Wearables tygodnia #242 (co nowego?)

4 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #241 – Follow Me Bundle (foto: antigravity.tech)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Oura oskarża w USA Ultrahuman za naruszenia technologii w pierścieniu Ring Pro (to kolejny raz, gdy fińska marka zauważa pewne naruszania u swojego bezpośredniego konkurenta w segmencie wearable)
  • zadebiutowały Xreal Aura – pierwsze smart okulary na rynku z platformą Android XR (do grudnia za model bazowy zapłacimy taniej, bo 1099$ – normalnie headset ma kosztować 1279$)
  • zadebiutował watchOS 27.2 na kompatybilne zegarki Apple Watch (update wprowadza ulepszenia w ramach nowych rozwiązań Sztucznej Inteligencji dla asystentki Siri, ale trudno mi powiedzieć z jakimi ograniczeniami zależnie od regionu)

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [słuchawki OWS tygodnia] Samsung Galaxy Buds On
  • [słuchawki TWS] OnePlus Buds Clip z podwójnymi przetwornikami
  • [smartband tygodnia] Xiaomi Smart Band 11 w Europie
  • [słuchawki TWS] vivo Buds Ultra (ANC 60 dB) i vivo Buds Clip
  • [słuchawki TWS] Oppo Enco X4 ze strojeniem Dynaudio
  • [gamingowe słuchawki] Audio Technica ATH-M50xSTS-WL StreamSet
  • [zdrowie] Galaxy Watch i Galaxy Ring z ulepszeniem bezdechu sennego
  • [słuchawki TWS] Redmi Clip Neo – takie tańsze Xiaomi Clip-on
  • [wearables tygodnia] Rokid Glasses 2, Rokid Color i Rokid Ring

1. [słuchawki OWS tygodnia] Samsung Galaxy Buds On

Aż dziw bierze, iż Samsungowi zabrało tyle czasu wprowadzenie do oferty słuchawek OWS, czyli Open Wireless Stereo w formacie clip-on. Koreański gigant zaproponował model Galaxy Buds On na terenie własnego kraju, przynajmniej w pierwszej fazie ekspansji tego formatu. Otwarte słuchawki od Samsunga mają oczywiście znaną na rynku budowę, tj. z elastyczny, mocowaniem wokół ucha. Czy jest to eksperyment i próba oceny zainteresowania na rodzimym rynku, by potem ewentualnie wejść z gadżetem globalnie, a może po prostu konkretne strategia wydawnicza giganta z Seulu?

Galaxy Buds On (foto: Samsung Korea)

Sprawdźmy specyfikacje. Mówimy o konstrukcji bez odcinania nas od dźwięków otoczenia, czyli specyficznym, ale wygodniejszym dla ucha rozwiązaniu. Ma ono swoje wady i zalety. Samsung spróbuje „powalczyć” z zewnętrznymi hałasami mocniejszym basem z TwinBoost oraz technologiami ograniczającymi „przecieki” dźwięku w drugą stronę. Producent dostarczy też elementy znane z innych swoich wearables. Słuchawki zaoferują funkcje Galaxy AI. Marka obiecuje sterowanie skinieniem głową (nagranie w ten sposób notatki, czy odebrać połączenie).

W Korei Południowej Galaxy Buds On wyceniono na 299 tysięcy wonów. Na razie zabrakło wzmianki o dostępności w innych krajach, jak i globalnej daty realizacji modelu. Z tego co zauważyłem, słuchawki zaczęły się jednak pojawiać w katalogach wybranych państw Starego Kontynentu. Wynika z nich, iż polska cena może oscylować w granicach 900 zł (850-950 zł). Tylko czarny kolor słuchawek może potwierdzać, iż model bada zainteresowanie najniższym możliwym kosztem. EDIT: słuchawki dotarły do USA w cenie 229$. Europa dopiero na początku 2027 roku.

  • Plusy: coraz popularniejszy format OWS, ale od Samsunga
  • Minusy: jeszcze chyba bez wyceny na Europę (ale pewnie bardzo blisko)


2. [słuchawki TWS] OnePlus Buds Clip z podwójnymi przetwornikami

OnePLus Buds Clip (foto: OnePlus)

Z OnePlusem mam ten problem, iż odkąd marka zniknęła z europejskiego rynku, trudniej zajmować się jej produktami. Na szczęście o zakup tych z sekcji wearables nieco łatwiej (i mnie ryzykownie od telefonów, dla których gwarancja i serwisowanie jest zdecydowanie ważniejsze). Chińska firma przedstawiła swój pierwszy model formatu OWS (Open Wireless Stereo) – Buds Clip z Dynaudio. Słuchawki są widoczne na globalnej stronie OnePlusa, ale bez wyceny.

