
AFI Tower na Woli ma zmienić się w jeden z najbardziej ekologicznych biurowców w Polsce. Zielone tarasy, ogród w chmurach i odzysk ciepła to dopiero początek.
Na warszawskiej Woli właśnie startuje budowa AFI Tower – 150-metrowego wieżowca, który ma być czymś więcej, niż tylko kolejną szklaną wieżą przy rondzie Daszyńskiego. Projektanci obiecują biurowiec nowej generacji z ogrodem na wysokości 23. piętra, tarasami dla niemal wszystkich najemców, systemami ograniczającymi zużycie energii i rozwiązaniami, które mają zmniejszyć efekt miejskiej wyspy ciepła. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to za kilka lat ten budynek stanie się pokazowym laboratorium tego, jak łączyć wysokość z ekologią.
Wieżowiec, który ma zmienić oblicze Woli
Przy skrzyżowaniu ulic Towarowej i Pańskiej, tuż obok ronda Daszyńskiego, powstaje nowy punkt orientacyjny na mapie biznesowej Warszawy. AFI Tower będzie najwyższym budynkiem wielofunkcyjnego kompleksu Towarowa22, czyli tzw. superkwartału, w którym mają się spotkać biura, mieszkania, gastronomia, usługi, kultura i przestrzenie publiczne.
Wieża biurowa osiągnie około 150 metrów wysokości od strony ronda i połączy się z niższą, około 85-metrową częścią zwróconą do wnętrza kwartału. Taka schodkowa kompozycja ma z jednej strony wpisać się w skalę intensywnie zabudowanego rejonu Woli, a z drugiej łagodnie zejść wysokością w kierunku zielonych ogrodów i zabudowy mieszkaniowej. Chodzi nie tylko o efekt wizualny, ale też o dobre doświetlenie przestrzeni między budynkami i wygodę użytkowników.
Książkowa bryła, która pracuje dla miasta
Architekci z pracowni JEMS postanowili wykorzystać prostą ideę. Bazową formę wieżowca potraktowali jak pionowy stos książek. Lekko przesunięte tomami kondygnacje tworzą charakterystyczne uskoki, podcięcia i nadwieszenia. Ten zabieg nie jest tylko stylistycznym żartem nawiązującym do historii Domu Słowa Polskiego, czyli dawnej drukarni działającej w tym miejscu.
W praktyce te półki pełnią funkcję tarasów i zadaszeń, które rzucają cień na elewację, ograniczając jej nagrzewanie w słoneczne dni. Mniej nagrzana fasada to mniejsze obciążenie dla systemów chłodzenia, a więc niższe zużycie energii. Zróżnicowana bryła pomaga też w czymś, co zwykle jest bolączką wysokich budynków – wiatrach opadających po elewacji.
Zamiast gładkiej ściany, po której powietrze spada w dół jak po zjeżdżalni, AFI Tower ma rozczłonkowane narożniki i wysunięcia, które rozbijają strumień wiatru na mniejsze porcje. Dzięki temu przy poziomie ulicy ma być mniej nieprzyjemnych przeciągów, a przestrzeń wokół budynku będzie zdatna do normalnego użytkowania przez pieszych, a nie tylko do szybkiego przemknięcia z wejścia do wejścia.
Zielone tarasy i ogród w chmurach
Jednym z najbardziej spektakularnych elementów wieży ma być ogród na wysokości około 23. piętra. Na powierzchni około 1 200 m2 powstanie zewnętrzny taras z roślinnością, przeznaczony dla wszystkich najemców budynku. To nie tylko punkt widokowy na panoramę Warszawy, ale też filtr dla gorącego, miejskiego powietrza.
Zieleń w tej skali pełni kilka istotnych funkcji: chłodzi otoczenie przez parowanie, daje cień, poprawia komfort akustyczny i wizualny, a przy tym zachęca do wychodzenia z klimatyzowanych pięter na świeże powietrze. W wieżowcach wciąż jest rzadkością to, iż można po prostu otworzyć okno i wyjść na taras. Tu projektanci zrobili z tego główny motyw.
