Wearables tygodnia #204 (co nowego?)

2 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #203 – SwitchBot AI MindClip (foto: switch-bot.com)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Fitbit przedłużył (z 2 lutego na 19 maja) okres przeniesienia danych na konta Google, choć warto je zrobić jeszcze teraz, bo potem stracimy zapis danych na swoim profilu
  • potencjalna premiera smart okularów Apple w 2026 roku zaczyna nakręcać segment | wg DigiTimes
  • w ostatnim kwartale Qualcomm odnotował wzrosty przychodów w wielu sekcjach chipsetów, które oferuje głównie mobilnym urządzeniom – w dziale wearables (m.in. okulary) uzyskał 1.69 mld $ (+9% r/r)
  • na dziewięćdziesięciolecie marki Suunto przygotowano specjalną wersję sportowego smartwatcha Vertical 2 Titanium Limited Edition (ten sam hardware, inne wykończenie). Seria limitowana do 1936 sztuk


Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [testy] Google Pixel Watch 4 na moim nadgarstku – ocena designu
  • Sleepath Switch – smart pierścień z wymiennymi osłonkami
  • ASUS ROG Kithara – gamingowe słuchawki dla audiofila
  • Zepp Version 10.0 – odświeżone UI dla zegarków Amazfit
  • [prototypy] „plaster” do monitorowania poziomu kortyzolu w pocie
  • [crowdfunding] ARCH V1 – symulator chodu przez wearable na nogi
  • [crowdfunding] Alveos One – osobisty trener oddechu z AI
  • [crowdfunding] VIZO Z1 Pro – lekkie okulary AR pod SteamVR
  • JLab Blue XL – przerośnięte słuchawki wokół… głowne (i głośnik Bluetooth)

1. [testy] Google Pixel Watch 4 na moim nadgarstku – ocena designu

Nie można oceny smartwatcha zacząć od czego innego, jak od spojrzenia na jego estetykę. Pixel Watche już od swojej pierwszej generacji mogą się podobać, a ta najnowsza jest coraz bliższa doskonałości. Minimalistyczny design jest dopracowywany przez Google od czterech edycji. Każda kolejna wnosiła ewolucyjne poprawki. W tej najświeższej wszystko zaczyna wyglądać niemalże perfekcyjnie. Naręczny gadżet ma opływową kopertę z niemal bezramkową budową. W poprzednich wersjach zegarka było ją jeszcze trochę widać w postaci czarnego obramowania. Aktualnie wyświetlacz jest blisko zaoblonego frontu, co sprawia wrażenie zagięć. Bardzo ten element przypadł mi do gustu. Panel jest duży, a z tymi „naciągnięciami” na obramowaniu wszystko dodaje jeszcze efektu.

Na moim ręku pracuje większa z odmian Pixel Watcha 4, czyli ta z 45 mm średnicy. Wybór wielkościowy jest oferowany w Pixelach od zeszłej generacji. W tej aktualnej okrągłe ekrany zajęły więcej przestrzeni, co podniosło wygodę w ich obsłudze. Z tego co widzę, zakres obsługi w dotykowej warstwie zwiększono o 10%, a „bezel” zmalał o 15%. Do tego jasność szczytowa wzrosła o 50%, czyli do aż 3000 nitów. To jeden z lepszych wyników na rynku. Na zewnątrz treści są czytelne i dobrze odbierane. Smart zegarek umiejętnie adaptuje się też do otoczenia, by nocą nie razić, a w mocnym świetle dodać odpowiednio jasności. Mówimy o wyświetlacz OLED z DCI-P3. Na „Actua 360” tarczki prezentują się bardzo efektownie. Tryb Always-On Display w połączeniu z czernią wybranych motywów naprawdę wygląda przyciągająco. Szczególnie z efektem „pływania” treści. Nowy Material 3 Expressive w ramach systemu Wear OS już na pierwszy rzut oka ładnie dopełnia całości. O pracy interfejsu rozpiszę się jeszcze w kolejnej fazie testów.

