
Targi IFA w Berlinie widziały już niemal wszystko, ale próby przekonania branży, iż elektronika użytkowa to gałąź jesiennej mody, zawsze budzą lekki uśmiech.
Zanim jednak zepchniemy nową linię Baseusa do szuflady z przerostem marketingu nad zdrowym rozsądkiem, warto zeskrobać ten wiśniowy lakier. Pod spodem kryją się parametry zasilania, które w codziennym użytkowaniu zawstydzają konkurencję.
Hasło „All Eyes on Cherry” i bordowa kolorystyka to zręczna próba wejścia na terytorium zarezerwowane dotąd dla marek lifestyle’owych. Za estetyczną fasadą nowej kolekcji kryją się jednak konkretne rozwiązania inżynieryjne, na czele z redukcją grubości ogniw i wyjściem poza dotychczasowe ograniczenia standardu Qi.
Bateria cieńsza od telefona: PicoGo Air AM71
Większość magnetycznych powerbanków zamienia smukły telefon w niezgrabną, dwucentymetrową cegłę. W modelu PicoGo Air AM71 inżynierowie Baseusa postawili na odchudzenie konstrukcji.
Przy pojemności 5000 mAh obudowa ma zaledwie 6,9 mm grubości. Oznacza to, iż zewnętrzna bateria jest cieńsza od większości współczesnych telefonów. Sprzęt oferuje ładowanie przewodowe o mocy 22,5 W, zintegrowany, odłączany przewód USB-C oraz zaawansowany system kontroli temperatury. Wreszcie dostajemy magnetyczny bank energii, który po dopięciu do pleców telefonu bez problemu mieści się w kieszeni spodni.

25 W bez kabla i telemetria na ładowarce
Drugim kluczowym punktem jest większy model PicoGo AM52 o pojemności 10 000 mAh. Do tej pory certyfikacja Qi2 oznaczała sztywny limit 15 W przy ładowaniu bezprzewodowym. Baseus wdrożył tu specyfikację Qi2.2 z mocą magnetyczną sięgającą 25 W (oraz 45 W po kablu USB-C). jeżeli deklaracje potwierdzą się w testach, technologia bezprzewodowa przestanie być jedynie powolnym doładowywaniem w tle, a zaoferuje realną dynamikę.
Baseus PicoGo AM52 Qi2.2 – powerbank, który po prostu używasz
Z kolei na biurka trafia PicoGo Pro AH22 – zasilacz sieciowy o mocy 100 W wykonany w technologii GaN. Zamiast bezmyślnego wtłaczania watów w baterię, urządzenie wyposażono w fizyczny ekran z telemetrią ładowania oraz przełącznik trzech trybów pracy:
- maksymalnej wydajności (dla laptopów),
- trybu zoptymalizowanego,
- dedykowanego profilu ochrony żywotności ogniw.
Trzy porty obsługujące protokoły PD 3.1, QC 3.0, PPS i UFCS zapewniają do 95 W łącznej mocy przy pełnym obciążeniu.

Ekosystem zamiast przypadkowych klocków
Kolekcję uzupełniają przewody Ice Core z chipem E-Marker i oplotem nylonowym (obsługujące 100 W) oraz słuchawki Inspire XC1. Ich obecność wpisuje się w wyraźny trend tegorocznych targów w Berlinie: otwarta konstrukcja typu clip-on (open-ear) z przetwornikami wspieranymi przez Dolby Spatial Audio i redukcję szumów AI coraz śmielej wypiera tradycyjne dokanałówki.
Ruch Baseusa obnaża zmianę nawyków użytkowników. Mamy dość przypadkowych, czarnych zasilaczy kupowanych na wagę. jeżeli akcesoria i tak leżą na widoku obok komputera, mogą tworzyć spójny zestaw – pod warunkiem, iż pogoń za designem nie odbiera im ani jednego wata wydajności.
Jeśli artykuł Wiśniowy lakier i inżynieria. Baseus chowa na IFA profil 6,9 mm i 25 W pod modnym kolorem nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

3 godzin temu