Ogród na 23. piętrze jest tylko częścią większego planu zazielenienia całego kompleksu Towarowa22. Docelowo między budynkami ma powstać około 2 hektarów zielonych przestrzeni – z drzewami, krzewami i ogólnodostępnym skwerem u stóp AFI Tower. Tak duża powierzchnia nasadzeń w środku miasta ma ograniczać efekt miejskiej wyspy ciepła: mniej nagrzanego betonu i asfaltu, więcej chłodzącej roślinności, która poprawia mikroklimat nie tylko dla pracowników, ale też dla okolicznych mieszkańców.
Pod ziemią też jest high-tech
Choć dziś przechodnie widzą głównie ogrodzenie i ciężki sprzęt, najważniejszy etap dzieje się pod ziemią. AFI Tower powstaje w wymagającej lokalizacji, tuż przy ruchliwym węźle komunikacyjnym. Dlatego konstrukcję podziemnej części, sięgającej pięciu kondygnacji w dół, prowadzi się metodą podstropową.
Najpierw wykonywany jest strop poziomu -1, który działa jak rodzaj pokrywy usztywniającej ściany wykopu. Dopiero potem ekipy schodzą niżej, wybierając grunt i wylewając kolejne stropy, aż do płyty fundamentowej. To rozwiązanie pozwala utrzymać stabilność ścian szczelinowych, które sięgają ponad 40 metrów w głąb i jednocześnie ogranicza uciążliwości dla otoczenia – mniej drgań, mniej hałasu, większa kontrola nad osiadaniem gruntu.
W piwnicach znajdzie się nie tylko wielopoziomowy garaż podziemny, ale także zaplecze techniczne zarówno dla wieży biurowej, jak i sąsiedniego, wysokiego budynku mieszkaniowego. To tam trafi spora część urządzeń odpowiedzialnych za wentylację, chłodzenie, ogrzewanie i zarządzanie energią w całym zespole.
Ekologiczna maszyneria w środku szklanego giganta
Inwestorzy zapowiadają, iż AFI Tower ma wyróżniać się nie tylko sylwetką, ale także sercem, którego zwykle nie widać. Już na etapie budowy prowadzi się monitoring zużycia wody i energii oraz szczegółową kontrolę nad odpadami budowlanymi. Chodzi o to, by ślad węglowy inwestycji był niższy już od pierwszego wbicia łopaty, a nie dopiero po włączeniu świateł w biurach.
W gotowym budynku mają pracować zaawansowane systemy automatyki, które dopasują zużycie energii do potrzeb. Biurowiec będzie zasilany energią ze źródeł odnawialnych, a jednym z ciekawszych rozwiązań jest odzysk ciepła z systemów klimatyzacji. Zamiast po prostu wypuszczać nadmiar energii w powietrze, część ciepła ma być przekazywana do miejskiej sieci ciepłowniczej, gdzie posłuży do ogrzewania mieszkań warszawiaków.
To podejście, w którym wieżowiec przestaje być tylko odbiorcą zasobów, a zaczyna pełnić funkcję aktywnego elementu miejskiej infrastruktury energetycznej. W połączeniu z niskoemisyjnymi materiałami, energooszczędnymi instalacjami i cyfrowymi systemami zarządzania budynkiem ma to pozwolić na spełnienie najbardziej wymagających standardów środowiskowych i technologicznych, takich jak BREEAM na poziomie Outstanding czy certyfikaty potwierdzające wysoki komfort użytkowników oraz jakość łączności cyfrowej.
Tak może wyglądać przyszłość biurowców
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, podziemna część AFI Tower będzie gotowa za około półtora roku, a pierwsze kondygnacje nad ziemią zaczną wyrastać nad poziom ulicy jeszcze przed końcem dekady. Zakończenie budowy planowane jest na drugą połowę 2028 r.
Projekt wyraźnie pokazuje, w którą stronę zmierza rynek nowoczesnych biur. Sam widok z okna i adres przy rondzie Daszyńskiego przestają wystarczać. Coraz większe znaczenie mają zużycie energii, sposób zarządzania ciepłem, udział zieleni, możliwość wyjścia na świeże powietrze i realny wpływ budynku na mikroklimat okolicy.
AFI Tower ma być właśnie taką budowlą nowej generacji: wysoką, ale osadzoną w zieleni, cyfrową, ale nastawioną na ograniczanie własnego śladu środowiskowego. To nie tylko nowy wieżowiec w panoramie Warszawy, ale też test, czy stolica jest gotowa na biurowce, które nie tylko stoją w mieście, ale także pracują dla miasta.