Co nowego w OnePlus Buds Clip? Najnowsze słuchawki są kolejnymi na rynku w zgodzie z trendem tzw. „klipsów” (choć mocowanie wyższe). Otwarta konstrukcja swoje specyficzne adekwatności, ale poszukiwane przez coraz szerszą grupę odbiorców. OnePlus proponuje w Buds Clip podwójny przetwornik (11 mm + 9 mm), podwójny DAC ze strojeniem duńskiego Dynaudio (jak Oppo należące do tej samej grupy kapitałowej), a także wsparcie kodeków LHDC 5.0 i nowszego protokołu Bluetooth 6.1. Połączenie z dwoma źródłami jednocześnie. Słuchawki stykają się z ciałem, więc wykorzystają sześć mikrofonów na bazie przewodnictwa kostnego do poprawy jakości połączeń. Na pokładzie chip AI z trybem tłumacza. Nie zabraknie funkcji zapobiegającej „wyciekom” dźwięku (Dipole Sound-Field).

  • Plusy: strojenie Dynaudio, podwójny przetwornik, wsparcie LHDC 5.0 (ale jaka jakość w OWS?)
  • Minusy: nie widzę wyceny, a globalna dostępność tylko regionalna

3. [smartband tygodnia] Xiaomi Smart Band 11 w Europie

Xiaomi Smart Band 11 (foto: Xiaomi)

Niedawno pisałem o starcie globalnej dostępności jedenastej generacji smartband od Xiaomi. Teraz chińska marka uwzględniła w niej też rynek europejski. Tracker w wybranych krajach pojawia się już w sklepach w cenie 60€ za odmianę standardową i 80€ za edycję z chipem zbliżeniowym NFC. Model dołącza do wcześniej oferowanego Smart Band 11 Active o nieco większej kopercie. Model będzie mniejszy – podobny do kilku poprzedników z zaoblonym wyświetlaczem i jak zwykle z długim czasem pracy. Wśród funkcji zestaw analiz fitness oraz bogata kolekcja pasków i opcji wykończenia.

Co nowego w Xiaomi Smart Band 11? Najnowszy smartband, który na ten moment jest oferowany tylko w Państwie Środka, ma działać aż 21 dni na jednym ładowaniu. Wyświetlacz AMOLED 1,72″ otrzymał aż 2000 nitów jasności w szczycie, co nie jest może rekordem, ale wynikiem bardzo dobrym, jak na budżetową półkę cenową. Poprzednik oferował 1500 nitów. Koperta jedenastej generacji jest smuklejsza (9,99 mm), ma wąskie obramowanie (2 mm), a w środku więcej algorytmów analizujących aktywność.

Personalizacja jak zwykle (od kilku generacji) na wysokim poziomie. Xiaomi proponuje sporo opcji. W tym roku również w wydaniu ceramicznym. Cały czas z wytrzymałością 5ATM. W ramach pomiarów w większości te same parametry: tętno, HRV, SpO2, stres, sprawy kobiece i sen. W sumie analizy ponad 150 aktywności. Sen z HRV i wsparciem AI. Cieszy obecność opcjonalnego NFC.

  • Plusy: długi czas pracy, bardzo jasny ekran, szeroka personalizacja
  • Minusy: dostępność na razie tylko w Chinach (nie wspomniano jeszcze o modelu globalnym)

4. [słuchawki TWS] vivo Buds Ultra (ANC 60 dB) i vivo Buds Clip

Oprócz globalnej premiery nowej serii flagowych Androidów od vivo, chińska marka przedstawiła też całą rodzinkę słuchawek. Obok telefonów serii X500 Pro zadebiutowały też modele słuchawek vivo Buds Ultra, nauszne Headphones Studio oraz otwarte Buds Clip. Te pierwsze już w przeglądach wearables przedstawiałem. Nie dam rady przedstawić tu ich wszystkich parametrów, więc o każdej z odmian tylko po kilka zdań. Buds Ultra wyceniono na 200€, Headphones Studio na 169€, a Buds Clip na 179€.

vivo Buds Ultra (foto: vivo)

Co nowego w sprzęcie audio od vivo? Marka przygotował klientom rozwiązania w trzech różnych kategoriach słuchawek. Flagowe TWS, czyli Buds Ultra możecie znać najlepiej, ponieważ ich możliwości już na blogu pokazywałem. Modele dysponują układem Pure Harmonic Hybrid Driver Setup, dynamicznym przetwornikiem 11 mm + drugim opracowanym wspólnie z Knowles, a także niezależny przetwornik cyfrowo-analogowy hi-Fi DAC. Do tego ANC do 60 dB, połączenie z trzema źródłami i czas pracy dochodzący do 50h. Aktywna redukcja ze wsparciem Quad-Mic Intelligent Noise Cancellation 2.0, czyli poczwórnych mikrofonów.

vivo Headphones Studio to największe z nowych słuchawek. Wyposażone w przestrzenne audio Cinematic Spatial Audio i lekką konstrukcję. Vivo zauważyło, iż to ich pierwsze nauszne słuchawki w ofercie na Stary Kontynent. Muszle wyposażono w dynamiczne membrany o średnicy 40 mm. Aktywne redukowanie szumów dochodzi to do aż 58 dB. Parowanie również z trzema urządzeniami, a czas pracy na jednym ładowaniu choćby z 75h. Buds Clip to z kolei typowe OWS, czyli otwarte „klipsy” na małżowinę uszną. Są to pierwsze modele tej konstrukcji marki vivo (jak zresztą u większości rywali, bo to stosunkowo świeża odmiana bezprzewodowych słuchawek). Marka oferuje w nich dynamiczny przetwornik z podwójnym magnesem o średnicy 12 mm i kilka trybów pracy: Balanced, Vocal Enhancement i Leakage Prevention. Czas pracy określono na 42h, a łączność z urządzeniami choćby do trzech sztuk (jak dwie pozostałe propozycje).

  • Plusy: trzy różnorodne odmiany o flagowych specyfikacjach
  • Minusy: wstrzymują się z krytyką

5. [słuchawki TWS] Oppo Enco X4 ze strojeniem Dynaudio

Oppo Enco X4 (foto: Oppo)

Niedawno Oppo wprowadziło na rynek globalny swoje flagowe Androidy (serię Find X10), a wraz z nimi do Europy trafiły też nowe słuchawki klasy True Wireless Stereo – model Enco X4 z rozwiązaniami Dynaudio. Słuchawki mają klasyczny format z wkładkami i sporo standardów wyższej jakości. Cena stosunkowo wysoka, bo na poziomie ok. 220€, ale parametry idą w parzę z wyceną. Śmiem choćby twierdzić, iż wycena przy tych parametrach jest wręcz atrakcyjna.

Co nowego w Oppo Enco X4? Oppo stawia na podwójne przetworniki oraz strojenie Dynaaudio. Połączono głośniczek 11 mm (dla niskich tonów) i 6 mm z membraną planarną. Do tego z podwójnym DAC, więc w synergii na pewno z większymi detalami. Dzięki wsparciu LHDC Lossless uda się odpalić muzykę wyższej jakości. Ważne jednak, by słuchawki były sparowane z kompatybilnym telefonem (obsługującym odpowiednie standardy). Dano oczywiście przykład Find X10, z którym możliwe jest audio 24 bit/48 kHz i transfer danych do 2,3 Mb/s. Enco X4 dysponują też Hi-Res Audio Wireless.

Aktywna (i adaptacyjna) redukcja szumów (ANC) wykorzystuje potrójne mikrofony i NPU z algorytmami AI, które analizują otoczenie i dostosowują dynamicznie tłumienie hałasów. Oppo chwali się, iż ANC ma być efektywniejsze względem poprzednika o choćby 100%! W opisie zauważyłem też wspomaganie komunikacji głosowej rozwiązaniami AI Clear Call. Producent zapewni też AI Live Translation, ale tylko z ColorOS 15.0.1 lub nowszym, a także Gemini na frazę „Hej Google”. Doceniam jeszcze nagrywanie Clear Audio Recording z technologią Dolby, nagrywanie stereo, protokół łączności Bluetooth 6.1 i parowanie z dwoma urządzeniami jednocześnie. Czas pracy określono na 53h, ale razem z etui i bez AND. Jedno ładowanie w tym trybie ma wystarczyć na choćby 13h.

