Wyciekł tajny system Google’a. Wiadomo, jak działa Googlebook

konto.spidersweb.pl 4 godzin temu

Googlebook z systemem AluminiumOS to nowa kategoria sprzętu, która ma połączyć środowisko Androida z funkcjami desktopowymi. Do sieci trafiło obszerne nagranie prezentujące możliwości oprogramowania, które zastąpi wysłużone Chromebooki.

Na oficjalne, duże ogłoszenia ze strony producenta musimy jeszcze trochę poczekać. Z dotychczasowych doniesień wynika jednoznacznie, iż oprogramowanie znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, a więcej konkretnych szczegółów na temat samej premiery oraz udostępnianych funkcji poznamy najwcześniej w ciągu najbliższych miesięcy.

Ale! Do sieci trafił trwający ponad szesnaście minut materiał wideo, który rzuca zupełnie nowe światło na to, jak ma docelowo wyglądać oprogramowanie dla tych maszyn. Użytkownik o pseudonimie Mystic Leaks zaprezentował w akcji działanie systemu o kodowej nazwie AluminiumOS.

Co ciekawe, na udostępnionym nagraniu platformę tę uruchomiono dzięki maszyny wirtualnej na komputerze wyprodukowanym przez Apple – dokładniej na MacBooku Pro.

AluminiumOS to w swojej istocie system jak WIndows czy macOS zbudowane na solidnych fundamentach udoskonalonego systemu Android 17. Z opublikowanych materiałów widać, iż już sama wstępna konfiguracja przypomina intrygującą hybrydę czystego systemu mobilnego oraz ChromeOS.

Podczas pierwszego włączenia urządzenia użytkownik musi przejść przez standardowy proces: wybrać język, wskazać domyślną wyszukiwarkę internetową, zalogować się do swojego konta Google oraz ustalić kod PIN blokady ekranu.

Interfejs czerpiący ze sprawdzonych standardów

Istotne różnice względem znanego do tej pory, przeglądarkowego systemu stają się widoczne od razu po załadowaniu głównego pulpitu. W przeciwieństwie do starszych laptopów firmy, nowy system pozwala na swobodne umieszczanie ikon aplikacji bezpośrednio na ekranie głównym.

Działa tu także niezwykle znajomy i pożądany przez użytkowników klik prawym przyciskiem myszy. Otwiera on klasyczne menu kontekstowe służące między innymi do tworzenia nowych folderów – dokładnie na wzór rozwiązań, do których przyzwyczaiły nas systemy macOS czy Windows.

Interfejs AluminiumOS świadomie korzysta ze sprawdzonych i wygodnych rozwiązań pulpitowych. U dołu ekranu znajduje się wyśrodkowany pasek zadań z przypiętymi ikonami najczęściej używanych programów, takich jak przeglądarka Chrome, sklep z aplikacjami Google Play czy poczta Gmail.

Z kolei w prawym dolnym rogu umieszczono czytelny panel szybkich ustawień, dający błyskawiczny dostęp do przełączników sieci Wi-Fi, łączności Bluetooth oraz uporządkowanej sekcji najnowszych powiadomień.

Wielozadaniowość i narzędzia dla zaawansowanych

Środowisko pracy zostało od podstaw przystosowane do wymagań multitaskingu. System natywnie obsługuje wirtualne pulpity, co daje użytkownikom o wiele więcej miejsca na organizację otwartych okien aplikacji.

Funkcja ta pozwala na szybkie i bezproblemowe oddzielenie programów w osobnych przestrzeniach roboczych. Na nagraniu pojawia się również systemowy menedżer zadań, choć trzeba zauważyć, iż na tym bardzo wczesnym etapie testów moduł ten uległ awarii i zawiesił się zaraz po otwarciu.

BuyboxFast

Niezwykle ciekawym elementem, jest widoczna na liście zainstalowanych programów aplikacja pozwalająca łączyć się z systemem iOS. Sugeruje to mocne otwarcie się Google na ułatwioną współpracę ze telefonami bezpośredniej konkurencji.

Całość platformy wspiera różnorodne gesty gładzika i oferuje pożyteczną możliwość przypisania konkretnych skrótów do tzw. aktywnych narożników ekranu.

Udostępniony wyciek ujawnia też całkiem sporo zaimplementowanych opcji personalizacji wizualnej. Interfejs daje dużą swobodę w modyfikacji wyglądu: od możliwości wyboru tapet ze wbudowanej, bogatej galerii, przez zmianę stylu wyświetlanego zegara, aż po dostosowanie dominujących kolorów ekranu blokady.

Oprogramowanie to wciąż bardzo wczesna i ograniczona kompilacja, natomiast wyraźnie pokazuje, w jakim kierunku zmierzają programiści, choćby jeżeli ostateczny wariant zadebiutuje na rynku dopiero za dłuższy czas.

Nowy kierunek rozwoju sprzętu Google’a

Patrząc na te wizualizacje, można wysnuć wniosek, iż szykuje się naprawdę spora zmiana w podejściu do oferty sprzętowej technologicznego giganta z Mountain View.

Budowa w pełni funkcjonalnego, okienkowego środowiska na bazie potężnego, mobilnego jądra daje ogromną szansę na stworzenie laptopów, które zaoferują użytkownikom zauważalnie wyższy poziom niezależności niż praca zamknięta wyłącznie w granicach jednej przeglądarki internetowej.

Z drugiej strony, niewykluczone, iż nowe komputery będą po prostu naturalnymi następcami znanych od dawna Chromebooków, wyposażonymi w znacznie nowocześniejsze zaplecze programowe.

To, czy projekt Googlebook skutecznie namiesza na wymagającym rynku przenośnych komputerów, wyjaśni się w ciągu najbliższych miesięcy. Do tego czasu warto uważnie śledzić dalsze, zakulisowe działania inżynierów i kolejne kompilacje AluminiumOS.

Idź do oryginalnego materiału