
Polacy mają otrzymywać ostrzeżenia o zagrożeniach szybciej, w całkiem nowy sposób. Nowe rozwiązanie ma być lepsze niż Alert RCB. MSWiA pracuje nad nowym systemem powiadamiania, którego podstawą będzie aplikacja mobilna wykorzystująca masową dystrybucję komunikatów. Rozwiązanie ma być wzorowane na systemie działającym w Ukrainie.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział zmiany, które mają sprawić, iż Polacy będą lepiej ostrzegani przed współczesnymi zagrożeniami. Ważnym elementem całego systemu ma być możliwość szybkiego dotarcia z informacją bezpośrednio do obywateli.
Właśnie temu ma służyć nowa aplikacja mobilna przygotowywana przez straż pożarną. Będzie ona dostępna dla wszystkich zainteresowanych i ma trafić do sklepów z aplikacjami Google Play oraz Apple App Store. Jej działanie będzie opierało się na technologii broadcastingu, czyli masowym przesyłaniu komunikatów do urządzeń znajdujących się na określonym obszarze.
Co to jest i jak działa broadcasting?
Powiadomienia alarmowe w technologii broadcasting (znanej w telefonii komórkowej jako Cell Broadcast) działają na zasadzie radiowego nadawania wiadomości do wszystkich urządzeń zalogowanych do konkretnych stacji bazowych (BTS) na danym obszarze.
System nie wysyła osobnych wiadomości tekstowych na każdy numer telefonu. Stacja bazowa nadaje jeden komunikat w eter, odbierają go w tym samym ułamku sekundy wszystkie telefony znajdujące się w zasięgu danej anteny. Ostrzeżenie pojawia się na ekranie telefonu w kilka sekund, bez względu na obciążenie sieci. Wiadomości te omijają tryb cichy lub nie przeszkadzać i towarzyszy im charakterystyczny dźwięk ostrzegawczy.
Różnica między systemem Cell Broadcast a tradycyjnym Alertem RCB polega przede wszystkim na technologii przesyłania danych, co bezpośrednio wpływa na czas dostarczenia wiadomości i niezawodność systemu w sytuacjach kryzysowych.
Tradycyjny Alert RCB opiera się na technologii SMS, system wysyła miliony pojedynczych wiadomości tekstowych, kolejno, numer po numerze. Z kolei Cell Broadcast działa jak cyfrowa syrena alarmowa lub radio, komunikat jest emitowany jednocześnie z anteny operatora (stacji BTS) do wszystkich urządzeń w zasięgu w tym samym ułamku sekundy
System działa bezproblemowo choćby w przypadku całkowicie przeciążonej sieci komórkowej. System jest niezwykle precyzyjny, można ograniczyć ostrzeżenie do zasięgu jednej konkretnej anteny BTS.
Syreny alarmowe też przejdą modernizację
Aplikacja ma być jednym z elementów większego systemu ostrzegania ludności. MSWiA planuje jednocześnie modernizację i centralizację systemu syren alarmowych.
Do końca 2026 r. ma zostać uruchomiony dedykowany system umożliwiający masowe uruchamianie syren. Zarządzanie nim ma odbywać się z poziomu krajowego, Narodowego Centrum Bezpieczeństwa lub województwa. Chodzi o to, aby w przypadku poważnego zagrożenia można było gwałtownie przekazać sygnał alarmowy na dużym obszarze.
Państwo chce przygotować ludzi, a nie tylko służby
Kierwiński podkreśla, iż jednym z najważniejszych celów obecnych działań jest zwiększenie odporności całego społeczeństwa. Oznacza to odejście od podejścia, w którym bezpieczeństwo jest wyłącznie zadaniem policji, straży pożarnej, wojska czy innych służb.
Będziemy mieć szansę na nie w sposób adekwatny reagować tylko pod warunkiem, iż zbudujemy odporność całego polskiego społeczeństwa – powiedział minister.
Resort aktualizuje procedury ostrzegania, sprawdza obiekty, które mogą zostać wykorzystane jako miejsca ochrony ludności, oraz doposaża służby. Wszystko ma tworzyć jeden system, w którym informacja o zagrożeniu będzie mogła zostać gwałtownie przekazana mieszkańcom, a służby będą miały odpowiednie narzędzia do reakcji.
Główna ilustracja wygenerowana przez AI.