  • Plusy: flagowe parametry i stosunkowo atrakcyjna wycena (jak na parametry)
  • Minusy: pełne parametry tylko z kompatybilnym telefonem

6. [gamingowe słuchawki] Audio Technica ATH-M50xSTS-WL StreamSet

Odsapnijmy chwilkę od mniejszych słuchawek i zerknijmy na nowe, studyjne ATH-M50xSTS-WL StreamSet od marki Audio-Technica. Producent znany z jakościowego sprzętu muzycznego proponuje bezprzewodowy wariant rozwiązań do odsłuchu studyjnego. To pierwszy taki w serii StreamSet. Został zaprojektowany z myślą o najbardziej wymagających graczach i twórcach internetowych, a ten segment z kwartału na kwartał rośnie. W jednostce wykorzystano doświadczenie zebrane w ATH-M50x i modelach z mikrofonami – linią AT20. Model z dopiskiem WL wyceniono na 300$.

Co nowego w ATH-M50xSTS-WL? Chyba jasnym jest, iż headset bazuje na łączności 2,4 GHz (przez dongle), by zminimalizować opóźnienie i synchronizację. Muszle otrzymały 45-milimetrowe przetworniki, magnesy neodymowe i cewki CCAW. Konstrukcja ma gwarantować wyższą szczegółowość dźwięku i precyzję w niskich tonach. Mikrofon jest pojemnościowy. Zbiera dźwięk od frontu. Ma też adaptacyjną redukcję szumów. Czas pracy określono na 24h. Widzę, iż marka zadbała też o komfort użytkowania dwoma kompletami nauszników. Jeden jest siateczkowy (przewiew dla graczy przy dłuższych sesjach), a drugi skóropodobny (wydaje się, iż muzyczny).

  • Plusy: łączność 2,4 GHz, czyli przeznaczenie głównie pod PC/konsole
  • Minusy: nie widzę opcjonalnego Bluetooth

7. [zdrowie] Galaxy Watch i Galaxy Ring z ulepszeniem bezdechu sennego

Galaxy Watch9 i Watch Ultra2

Samsung udoskonala algorytmy detekcji różnych biomarkerów, które można zebrać z poziomu naszego ciała przy użyciu ich wearables. Zegarki Galaxy Watch i pierścienie Galaxy Ring mogą niedługo zyskać kolejne poprawki. Tym razem w ramach wykrywania bezdechu sennego. Naręczne urządzenia koreańskiej marki już potrafią takie rzeczy (i to z globalną dostępnością, bo w 84 krajach), ale producent proponuje ich upgrade. Pakiet zmian otrzymał już potwierdzenie od amerykańskiego FDA i koreańskiego MFDS, czyli tamtejszych urzędów regulujących sprawy związane z żywnością i lekami.

Co ulepszono w detekcji bezdechu? Samsung usprawnił wykrywanie zaburzenia sennego o algorytmy AI. Wearables marki już nie tylko je wykryją, ale zliczą też ilość zdarzeń na godzinę, dzięki czemu sklasyfikują ocenę ryzyka. Urządzenia w apce Samsung Health mają wskazać, czy bezdech jest łagodny, sporadyczny, czy częsty. Potrzebny będzie zapis przynajmniej dwóch „sesji” po pięć godzin w przeciągu 10 dni. W Korei aktualizacja będzie udostępniana od listopada. Najpierw dla najnowszych Galaxy Watch Ultra2 i Galaxy Watch9 oraz pierścienia Galaxy Ring. Potem dołączą do nich Galaxy Watch7 i 8 (z Wear OS 7.0 lub nowszym na pokładzie). Galaxy Watch od czwartej do szóstej generacji będą oferować tylko dotychczasowe wykrywanie sytuacji. Jeszcze nie znalazłem informacji, kiedy te funkcje dotrą do europejskich.

