Lokalizatory GPS dla zwierząt nie są już żadną nowością. Od kilku lat pomagają właścicielom psów i kotów odnaleźć pupila, gdy ten oddali się podczas spaceru lub ucieknie z posesji. Problem w tym, iż większość dostępnych na rynku urządzeń ogranicza się wyłącznie do pokazywania pozycji na mapie, w dodatku nie zawsze z dużą precyzją.
Najnowsze urządzenie marki MOVA czyli SureTrack Pro próbuje całkowicie zmienić sposób, w jaki myślimy o tego typu akcesoriach. Do dyspozycji dostajemy bardzo precyzyjne śledzenie lokalizacji, ale również na funkcje, które do tej pory praktycznie nie występowały w tej kategorii produktów – przede wszystkim dwukierunkową komunikację głosową.
Lokalizator GPS, monitor aktywności i inteligentny opiekun w jednym niewielkim gadżecie – całość brzmi naprawdę zachęcająco. Jak działa w praktyce? Sprawdziłem to.
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z marką MOVA
Gadżet, który może zapewnić spokój
Nie trudno wyobrazić sobie typową sytuację z życia właściciela psa. Spacer po lesie, chwila nieuwagi i czworonóg znika między drzewami, podążając za tropem zwierzyny. Kilka minut później nie reaguje już na wołanie, a jedynym sposobem odnalezienia go jest przeszukiwanie okolicy lub liczenie na to, iż wróci sam. Mój basset hound Robin ma świetny węch i kiedy złapie trop, potrafi całkowicie zapomnieć o całym świecie. Po prostu leci jak strzała tam, gdzie kieruje go nos. Na szczęście, nie jest królem szybkości, więc za każdym razem byłem w stanie na czas zareagować. To jednak nie koniec, Robin uwielbia zwiedzać okolicę – gdy tylko wyczuje moment, gdy ktoś przez nieuwagę nie domknie furtki przed domem, udaje się na spacer, odwiedzając psich przyjaciół z sąsiednich posesji. Nie raz szukaliśmy go całą rodziną, a ja żałowałem, iż na obroży nie ma odpowiedniego lokalizatora.

Warto pamiętać, iż w przypadku tradycyjnego lokalizatora, można jedynie obserwować pozycję pupila na mapie i próbować do niego dotrzeć. MOVA SureTrack Pro idzie o krok dalej. Z poziomu aplikacji można nawiązać połączenie z urządzeniem przypiętym do obroży, usłyszeć dźwięki z otoczenia, a choćby wydać psu dobrze znaną komendę. To nie koniec bajerów – jeżeli w pobliżu znajduje się przypadkowa osoba, można również poprosić ją o pomoc. To naprawdę bezcenne rozwiązanie nie tylko podczas spacerów w lesie, ale również w mieście, na urlopie czy wtedy, gdy pies ucieknie z posesji.
Za możliwością tak skutecznego monitorowania stoi całkiem imponująca specyfikacja techniczna. MOVA SureTrack Pro korzysta jednocześnie z sześciu technologii lokalizacyjnych – GPS, AGPS, LBS, Bluetooth, Wi-Fi oraz aktywnego radaru – dzięki czemu potrafi określać pozycję zwierzaka z dokładnością do około jednego metra.
MOVA SureTrack Pro po montażu na obrożyLokalizacja odświeżana jest choćby co 5 sekund, a dzięki wbudowanej karcie eSIM urządzenie działa praktycznie na całym świecie, obsługując sieci 4G i 5G ponad 390 operatorów. To sprawia, iż lokalizator nie jest ograniczony do zasięgu Bluetooth, jak wiele tańszych konstrukcji.
Wspomniałem o wbudowanej karcie eSIM i warto tutaj wspomnieć o dodatkowych kosztach. Po aktywacji urządzenia otrzymujemy 30-dniowy okres próbny. Po tym czasie należy skorzystać z jednej z opcji. MOVA oferuje plan od 1 do 3 lat. Cena? 96 euro (ok. 412 zł) za 1 rok, 160 euro (ok. 690 zł) za 2 lata i 220 euro (ok. 950 zł) za 3 lata. Przy najtańszej opcji wychodzi zatem około 26 zł miesięcznie.
