Nowe urządzenia IoT w UE muszą zapewniać użytkownikom dostęp do generowanych danych

42 minut temu

Producenci wprowadzający na rynek Unii Europejskiej nowe urządzenia IoT muszą od 13 września 2026 r. uwzględniać w ich konstrukcji wymagania dotyczące dostępu użytkowników do generowanych danych. To efekt wejścia w życie kolejnego etapu unijnego Data Act, który może wpłynąć m.in. na sprzęt IoT, maszyny przemysłowe, pojazdy czy urządzenia medyczne.

Sam Data Act jest stosowany od 12 września 2025 r., jednak dla obowiązku wynikającego z art. 3 ust. 1 przewidziano dodatkowy rok okresu przejściowego. Dotyczy on produktów skomunikowanych i usług z nimi powiązanych wprowadzonych na rynek po 12 września 2026 r.

Dane mają być dostępne już na poziomie konstrukcji produktu

Zgodnie z rozporządzeniem produkty połączone mają być projektowane i produkowane w taki sposób, aby dane z produktu i powiązanej z nim usługi, wraz z metadanymi potrzebnymi do ich interpretacji, były domyślnie łatwo i bezpiecznie dostępne dla użytkownika. Dostęp ma być bezpłatny, a dane powinny być przekazywane w ustrukturyzowanym i nadającym się do odczytu maszynowego formacie. Tam, gdzie jest to uzasadnione i technicznie możliwe, użytkownik powinien mieć do nich dostęp bezpośredni.

Definicja obejmuje znacznie więcej niż klasyczny sprzęt smart home. W uzasadnieniu Data Act wymieniono m.in. pojazdy, wyposażenie infrastruktury, urządzenia medyczne i treningowe, maszyny rolnicze i przemysłowe, statki, samoloty oraz elektronikę konsumencką. Produktem skomunikowanym może być urządzenie przekazujące dane zarówno przez sieć, jak i fizyczne połączenie czy lokalny interfejs.

Przed zakupem, najmem czy leasingiem użytkownik powinien ponadto otrzymać informacje m.in. o rodzaju i szacowanej ilości generowanych danych, ich formacie, możliwości generowania ich w czasie rzeczywistym, sposobie przechowywania oraz metodzie dostępu i pobierania.

Data Act nie nakazuje generowania nowych danych

Nowe przepisy nie oznaczają jednak, iż producent musi przebudować urządzenie tak, aby gromadziło informacje, których wcześniej nie wytwarzało. Rozporządzenie nie ustanawia również ogólnego obowiązku przechowywania wszystkich danych w pamięci produktu lub wysyłania ich do chmury. Chodzi o zapewnienie dostępu do danych, które urządzenie lub powiązana usługa już generują i które zgodnie z projektem mogą być pozyskane.

Przewidziano też wyjątki dla mikroprzedsiębiorstw i małych firm, o ile nie są one powiązane z większym przedsiębiorstwem lub nie realizują dla niego projektu jako podwykonawca. Odrębny okres przejściowy dotyczy części średnich przedsiębiorstw.

Dla rynku IT znaczenie nowych wymagań wykracza poza samą zgodność regulacyjną. Łatwiejszy dostęp do danych może zwiększyć możliwości niezależnych dostawców usług serwisowych, integratorów i firm tworzących rozwiązania analityczne. Jednym z celów Data Act jest właśnie ograniczenie sytuacji, w której producent dzięki kontroli nad architekturą urządzenia ma faktyczny monopol na dane potrzebne do obsługi, naprawy lub świadczenia dodatkowych usług.

Idź do oryginalnego materiału