Wearables tygodnia #231 (co nowego?)

1 tydzień temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #230 – CMF Clip Pro (foto: CMF)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Meta wydłużyło nagrywanie swoimi smart okularami do 5 minut (wcześniej 3 minuty)
  • w ciągu kolejnych miesięcy po debiucie składanego iPhone’a Ultra możliwa premiera innych urządzeń z linii Ultra (słuchawek AirPods z kamerkami IR dla Siri z Visual Intelligence) | wg Marka Gurmana
  • przyszłe Apple Watche mogę otrzymać nowe odmiany kolorystyczne, ceramiczną kopertę, a także edycję bez ekranu (do lepszej rywalizacji z trackerami fitness) | wg Marka Gurmana z Bloomberga
  • Anglia i Walia zakazały użytku okularów Meta Glasses na salach sądowych (na wzór zwykłych kamer)
  • Samsung otrzymał w USA certyfikacje dla trybu aparatu słuchowego dla słuchawek Galaxy Buds 3 Pro i Galaxy Buds 4 Pro (prawdopodobnie opcje te dotrą też do innych regionów na świecie)

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [testy] CMF Clip Pro w OWS i Nothing Ear (3a) w TWS
  • [smartwatch tygodnia] Google Pixel Watch 5 z Wear OS 7
  • [Health & Fitness] Pixel Watch 5 z Health Guardian
  • [tracker] Google Pixel Tag – pierwszy lokalizator marki
  • [aktualizacja funkcji] Google Pixel Buds Pro 2 z updatem
  • [hybrydowy smartwatch] Casio F-B100W-1AJF z trackerem aktywności
  • [TWS] Tecno Pova AI Buds Pro z Quick Note i AI (Indie)

1. [testy] CMF Clip Pro w OWS i Nothing Ear (3a) w TWS

W ubiegłym tygodniu zwiastowałem analizy najnowszych słuchawek CMF, ale to nie jedyne nowe modele w prawdziwie bezprzewodowym formacie od Nothing, które mam aktualnie na testach. Obok Clip Pro będę oceniał też Ear (3a). Obie propozycje zasiliły ofertę londyńskiej marki w mniej więcej podobnym czasie. Obie są przedstawicielami mniejszych odmian Bluetooth, ale w zupełnie innym formacie. Te pierwsze są otwarte i odmiennie noszone. Te drugie to przedstawiciele najpopularniejszej podgrupy, która w tej chwili dominuje w segmencie audio.

Oba modele są pierwszymi od Nothing i CMF (submarka producenta w ramach przystępniejszych cenowo urządzeń), więc jest to dla mnie przy okazji przywitanie się ze słuchawkami producenta. Warto przypomnieć, iż właśnie od słuchawek Nothing rozpoczynał budowanie swojego rozpoznawalnego już brandu. CMF Clip Pro to model ze świeżej jeszcze kategorii OWS (Open Wireless Stereo), natomiast Nothing Ear (3a) to klasyczny TWS (True Wireless Stereo). Każdy z modeli będę analizował z nieco innym podejściem, bo już dostrzegłem istotne różnice, które dzielą oba urządzenia. Te pierwsze służą mi do codziennego użytkowania social mediów, połączeń telefonicznych i nauki języków. Te drugie głównie w celach muzycznych. Otwarta konstrukcja jest wygodniejsza i nie odcina od otoczenia, natomiast zamknięta poprawia adekwatności audio, czego oczekuję w trybie muzycznym. Nie umiem słuchać muzyki byle leciała w tle, więc format open-ear mi tu po prostu nie leży – niezależnie od producenta.

Najważniejsze specyfikacje słuchawek CMF Clip Pro:

  • format: OWS (Open Wireless Stereo), czyli otwarta konstrukcja
  • sposób noszenia: słuchawka wokół małżowiny (nie odcinające dźwięków otoczenia)
  • przetworniki: dynamiczne 10,8 mm z „Ultra Bass Technology”
  • kodeki audio: AAC, SBC i LDAC (wyższej jakości)
  • mikrofony: 4 (po dwa na stronę) z Clear Voice Technology
  • łączność: Bluetooth 5.4 z Multipoint (połączenie z dwoma źródłami) i Google Fast Pair, Microsoft Swift Pair
  • sterowanie: przyciski w obu słuchawkach i etui
  • funkcje specjalne: obrotowy regulator Smart Dial z przyciskiem w etui i tryb wycieku dźwięku
  • apka: Nothing X dla iOS i Androida z wielokanałowym korektorem EQ
  • czas pracy: do 10h, a łącznie z etui 32,5h
  • szybkie ładowanie – 4 godziny słuchania już po 10 minutach ładowania
  • szczelność zgodna z normą IP54 (etui IPX2)
  • kolory: biały, czarny i pomarańczowy
  • cena słuchawek: 339 zł (79$, 79£, 79€)

