Vivaldi z wbudowanym VPN. Przeglądarka kusi niezdecydowanych

1 tydzień temu

Dowiedzieliśmy się właśnie, iż przeglądarka Vivaldi wzbogaciła się właśnie o świetną funkcjonalność. Poinformowano o nawiązaniu współpracy z twórcami Proton VPN, co poskutkowało integracją tego rozwiązania z usługą. Tym samym użytkownicy mogą przy pomocy jednego kliknięcia zwiększyć swoje bezpieczeństwo oraz prywatność aktywnej sesji. jeżeli jednak nie chcecie korzystać z rozwiązania, to oczywiście możecie je równie gwałtownie usunąć. Jak to wszystko dokładnie działa?

Vivaldi x Proton VPN – co wyszło z tej współpracy?

Konsumenci korzystający z Vivaldi są ostatnio rozpieszczani. Ostatnio zadebiutowała bowiem aktualizacja oznaczona numerem 7.2 wprowadzająca m.in. szybszy i inteligentniejszy pasek adresu. Do tego doszła optymalizacja: strony zaczęły ładować się nieco szybciej. Dodano również priorytet skrótów klawiszowych, a także możliwość zmieniania e-maili w zadania kalendarza. Zaimplementowano przy okazji nowy widżet z kursami walut, przestrzenie robocze w szybkich polecaniach czy opcję zmiany kolejności kont poczty.

Vivaldi 7.2 (Windows) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Teraz przyszedł czas na kolejne udogodnienie. Twórcy przeglądarki nawiązali współpracę z Proton VPN, tym samym funkcja poprawiająca prywatność jest dostępna bezpośrednio z poziomu usługi. Stosowna ikona znajduje się w prawym górnym rogu interfejsu – powinna pojawić się tam automatycznie. Kliknięcie spowoduje natychmiastowe pobranie stosownego rozszerzenia. Co ciekawe, udostępniono opcję zalogowania się dzięki własnego konta Vivaldi, więc znika konieczność podawania danych w dodatkowych miejscach. To bardzo ważna informacja.

  • Sprawdź także: Opera z nowościami AI. Koniecznie zaktualizuj przeglądarkę

VPN jest dostępny na razie wyłącznie z poziomu desktopowej wersji przeglądarki, więc mobilni konsumenci będą nieco rozczarowani. prawdopodobnie i na nich niedługo przyjdzie pora. Warto też wiedzieć, iż Proton udostępnia wyłącznie darmową odsłonę swojego rozwiązania, za więcej funkcjonalności i swobody należy dopłacić. jeżeli tego nie zrobicie, to otrzymacie możliwość połączenia się z serwerami znajdującymi się w pięciu losowo wybranych państwach. Wtedy też uzyskacie dostęp do połączenia o średniej prędkości.

VPN wbudowany w przeglądarkę / Źródło zdjęcia: Vivaldi

Darmowy plan może ograniczać

To bez wątpienia wystarczająca opcja dla osób chcących po prostu zwiększyć swoją prywatność, choć prawdopodobnie sporo osób postanowi wspomóc firmę Proton złotówkami. Sama obecność wbudowanego rozszerzenia może jednak sprawić, iż usługą zainteresują się dodatkowe osoby. Wykonany krok stanowić ma też dowód na neutralność Vivaldi w sporze pomiędzy wielkimi korporacjami i obecną polityką międzynarodową. Po raz kolejny przypomniano, iż mamy do czynienia z europejskim i niezależnym produktem.

  • Przeczytaj również: Edge lepszy od Chrome? Wsparcie dla wtyczek już na telefonach

Jeśli natomiast korzystacie z tej przeglądarki, ale nie chcecie używać VPN, to na szczęście nie jesteście do tego zmuszeni. Dopiero kliknięcie w dodany przycisk skutkuje pobraniem stosownego rozszerzenia. Gdy jeszcze tego nie zrobiliście, to wystarczy kliknąć na ikonę i wybrać opcję „usuń”. W przeciwnym wypadku należy udać się na listę wtyczek i tam wskazać konkretną pozycję.

Źródło: Vivaldi / Zdjęcie otwierające: Vivaldi

przeglądarki internetoweVivaldiVPN
Idź do oryginalnego materiału