Wearables tygodnia #209 (co nowego?)

4 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #208 – Nothing Headphone (a)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Galaxy Watch Ultra 2 może być jednym z pierwszych z nowym Snapdragonem Wear Elite
  • w tym roku Apple może wprowadzić choćby trzy urządzenia z dopiskiem Ultra (wśród nich mają być słuchawki AirPods). W ten sposób poprawiona ma być oferta z najwyższej półki marki | wg Marka Gurmana
  • w Polsce zadebiutowały słuchawki Nothing Phone (4a)
  • pojawił się chiński zwiastun Oppo Watch X3, który w globalnie może być znany OnePlus Watch 4
  • 19 marca w Indiach zadebiutują słuchawki TWS OnePlus Nord Buds 4 Pro z LDAC i tytanowymi przetwornikami 12 mm
  • w drugim kwartale może zadebiutować Uuawei Watch D3 z nieinwazyjnym pomiarem glukozy we krwi | wg Focal Digital

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [testy] ładowanie i czas pracy Pixel Watcha 4
  • Huawei Watch Ultimate 2 Green Edition – kolejna luksusowa odmiana zegarka
  • [crowdfunding] okulary Vizo Z1 Pro ze streamingiem Steam VR
  • Taya Necklace – nasłuch z AI do notatek w smart biżuterii
  • Suunto Vertical 2 Titanium Limited Edition na 90-leci marki
  • Wheelchair Mode – update dla wybranych smart zegarków Huawei

1. [testy] ładowanie i czas pracy Pixel Watcha 4

Kilka tygodni ze smartwatchem na nadgarstku to wystarczający okres na sprawdzenie jego czasu pracy. Pixel Watcha 4 noszę na ręce już od początku lutego, więc mogę już śmiało wypowiedzieć się na temat jego działania na jednym ładowaniu. Co prawda, jeszcze bez włączania w to pełnego obciążenia treningowego, ale i taka analiza dla wielu potencjalnych klientów jest warta uwagi (nie wszyscy kupują zegarek do monitorowania aktywności). Od czwartej generacji Google proponuje kolejny upgrade w ramach długości działania urządzenia. W porównaniu do moich wcześniejszych doświadczeń z zegarkami Wear OS jest faktycznie lepiej. Dość podobnie do Galaxy Watchów od Samsunga.

Czas pracy każdego wearable to jedna z ważniejszych kwestii. Po wielu ostatnich aktualizacjach zegarki Wear OS działają już dłużej, choć wciąż nie do końca na tym poziomie, którego większość z nas oczekuje. Użytkownicy, którzy orientują się, jak zaawansowany system noszą w takich gadżetach na ręce, patrzą na czas działania ich urządzenia nieco łaskawiej. Google obiecało w Pixel Watchach 4 kolejne poprawki i optymalizacje w obrębie akumulatorka. Zegarek ma nowe złącze (boczne), szybsze ładowanie i nieco dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu.

Nowy moduł ładujący wymusił przeprojektowanie ładowarki. W trakcie zadokowania smartwatch wygląda estetycznie, ale nie uda się go uzupełnić jakimś bezprzewodowym bankiem energii bez tego akcesorium. Bardzo możliwe (choć nie jestem pewien), iż przeprojektowana koperta może mieć związek z europejskimi regulacjami związanymi z łatwiejszą naprawialnością elektroniki, m.in. w ramach wymiany baterii. Nowy Pixel Watch 4 otrzymał od serwisu iFixit wysoką ocenę łatwości w naprawie z 9/10 (wyróżniono łatwość wymiany akumulatorka).

Nowe, boczne ładowanie w Pixel Watchu 4.

Oszczędniejszy Snapdragon i optymalizacja Wear OS 6

Nie zestawię czwartej generacji z poprzednią, bo tej drugiej nie miałem. Przewertowałem jednak oceny wcześniejszego modelu i raczej nie wyróżniał się większymi poprawami w czasie działania gadżetu. W Pixel Watchu 4 zastosowano jednak oszczędniejszy (i mocniejszy) układ Qualcomm Snapdragon W5 Gen 2, no i lepsze jego wykorzystanie przez optymalizację Wear OS 6.0. Oba te elementy mają wpływ na wydłużenie czasu działania. Nie jakiegoś nadzwyczajnego, ale zauważalnego (w zestawieniach benchmarkowych). Zauważę tutaj jeszcze, iż Google stara się poprawiać temat czasu działania na jednym ładowaniu z generacji na generację. W aktualnej generacji przekonuje, iż efektem ma być wydłużenie pracy choćby o 25%. Pewnie w laboratoryjnych warunkach lub przy jakimś bardzo ogólnym użytkowaniu, ale to zawsze jakiś konkret.