MOVA SureTrack Pro – zawartość zestawuZaawansowany tracker GPS z komunikacją głosową
Na froncie opakowania MOVA SureTrack Pro umieszczono zdjęcie urządzenia oraz najważniejsze informacje dotyczące jego funkcji, dzięki czemu już na pierwszy rzut oka wiadomo, iż nie jest to zwykły lokalizator Bluetooth, ale zaawansowany tracker GPS z komunikacją głosową.
Wewnątrz opakowania znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do rozpoczęcia korzystania z urządzenia. Oprócz samego lokalizatora producent dołącza magnetyczny przewód do ładowania USB, uchwyt umożliwiający zamocowanie trackera na obroży oraz komplet dokumentacji. Doceniam, iż producent postawił na prostotę – montaż zajmuje dosłownie kilkanaście sekund i nie wymaga żadnych narzędzi.
MOVA SureTrack Pro podczas ładowaniaSam lokalizator sprawia wrażenie solidnego. Obudowa została wykonana z dobrej jakości tworzywa i miękkiego silikonu. Nie ma tu ostrych krawędzi, które mogłyby przeszkadzać zwierzęciu.
Na uwagę zasługują również kompaktowe wymiary wynoszące zaledwie 52 × 36 × 22 mm oraz masa 36,4 grama. W praktyce po przypięciu do obroży mój Robin bardzo gwałtownie przestał zwracać uwagę na dodatkowe akcesorium.
Producent deklaruje, iż SureTrack Pro przeznaczony jest dla psów i kotów ważących od 3,5 kg i po kilku dniach testów mogę stwierdzić, iż trudno się z tym nie zgodzić. choćby u basseta hounda, który jest rasą dość aktywną podczas spacerów, lokalizator nie przeszkadzał podczas biegania, węszenia czy zabawy.
MOVA SureTrack Pro na obrożyCałość uzupełnia certyfikat odporności IP67, dlatego nie trzeba obawiać się spacerów w deszczu, błota czy przypadkowego kontaktu z wodą.
Na pokładzie znalazła się funkcja nocnego poszukiwania, łączącą wskaźnik LED z asystentem dźwiękowym, co ułatwia odnalezienie zwierzaka w ciemnościach. Wbudowany akumulator o pojemności 600 mAh ładuje się do pełna w około 2 godziny dzięki magnetycznego złącza. Sprzęt powinien wytrzymać do 7 dni w trybie niskiego zużycia energii.
Aplikacja i funkcje
Mam już w domu inne sprzęty marki MOVA więc dodanie lokalizatora do aplikacji było tylko formalnością. Podczas pierwszej konfiguracji warto od razu skonfigurować profil zwierzaka podając jego imię, rasę, wagę i inne parametry.
Na ekranie głównym widzimy oczywiście mapę z lokalizacją urządzenia, zasięg sieci i stan baterii. Są też wygodne skróty do trybu oszczędnego czy spacerowego. Ten drugi aktywujemy podczas wyjść z psem, wówczas pozycja rejestrowana jest bardzo dokładnie, a dodatkowo otrzymamy statystyki aktywności, jak dystans czy czas.
Rejestr spaceru w aplikacjiProducent przewidział też zakładkę Zdrowie, która ma pomóc w utrzymaniu pupila w idealnej formie.
Mając dom z ogrodem szczególnie doceniam możliwość tworzenia wirtualnego ogrodzenia. Aplikacja poinformuje mnie, gdyby jakimś cudem Robin udał się poza posesję. Tworzone strefy mogą mieć zakres promienia od 50 do 200 m.
Funkcje aplikacji MOVAMOVA SureTrack Pro w codziennym użytkowaniu
To jeden z tych gadżetów, o których gwałtownie można zapomnieć i nie jest to jego wada, a zaleta. Wystarczy przypiąć lokalizator do obroży, skonfigurować go w aplikacji i można zapomnieć o jego istnieniu – przynajmniej do momentu, kiedy faktycznie okaże się potrzebny lub trzeba będzie naładować baterię.
Najważniejszym elementem pozostaje oczywiście lokalizacja GPS. W praktyce MOVA SureTrack Pro bardzo gwałtownie odświeża pozycję zwierzaka (częstotliwość tego parametru można też dostosować w ustawieniach), a wskazania na mapie są dokładne. Podczas spacerów po otwartej przestrzeni lokalizacja praktycznie cały czas pokrywała się z rzeczywistym położeniem psa. W bardziej wymagających miejscach, takich jak zabudowa miejska, urządzenie przez cały czas utrzymywało stabilne połączenie.
Spacer bez smyczy, ale z lokalizatorem na obroży Najbardziej wyróżniającą funkcją jest oczywiście możliwość dwukierunkowej komunikacji głosowej. W praktyce wystarczy jedno kliknięcie w aplikacji, aby nawiązać połączenie z urządzeniem przypiętym do obroży. Urządzenie musi oczywiście znajdować się w zasięgu sieci komórkowej. W lesie, gdzie telefon pokazuje mi zwykle 1-2 kreski, nie odnotowałem problemów z łącznością.
Dzięki dwukierunkowej komunikacji głosowej można usłyszeć dźwięki z otoczenia, sprawdzić, co dzieje się wokół zwierzaka, a także wydać mu znaną komendę głosową. W przypadku psa, który reaguje na głos właściciela, taka funkcja może okazać się znacznie bardziej przydatna niż samo śledzenie punktu na mapie.
Podczas testów nie miałem również zastrzeżeń do czasu pracy na baterii. Przy standardowym użytkowaniu lokalizator nie wymaga codziennego ładowania, a deklarowany czas do 7 dni pracy jest jak najbardziej osiągalny.
Gadżet, który ma sens
MOVA SureTrack Pro to jeden z tych gadżetów, które trudno docenić, dopóki nie pojawi się sytuacja awaryjna. Na co dzień urządzenie po prostu działa w tle, ale świadomość, iż w każdej chwili mogę sprawdzić, gdzie znajduje się mój pies, daje sporo komfortu. Szczególnie spodobała mi się funkcja wirtualnego ogrodzenia. Wiem, kiedy Robin znajduje się na posesji, a jeżeli z jakiegoś powodu opuści wyznaczoną strefę, natychmiast otrzymuję powiadomienie na telefon.
W moim przypadku Robin, jako basset hound, nie należy do psów, które w kilka sekund znikają za horyzontem. Owszem, uwielbia łapać trop i potrafi na chwilę zapomnieć o całym świecie, ale jego tempo raczej nie przyprawia mnie o zawrót głowy. Dlatego podczas codziennych spacerów nie obawiam się, iż nagle oddali się o kilka kilometrów. Zupełnie inaczej wygląda to jednak w przypadku właścicieli energicznych psów, które mają silny instynkt pogoni. Wyżły, beagle, pointery, foxhoundy, gończe polskie czy wiele innych ras potrafią błyskawicznie ruszyć za tropem zwierzyny i zniknąć z pola widzenia. To właśnie oni najpełniej wykorzystają możliwości MOVA SureTrack Pro.

Nie oznacza to jednak, iż urządzenie przeznaczone jest wyłącznie dla najbardziej aktywnych czworonogów. Sprawdzi się również u właścicieli psów zamieszkałych w domach z ogrodem, osób często podróżujących ze swoimi pupilami czy tych, którzy po prostu chcą mieć większą kontrolę nad bezpieczeństwem swojego zwierzaka.
Po kilku dniach testów mogę śmiało stwierdzić, iż MOVA SureTrack Pro nie jest zwykłym lokalizatorem GPS. To kompleksowy system monitorowania, który łączy precyzyjną lokalizację, analizę aktywności i unikalną komunikację głosową. Owszem, wymaga wykupienia abonamentu, jednak w zamian oferuje funkcje, których próżno szukać u większości konkurentów.
Aktualną cenę MOVA SureTrack Pro znajdziecie na stronie producenta. W momencie publikacji artykułu cena promocyjna wynosi 299 zł (cena regularna 389 zł).

3 godzin temu