Najważniejsze specyfikacje słuchawek Nothing Ear (3a):

  • format: TWS (True Wireless Stereo), czyli zamknięta konstrukcja z wkładkami (do XS)
  • sposób noszenia: słuchawka dokanałowe (odcinające do hałasów otoczenie)
  • przetworniki: dynamiczne 12 mm
  • kodeki audio: SBC, AAC oraz LDAC (wyższej rozdzielczości)
  • mikrofony: 6 MEMS (po trzy na stronę) z aktywną redukcją szumów i
  • łączność: Bluetooth 6.0 z Multipoint (połączenie z dwoma źródłami) i Google Fast Pair
  • sterowanie: dotykowy panel z uszczypnięciami (z konfigurowaniem w apce)
  • tryby: ANC (wyciszanie), Spatial Audio (przestrzenny) i Transparentny
  • funkcje specjalne: Audio Snapshot, czyli notatki audio (32 MB pamięci)
  • apka: Nothing X dla iOS i Androida z 8-kanałowym korektorem EQ
  • czas pracy: do 10h bez ANC i 6h z ANC do 45dB, a łącznie z etui do 2542h
  • szybkie ładowanie – godzina słuchania już po 5 minutach ładowania
  • szczelność zgodna z normą IP54
  • kolory: biały, czarny, żółty i różowy
  • cena słuchawek: 449 zł (99$, 99£ lub 99€)

2. [smartwatch tygodnia] Google Pixel Watch 5 z Wear OS 7

To już piąta generacja Pixel Watchy od Google. Całe szczęście (dla fanów minimalistycznego designu) – cały czas w znajomym i lubianym formacie. W najnowszej odsłonie duetu zegarków odświeżono część podzespołów, ale bez szaleństw. Znacznie większą uwagę skupiono na aktualizacji oprogramowania. Najnowszy Wear OS 7 dostarczy użytkownikom naręcznego gadżetu więcej opcji asystenta z rozwiązaniami Gemini Intelligence.

Pixel Watch 5 będzie dostępny w tych samych dwóch wielkościach, ale z nieco większymi bateriami oraz przestrzeniami na dane (z 32 na 64 GB). Na pokładzie przez cały czas Snapdragona Wear W5 Gen 2, ale Advanced (przyspieszający wydajność o 20%). przez cały czas z chipem NFC, UWB oraz szczelnością IP68 i 5ATM. Odświeżono ofertę opcji kolorystycznych pasków. Wearables będą proponowane w kilka wariacjach wykończenia: czarny mat, srebrny połysk, satynowy piryt (z oliwkowym paskiem) i szampańskie złoto (z morelowym paskiem). Ten ostatni wyłącznie w mniejszej, bardziej kobiecej opcji.

Największą nowością jest Gemini w trybie offline dla wybranych działań oraz monitorowanie zmian w ciśnieniu krwi oraz insulinoporności. Precyzyjniejsza będzie lokalizacja GPS, analizy snu, a Gemini Intelligence zaproponuje bardziej „osobistego i proaktywnego” asystenta AI.

  • Plusy: monitorowanie zmian ciśnienia i insulinooporności, Gemini on-device i Gemini Intelligence
  • Minusy: stosunkowo niewielkie zmiany hardware’owe (choć jest podkręcony chipset)

3. [Health & Fitness] Pixel Watch 5 z Health Guardian

Najnowsze smart zegarki Pixel Watch nie przeszły może wielkich zmian hardware’owych, ale w ich piątej generacji Google dostarczyło kilka nowych funkcji zdrowotnych, których poprzednik nie posiadał. Zeszłoroczna propozycja pod względem możliwości Health & Fitness prezentowała się bardzo dobrze (sam z niej korzystam – ostatnio z analizami trenera AI). Ta najnowsza jeszcze wszystko wzbogaciła. Nowy pakiet Health Guardian rozwinie analizy pomiarów o wspomniany już powyżej monitoring poziomu ciśnienia, insulinooporności, ale też dodatkowe odczyty pracy serca i jakości wypoczynku.

Google Health Guardian Pixel Watch (na bazie obrazków Google)

Co nowego w ramach Health Guardian? Zanim krótko sprecyzuję, jak wymienione przed chwilą opcje działają, przypomnę, co już wcześniej potrafił Pixel Watch. Czwarta generacja proponowała pomiary EKG, SpO2, temperaturę skóry i cEDA, ale też Loss of Pulse Detection, czyli pilnowanie tętna. Pixel Watch 5 poszerza ten zacny zestaw o nowe elementy. Google promuje je jako „inteligentne wsparcie dla Twojego zdrowia”.

