Dla milionów Europejczyków Shein przez cały czas może stanowić synonim tanich i szybkich zakupów. Jednak dla Komisji Europejskiej chiński gigant staje się coraz większym problemem. Bruksela właśnie ogłosiła wszczęcie formalnego dochodzenia przeciwko platformie, a lista zarzutów jest nie tylko długa, ale i wyjątkowo poważna. Sprawa zyskała status priorytetowy, co oznacza, iż urzędnicy chcą działać gwałtownie i zdecydowanie.
Jednym z najbardziej bulwersujących wątków śledztwa jest kwestia asortymentu. Komisja Europejska wskazuje na obecność w ofercie lalek erotycznych, których wygląd przypomina dzieci. Poruszaliśmy już między innymi właśnie tę kwestię w naszych publikacjach, pod koniec ubiegłego roku. To jednak tylko jeden z aspektów kontroli. Urzędnicy przyglądają się również samej konstrukcji aplikacji Shein. Podejrzewają, iż firma celowo stosuje mechanizmy uzależniające, takie jak systemy punktowe i nagrody, które mają zatrzymać użytkownika na platformie jak najdłużej.
Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca KE ds. suwerenności technologicznej, podkreśla, iż celem dochodzenia jest sprawdzenie, czy Shein realnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Bruksela chce mieć pewność, iż bezpieczeństwo konsumentów, a zwłaszcza najmłodszych, nie jest poświęcane na ołtarzu zysków.
Algorytmy pod kontrolą
Kolejnym kluczowym elementem postępowania jest transparentność. w tej chwili użytkownicy Shein często nie wiedzą, dlaczego wyświetlają im się konkretne produkty. Komisja Europejska żąda, aby firma odsłoniła karty i pokazała, jak działają jej algorytmy rekomendacji. Co więcej, unijne przepisy mają zagwarantować każdemu kupującemu prawo do rezygnacji z profilowania. Oznacza to, iż powinniśmy mieć możliwość korzystania z serwisu bez bycia śledzonym przez systemy analizujące każdy nasz ruch.
W cały proces zaangażowany jest również irlandzki urząd ds. cyfrowych, co wynika z faktu, iż to właśnie w Irlandii znajduje się europejska siedziba Shein. jeżeli dochodzenie potwierdzi naruszenia, platformie grożą wysokie kary finansowe, ale i nie tylko. W grę mogą wchodzić jeszcze m.in. przymusowe wyłączenia niektórych funkcji serwisu na terenie Unii.
Koniec cyfrowego Dzikiego Zachodu
Warto zauważyć, iż obecne śledztwo to kolejny etap walki o ucywilizowanie handlu online. Już od 2025 roku Shein znajduje się pod lupą w związku z tzw. dark patterns (manipulacyjnymi interfejsami), fałszywymi promocjami oraz brakiem przejrzystości w ramach aktu o usługach cyfrowych (DSA). Presja na Brukselę rośnie ze strony państw członkowskich. Przykładem jest chociażby Francja, która zdecydowała się na blokadę tysięcy przesyłek, czy interwencje organów z Belgii i Holandii.
W tle toczą się prace nad zmianami, które uderzą w same fundamenty modelu biznesowego chińskich platform. Unia planuje likwidację zwolnienia z cła dla przesyłek o wartości poniżej 150 euro oraz wprowadzenie wymogu, by każda taka firma posiadała swój oficjalny oddział w UE.
Wygląda na to, iż to koniec ery, w której giganci e-commerce mogli operować na europejskim rynku na własnych, niejasnych zasadach.
Źródło: Business Insider / Zdj. otwierające: unsplash.com (@appshunter)

3 godzin temu















