
Apple widzi w inteligentnych okularach okazję na stworzenie Apple Watcha 2.0. Firma szykuje się do walki nie tylko z Metą, ale również z producentami tradycyjnych okularów.
Apple od jakiegoś czasu pracuje nad okularami, które mogłyby utrzeć nosa Mecie i jej okularom Ray-Ban. adekwatnie to nie tylko nim, bowiem koncern z Cupertino celuje znacznie szerzej. Docelowo Apple chce w przyszłym roku przewrócić do góry nogami rynek klasycznych okularów korekcyjnych i przeciwsłonecznych, tak jak w 2015 roku zrobił to z zegarkami.
Apple Glasses mają być czymś więcej niż kolejnym dodatkiem do iPhone’a
Według informacji Bloomberga Apple chce podejść do kategorii inteligentnych okularów podobnie jak wcześniej do smartwatchy – koncern widzi w Apple Glasses jeden z najważniejszych nowych produktów kolejnych lat. . Gdy Apple Watch debiutował ponad 11 lat temu, rynek smartwatchy już istniał, ale pozostawał niszowy. Wtedy Apple wykorzystał siłę własnego ekosystemu i w ciągu kilku lat całkowicie zmienił układ sił w branży. Teraz podobny scenariusz może dotyczyć okularów.
Apple Glasses mają współpracować z iPhone’em i oferować funkcje oparte na sztucznej inteligencji, pomagające użytkownikowi w odbieraniu informacji z otoczenia. istotną rolę odegrać ma integracja z Siri oraz rozwiązaniami wykorzystującymi analizę obrazu z kamer. Urządzenie ma łączyć technologię z formą zbliżoną do klasycznych okularów noszonych przez cały dzień.
Rynek, o który chce zawalczyć Apple, jest ogromny. Mowa nie tylko o segmencie smart glasses, ale również o zwykłych oprawkach korekcyjnych i okularach przeciwsłonecznych. Firma liczy na to, iż część klientów kupujących dziś tradycyjne modele wybierze w przyszłości inteligentny wariant z logiem Apple’a. Fraza klucz: w przyszłości.
Okulary Apple’a trafią do sklepów później niż się spodziewano
Według Bloomberga pierwsza generacja Apple Glasses napotkała problemy i – wbrew wcześniejszym zapowiedziom- ma zadebiutować dopiero pod koniec przyszłego roku. Pierwotne plany zakładały iż okulary o nazwie kodowej N50 zostaną oficjalnie pokazane pod koniec bieżącego roku, a sprzedaż rozpocznie się na początku 2027 roku. Opóźnienie ma wynikać z dalszych prac nad dopracowaniem zarówno konstrukcji, jak i zaplecza programowego potrzebnego do działania nowych funkcji.
Urządzenie ma wyróżniać się wzornictwem. W planach są różne wersje oprawek, kilka wariantów kolorystycznych oraz charakterystyczne elementy konstrukcyjne. Apple ma chcieć stworzyć produkt, który będzie jednocześnie elektroniką użytkową i modnym dodatkiem noszonym na co dzień. Docelowo okulary Apple’a mają być z tej samej półki cenowej, co okulary Mety – urządzenie ma kosztować nie więcej niż 500 dolarów (ok. 1800 zł).
Dużym wyzwaniem pozostaje dla Apple’a przekonanie do siebie konsumentów. Meta rozwija swoje okulary w ramach partnerstwa z EssilorLuxottica, właścicielami marek Ray-Ban i Oakley. Dzięki temu osoby, które nie były przekonane co do pomysłu noszenia okularów z logiem Meta, przekonywały się dzięki wstawiennictwu uznanej na rynku okularów marki Ray-Ban. Apple nie ma tego przywileju i będzie musiał liczyć na to, iż jabłko znane ze telefonów, tabletów i laptopów zachęci także do kupna okularów. Według przekazu Bloomberga Apple jest świadomy sytuacji i wierzy w moc swojej marki oraz machiny marketingowej.
Jednak premiera okularów Apple’a może okazać się mieczem obosiecznym. Apple od lat zamyka swoje urządzenia we własnym ekosystemie, dlatego okulary najpewniej będą działać w całej swojej okazałości po sparowaniu z iPhonem i innymi urządzeniami ekosystemu. Tymczasem globalnie większą część rynku telefonów przez cały czas stanowią urządzenia z Androidem. jeżeli Apple skutecznie rozbudzi zainteresowanie inteligentnymi okularami jako kategorią, potencjalni klienci zainteresowani inteligentnym okularami, ale nie przesiadką z Androida, mogą zacząć szukać podobnych rozwiązań u konkurencji. Najbardziej skorzystać może na tym Meta, która może przejąć klientów korzystających z telefonów z Androidem, oferując im sprzęt lepiej dopasowany do ich urządzeń.
Mimo to okulary stanowią dla Apple’a ogromną okazję do przekonania do siebie nie tylko gadżeciarzy, ale przede wszystkim osób noszących szkła korekcyjne i okulary przeciwsłoneczne. Potencjalny rynek zbytu liczony jest nie w milionach, ale miliardach użytkowników na całym świecie. Właśnie dlatego Apple ma postrzegać Apple Glasses nie jak na kolejne akcesorium do iPhone’a, ale produkt, który może otworzyć firmie drzwi do rzeszy nowych klientów.
Więcej na temat inteligentnych okularów Apple’a:
- Apple sprzeda ci okulary z kamerką. Takie dla ludzi, nie dla nerdów
- Apple idzie na noże z Metą. Wyda okulary, które już gdzieś widziałem
- Apple okulary i Apple wisiorek. Jest wielki plan, nie ma w nim iPhone’a
Zdjęcie główne: Frame Craft 8 / Shutterstock