Da się odczuć, iż Pixel Watch 4 to propozycja inteligentnego zegarka premium. W sklepie Google zaproponowano trzy opcje kolorystyczne większego Pixela: księżycową satynę, srebro i matową czerń. Moja wersja to ta środkowa. Najbardziej spójna wydaje się jednak ta czarna, bo właśnie w niej granice ekranu przy tak opływowym i zakrzywionym formacie zacierają się najmocniej. Bardzo elegancko wkomponowano też w kopertę przyciski. Jednym jest obrotowa koronka. Zakładam, iż z łatwą opcją odwrócenia w przypadku wyboru ręki, na której nosimy zegarek. Wierzch gadżetu jest szklany, a resztę obudowy wykonano z aluminium (lotniczego warto dodać). Dodam tu jeszcze, iż urządzenie jest bardzo leciutkie. Jedynym mankamentem w postrzeganiu elektroniki Pixel Watcha czwartej generacji może być boczne ładowanie. To nowa, praktyczna poprawka tej odsłony, ale odsłaniająca mechanizm łączenia z ładowarką. Przyczepiłem się do niej na siłę. Zegarek prezentuje się bardzo stylowo, ale tak odsłonięty ekran (nawet mimo powłoki Corning Gorilla Glass 5) jest bardzo podatny na zarysowania.

Trochę nie podoba mi się też system podłączania pasków. Apropos pasków, kolekcja propozycji w ofercie Google jest szeroka i stylowa. W pudełku w zestawie są dwa rozmiary sportowego paska (S i L), ale przy zakupie można smartwatch spersonalizować ciekawszymi odmianami. Jest kilka odmian kolorystycznych paska materiałowego na rzep, sportowe opcje perforowane i te najzwyklejsze. W zagranicznych sklepach amerykańskiej marki opcji jest nieco więcej, m.in. bransolety. Myślę, iż ogólnie można je jednak w jakiś sposób gdzieś dostać. Trzeba jednak pamiętać, iż muszą mieć specjalne, kompatybilne zapięcie.


2. [crowdfunding] Sleepath Switch – smart pierścień z wymiennymi osłonkami

W crowdfundingu znalazłem w tym tygodniu sporo ciekawych gadżetów. Jako najciekawszy uznałem projekt smart pierścienia Sleepath Switch, który ma nietypowy system zmiany wykończenia obrączki, a więc szerszą jego personalizację. Smukłe wearable (2.4-2.7 mm) wyposażono w spory zakres analizy zdrowia i aktywności, m.in. tętno, HRV, SpO2 oraz monitoring snu. Do tego oczywiście apka na telefon z raportami i sugestiami dot. pomiarów i wyników. Technolosie SomnoSyn Technology z biometryką real-time. We wczesnej fazie kampanii na Kickstarterze można liczyć na atrakcyjne zniżki. Smart pierścień startuje tam od 229$, natomiast finalnie ma kosztować 399$. Mamy zatem do czynienia z aż 43% zniżką. Plan realizacji zakłada czerwcowe wydanie pierwszej partii wyrobu.

Znalezione na Kickstarterze

  • Plusy: personalizacja pierścienia wymiennymi modułami
  • Minusy: wewnątrz nic poza typowe standardy analizy danych

3. ASUS ROG Kithara – gamingowe słuchawki dla audiofila

ASUS w sekcji ROG dla graczy ma nową propozycję. Tym razem słuchawek gamingowych, ale dla audiofilów. Kithara ma zaoferować wyższą jakość dla dźwiękowych nerdów. Warstwa audio jest w grach coraz istotniejsza, więc nie można się dziwić, iż oferowane są też wyższej klasy urządzenia do przekazu autentycznego brzmienia. ASUS obiecuje w najnowszym modelu wyższej jakości materiały, m.in. magnetoplanarne membrany dla przetworników. Headset wygląda na spory, co tylko potwierdza wyższy poziom audio (co zwykle idzie w parze). ROG Kithara to pierwsze takie słuchawki od ASUSa w gamingowej wersji. Przetworniki mają tu po 100mm i zostały skalibrowane pod gry.

Należy założyć, iż będzie to miał konkretne zalety. Marka obiecuje redukcje zniekształceń i poprawę nasłuchu istotnych od strony gry efektów, np. kroków przeciwnika, przeładowania broni itd. Brzmi jak ideolo pod multiplayer online. Lepsza jakość dźwięku powinna być też odczuwana przy słuchaniu muzyki. ASUS da też oddzielną ścieżkę sygnałową dla mikrofonu, a więc redukcję crosstalku. „Muszle” posiadają też sporo portów: 3.5-, 4.4- oraz 6.3mm. W zestawie adapter dla USB-C/3.5 mm. ASUS ROG Kithara wyceniono na 300$. W komplecie z dwiema wymiennymi poduszeczkami.

