Obraz kowala pochylonego nad rozżarzonym żelazem to jeden z najstarszych symboli rzemiosła, który przetrwał wieki niemal w niezmienionej formie. Jednak dynamiczny rozwój technologii przyrostowych zaczyna pukać do drzwi stajni, oferując rozwiązania, które mogą na zawsze zmienić oblicze podkuwnictwa. System Kligo, oparty na zaawansowanym druku 3D, rzuca wyzwanie tradycyjnym metodom ochrony końskich kopyt, stawiając na personalizację i biomechanikę zamiast ciężkiego żeliwa.

Kligo: Nowoczesna alternatywa dla klasycznej podkowy
Projekt Kligo to nie tylko kolejna nakładka na kopyto, ale kompleksowe podejście do ortopedii koni, wykorzystujące precyzyjny druk 3D i skanowanie optyczne. Zamiast standardowych rozmiarów podków, które często wymagają inwazyjnego dopasowywania poprzez przybijanie gwoździ, system ten bazuje na cyfrowym odlewie. Każdy egzemplarz jest tworzony na miarę, co pozwala na idealne odwzorowanie anatomii konkretnego zwierzęcia i eliminację punktów ucisku.

Kluczowym elementem tej innowacji jest wykorzystanie termoplastycznego poliuretanu (TPU). Jest to materiał charakteryzujący się wysoką odpornością na ścieranie, a jednocześnie elastycznością, która pozwala na naturalną pracę kopyta podczas ruchu. W przeciwieństwie do sztywnej stali, wydruki z TPU znacznie lepiej amortyzują wstrząsy, co ma bezpośredni wpływ na zdrowie stawów i ścięgien konia, szczególnie na twardych nawierzchniach.
Mechanika składania i materiały nowej generacji
To, co wyróżnia rozwiązanie Kligo na tle dotychczasowych butów dla koni, to innowacyjny mechanizm składania. Zastosowanie specyficznej geometrii wydruku pozwala na łatwe zakładanie i zdejmowanie ochrony bez konieczności angażowania specjalistycznych narzędzi. Dzięki technologii przyrostowej możliwe stało się wytworzenie skomplikowanych zawiasów i zatrzasków jako integralnej części jednej struktury, co w tradycyjnych procesach produkcyjnych byłoby niezwykle trudne lub wręcz nieopłacalne.

Zastosowanie filamentów typu TPU pozwala również na manipulowanie gęstością wypełnienia w różnych strefach „buta”. Oznacza to, iż podeszwa może być twardsza i bardziej odporna na zużycie, podczas gdy elementy stykające się z wrażliwą tkanką kopyta pozostają miękkie i bezpieczne. Tak wysoki stopień kontroli nad adekwatnościami fizycznymi produktu jest domeną wyłącznie nowoczesnego druku 3D.
Ewolucja rzemiosła: Od kowadła do cyfrowego warsztatu
Pytanie o przyszłość zawodu kowala wydaje się w tym kontekście zasadne, choć odpowiedź nie jest jednoznaczna. Technologia taka jak Kligo nie musi oznaczać zmierzchu rzemiosła, ale jego ewolucję. Współczesny podkuwnik może niedługo zamienić młot na skaner 3D, stając się ekspertem od cyfrowego dopasowania i biomechaniki. Wiedza o anatomii konia pozostaje kluczowa, zmieniają się jedynie narzędzia jej implementacji.
Przejście na systemy drukowane to także krok w stronę mniej inwazyjnej opieki. Brak konieczności kucia „na gorąco” oraz eliminacja gwoździ redukują stres u zwierząt i ryzyko uszkodzenia rogu kopytowego. Choć tradycyjne podkowy jeszcze długo będą obecne w sporcie i rekreacji, sukces projektów takich jak Kligo pokazuje, iż branża hippiczna jest gotowa na przyjęcie standardów przemysłu 4.0, gdzie druk 3D staje się fundamentem nowoczesnej profilaktyki zdrowotnej.


5 dni temu







