MacBook Neo to najtańszy laptop Apple’a dla Polaka. Windows zezłomowany

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Apple ogłosił rewolucję. Pokazał pierwszy naprawdę tani laptop. Ma piękne kolory, kosztuje tyle, iż niemal każdy może sobie na niego pozwolić. Czas zrezygnować z laptopów z Windowsem.

MacBook Neo to pierwszy naprawdę tani mobilny komputer Apple’a. Kosztuje 2999 zł – fakt, to wciąż sporo pieniędzy i dla wielu z nas to setki godzin pracy. Mimo wszystko Apple sprawił, iż jego komputery są dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. To wystarczający sprzęt dla większości z nas. Wyróżnia się na tle wcześniejszych MacBooków Air nie tylko ceną.

MacBook Neo to naprawdę tani laptop Apple. Windows do śmietnika

Zacznijmy od najważniejszego – ceny. Sprzęt został wyceniony w Polsce na 2999 zł za podstawową wersję 256 GB z klawiaturą Magic Keyboard. Sprzęt kosztuje zatem dokładnie tyle samo co najtańszy telefon Apple – iPhone 17e.

To regularne ceny, natomiast sektor edukacyjny może kupić sprzęt jeszcze taniej. Oferta edukacyjna pozwala kupić natomiast MacBooka Neo w cenie 2499 zł. Nowy laptop Apple w cenie 2500 zł. To po prostu coś niesamowitego. Do dyspozycji mamy też cztery kolorki:

  • srebrny,
  • różowy,
  • żółty,
  • granatowy.

Tym sposobem Apple rzucił rękawicę producentom średniopółkowych laptopów z Windowsem, które są dostępne za ok. 2500 – 3500 zł. Jak iPhone 17e w cenie 2999 zł może nie jest najlepszym wyborem – ze względu na to, iż w cenie 3200 zł możemy kupić iPhone’a 16, tak MacBook Neo dosłownie niszczy konkurencję możliwościami. W sprzedaży jest też wyższa wersja 512 GB wyposażona w czytnik linii papilarnych Touch ID kosztująca 3499 zł.

Gdybym był producentem laptopów z Windowsem, w tym momencie miałbym pełne spodnie. Decyzja za strony Apple dosłownie niszczy konkurencję na rynku podstawowych laptopów do prostej pracy biurowej oraz nauki na studiach. Oczywiście, MacBook Neo wiąże się z kilkoma ograniczeniami, ale w tej cenie nie powinny mieć dla was znaczenia.

MacBook Neo to tak naprawdę iPhone z macOS w większej obudowie

Dotychczasowe MacBooki (Air, Pro) miały na pokładzie autorskie procesory z serii M dostosowane do większych urządzeń. Aby zachować cenę 2999 zł, Apple zastosował tu natomiast procesor A18 Pro wyciągnięty z iPhone’ów 16 Pro wyposażony w 6-rdzeniowe CPU i 5-rdzeniowe GPU.

Specyfikacja urządzenia wygląda następująco:

  • 13-calowy ekran LCD IPS z podświetleniem LED, rozdzielczość 2408 na 1506 pikseli i jasności 500 nitów, 60 Hz,
  • procesor A16 Pro,
  • 8 GB pamięci operacyjnej,
  • 256 lub 512 GB przestrzeni na dane SSD;
  • akumulator 36,5 Wh – do 16 godz. strumieniowania wideo, do 11 godz. przeglądania internetu;
  • wsparcie ładowania o mocy 20 W;
  • dwa porty USB-C – jeden 3.0 do 10 Gb/s z ładowaniem i DisplayPort, drugi 2.0 do 480 Mb/s z ładowaniem;
  • gniazdo 3,5 mm
  • łączności Bluetooth 6, WiFi 6E;
  • kamerka 1080p;
  • dwa głośniki;
  • masa: 1,23 kg, wymiary 29,75 × 20,64 × 1,27 cm.

Oba warianty – 256 GB oraz 512 GB mają do dyspozycji 8 GB zunifikowanej pamięci operacyjnej. Takie połączenie powinno gwarantować dobrą wydajność w systemie macOS 26 Tahoe (i nowszych). Sceptycy powiedzą, iż 8 GB to mało dla komputerów w 2026 r., ale ja twierdzę, iż do podstawowych zadań – obsługi przeglądarki i prostych aplikacji takich jak Word czy Excel taka wartość powinna w zupełności wystarczyć.

Ekran może ma zauważalne ramki, ale już teraz spodziewam się, iż wyświetlacz będzie tu lepszy niż w 90 proc. laptopów z Windowsem. Bateria też jest świetna no i te kolorki. Kupujcie taniego MacBooka.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału