Jezioro zniknęło i jest wielki problem. Katastrofa to jak nic nie powiedzieć

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Woda wprawdzie zniknęła, ale konsekwencje mogą się jeszcze długo ciągnąć – pamiątka po jeziorze Pilchowickim dla jednych już jest wielką przestrogą.

Jezioro Pilchowickie zniknęło, ale tylko na pewien czas – woda wrócić ma w 2028 r. Wielkie opróżnienie zbiornika po 50 latach było konieczne ze względu na remont zapory. Modernizacja sprawi, iż zwiększy się bezpieczeństwo przeciwpowodziowe i możliwe będzie zapewnienie stabilności infrastruktury hydrotechnicznej.

Spuścimy stąd wodę, odkryjemy fundamenty, sprawdzimy, czy są szczelne, czy są kompletne, ubytki uzupełnimy, pokryjemy to odpowiedzią masą uszczelniającą. Będziemy szli od dołu w górę, sprawdzając każdą fugę, każdą cegłę, każdy element konstrukcji, po jednej i po drugiej stronie – zapowiadano trwające już procedury.

Zaplanowanym procesem było też wymeldowanie ryb żyjących w zbiorniku. Część spłynęła „swobodnie wraz z wodą” w dół rzeki, reszta została odłowiona. Tauron zdawał sobie sprawę, iż część ryb nie przeżyje, ale starano się minimalizować straty w systemie.

Niestety śniętych ryb jest wiele. Widok zaskoczył mieszkańców i turystów

– Poniżej zapory rzeka przypomina gęstą maź. Na jej powierzchni unoszą się tysiące martwych ryb, wśród których wciąż widać konające niedobitki. Mniejsze osobniki rozpaczliwie szukają tlenu, dusząc się w płynącym szlamie. W niektórych miejscach tworzą się zastoiska pokryte jednolitą, białą warstwą padłych ryb. Fetor jest wyczuwalny choćby kilkaset metrów od rzeki – opisało sytuację na swojej stronie Koło PZW Grodzkie Jelenia Góra.

Doszło do spontanicznej akcji odłowu ryb pod zaporą w Pilchowicach. Wędkarze ratowali „niedobitki, ostatnie żyjące ryby, którym udało się spłynąć przez sztolnię poniżej zapory”.

https://www.facebook.com/grodzkie/posts/pfbid0aVDqYU5noQhY3PSQmRG4fESPdxzoiXJBA9cob1jgkMCHFs1ae6Es6hneXtJLfrsNl
https://www.facebook.com/OsobaOdra/posts/pfbid02x5rtqqzbmTqdEn1GvVQXZaoSvDpQxbLJUAeYhH16mDnfrGKxEZG2ojmrmgvBSvpKl

Trudno opisać, w jak ciężkich warunkach przebiegała ta akcja. Odór i bezpośredni kontakt z wodą spuszczaną ze zbiornika skutecznie zniechęcały osoby bardziej wrażliwe. Namuliska pilchowickie, które właśnie na tym etapie opróżniania zbiornika trafiają do rzeki, stanowią ogromny magazyn osadów biologicznych pochodzących z Jeleniej Góry i górskich kurortów. Jeszcze większym zagrożeniem są jednak związki chemiczne nagromadzone przez dziesiątki lat działalności przemysłu chemicznego i zakładów papierniczych w zlewni Bobru. Nic dziwnego, iż na miejscu pozostały tylko osoby najwytrwalsze i najbardziej zdeterminowane, ryzykujące choćby własnym zdrowiem – opisano.

Koło Grodzkie wprost pisze o katastrofie ekologicznej na Bobrze. Na ewentualne i bardzo poważne konsekwencje zwraca uwagę organizacja WWF Polska. Jak zaznaczono, spływający osad i szczątki martwych ryb mogą zagrozić rzece Bóbr poniżej zbiornika Pilchowice, czyli „nawet na odcinku 200 km”.

– Przy rekordowych upałach i niskich stanach wód ryzyko pogorszenia jakości wody oraz kolejnych problemów ekologicznych jeszcze rośnie – nie ukrywa WWF.

Rzeka to żywy organizm. Decyzje podejmowane w jednym miejscu mogą mieć konsekwencje wiele kilometrów dalej! Dlatego tak ważne jest, aby prace prowadzone na zbiornikach były planowane z uwzględnieniem ochrony przyrody i bezpieczeństwa całych ekosystemów. Katastrofa pokazuje również jak bardzo sztuczne zbiorniki wodne negatywnie oddziałują na rzeki! – czytamy w facebookowym poście.

https://www.facebook.com/100064550659680/posts/1451546097007065/?rdid=xkJFFfolex98TQPz

Tauron odniósł się do sytuacji

W komunikacie przypomniano, iż „przy takiej skali operacji i uwarunkowaniach zbiornika nie ma możliwości, aby odłowić wszystkie ryby”. Na skalę zjawiska dodatkowo wpłynęły ponadnormatywne upały i ilość namułów na dnie zbiornika.

Tauron podkreśla, iż niezależnie od terminu obniżenia poziomu wody w Jeziorze Pilchowickim stopień zamulenia rzeki w końcowej fazie opróżniania zbiornika pozostałby na porównywalnym poziomie.

Dodano także, iż prace realizowane są za zgodą i pod nadzorem specjalistów. Tauron „partycypuje w kosztach utylizacji martwych ryb”, a po remoncie ma zostać przeprowadzone zarybianie.

Idź do oryginalnego materiału