Nie wszystkie te funkcje będą dostępne na start. Monitorowanie związanie z ciśnieniem i insulinopornością dotrze też do Pixel Watchy 3 i 4 oraz trackera Fitbit Air jeszcze tej jesieni. Detekcja oddechu pojawi się też na Pixel Watchach 4. Cieszy zatem, iż część nowości Health Guardian zostanie zaproponowanych na poprzednich zegarkach Google.

  • Breathing Emergency Detection (monitorowanie gwałtownych ubytków w nasyceniu krwi tlenem – pierwsze takie funkcje w wearables na terenie Europy). Dane na bazie PPG, akcelerometrów i barometru. Z alarmowaniem pomocy w razie wystąpienia złych wyników. Algorytmy uwzględniają modele z AI.
  • Sleep Breathing Quality, Bedtime Automations oraz Smart Wake Alarms w ramach rozbudowy funkcji analizy snu (o 15% dokładniejsze rozpoznawanie faz snu oraz monitorowanie pracy serca i ruchliwości na pół godziny przed budzikiem, by wybudzić w lżejszej, zdrowszej dla organizmu fazie).
  • śledzenie trendów ciśnienia krwi (wyraźne zmiany, które mogą zasygnalizować potencjalne problemy na bazie algorytmu w odniesieniu do odczytu z początku miesiąca). To odmienne podejście od Galaxy Watchów, które kalibruje się na bazie pomiarów z normalnego ciśnieniomierza.
  • monitorowanie zmian insulinoporności w czasie (wskaźnik może pokazać zmiany w porównaniu z poprzednimi miesiącami). Podobnie do trendów z ciśnienia, przy insulinooporności też otrzymamy comiesięczne raporty z wynikami. Algorytmy oczywiście z AI. Mają pasywnie pomóc w ocenie metabolizmu. Nie jest to może glukometr, ale jakiś rodzaj sygnalizatora.

Zakładam oczywiście, iż w temacie biorą udział rozwiązania Gemini Intelligence w ramach Google Health z nowym trenerem AI (choć tutaj już w ramach opłat za dodatkowe opcje Premium). Powyższe opcje mają pomóc sygnalizować zmiany, by w razie zmian zachęcić użytkownika zegarka do poprawy (lub badań).


4. [tracker] Google Pixel Tag – pierwszy lokalizator marki

Google Pixel Tag (foto: Google)

Całkowitą nowością w ofercie Google jest ich pierwszy lokalizator – Pixel Tag. To oczywiście tracker, który ma swoja ofertą rywalizować z AirTagiem od Apple, czy Galaxy Tagiem od Samsunga. EDIT: początkowo nie widziałem Taga w polskiej ofercie, ale jednak jest!

Niewielki „znacznik” współpracuje oczywiście z siecią Android Find Hub. Może być wyzwalany przez zegarek Pixel Watch, ale też komendę Gemini w słuchawkach Pixel Buds. Dźwiękowo ułatwi lokalizowanie zguby (Bluetooth Channel Sounding), natomiast poza Bluetooth 6.0 pozostało precyzyjniejsze UWB (chip Ultra Wide Band). Pixel Tag ma działać około roku na jednej baterii.

Cena Pixel Tag: 149 zł za sztukę (lub 499 zł za czteropak)

  • Plusy: wszystkie standardy łączności (+ Android Find Hub)
  • Minusy: przydałoby się trochę akcesoriów do wygodnego mocowania/noszenia/przypinania trackera

5. [aktualizacja funkcji] Google Pixel Buds Pro 2 z updatem

Szałwiowe Pixel Buds Pro (foto: Google)

Spodziewałem się odświeżenia słuchawek TWS z linii Pixel Buds w wersji Pro, ale Google zdecydowało się jedynie na aktualizację funkcji oraz dodanie nowej opcji kolorystycznej urządzenia. Flagowe TWS sprzed dwóch lat otrzymały szałwiowy wariant (tudzież określany oliwkowym) i update aktywnej redukcji szumów. Nowy firmware dotrze do wearable dopiero we wrześniu. Ma ulepszyć jakość tłumienia ANC.

Oprócz tego Google obiecuje kontroler ustawień audio słuchawek przy użycia asystenta Gemini. Wystarczyć ma komenda, np. “Hey Google, turn up the bass” (zakładam, iż zadziała też po polsku, ale przykład skopiowałem z przekazu prasowego). Nowością w oprogramowaniu będzie też automatyczne wyłączanie dźwięku po wykryciu snu (tu we współpracy z zegarkami Pixel Watch po synchronizacji kont). W trybie snu zablokowana zostanie też dotykowa kontrola oraz powiadomienia docierające do słuchawek. Upgrade przeszedł też tryb tłumaczeń na żywo. Słuchawki aktywujemy w ramach nasłuchu językowego dla ponad 70 języków bez dotykania telefona. Ekran telefonu będzie jednak ważny, bo od razu pokaże zwrotne tłumaczenia dla drugiej strony komunikacji.

Cena Pixel Buds Pro 2: 1149 zł

  • Plusy: miło, iż Google rozwinęło zakres funkcji słuchawek
  • Minusy: szkoda, iż nie zdecydowano się zaoferować nowej generacji TWS

6. [hybrydowy smartwatch] Casio F-B100W-1AJF z trackerem aktywności

Nie ma chyba na rynku drugiego tak rozpoznawalnego zegarka, jak Casio F-91W. Jest produkowany przez japońską firmę od 1989 roku i można go chyba choćby kupić i dziś. To naręczne urządzenie było choćby elementem timera dla ładunków wybuchowych, stając się tym samym (niecelowo) symbolem działań terrorystycznych. Model ten sprzedał się globalnie w ponad stu milionach sztuk. Teraz ten kwarcowy gadżet otrzymał nowocześniejsza odmianę w postaci edycji F-B100W-1AJF. Ma w kopercie wbudowany tracker fitness.

Casio F-B100W-1AJF (foto: casio.com/jp)

Co nowego w Casio F-B100W-1AJF? Pakiet dawnych funkcji i podświetlenie przez cały czas są obecne, ale teraz oprócz kalendarza, alarmu i budzika znalazły się też pomiary aktywności. Podstawowe, ale w ramach najważniejszych standardów. Mowa o krokomierzu i spalonych kaloriach. Wciąż na tej samej bateryjce CR2016. Łączność Bluetooth pozwoli przetransferować odczyty na telefon, a połączenie z nim utrzyma aktualną godzinę. Pakiet pomiarów nie jest specjalnie imponujący, a znacznie ciekawsze pod względem analizowania aktywności będą smart zegarki i/lub smartbandy, ale żaden z nich nie ma klimatu Casio. Producent dołożył też w zegarku więcej alarmów (pięć zamiast tylko jednego i 200 punktów stopera). Casio F-B100W-1AJF jest dostępny na razie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie kosztuje 8800 jenów (to ok. 90$). Jest proponowany w trzech opcjach kolorystycznych.

  • Plusy: kultowy design Casio wzbogacony o tracker fitness
  • Minusy: ultra prosty pakiet pomiarów aktywności

7. [TWS] Tecno Pova AI Buds Pro z Quick Note i AI (Indie)

Słuchawek klasy TWS jest tak dużo, iż producenci starają się uwzględniać w ich zasobach nowe funkcje. W ostatnich trendach są tryby tłumaczeń na żywo, dostęp do asystentów i funkcji AI, a także podsumowywanie nagrań prze mikrofon. Marka Tecno przedstawiła w Indiach swoje nowe słuchawki Pova AI Buds Pro, w który te elementy uwzględniono. Na razie propozycja będzie dostępna wyłącznie lokalnie, ale z czasem na pewno dotrze na inne rynki.

Tecno Pova AI Buds Pro (foto: tecno-mobile.com/in)

Co nowego w Pova AI Buds Pro? Głównym elementem nowych słuchawek ma być integracja z modelami Sztucznej Inteligencji. Widać to zresztą po nazwie, w której uwzględniono skrót AI. Nowe True Wireless Stereo posiadają funkcje transkrypcji mowy na tekst, podsumowanie spotkań, a także tłumacza real time w zakresie aż 78 języków (w tak dużej bazie na pewno jest też nasz język).

Etui dla słuchawek posiada przycisk Quick Note, który nagrywa zapis lokalnie przez choćby cztery godziny. Specyfikacje słuchawek są niezłe. Jest poczwórny mikrofon, który bierze udział w aktywnej redukcji szumów Hybrid Active Noise Cancellation. Ma ona zbijać hałasy do 48dB. Producent gwarantuje też wsparcie Hi-Res Audio i kodeków LHDC, połączenie z dwoma źródłami i łączny czas na poziomie 40 godzin. Cieszy tryb bezprzewodowego ładowania transporterka, choć ładowarkę indukcyjną trzeba dokupić. Cenę określono na ok. 15 tys. rupii, czyli trochę ponad 150$.

  • Plusy: kierunek AI i niezłe specyfikacje (zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę)
  • Minusy: model jeszcze bez globalnej dostępności

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4

Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału