
Google zaliczyło w weekend majowy niezłą wpadkę, która zdradza plany firmy na nadchodzącą konferencję I/O 2026.
Przez przypadek do oficjalnego sklepu Play trafiła eksperymentalna aplikacja COSMO – zaawansowany asystent AI dla urządzeń z Androidem. Choć program został bardzo gwałtownie usunięty ze sklepu, zdążył ujawnić, jak w niedalekiej przyszłości zmieni się obsługa naszych telefonów. Zamiast prostego czatbota, dostaniemy narzędzie, które ma aktywnie przewidywać nasze potrzeby.
Gigabajtowa aplikacja i sztuczna inteligencja w kieszeni
COSMO to projekt stworzony przez dział Google Research, który wylądował na głównym koncie wydawcy jako potężna paczka o wadze 1,13 GB. Taki rozmiar nie jest przypadkowy – aplikacja ma wbudowany lokalny model językowy Gemini Nano. Oznacza to, iż asystent potrafi przetwarzać informacje bezpośrednio na telefonie, bez konieczności łączenia się z chmurą.`
W teorii to dla potencjalnego użytkownika świetna wiadomość, bo oznacza większą prywatność i błyskawiczny czas reakcji bez pożerania pakietu danych. W ustawieniach wyciekłej aplikacji użytkownicy mogli zresztą wybrać, czy chcą korzystać wyłącznie z lokalnego modelu Nano, z zewnętrznych serwerów (oznaczonych skrótem „PI”), czy z trybu hybrydowego. Program prosił również o dostęp do ekranu i pozwalał na konfigurację dopasowania głosowego (Voice Match).
Co potrafi nowy eksperyment od Google?
Chociaż interfejs udostępnionej aplikacji był niezwykle surowy, lista ukrytych w niej „Umiejętności” (Skills) robi ogromne wrażenie. COSMO zaprojektowano tak, by działał w tle i reagował na szerszy kontekst naszych codziennych spraw. Przykładowo, jeżeli w konwersacji padnie propozycja spotkania, asystent sam zaproponuje dodanie wydarzenia do kalendarza. Z kolei wzmianka o konkretnym zdjęciu wywoła automatyczne wyszukiwanie fotografii w galerii, byśmy mogli od razu się nią podzielić, bez przerywania rozmowy.
Na tym możliwości się nie kończą. Program ma oferować między innymi:
- Funkcję Deep Research do zaawansowanego zbierania i podsumowywania wielu źródeł w jeden raport.
- Opcję Recall, która ułatwia przypominanie sobie ważnych informacji.
- Narzędzie Document Writer, które automatycznie przygotowuje dokumenty, listy i streszczenia, o których wspomnimy.
- Automatyczne tłumaczenie trudnego żargonu i podsumowywanie zakończonych konwersacji.
Przedwczesna premiera przed wielkim wydarzeniem
Wypuszczenie tak zaawansowanego, ale wciąż ewidentnie testowego narzędzia dla wszystkich użytkownika to wypadek przy pracy. Aplikacja nie była przeznaczona dla zwykłych konsumentów i zniknęła już z serwerów. Biorąc jednak pod uwagę zbliżającą się majową konferencję Google I/O 2026, możemy być pewni, iż COSMO to poligon doświadczalny. Przetestowane w nim inteligentne funkcje z dużym prawdopodobieństwem trafią niedługo do oficjalnej wersji Gemini, całkowicie redefiniując to, czego oczekujemy od telefonów.
Czy asystent AI może pogłębić kryzys psychiczny? Grok i Gemini oblewają test bezpieczeństwa, Claude stawia granice
Jeśli artykuł Wyciek prosto od Google. Asystent COSMO trafił na chwilę do sklepu Play nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu







