Letnie upały sprawiają, iż wiele mieszkań zamienia się w prawdziwe sauny. Nic więc dziwnego, iż internauci szukają tanich sposobów na obniżenie temperatury bez kupowania klimatyzatora. Najpierw popularność zdobył prosty trik z przyklejaniem folii aluminiowej do szyby dzięki wody, a później National Geographic przytoczyło badania nad jeszcze skuteczniejszym rozwiązaniem.
Jest zaskakująco skuteczne, ale przed jego zastosowaniem warto poznać również potencjalne zagrożenia. W niektórych przypadkach taka oszczędność może okazać się kosztowna.
Chłodzenie dzięki taśmy i folii
Opisana przez naukowców metoda wykorzystuje zwykłą folię aluminiową oraz przezroczystą taśmę klejącą, której podwójną warstwę przykleja się do folii. Połączenie tych materiałów tworzy prosty układ wykorzystujący zjawisko chłodzenia radiacyjnego. W praktyce folia odbija znaczną część promieniowania słonecznego, a odpowiednia warstwa taśmy pomaga skuteczniej oddawać ciepło w postaci promieniowania podczerwonego. Co ciekawe, wysyła je prosto w kosmos, nie powodując nagrzewania okolicy.
W testach opisanych w publikacji naukowej takie rozwiązanie pozwoliło obniżyć temperaturę powierzchni o kilka stopni względem otoczenia. Choć nie zastąpi klimatyzacji, może ograniczyć nagrzewanie pomieszczeń podczas największych upałów, a koszt wykonania jest symboliczny.
Paris heat wave survival hack Putting aluminum foil OUTSIDE the window helps reflect sunlight before it enters the apartment , which can actually keep rooms cooler during extreme heat. It may look ridiculous, but so does 38°C with no air conditioning #heatwave #diycooling #NoAC #summerhack #parislife
♬ Curious Little Creatures – BlueWhaleMusicJest jednak pewien haczyk
Choć sam pomysł wydaje się prosty i bezpieczny, jego zastosowanie na domowych oknach może nie być całkowicie pozbawione ryzyka. Eksperci od stolarki okiennej od lat zwracają uwagę, iż naklejanie różnych folii na szyby może prowadzić do powstawania naprężeń termicznych.
Problem nie wynika z wysokiej temperatury samej szyby, ale z jej nierównomiernego nagrzewania. o ile jedna część tafli pozostaje chłodniejsza od drugiej, szkło rozszerza się w różnym stopniu, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do pęknięcia. Ryzyko jest większe w przypadku dużych okien, starszych szyb zespolonych oraz sytuacji, gdy okno jest częściowo zacienione. Nie oznacza to, iż każda szyba ulegnie uszkodzeniu – ale warto o tym pamiętać. o ile już decydujemy się na takie rozwiązanie, lepiej przykleić folię z zewnątrz, nie od środka.
Lepszym wyborem może być folia refleksyjna
Jeśli zależy nam na ograniczeniu nagrzewania mieszkania, znacznie rozsądniejszym rozwiązaniem może okazać się profesjonalna folia refleksyjna. W przeciwieństwie do zwykłej folii aluminiowej została zaprojektowana specjalnie z myślą o montażu na oknach. Takie folie odbijają znaczną część promieniowania słonecznego, blokują choćby 99 proc. promieniowania UV i mogą ograniczyć ilość ciepła wpadającego do wnętrza choćby o kilkadziesiąt procent – w zależności od zastosowanego modelu. Dodatkową zaletą jest zachowanie widoku na zewnątrz.
Źródło: prestige-okna.com.plChoć profesjonalne folie również nie eliminują całkowicie ryzyka naprężeń termicznych, są projektowane z uwzględnieniem parametrów szkła i pod tym względem stanowią bezpieczniejsze rozwiązanie niż domowe eksperymenty z folią kuchenną.
Czy warto spróbować?
Pomysł opisany przez naukowców pokazuje, iż choćby bardzo proste materiały mogą pomóc w walce z upałami. Trzeba jednak pamiętać, iż badania prowadzono w kontrolowanych warunkach, a nie na oknach o różnych konstrukcjach i wieku.
Jeżeli zależy nam na jednorazowym ratunku od gorąca, warto zachować ostrożność. Najlepiej nie stosować tej metody od razu na dużych lub drogich przeszkleniach, a wypróbować ją na mniejszych. W przypadku długotrwałego użytkowania zdecydowanie lepiej postawić na rozwiązania zaprojektowane specjalnie do ochrony przed słońcem niż ryzykować uszkodzenie szyby w imię niewielkich oszczędności.

5 godzin temu
















