Polska zdobywa kluczową technologię dla artylerii. Rusza produkcja dla Krabów

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Polski program amunicyjny właśnie pozbył się jednego z wąskich gardeł. Wszystko dzięki przejęciu przez zakłady MESKO technologii produkcji prochu do amunicji kalibru 155 mm. Nowe ładunki miotające z fabryki w Pionkach przeszły już pomyślne testy ogniowe na armatohaubicy Krab, co toruje drogę do seryjnej produkcji, to z kolei zmmniejszy zależność Polski od zagranicznych dostaw.

Polska zrobiła kolejny krok w kierunku zwiększenia niezależności w produkcji amunicji artyleryjskiej. Zakłady MESKO w Pionkach zakończyły proces transferu technologii produkcji prochu wykorzystywanego w modułowych ładunkach miotających dla amunicji kalibru 155 mm. Pierwsza partia materiału została sprawdzona podczas badań laboratoryjnych oraz próbnych strzelań z wykorzystaniem armatohaubicy Krab.

W przypadku amunicji artyleryjskiej pocisk widoczny jest jako najważniejszy element całego systemu. To on znajduje się w lufie i trafia w cel, jednak bez odpowiedniego ładunku miotającego nie byłby w stanie opuścić działa.

Ładunek miotający odpowiada za wytworzenie gazów powstających podczas spalania prochu. Ich ciśnienie nadaje pociskowi energię potrzebną do pokonania określonego dystansu. W nowoczesnych systemach artyleryjskich, takich jak polska armatohaubica Krab, stosuje się rozwiązania modułowe, które pozwalają artylerzystom regulować ilość energii podczas strzału.

Zamiast jednego stałego ładunku stosuje się kilka niezależnych modułów. Ich liczba może być dobierana w zależności od wymaganej donośności, rodzaju zadania bojowego czy warunków prowadzenia ognia. Takie rozwiązanie zwiększa elastyczność artylerii i pozwala efektywniej wykorzystywać możliwości działa.

Do tej pory Polska musiała w dużej mierze korzystać z zagranicznych technologii w zakresie produkcji materiałów energetycznych wykorzystywanych do tego typu amunicji. Transfer technologii do MESKO oznacza, iż kolejny element procesu może być realizowany w kraju.

Technologia od CSG trafiła do zakładów w Pionkach

Za przekazanie technologii odpowiada czeska Grupa Czechoslovak Group (CSG), jeden z największych europejskich koncernów działających w sektorze obronnym. Proces obejmował nie tylko przekazanie dokumentacji technicznej, ale również wsparcie podczas uruchamiania produkcji oraz przygotowania pierwszej partii próbnej.

Wyprodukowany w MESKO proch przeszedł szczegółowe badania jakościowe i testy wymagane do wykorzystania w amunicji wojskowej. Weryfikacją zajmował się między innymi Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia, który sprawdzał parametry materiału oraz jego zgodność z wymaganiami technicznymi.

Kluczowym etapem były jednak próby praktyczne. Pierwsze strzelania przeprowadzono z wykorzystaniem armatohaubicy samobieżnej Krab, czyli jednego z najważniejszych systemów artyleryjskich znajdujących się na wyposażeniu Wojska Polskiego. Wyniki testów potwierdziły, iż przygotowany materiał spełnia wymagane parametry.

Oznacza to, iż zakład MESKO w Pionkach może przejść do produkcji seryjnej prochu przeznaczonego do modułowych ładunków miotających dla amunicji 155 mm.

Polska zwiększa zdolności produkcji amunicji dla Krabów

Rozwój krajowej produkcji amunicji 155 mm stał się jednym z priorytetów modernizacji polskich Sił Zbrojnych. Wojna na Ukrainie pokazała, iż zużycie pocisków artyleryjskich podczas intensywnych działań bojowych może być ogromne, a państwa muszą posiadać zdolność szybkiego uzupełniania zapasów.

W grudniu 2023 r. Agencja Uzbrojenia podpisała z konsorcjum PGZ-Amunicja umowę o wartości ponad 10 mld zł brutto dotyczącą dostawy 300 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w latach 2024–2029. Jednym z odbiorców tej amunicji będą między innymi baterie wyposażone w armatohaubice Krab.

Sama produkcja pocisków nie wystarczy jednak do zapewnienia odpowiednich zdolności artyleryjskich. Konieczne jest zabezpieczenie wszystkich elementów – od stalowych korpusów pocisków, przez materiały wybuchowe i zapalniki, aż po właśnie ładunki miotające.

Brak któregokolwiek z tych komponentów może ograniczyć możliwość wykorzystania gotowych pocisków. choćby duże zapasy amunicji pozostają bezużyteczne, jeżeli nie ma możliwości jej regularnego uzupełniania lub produkcji brakujących elementów.

Największe wyzwanie to produkcja na dużą skalę

Pozyskanie technologii produkcji prochu jest ważnym etapem, ale nie oznacza jeszcze pełnej samowystarczalności Polski w zakresie amunicji artyleryjskiej. Budowa kompletnego krajowego łańcucha dostaw wymaga czasu, inwestycji oraz rozwoju kolejnych zakładów.

Równolegle Polska Grupa Zbrojeniowa i MESKO rozwijają współpracę z francuską firmą EURENCO, specjalizującą się w produkcji materiałów energetycznych dla przemysłu obronnego. Planowane przedsięwzięcie ma umożliwić produkcję w Polsce setek tysięcy modułowych ładunków miotających rocznie i stać się jednym z elementów budowy krajowego zaplecza amunicyjnego.

Dla wojska najważniejszym sprawdzianem będzie teraz nie samo uzyskanie technologii, ale zdolność do utrzymania stabilnej produkcji. W praktyce liczyć się będzie wydajność zakładów, dostęp do surowców chemicznych, koszty produkcji oraz możliwość szybkiego zwiększenia liczby wytwarzanych ładunków w przypadku kryzysu.

Idź do oryginalnego materiału