Kultowy program powraca. Możesz go zainstalować w Windows 11 i działa genialnie

4 godzin temu

Zwolennicy klasycznego systemu zdołali uratować kolejny program przed całkowitym zapomnieniem. Tym razem mowa o kultowym Windows Movie Maker. Windows 11 bez żadnego problemu może go zainstalować i uruchomić, to świetna opcja dla osób potrzebujących prostego narzędzia do edycji wideo, które nie zużywa większości zasobów komputera.

Koniec bezdusznych programów. Czas na powrót do aplikacji, które po prostu działały

Trzeba przyznać, iż Microsoft jest mistrzem w bezsensownym zastępowaniu sprawdzonych programów. Chyba nie trzeba przypominać kontrowersji związanych z wycofaniem WordPada i zachęcaniu do płacenia za drożejący pakiet Office. To oczywiście nie pierwszy taki przypadek. Jeszcze wcześniej doszło do przejęcia platformy Clipchamp, gdzie gwałtownie dodano rozwiązania mocno obciążające pamięć RAM i wpływające na spadek wydajności usługi.

Nic zatem dziwnego, iż ludzie zaczęli usuwać aplikację z Windows 11 i szukać lżejszych alternatyw pozwalających na szybkie połączenie kilku klipów oraz dodanie prostych efektów. jeżeli przez cały czas nie znaleźliście nic ciekawego, to mamy dla Was dobrą wiadomość. Jedna z użytkowniczek postanowiła udostępnić czysty plik instalacyjny Windows Movie Maker 6.0 na łamach cyfrowej biblioteki Internet Archive.

Źródło zdjęcia: Twitter (X) (@skylerdagirl)

Kultowy edytor wideo od Microsoftu możecie teraz pobrać całkowicie bezpłatnie. Przetestowano go dokładnie pod kątem kompatybilności i wygląda na to, iż działa bezproblemowo na Windows 10 i Windows 11. Co jednak najważniejsze, program zużywa aż o 97 procent mniej pamięci RAM niż wbudowany Clipchamp.

Nie tylko entuzjaści lekkiego systemu będą zachwyceni. Ucieszą się posiadacze starszych laptopów, które to maszyny niezbyt radzą sobie z nowoczesnymi aplikacjami. Windows Movie Maker 6.0 to bowiem lekki program do edycji wideo na stary komputer lub słabszy laptop biurowy.

Szybko skleicie kilka ujęć z rodzinnych wakacji bez żadnych powiadomień o subskrypcjach i trudności w odnalezieniu stosownych funkcji.

Źródło tekstu: PCWorld, Windows Latest / Zdjęcie otwierające: Microsoft, unsplash.com (@jaimemarrero)

edycja wideowindowswindows 11
Idź do oryginalnego materiału