  • Plusy: coś bardziej pod gusta audiofila (gamingowego), sporo portów
  • Minusy: propozycja o wyższej wycenie (półce cenowej)

4. Zepp Version 10.0 – odświeżone UI dla zegarków Amazfit

Marka Zepp Health dysponuje już bardzo szeroką ofertą smart zegarków i już od dłuższego czasu stara się aktualizować oprogramowanie obejmując nim szerszą gamę modeli. W styczniu producent Amazfitów przygotował update Zepp 10.0, który odświeżył system i dodał kilka nowości. Aktualizacja była długo oczekiwana. Z tego co widzę (bo nie mam żadnego Amazfita), została udostępniona w App Stora dla urządzeń iOS. Na pewno update objął zegarki Balance 2, Active Max i T-Rex 3. Nie wiem jak z pozostałymi (i czy aktualizacja poszerzy kompatybilność – albo kiedy ją ewentualnie rozwinie). Bardzo możliwe, iż Zepp 10.0 dotrze na Androidy jeszcze w lutym.

Amazfit T-Rex 3 (foto: amazfit.com)

Co nowego w Zepp 10.0? Zepp Health zaproponowało odświeżony interfejs i system odznak, które są szeroko stosowane przez wielu konkurentów. Mają zachęcać do ruchu rodzajem wyróżnień za konkretne osiągnięcia. Ich generalny cel do motywacja do osiągania wyznaczanych celów. Update miał też dostarczyć poprawki najczęściej występujących w Zepp OS błędów. Wizualnie przeorganizowano apkę. Core Metrics zastąpiono innym rozplanowaniem zapisów. Szersza kolorystyka mocniej rozróżnia poszczególne sekcje. Dolny pasek z Home, Workout, Aura i Device uzupełniono o nowy dział Badges. Zepp experience zyskuje w ten sposób element gamifikacji przez wspomniane odznaki. EDIT w Zepp 10.0.5 poprawiono jeszcze błąd związany z maksymalnym tętnem w wybranych zegarkach. Małe poprawki uwzględniono też w BioCharge i dzienniku żywności.

  • Plusy: odświeżenie platformy, poprawki błędów i sekcja z odznakami
  • Minusy: na razie tylko dla posiadaczy iOS (Android w lutym?)

5. [prototypy] „plaster” do monitorowania poziomu kortyzolu w pocie

Wearables kojarzymy głównie ze smart zegarków, trackerów aktywności, a ostatnio pierścieni i okularów, tymczasem w laboratoriach opracowywane są jeszcze bardziej zaawansowane moduły o szerszym stopniu analizy danych. Naukowcy z Tsinghua i Peking Universities opracowali prototyp „ubieralnego” plastra do śledzenia poziomu kortyzolu w pocie.

Wearable mierzące poziom kortyzolu w pocie wydzielanym przez skórę (foto: nature.com)

Co nowego w ramach analiz kortyzolu? Autorzy projektu przygotowali wearable, którego możliwości mają zwiększyć poziom monitorowania hormonów. Elastyczny moduł bezpośrednio na skórę ma nieinwazyjnie śledzić poziom kortyzolu i potencjalnie wpłynąć na rozwój różnego rodzaju trackerów. Odczyty są wykonywane w sposób ciągły, co poprawia dokładność analiz hormonu związanego ze stresem. Przypomnę, iż na jego bazie można ocenić wiele informacji związanych z organizmem, a więc i dopasowanie leczenia, diagnostykę, przydzielanie działań itd. Całodobowa obserwacja umożliwi ocenę poziomu kortyzolu w korelacji z dobowym rytmem. Ubieralny format jest o tym przyjazny, iż nie zmusza do analiz krwi lub śliny. Dzięki temu jest wygodniejszy i daje szansę na ciągły monitoring. To właśnie ta ciągłość może być przełomowa w analizowaniu danych, szczególnie w wykrywaniu pików.

  • Plusy: wartościowe rozwinięcie monitoringu biomarkerów o kortyzol
  • Minusy: to wciąż wczesny prototyp, który wymaga jeszcze wielu testów klinicznych

6. [crowdfunding] ARCH V1 – spacerowe wearable na nogę (symulator chodu)

W tym tygodniu w przeglądzie wearables sporo propozycji z crowdfundingu. ARCH V1 to bardzo nietypowy model w tym segmencie, bo odbiegający od standardów. Rzadko kiedy debiutują urządzenia zakładane na nogę, szczególnie tej wielkości. Projekt przedstawiano w trakcie styczniowych targów CES w Las Vegas. Niedługo później pojawił się w zbiórce na Kickstarterze. W crowdfundingu startuje od 594$, a więc z bardzo atrakcyjną zniżką 40% (finalnie aż ok. 1000$ (40%). Realizację zaplanowano na okolice września. Urządzenie na nogi ma być symulatorem chodu.

