Wzięli i zamknęli nasze najlepsze góry. Sytuacja bez precedensu

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Łamiące się pod ciężarem śniegu drzewa, niestabilna pokrywa i trzeci stopień zagrożenia lawinowego sprawiły, iż Tatrzański Park Narodowy zdecydował o zamknięciu Tatr dla zwiedzających.

Zamknięto wszystko. Od Doliny Chochołowskiej po Rysy – żadnego wejścia, żadnych wyjątków. Powód? Połączenie intensywnych opadów śniegu, silnego wiatru i bardzo niestabilnej pokrywy śnieżnej. Drzewa łamią się jak zapałki, a w rejonach grani tworzą się zaspy, które mogą samoczynnie runąć. Warunki są tak złe, iż choćby doświadczeni turyści powinni zostać w domach. TOPR i TPN mówią jednym głosem: „Zrezygnuj z wyjścia w góry”.

Rekordowe ilości śniegu. I to nie jest dobra wiadomość

Wysoko w górach sytuacja wygląda jak z głębokiej zimy, mimo iż kalendarzowo dawno powinniśmy być już w wiosennym trybie. Na Kasprowym Wierchu leży już ponad 160 cm śniegu, a w Dolinie Pięciu Stawów 180 cm. Takie wartości w ostatnich latach pojawiały się rzadko – i zwykle nie w końcówce marca.

W teorii mogłoby to cieszyć narciarzy, ale praktyka jest oczywiście bardziej przewrotna: nartostrada z Hali Goryczkowej do Kuźnic została zamknięta jeszcze przed ogłoszeniem pełnej blokady. Zaspy, nawiany śnieg i trzeci stopień zagrożenia lawinowego sprawiają, iż choćby podejście pod kolejkę może być ryzykowne.

Trzeci stopień zagrożenia lawinowego to poziom, przy którym lawiny mogą schodzić samoczynnie, a poruszanie się w terenie wysokogórskim wymaga nie tylko doświadczenia, ale i dużej dawki szczęścia. Pokrywa śnieżna jest niestabilna, a świeży, mokry śnieg działa jak ciężka kołdra, która może zsunąć się z byle powodu.

Do tego dochodzi problem drzew. Śnieg jest ciężki i mokry, a gałęzie nie wytrzymują obciążenia. Wystarczy chwila nieuwagi, by znaleźć się pod spadającą gałęzią – to realne zagrożenie, które już doprowadziło do zamknięcia drogi do Morskiego Oka.

Tatry zamknięte. Co to oznacza dla turystów?

Przede wszystkim: zakaz wstępu jest bezwzględny. To nie jest „zalecenie”, „prośba” ani „sugestia”. TPN jasno komunikuje, iż wejście na teren parku jest zabronione do odwołania. Nie ma znaczenia czy ktoś planował spacer do Doliny Strążyskiej, czy ambitny wypad na Kościelec.

Dla wielu osób to także koniec planów na świąteczne wyjazdy czy wiosenne urlopy. W ostatnich latach Tatry były oblegane niezależnie od pory roku, a teraz – przynajmniej na kilka dni – góry po prostu znikają z mapy dostępnych kierunków.

Kiedy Tatry zostaną otwarte? Na razie nie wiadomo. TPN nie podał żadnej konkretnej daty. Decyzja zależy od pogody, stabilizacji pokrywy śnieżnej i oceny ryzyka przez służby. Przy obecnych warunkach może to potrwać kilka dni, ale równie dobrze – dłużej. Władze parku proszą o śledzenie komunikatów i niepróbowanie „szczęścia” na własną rękę. jeżeli planowaliście wypad w Tatry to czas przemyśleć plan B. I poczekać, aż góry znów będą bezpieczne.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału