
Rynek ubieralnych gadżetów bywa nudny, a użytkownicy najczęściej narzekają na konieczność ciągłego szukania ładowarki oraz zamknięcie w jednym ekosystemie.
Nowa linia od Xiaomi uderza dokładnie w te bolączki. Chiński producent zaprezentował smartwatch, opaskę i słuchawki, które oferują szerszą niż dotąd współpracę z ekosystemami Apple i Google oraz obiecują wyjątkowo długi czas pracy na jednym ładowaniu.

Zegarek ze stali, jasny ekran i trzy tygodnie pracy
Zamiast wszechobecnego w tańszych urządzeniach plastiku, w nowym zegarku Xiaomi Watch S5 46mm znajdziemy ramkę ze stali nierdzewnej oraz opcjonalne nakładki (bezele) wykonane z ceramiki lub kutego węgla. Urządzenie waży 46 gramów, a jego grubość to 10,99 mm. Wyświetlacz to 1,48-calowy panel AMOLED, który osiąga szczytową jasność do 2500 nitów. Taka wartość powinna zapewniać dobrą czytelność powiadomień choćby w ostrym, letnim słońcu.
We wnętrzu pracuje bateria o pojemności 815 mAh. Xiaomi deklaruje, iż przekłada się to na choćby 21 dni pracy przy lekkim użytkowaniu, co byłoby solidnym skokiem wydajności energetycznej względem poprzednika. Pamiętajmy jednak, iż to deklaracje producenta, uwzględniające „lekkie użytkowanie” (cokolwiek to znaczy).

Ciekawostką dla osób aktywnych jest nowy „Tryb pasji” (Passion Mode) – algorytm, który potrafi analizować gesty podczas kibicowania na meczu czy zabawy na koncercie, przeliczając je m.in. na spalone kalorie i tętno. Zegarek wyposażono również w ulepszony, dwuzakresowy moduł GNSS do precyzyjnego śledzenia tras na świeżym powietrzu. Za bazową wersję sprzętu zapłacimy 749 zł, natomiast wariant ceramiczny kosztuje 849 zł.

Płatności NFC i ukłon w stronę użytkowników iOS
Najpopularniejsza seria opasek sportowych doczekała się wersji Xiaomi Smart Band 10 Pro. Opaska otrzymała 1,74-calowy ekran AMOLED oraz korpus wykonany z wytrzymałego aluminium. Podobnie jak w przypadku droższego zegarka, tutaj również zainstalowano baterię (350 mAh) pozwalającą według zapewnień producenta choćby na 21 dni działania bez dostępu do gniazdka.
Najciekawsza zmiana dotyczy jednak oprogramowania. Urządzenie pozwala na jednoczesne sparowanie ze telefonem Xiaomi oraz iPhonem, prawidłowo wyświetlając na nadgarstku powiadomienia i połączenia z systemu iOS. Producent oficjalnie nawiązał również współpracę z aplikacją Clue (oferując 3 miesiące darmowego dostępu w wersji Premium) do zaawansowanego śledzenia cyklu menstruacyjnego i parametrów zdrowotnych. W sklepach pojawi się wersja standardowa za 329 zł oraz wariant z modułem NFC do płatności zbliżeniowych (obsługa kart Mastercard i Visa), wyceniony na 399 zł.

Słuchawki Buds 6 z systemem Apple Find My
Nowe słuchawki douszne Xiaomi Buds 6 to lekka konstrukcja typu semi-in-ear, ważąca zaledwie 4,4 grama. Za brzmienie odpowiada 11-milimetrowy przetwornik dynamiczny wspierany membraną pokrytą 24-karatowym złotem. Xiaomi deklaruje ogólną poprawę reprodukcji wysokich tonów względem poprzedniej generacji. Słuchawki obsługują bezstratny kodek aptX Lossless i oferują aktywną redukcję szumów (ANC), która podczas rozmów potrafi stłumić do 95 dB hałasu otoczenia.
Prawdziwym zaskoczeniem jest jednak proces ich namierzania. Xiaomi Buds 6 oficjalnie wspierają usługi Apple Find My oraz Google Find Hub. Oznacza to, iż zgubione etui ze słuchawkami bez problemu zlokalizujemy z poziomu aplikacji systemowych od Apple czy Google, wykorzystując globalną sieć lokalizatorów obu tych marek. Słuchawki wyceniono w Polsce na 499 zł.

Jeszcze kilka lat temu Xiaomi budowało przede wszystkim własny, zamknięty ekosystem. Ta premiera pokazuje, iż chiński producent coraz częściej próbuje zdobywać klientów także poza własnym obozem, oferując funkcje, które do niedawna były domeną wyłącznie urządzeń Apple lub Google.
Zapomnij o powerbanku. Xiaomi 17T i 17T Pro kuszą baterią 7000 mAh i peryskopem od Leica
Jeśli artykuł Xiaomi pokazuje nowe zegarki i słuchawki, które dogadają się choćby z iPhonem nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

57 minut temu







