Ludzie od zawsze szukali sposobu, żeby pokazać innym, gdzie stoją w hierarchii. Kiedyś chwalili się koniem, herbem czy posiadaną ziemią, ale z biegiem czasu zaczęło się to trochę zmieniać - dziś w grę wchodzą już np. samochody, zegarki czy choćby miejsca przy odpowiednich stolikach. zwykle nie chodzi więc o posiadanie funkcji, jakiej nie ma nikt inny - w końcu złote spinki nie zapinają mankietów lepiej niż zwykłe, luksusowy zegarek nie pokazuje czasu bardziej precyzyjnie niż chociażby telefon, z kolei luksusowy samochód w korku stoi tak samo jak ten ledwo jeżdżący. Wraz z rozwojem komputerów i Internetu okazało się, iż status można pokazać również w inny sposób. A skoro symbole prestiżu mogły stać się cyfrowe, to prędzej czy później ktoś musiał sprawdzić, gdzie leży granica między szaleństwem a geniuszem. Tak właśnie narodziło się miejsce dla aplikacji tak absurdalnej, iż aż... idealnej?