Pixel Watch 4 ma większe baterie i szybsze ładowanie

Nie bez znaczenia w ramach wydłużenia czasu działania Pixel Watcha 4 ma jego pojemniejszy akumulatorek. Google powiększyło baterie obu wersji swoich Pixeli. Ten większy (45 mm), który ja testuję, ma 459 mAh, czyli o 39 mAh więcej niż wcześniejszy wariant (w modelu 41 mm dodano 20 mAh, co dało 327 mAh). Według specyfikacji podawanych na stronie producenta, te baterie mają dać choćby 40 godzin funkcjonowania urządzenia na jednym ładowaniu. Nie liczyłem nigdy ze stoperem, ale mniej więcej by się zgadzało. Podłączałem Pixela do nowego Quick Charge Dock co ok. jeden i 3/4 dnia. Średnio co półtora z uwagi na rutynę i możliwości. Dodam tu, iż korzystam oczywiście z trybu Always-On Display, bo bez niego smart zegarka sobie nie wyobrażam. Co prawda, wybrałem tarczkę w ciemnym motywie, a on sprzyja oszczędzaniu energii z uwagi na brak świecenia panelu OLED przy czarnym kolorze.

Ładowanie Pixel Watch 4 od 24% do 90% w ok. 20 minut.

BTW: Chciałem zrobić dobry time-lapse i w opcjach programisty ustawiłem żeby nie wygaszało ekranu w trakcie ładowania, ale Wear OS i tak robi po swojemu… (stąd paluch wybudzający na niektórych klatkach). pic.twitter.com/M7dOA8tVy6

— Smartniej (@smartniej) March 15, 2026

Apropos Quick Charge Dock. To właśnie nowa ładowarka przyspieszyła ładowanie. Ma tempo! Zrobiłem próbę nagraniową i zrobiłem time-lapse’a, w którym widać, iż od 24 do 90% bateria Pixel Watcha 4 naładowała się w ok. 21 minut! choćby jeżeli zegarek nie działa tak długo, jak konkurencyjne propozycje, to odstawienie go do ładowania zajmuje chwilkę. Marka podaje, iż od 0 do 50% bateria uzupełni się w kwadrans. To generalnie o 25% szybciej od Pixel Watcha 3. Boczne złącze nie jest może jakieś estetyczne, ale nie rzuca się specjalnie w oczy, a daje konkretną korzyść przy ładowaniu. Ten kompromis można przeboleć.

Trochę brakuje mi sugestii o doładowaniu baterii przed pójściem spać, co robi mój Apple Watch. Takie przypomnienia są dla użytkowników zegarków praktyczną funkcją. To jednak kwestia softu, więc do adaptacji. Ogólny czas działania Pixel Watcha czwartej generacji oceniam bardzo dobrze. Oczywiście biorąc pod uwagę zakres funkcji, które są w Wear OS dostępne. jeżeli szukacie smart zegarka, który działa tydzień, to znajdziecie go bez trudu, ale bez tylu rozwiązań na pokładzie, co w systemie Google. Pod tym względem stosunek możliwości do czasu pracy jest optymalny, choć warty kolejnych usprawnień.

Sprawdź mój test Google Pixel Watch 4


2. Huawei Watch Ultimate 2 Green Edition – kolejna luksusowa odmiana zegarka

Huawei jest drugą po Apple marką w segmencie urządzeń wearables. Oferta ubieralnej elektroniki chińskiego producenta jest znacznie szersza od tej z Cupertino. Są tam smartbandy, typowo sportowe zegarki, ale też modele stricte zdrowotne, no i smartwatche typowo flagowe. W luksusowej sekcji proponowane są drogie odmiany Ultimate z specjalnych edycjach. Najnowsza to Green Edition, czyli w zieleni. Specyfikacje naręcznego modelu są te same. Zaoferowano po prostu inne wykończenie koperty.

Huawei Watch Ultimate 2 Green Edition bazuje na najbardziej high-endowej wersji nowej generacji zegarka z HarmonyOS na pokładzie. Wcześniej chiński producent zaproponował modele w granacie i czerni, a niedawno też fiolecie. Wraz z nowym modelem zaktualizowano też oprogramowanie gadżetu. Pierścień bezelu zegarka wykonano z ceramiki. Tytanowa obudowa ma srerbno-białe elementy. Wszystko dopełnia spójny kolorystycznie pasek. Pozostałe parametry bez zmian: ekran AMOLED 1.5″ z LTPO i wysoką jasnością 3500 nitów, wysoka szczelność 20 ATM i IP69 z trybem nurkowania. Nie zabraknie też czujników X-Tap do mierzenia zdrowia przy użyciu siedmiu wskaźników.

Przypomnę, iż czas pracy ma zakres od 4.5 do 11 dni (zależnie od trybu), śledzenie 20 profesjonalnych dyscyplin sportowych, EKG, analizy sztywności tętnic, wbudowane eSIM, NFC i komplet bezprzewodowej łączności. W Europie zielony Huawei Watch Ultimate 2 ma kosztować 999€.

  • Plusy: kolejna opcja stylistyczna bardziej luksusowej odmiany smartwatcha
  • Minusy: napisałbym, iż wysoka cena, ale to specyfika tego modelu

3. [crowdfunding] okulary Vizo Z1 Pro ze streamingiem Steam VR

Inteligentny okulary zaczynają powoli wkraczać w segment maingstreamu. Tak przynajmniej wnioskuje po licznych propozycjach, na które trafiałem na stoiskach targów MWC prawie wszystkich większych marek ze świata technologii. Kategoria tych urządzeń zaczyna choćby dzielić się na bardzo skonkretyzowane wariacje. Najwięcej jest lekkich ramek z kamerkami i nasłuchem pod modele AI z asystentami głosowymi. Po drugiej stronie są nieco większe, ale i bardziej zaawansowane jednostki z wyświetlaczami, a choćby oprogramowaniem do aplikacji AR. Gdzieś pomiędzy nimi znajdziemy modele będące noszonymi monitorami. Tak jest w przypadku Vizo Z1 Pro, które znalazłem w crowdfundingu.

Co nowego w Vizo Z1 Pro? Rzekłbym od razu, iż w zasadzie nic. Okulary te są kolejną wariacją coraz większej liczby zbliżonych urządzeń. Marka chce przyciągnąć uwagę lekką konstrukcją o wadze ledwie 63 gramów. To prawdopodobnie jedne z najlżejszych okularów tego formatu na rynku. Warta uwagi jest integracja ze streamingiem w SteamVR, pozwalając uruchamiać gry w bardziej imersyjny sposób. Przeważnie do takiej zabawy potrzebne są nieco większe jednostki. Nie chcę jednak chwalić przed sprawdzeniem jakości. Vizo obiecuje szybkie przełączanie między widokiem 2D i 3D, oczywiście w obrębie kompatybilnych treści.

Czas zerknąć na specyfikacje. Z1 Pro oferują obraz symulujący wrażenia 160-calowego ekranu. Full HD w 120Hz jest proponowane w 6000 nitami jasności w szczycie (i po 1500 nitów na oko). To bardzo dobre wyniki. Wygląda na to, iż obraz będzie w tych okularach czytelne również w dziennych warunkach. Pole widzenia wynosi 47.5 stopnia. Oczywiście są też wbudowane głośniczki i regulacja ostrości obrazu (optyki w dioptriach). Generalne przeznaczenie takich headsetów to tryb osobistego, prywatnego monitora, który najwygodniej wykorzystać np. w samolocie. Sprzęt podłączymy do komputera, tabletu, telefona, czy konsoli przez porty USB-C lub HDMI. Czas pracy określono na ok. trzy godziny w przeliczeniu na współpracę ze telefonem, z którego czerpana będzie energia. W crowdfundingu cena Vizo Z1 Pros startuje od 239$, ale finalnie wyniesie aż 600$. Trochę tańsza będzie jednostka bez regulowania optyki (299$ przy finalnych 544$). Plan realizacji to kwiecień.

Znalezione na Kickstarterze

  • Plusy: jedne z najlżejszych tego typu okularów na rynku
  • Minusy: wciąż głównie w ramach osobistego monitora

4. Taya Necklace – nasłuch z AI do notatek w smart biżuterii

Inteligentna biżuteria to nic nowego. Powstawała już w początkach rozwoju wearables. Noszona elektronika przechodzi różne fazy rozwoju i wcale nie zależą one wyłącznie od miniaturyzacji podzespołów. W ostatnim czasie te gadżety korzystają mocno na rozwiązaniach AI, które dostarczają nowe możliwości wszelkiej maści urządzeniom. Taya Necklace to naszyjnik do prywatnych notatek, który nasłuchuje wyłącznie noszącego moduł użytkownika.

Taya Necklace (foto: tayanecklace.com)

Co nowego w Taya Necklace? Rynek już od kilkunastu miesięcy bada teren osobistych dyktafonów na bazie Sztucznej Inteligencji. Humane Pin nie zażarł, ale już wtedy dało się odczuć, iż proponowany kierunek jest ciekawy. Urządzenia z wbudowanym chatbotem wcale nie potrzebują do wielu swoich zadań żadnego ekranu. Taya Necklace ma być rodzajem naszyjnika, który skupia się wyłącznie na naszym głosie. Oczywiście do zapisu ważnych informacji, umykających myśli i pomysłów. Notki głosowe nie będą tu jednak rejestrowane przez cały czas, by potem AI przetwarzając je podsumowywała najważniejsze chwile. Twórcy proponują aktywację w klasycznym stylu, a więc jak przy dyktafonie – na guzik.

Innymi słowy, dotknięcie wisiorka uruchomi zapis, a ponowne przyciśnięcie go zakończy. Mikrofony są skierowane na nas, a system uczy się naszego głosu, by nagrywać wyłącznie naszą mowę. AI zajmuje się tu wyciąganiem głosu i odfiltrowywaniem zbędnego otoczenia. Ciekawe, jak propozycja radzi sobie w zatłoczonym miejscu. Myślę, iż bardzo podobne opcje otrzymają (lub już otrzymują) konkurencyjne smart okulary, ale startup założony przez Elenę Wagenman (Apple design engineer) zaoferuje funkcję w elektronice o estetyce biżuterii i alternatywnym formacie. Wśród opcji dostępnych w apce na iOS znajdą się tu też transkrypcje i szybszy przegląd nagrań przy pomocy AI. Model wyceniono na 89$.

  • Plusy: biżuteryjny, elegancki charakter i smart rejestracja głosu
  • Minusy: to wyspecjalizowany gadżet, więc trudno określić wady

5. Suunto Vertical 2 Titanium Limited Edition na 90-leci marki

Parę tygodni temu Suunto ogłaszało specjalną edycję sportowego smartwatcha, który celebrował 90-lecie fińskiej marki. W 1936 roku marka założona przez Tuomasa Vohlonena zaczynała chyba od kompasów. Dziś oferuje zaawansowane trackery aktywności. Omawiany model dotarł właśnie do oferty firmy. Vertical 2 Titanium Limited Edition wyceniono na 799€. Jest oferowany w edycji limitowanej.

Co nowego w Suunto Vertical 2 Titanium Limited Edition? Outdoorowy smart zegarek sportowy będzie proponowany w liczbie 1936 sztuk, czyli roku założenia marki. Estetycznie jest inspirowany Vectorem z 1998 roku. Koperta uwzględnia żółto-czarne elementy, czyli charakterystyczną kolorystykę „górskich” zegarków. Specjalna tarczka ma choćby imitować ekrany poprzedników. Design jest retro, ale hardware aktualny. Suunto zapewnia, iż najlepszy w historii zegarków marki. Wyświetlacz AMOLED o średnicy 1.5″ pochodzi oczywiście z normalnego Vertical 2, który debiutował w zeszłym roku. W zasobach praktycznie te same funkcje i choćby 65 godzin czasu pracy z aktywnym GPS (i 250h w trybie Tour). Nie zabraknie wbudowanej latarki LED, która posłuży m.in. do celów SOS. Zegarek będzie pakowany w kompasem MC-2 oraz magnesem (oba w okolicznościowym zdobieniu).

  • Plusy: limitowana, wyjątkowa seria stylistyczna (wręcz nostalgiczna)
  • Minusy: tylko 1936 sztuk (może być ciężej dostać model)

6. Wheelchair Mode – update dla wybranych smart zegarków Huawei

Huawei imponuje rozwiązaniami w obrębie smart zegarków, a już słyszę pogłoski o kwietniowej premierze trzeciej generacji zdrowotnego Watch D. Zanim jednak skupię uwagę na tej propozycji, lepiej przyjrzeć się elementom, które trafiają właśnie do aktualnych generacji najnowszych wearables chińskiej marki. Niedawno zadebiutował nowy wariant wyspecjalizowanego Watch GT Runner 2, a już zyskał interesujący update. Aktualizację docenią aktywni na wózkach inwalidzkich. Oni też potrafią osiągać świetne wyniki w trackie treningów (praca rąk i wiele sportów na kółkach). Wheelchair Mode zaprezentowano w trakcie demonstracji Now Is The Run pod koniec lutego. Event w Madrycie poświęcono nowemu Huawei Watch GT Runner 2.

Huawei Watch GT Runner 2 (MWC2026)

Czym jest tryb Wheelchair? Funkcja ta zadebiutowała na biegowych odmianach Huawei Watch drugiej generacji, ale wraz z globalna aktualizacją pojawi się też na topowych Huawei Watch Ultimate 2. Generalnie marka zauważa, iż na świecie jest ponad 80 milionów osób poruszających się na wózkach i właśnie dla nich poświęcony jest nowy tryb analizy danych. Algorytmy w ramach Activity Rings skalibrowano pod przeliczniki wysiłku na wózku, m.in. pomiary tętna i SpO2. Zegarki mają odpowiednio wykrywać ruchy i przetwarzać je w odczytach na zegarkach.

Oprócz tego nowa aktualizacja proponuje aktualizację wirtualnej kadencji dla kolarzy. HarmonyOS 6.0.0.213 proponuje też kolejne optymalizacje aktualnych rozwiązań zegarkowego softu.

  • Plusy: przystosowanie algorytmów analizujących dane do użytku na wózkach inwalidzkich
  • Minusy: na razie brak (trzeba poczekać na analizy poprawności działania algorytmów)


Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Pixel Watch 4 vs Pixel Watch 3

Pixel Watch 4 (foto: Google)

W sierpniu Google przedstawiło nowe zegarki z linii Pixel Watch. Czwarta generacja utrzymała estetykę poprzedników, ale w najnowszym wydaniu zaktualizowano więcej elementów. Porównałem ze sobą Pixel Watche 4 i Pixel Watche 3, by lepiej ocenić pakiet zaproponowanych zmian. Smartwatche wyglądają niemal identycznie, ale w kilku obszarach różnią się dość znacznie. Zegarki Pixel są w końcu dostępne w oficjalnej, polskiej dystrybucji Google, więc tym bardziej warto rzucić okiem na zakres proponowanych usprawnień. Szkoda, iż w polskiej ofercie bez odmian LTE.

Sprawdź: porównanie zegarków Pixel Watch 4 vs 3


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Ukryte funkcje w Galaxy Watch Ultra (smarthack tygodnia)

Jak obiecywałem, smarthacki wracają do regularnych publikacji. Po ostatniej podpowiedzi, jak uruchomić program beta w zegarkach Garmin, teraz mam parę lifehacków dla posiadaczy nowych, outdoorowych zegarków Galaxy Watch Ultra. Przygotowałem krótki materiał z ciekawymi trikami i opcjami dla smartwatcha Samsunga, które warto uruchomić lub po prostu użytkować w trakcie treningu. Nie posiadam tego zegarka na co dzień (miałem go na nadgarstku dość krótko), ale spróbowałem zbudować zestawienie ukrytych w gadżecie rozwiązań oraz funkcji usprawniających pracę modelu z nakładką One UI Watch.

Przeczytaj: smarthack tygodnia – triki dla Galaxy Watch Ultra


Najlepsze smartwatche z Wear OS (2024/2025)

Galaxy Watch Ultra (foto: samsung.com)

W ostatnich latach na moim blogu pojawiały się zestawienia najciekawszych zegarków roku ogółem. Czasami przygotowywałem też listy modeli hybrydowych, czy zależnie od półki cenowej. Chyba nigdy (albo tylko raz) nie tworzyłem przeglądu najlepszych smartwatchy z systemem Wear OS. W ostatnich latach platforma Google przeszła korzystne dla niej zmiany, a rynek zyskał kilka nowych propozycji, a to skłoniło mnie do opublikowania ich porównania. Przejrzałem oferty i wybrałem najatrakcyjniejsze zegarki, które w 2024/2025 roku wydają się najbardziej konkurencyjne. Na tyle jednak różnorodne, iż warte głębszego przeglądu. Wskazałem w nowym artykule, które z modeli będą adekwatne dla konkretnego odbiorcy. Zapraszam do sprawdzenia.

Sprawdź: najlepsze zegarki z Wear OS (2024/2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału