ASUS pokazał światu swoje nowe, 14-calowe urządzenie 2-w-1, które ma stanowić bezpośrednią i bezkompromisową konkurencję dla nadchodzącego Surface Pro 12. Choć producent potwierdził już ceny ProArt PZ14 dla pierwszych państw strefy euro, polscy konsumenci wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość. Globalna premiera dopiero przed nami.
Mobilne studio pracy z procesorem nowej generacji. Oto ASUS ProArt PZ14
Pod maską nowego ProArt PZ14 drzemie wykonany w 3-nanometrowym procesie litograficznym, 18-rdzeniowy procesor Snapdragon X2 Elite. To zaawansowany układ z grafiką Qualcomm Adreno. Działa z parametrem TDP na poziomie do 25W. W dodatku wspomagany jest jednostką NPU o wydajności do 80 TOPS. Oznacza to spory zapas mocy do zadań opartych na sztucznej inteligencji. Procesor gwarantuje także wzrost wydajności o 70 procent względem poprzednika.
W połączeniu z 32 GB wlutowanej pamięci LPDDR5X oraz szybkim dyskiem SSD PCIe 4.0 o pojemności 1 TB, urządzenie ma bez problemu radzić sobie z zaawansowaną edycją wideo. Może także skutecznie obsługiwać projektowanie graficzne w ruchu. Kwestię błyskawicznego transferu danych i łączności rozwiązują tu bezprzewodowe Wi-Fi 7 oraz uniwersalne złącza USB4. Nad kulturą pracy czuwa bezgłośny system chłodzenia z jednym wentylatorem. Jego wylot zabezpieczono specjalną siatką. Zadaniem siatki jest ochrona podzespołów przed kurzem i kroplami wody.
Wizytówką hybrydy jest 14-calowy, dotykowy ekran ASUS Lumina Pro OLED o proporcjach 16:10 i rozdzielczości 2880 x 1800 pikseli. Matryca oferuje czas reakcji rzędu 0,2 ms oraz odświeżanie 144 Hz ze wsparciem technologii zmiennej częstotliwości VRR. Dodatkowo zapewnia jasność szczytową sięgającą 1000 nitów w trybie HDR. Dla profesjonalistów najważniejsze będzie z pewnością stuprocentowe pokrycie kinowej przestrzeni kolorów DCI-P3. Ma także fabryczną kalibrację z błędem Delta E poniżej 1, co gwarantuje w pełni realistyczne odwzorowanie przygotowywanych projektów. Dodatkowo wyświetlacz pokryto powłoką antyrefleksyjną redukującą odblaski świetlne o 65 procent. To bezpośrednio przekłada się na wyższy komfort podczas pracy w pełnym słońcu. W zestawie z tabletem znajduje się odłączana klawiatura Bluetooth. Zestaw uzupełnia pokrowiec z podstawką oraz rysik ASUS Pen 3.0, który rozpoznaje 4096 poziomów nacisku. Całość zamknięto w obudowie z certyfikatem IP52. Za długi czas pracy z dala od gniazdka odpowiada powiększona bateria o pojemności 75 Wh.
Kiedy premiera w Polsce i ile to będzie kosztować?
Mimo iż specyfikacja robi ogromne wrażenie, na ten moment polscy klienci muszą uzbroić się w cierpliwość. Globalna premiera urządzenia dopiero przed nami. w tej chwili producent uruchomił jedynie przedsprzedaż na rynku chińskim, a w Europie sprzęt pojawił się w pierwszych ofertach we Włoszech i w Hiszpanii. To jasny sygnał, iż międzynarodowy debiut, w tym również ten nad Wisłą, jest tuż za rogiem. Fizycznie w polskich elektromarketach nowej hybrydy ASUSa jeszcze nie znajdziemy.
Dotąd producent nie podał oficjalnego polskiego cennika dla ASUSa ProArt PZ14. Jednak europejskie kwoty dają nam konkretny obraz sytuacji. W Hiszpanii wersję wyposażoną w 32 GB RAM wyceniono na 2499 euro, a we Włoszech na 2699 euro. Po doliczeniu polskiego podatku VAT i uwzględnieniu specyfiki naszego rynku elektroniki premium, należy się spodziewać, iż w dniu krajowej premiery za topową specyfikację ProArt PZ14 zapłacimy powyżej 10 tys. złotych.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: ASUS, Notebookcheck.pl

7 godzin temu







