
Dwa najnowsze myśliwce F-35 dla Polski właśnie trafiły do malowania, co oznacza ostatni etap ich produkcji. Samoloty te trafią niedługo do Polski.
Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie potwierdziło, iż dwa najnowsze egzemplarze F-35A Husarz, przeznaczone dla polskich Sił Powietrznych, weszły w ostatnią fazę produkcji. Maszyny o numerach seryjnych 3509 i 3510 są wyjątkowe. Nie zostaną za oceanem, by służyć do szkolenia polskich pilotów F-35, ale trafią bezpośrednio do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Ceremonia ich powitania nastąpić ma (nieoficjalnie) w maju 2026 r.
Ministerstwo Obrony Narodowej, korzystając z platformy X, poinformował o postępach w zakładach Lockheed Martin.
Kolejne dwa wielozadaniowe samoloty F-35A Husarz są już w ostatniej fazie produkcji. Maszyny właśnie trafiają do malowania. Pierwsze F-35A trafią do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, gdzie pod koniec 2025 r. zakończono budowę nowoczesnej strefy z pełną infrastrukturą dla tych maszyn – podało ministerstwo.
Bohaterami komunikatu są dwa konkretne płatowce: AZ-09 (numer seryjny 3509) oraz AZ-10 (numer seryjny 3510). Oba samoloty trafiły właśnie do malowania.
Więcej na Spider’s Web:
Zaawansowane malowanie
Malowanie samolotu w przypadku technologii piątej generacji coś więcej niż tylko estetyka. To jeden z finalnych, najbardziej skomplikowanych etapów produkcji. Nałożenie specjalnych powłok, w tym tych zapewniających adekwatności stealth (obniżonej wykrywalności), oznacza, iż konstrukcja płatowca jest już gotowa. Teraz przed samolotami jedynie seria ostatecznych testów systemowych i oblotów, po których nastąpi oficjalne przekazanie użytkownikowi.
Pierwsze osiem F-35A dla Polski, oznaczona numerami od 3501 do 3508, do 2027 r. stacjonować będzie w bazie Gwardii Narodowej Ebbing w stanie Arkansas i pełnią rolę szkoleniową. To na nich nasi piloci i technicy uczą się obsługi tego latającego komputera, zanim system w pełni zafunkcjonuje nad Wisłą.
Egzemplarze AZ-09 i AZ-10 to pierwsze maszyny z partii produkcyjnej, która ominie etap szkoleniowy w USA. To symboliczny i praktyczny początek budowy bojowej eskadry F-35 na ojczystej ziemi. Nie będą one służyć do nauki startów i lądowań w bezpiecznym Arkansas, ale staną się operacyjnym orężem stacjonującym w Polsce.
Kolejne dwa wielozadaniowe samoloty F-35A #Husarz są już w ostatniej fazie produkcji. Maszyny właśnie trafiają do malowania.
–
✅To myśliwce o numerach:
✔️3509 (AZ-09)
✔️3510 (AZ-10)
–
Zgodnie z umową osiem pierwszych samolotów posłuży do szkolenia polskich pilotów w Stanach… pic.twitter.com/a397lx1QqI
Twierdza Łask gotowa na przyjęcie technologii jutra
Przyjęcie tak zaawansowanego sprzętu wymaga jednak czegoś więcej niż tylko pasa startowego. W listopadzie 2025 r. w Łasku zakończono budowę ultranowoczesnej strefy dedykowanej wyłącznie dla F-35. Inwestycja ta była realizowana pod ścisłym nadzorem Amerykanów, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę konieczność ochrony unikalnych technologii zawartych w tych samolotach.
Nowa infrastruktura obejmuje nie tylko hangary, ale także budynki sztabowe oraz pilnie strzeżone centrum operacyjne. Wszystko to spełnia najwyższe standardy bezpieczeństwa. Można śmiało powiedzieć, iż baza w Łasku, należąca do 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, jest już w pełni gotowa na przyjęcie pierwszych 16 samolotów F-35A Husarz.
Przypomnijmy, iż program Harpia to największy kontrakt zbrojeniowy w historii polskiego lotnictwa, opiewający na 4,6 mld dolarów. Decyzja o zastąpieniu wysłużonych, postsowieckich Su-22 i MiG-29 amerykańskimi supermyśliwcami zapadła w styczniu 2020 roku. Polska otrzymuje maszyny w najnowszej konfiguracji TR-3 (Technology Refresh 3), co oznacza, iż dysponujemy sprzętem o znacznie większych mocach obliczeniowych i możliwościach niż starsze wersje tego samolotu.












