynku
Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.
Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)
Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables
Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).
Czytaj więcej: mój dział wearables

1 godzina temu