Co nowego zaproponuje ARCH V1? Urządzenie zaprojektowano w służbie zdrowia dla nóg, czyli poprawie cyrkulacji przy pracy mocno stacjonarnej (siedzącej). Walking Cycle Technology ma symulować spacery głównie w okolicach łydek. Stanowisk biurowych jest dziś coraz więcej, a to podnosi ryzyko różnych schorzeń: niewydolność żylną, żylaki, obrzęki, pajączki, kurcze, zespoły niespokojnych nóg, a choćby zatorów/zakrzepicy. ARCH V1 przez naturalne „pompowanie” mięśni ma wpływać na lepsze rozprowadzanie kwi. Rozwiązania zaproponowane w urządzeniu ma symulować 60 kroków na minutę, a więc wirtualne spacery na siedząco. Wszystko w naturalnym rytmie chodu.

Znalezione na Kickstarterze

  • Plusy: spora zniżka w crowdfundingu i wpływ na nogi (zakładając skuteczność działania)
  • Minusy: wciąż spory rozmiar, choć stosunkowo mobilny (mieszczący się do plecaka)

7. [crowdfunding] Alveos One – osobisty trener oddechu z AI

Kolejne nietypowe wearables w tym zestawieniu to gadżet Alveos One, który skupi się na naszym oddechu. Startup chce rywalizować z cyfrowymi trenerami oddechu dostępnymi w wielu trackerach zdrowia czy smartwatchach, zwiększając skuteczność pomiarów i rezultatów. Wearable ma proponować haptyczne wsparcie przewodnika i personalizowanie przy użyciu „trenera AI”.

Co nowego w Alvoes One? Autorzy tego urządzenia chcą zaoferować rozwiązania do redukcji stresu przez kontrolowanie oddechu. Różnego rodzaju lekcji i technik obniżania częstotliwości oddechu było oferowanych już od wielu dekad. Elektroniczny gadżet ma dysponować kontrolą w czasie rzeczywistym, czyli realny wpływ na pracę płuc. Ma reagować na ruch przez kontakt z ciałem i w odróżnieniu od wielu konkurencyjnych aplikacjach, nie bazować na sesjach medytacyjnych, tylko prawie cały czas. Monitoring ma wyprzedzać stresowe sytuacji, by przez wcześniejszą kontrolę oddechu redukować jego wpływ na organizm. Odczyty z klatki piersiowej mają zwiększać efektywność oceny pomiarów. Adaptacyjna warstwa AI to z kolei przystosowanie do indywidualnych wzorców. Haptyczne wsparcie ma ułatwić dostosowanie pracy płuc. Całe połączenie brzmi bardzo ciekawie, zwłaszcza dla osób, które poszukują metod faktycznej redukcji stresu. Pytanie, czy efekty będą warte wydania choćby 459$ (299$ we wczesnej fazie zbiórki). Premiera jeszcze w lutym.

Znalezione na Kickstarterze

  • Plusy: wyspecjalizowane działanie do konkretnego wpływu na kontrolę oddechu
  • Minusy: spory koszt, zwłaszcza w finalnej kwocie (nie tej crowdfundingowej)

8. [crowdfunding] VIZO Z1 Pro – lekkie okulary AR pod SteamVR

Segment headsetów z kwartału na kwartał rośnie, proponując odmiany w coraz szerszej grupie odmian. Najbliższe lata mogą być dla różnego rodzaju okularów i gogli całkiem owocne. Modele są coraz bardziej kompaktowe, lżejsze i wygodniejsze w użytkowaniu. Część z okularów idzie w kierunku alternatywy dla monitorów, oferując prywatny wyświetlacz bezpośrednio przed oczami. VIZO Z1 Pro mają być przykładem takiego gadżetu z konkretnym przeznaczeniem. Twórcy zapewniają, iż ich wyrób będzie najlżejszym i najjaśniejszym w segmencie okularów „AR” skierowanych do zabawy w ramach platformy SteamVR.

Co nowego VIZO Z1 Pro? Nie wiem skąd w opisie użycie określenia „AR” (chyba pod wyszukiwarki), bo generalnie nie są to okulary Augmented Reality. Mówimy o „ubieralnym” monitorze z osobistą przestrzenią symulowania choćby 160 cali m.in. w ramach wirtualnego desktopu. Obraz będziemy obserwować z opcją widzenia otoczenia, ale nie jest to prawdziwa Rzeczywistość Rozszerzona (AR). Autorzy obiecują jednak wysoką jasność obrazu (nawet 6000 nitów w szczycie), Full HD, odświeżanie 120Hz, gamę kolorystyczną ≥98%, 47.5° pole widzenia i tryb 3D. kooperacja ze SteamVR, ale i wieloma konsolami, ma pozwolić na granie z obrazem w nietypowym formacie. Cennik w crowdfundingu startuje od 329$, czyli z aż 50% zniżką. Premierę pierwszej partii przewidziano na kwiecień.

Znalezione na Kickstarterze

  • Plusy: lekka, smukła konstrukcja i jasny wyświetlacz
  • Minusy: choć twórcy używają określenia AR, to nie są prawdziwe okulary AR (raczej monitor)

9. JLab Blue XL – przerośnięte słuchawki wokół… głowne (i głośnik Bluetooth)

jlab Blue XL (foto: jlab.com)

Niebawem rusza crowdfundingowa kampania poświęcona słuchawkom (TDM. Neo), które zamieniają się w przenośny głośnik Bluetooth. Pisałem o nich dokładnie w poprzednim przeglądzie tygodnia. Teraz dotarły do mnie informacje o hybrydowych słuchawkach o podobnym przeznaczeniu, ale o wiele mniej subtelnym formacie. Mocno przerośnięte Blue XL od JLab to nie żart. Chyba nieprzypadkowo ich debiut nastąpił przez Super Bowl (9 lutego). Widać to zresztą po materiałach promujących sprzęt.

JLab Blue XL wyglądają komicznie, ale… w sumie, sam nie wiem, co o nich myśleć. Całość wygląda jak próba przykucia uwagi.

Kosztujące 100$ słuchawki są adekwatnie bardziej głośnikiem. Słuchawkami to one są głównie z nazwy (no i designu). Można je oczywiście „założyć” na głowę, ale pewnie nie spełnią tu swojej roli (chyba, iż na większych „bańkach”). Blue XL Spekaer Heaphones będą ciekawym stylistycznie głośnikiem na biurku. Wyposażono je w dwa przetworniki 30W i dwie membrany bierne. JLab podaje, iż na jednym ładowaniu wyjdzie 20 godzin ciągłej pracy.


Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Pixel Watch 4 vs Pixel Watch 3

Pixel Watch 4 (foto: Google)

W sierpniu Google przedstawiło nowe zegarki z linii Pixel Watch. Czwarta generacja utrzymała estetykę poprzedników, ale w najnowszym wydaniu zaktualizowano więcej elementów. Porównałem ze sobą Pixel Watche 4 i Pixel Watche 3, by lepiej ocenić pakiet zaproponowanych zmian. Smartwatche wyglądają niemal identycznie, ale w kilku obszarach różnią się dość znacznie. Zegarki Pixel są w końcu dostępne w oficjalnej, polskiej dystrybucji Google, więc tym bardziej warto rzucić okiem na zakres proponowanych usprawnień. Szkoda, iż w polskiej ofercie bez odmian LTE.

Sprawdź: porównanie zegarków Pixel Watch 4 vs 3


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Ukryte funkcje w Galaxy Watch Ultra (smarthack tygodnia)

Jak obiecywałem, smarthacki wracają do regularnych publikacji. Po ostatniej podpowiedzi, jak uruchomić program beta w zegarkach Garmin, teraz mam parę lifehacków dla posiadaczy nowych, outdoorowych zegarków Galaxy Watch Ultra. Przygotowałem krótki materiał z ciekawymi trikami i opcjami dla smartwatcha Samsunga, które warto uruchomić lub po prostu użytkować w trakcie treningu. Nie posiadam tego zegarka na co dzień (miałem go na nadgarstku dość krótko), ale spróbowałem zbudować zestawienie ukrytych w gadżecie rozwiązań oraz funkcji usprawniających pracę modelu z nakładką One UI Watch.

Przeczytaj: smarthack tygodnia – triki dla Galaxy Watch Ultra


Najlepsze smartwatche z Wear OS (2024/2025)

Galaxy Watch Ultra (foto: samsung.com)

W ostatnich latach na moim blogu pojawiały się zestawienia najciekawszych zegarków roku ogółem. Czasami przygotowywałem też listy modeli hybrydowych, czy zależnie od półki cenowej. Chyba nigdy (albo tylko raz) nie tworzyłem przeglądu najlepszych smartwatchy z systemem Wear OS. W ostatnich latach platforma Google przeszła korzystne dla niej zmiany, a rynek zyskał kilka nowych propozycji, a to skłoniło mnie do opublikowania ich porównania. Przejrzałem oferty i wybrałem najatrakcyjniejsze zegarki, które w 2024/2025 roku wydają się najbardziej konkurencyjne. Na tyle jednak różnorodne, iż warte głębszego przeglądu. Wskazałem w nowym artykule, które z modeli będą adekwatne dla konkretnego odbiorcy. Zapraszam do sprawdzenia.

Sprawdź: najlepsze zegarki z Wear OS (2024/2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału