O tym piszą dzisiaj chyba wszystkie serwisy na świecie. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, wprowadził w życie cła na produkty z całego świata. W ten sposób, jak powiedział Trump, Ameryka przestanie być okradana przez świat.
Jednak albo jego wiedza jest tak mała, albo stał się nieuważny. Wprowadzając cła na wszystkie kraje świata (oprócz Rosji), Trump uderzył w Apple. Firma z Cupertino od paru lat stara się uniezależnić od dostaw z Chin i przenosi powoli swoją produkcję na inne kraje azjatyckie. Jednak duża część produktów przez cały czas wytwarzana jest w Chinach. Państwo Środka otrzymało w „prezencie” od Trump taryfę w wysokości 34%, co daje całkowitą stawkę na produkty z Chin w wysokości 54%. To może zrujnować chiński łańcuch dostaw Apple.
To jednak nie wszystko. Nowe cła obejmują również inne kraje, do których Apple przeniosło swoją produkcję. Jednym z państw dotkniętych cłami są Indie, w których Apple produkuje iPhone’a i AirPods. Tutaj stawka wynosi 27%.
Firma Tim’a Cooka produkuje również AirPods, iPady, Apple Watch oraz komputery Mac w Wietnamie. Ten kraj również od dzisiaj obowiązują cła w wysokości 46%. Następnym krajem jest Malezja. Tutaj Apple coraz częściej wytwarza komputery Mac. Cła dla Malezji wynosić będą 24%, a do tego dochodzi jeszcze Tajlandia z opłatami w wysokości 37%.
Apple może zostać dodatkowo dotknięte, biorąc pod uwagę potrzebę pozyskiwania komponentów z kilku innych państw i regionów, które również są dotknięte nowymi cłami. Rzecznik Apple nie odpowiedział na prośbę o komentarz.
Spadek akcji Apple
Wprowadzenie tych ceł przez Trumpa i skutki, jakie mogą wywołać, nie pozostało bez echa ze strony inwestorów. Ogłoszenie wstrząsnęło inwestorami, którzy są coraz bardziej zaniepokojeni wpływem na wyniki finansowe Apple. Akcje Apple spadły o 8,5%, gdy rynki otworzyły się w Nowym Jorku w czwartek, zmniejszając wartość rynkową o 255 miliardów dolarów. Akcje spadły już o 11% w tym roku do zamknięcia w środę, w ramach szerszego odosobnienia technologicznego.
Cła pokazały, jak bardzo narażone są globalne firmy technologiczne na dostawców i producentów z Azji, którzy najbardziej ucierpieli w wyniku ceł ogłoszonych przez Trumpa. Biały Dom powiedział, iż nowe taryfy wejdą w życie już 9 kwietnia.
Dziś Apple prowadzi niewielką lub nie prowadzi w ogóle masowej produkcji w USA. Reklamuje pojedynczy model – Mac Pro, który zaczyna się od $6,999 – jako zbudowany w Teksasie. Niestety dla firmy maszyna ta sprzedaje się w ograniczonych ilościach, a wiele jej części jest importowanych z Chin i innych miejsc.
Czy właśnie zaczął się powolny upadek Apple? Czy prezydent Trump przez krótkowzroczność wykończy gospodarkę we własnym kraju?
Źródło: Bloomberg