Mam już singla mtb lekkiego szybkiego, fakt iż jeszcze go dopieszczam i próbuję lajtować, ale tak siedziałem i myślałem,,,,, mam już dość Essy i innych systemów, są ciężkie i najczęściej nie wykorzystuję całej kasety do jazdy miejsko/podmiejskiej, a Kamikaze dostał system 2 x 8 więc w konkretny teren też retrościgacz jest.
Na stojak poszedł mój piękny GT Timberline.
Zdemontowałem ciężką przerzutkę Essa, kasetę pieruńsko ciężką 11-41.
Korba została Essa 1x - 32 ząbki, idealna też w teren.
Zębatka singlowa na razie 15t, ale będę experymentował z większymi, 16, 18t
I to wszystko, przeróbka trwała może poł godziny wraz ze zmianą opon i kawą.
Z roweru odpadło chyba z kilo z tyłu.
No i taki singlowy ścigant powstał, ten rok zaczną od niego na jazdy, aby wzmocnić nogi, a także i potrenować kadencje, każdy ma swojego bzika, a ja stwierdziłem iż warto popróbować wszystkiego, czego jeszcze nie miałem.
Amerykanie obliczyli na swoje trasy napęd 1:2, zobaczę czy zmiana z 34 i 36 na 32 poprawi mi jazdę w lekkim terenie, no i dobór tylnej zębatki.
Proponuje popróbować samemu, każdy rower można przerobić, a stare mtb czy trekingi są doskonałe do tego.




Jakby ktoś miał jakieś niepotrzebne ramy, amortyzatory, czy choćby całe rowery starsze chętnie przyjmę na serwis, rozmiar ramy ok 17-19" czasem można coś zrobić jeszcze z nich, a tak to rdzewieją po nic.
Pozdrawiam
Spike😎
Sklep i serwis rowerowy