  • Plusy: ulepszenia detekcji bezdechu o możliwości AI
  • Minusy: rynek europejski czeka pewnie na zatwierdzenie

8. [słuchawki TWS] Redmi Clip Neo – takie tańsze Xiaomi Clip-on

Redmi Clip Neo (foto: mi.com)

Ależ w tym przeglądzie wyjątkowo dużo słuchawek. Ostatnio model, który chciałbym w zestawieniu przytoczyć jest ten od Xiaomi, a konkretnie od Redmi. Obie wymienione marki dysponują teraz swoimi odmianami otwartych słuchawek typu klips. Redmi Clip Neo pokazane przy okazji serii K100 (na razie w Chinach) są tańszymi odpowiednikami Xiaomi Clip-on debiutującymi w maju wraz z Xiaomi 17 Max. Cena na poziomie 400 juanów to w bezpośrednim przewalutowaniu jakieś 60$ – aż dwa razy taniej od modelu Xiaomi.

Co nowego w Redmi Clip Neo? W zasadzie nic, poza tym, iż to nowy format w ofercie marki. Bazuje on na tej samej koncepcji, co cała konkurencja. Słuchawki obsadzamy na uchu, a konstrukcja nie odcina nas od warunków otoczenia. Clip Neo oferują 12-milimetrowe przetworniki i diamentowe pokrycie membrany, by przyspieszyć reakcje impulsów. Mikrofony otrzymały redukcję szumów z AI dla połączeń telefonicznych, a w aplikacji widzę 10-kanałowy EQ z czterema gotowymi presetami. Czas pracy na jednym ładowaniu określono na 7h i 32h łącznie z etui. Oczywiście nie zabraknie trybu multipoint. Obsługa przyciskami, więc powinna być wygodna.

  • Plusy: przystępniejsze cenowo od Xiaomi
  • Minusy: na razie tylko rynek chiński

9. [wearables tygodnia] Rokid Glasses 2, Rokid Color i Rokid Ring

Mamy pierwsze zapowiedzi nowości na styczniowe targi CES w Las Vegas (w Chinach z dostępnością jeszcze w tym roku). Rokid jest jedną z pierwszych marek, która już zwiastuje ofertę sprzętu do demonstracji na Consumer Electronics Show. W ramach prezentacji pojawią się: okulary Rokid Glasses 2 i Rokid Color oraz pierścień do sterowania Rokid Ring. Ten pierwszy headset zyska ulepszenia, a w drugim zobaczymy kolorowy ekran (to rywal dla Meta z wyświetlaczem). Obrączka ma z kolei wspomóc kontrolę gadżetu gestowym systemem obsługi.

Rokid Glasses 2 (foto: rokid.com)
Rokid Ring (foto: rokid.com)

Co nowego od Rokid? Po kolei o każdym nowym modelu. Druga generacja Glasses to okulary z monochromatycznym panelem i opcjami pod najnowszej rozwiązania AI. Color, jak sama nazwa wskazuje, z wyświetlaczem w pełnym kolorze dla efektowniejszego korzystania z contentu przed okiem. Glasses 2 odświeżono stylistycznie i konstrukcyjnie. Mają wygodniejsze noski i szersze rozkładanie zauszników. Ekran MicroLED z jasnością 1500 nitów i szczelnością IPX4. Snapdragon AR1+, 2 GB RAM i 32 GB powinny wystarczyć do obsługi aplikacji AI. Do tego kamerka 12 mega (z 4K/30fps) oraz dźwięku z Dolby Audio. Nasłuch komend i połączenia przy użyciu aż czterech mikrofonów. Nie znam czasu pracy, ale bateria jest większa od poprzednika. Cena startuje od 3700 juanów (ok. 550$).

Rokid Color otrzymały panele MicroLED z pokryciem SRGB, a także kontrolę przy użyciu dotyku, głosu oraz ze wsparciem śledzenia oczu. Oprócz nich możliwość wspomagania kontroli przy użyciu pierścienia Rokid Ring – sporego, bo z dodatkowym modułem. Pierścień ma rodzaj „gładzika” z gestami do nawigacji, a choćby grania. Oprócz tego posłuży jako tracker aktywności (z całkiem bogatym zestawem analiz: pracy serca, SpO2, temperatury skóry, analizami snu i licznikiem kalorii). Rokid Color wyceniono na 5000 juanów (ok. 750$).

  • Plusy: ulepszenia odmiany mono i nowa, kolorowa edycja z pierścieniem
  • Minusy: na globalne jednostki przyjdzie poczekać do 2027 roku

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4

Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału