Test: klawiatura SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3

1 tydzień temu
Zobacz też: simracingowy zestaw do nauki jazdy w F1 (relacja z budowy)

Dość często zakup jednego urządzenia prowokuje (czasem wymusza) chęć dokupienia dodatkowych akcesoriów i rozszerzeń podnoszących wygodę ich użytkowania. Prawdopodobieństwo takich działań rośnie, gdy nowe rozwiązania składają się z różnych elementów. Taką sytuację mam aktualnie z budowanym od początku tego roku stanowiskiem do simracingu. Trzon najważniejszych rozwiązań już się ukształtował, a z niektórymi jeszcze eksperymentuję. Akcesoria towarzyszące o mniejszych priorytetach też wydają się mieć swoją wagę. Tym większą, im dłużej uczymy się z bratem jazd po wirtualnych torach. Komfortowa obsługa zestawu uwzględnia też bezprzewodową klawiaturę. Moja aktualna ma już ładnych kilka lat i spełnia swoją rolę, ale zacząłem rozglądać się za czymś na wyższym poziomie.

W moich planach na ten rok jest odświeżenie całego stanowiska do gamingu (i pracy ), więc temat klawiatury urósł do wyższej rangi. Całe szczęście, iż i w tym temacie mam możliwość sprawdzenia elektroniki. Nie tylko w ramach stelażu do F1, ale i tej bardziej klasycznej rozgrywki przy kompie. W analizach modelu SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3 miałem pomocnika. Wspólnie z bratem przeprowadziliśmy kilka testów środowiskowych, a efekty zebrałem w ramach wywiadu z gamerem. Myślę, iż to najciekawsza forma przedstawienia urządzenia, zwłaszcza, iż „pełnoetatowy” gracz ma szerszą wiedzę w swojej branży.


SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3 – testy środowiskowe

Klawiatura trafiła w nasze ręce pod koniec kwietnia. W te kilka tygodni została zabrana na boot camp (brat miał wcześniej rozplanowane e-sportowe treningi), ograna w Resident Evil Requiem, no i sprawdziła się w obsłudze symulatora do F1. Kilka konkretnych sesji w różnorodnych warunkach. W sam raz do materiału z uwagami i oceną. Zapraszam na zapis naszych rozmów. Skorzystałem na nich dwojako. Artykuł powinien mieć wyższą jakość, a ja poszerzyłem zakres wiedzy w kolejnym segmencie elektroniki. Nie wykluczam, iż treści jeszcze poszerzymy. Zależy od warunków. Myślę też, iż wraz z rozrostem sprzętu do grania, rozwinie się też gamingowa sekcja na moim blogu (zapewne z contentem tworzonym z pomocą wiedzy brata).

Osobiste testy z „nadzorem” łączyły się w większości z przyjemną zabawą, ale miejcie pewność, iż podszedłem do nich poważnie. W razie dodatkowych pytań piszcie śmiało w komentarzach. Spróbujemy je uwzględnić przy późniejszej rozbudowie wątków.


SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3 – rozmowa z gamerem

Rozmowę na temat bezprzewodowej klawiatury przeprowadzam z bratem, który w trakcie swojej e-sportowej kariery „ZJECHAŁ” już kilka klawiatur. Na ich temat wie sporo, na pewno zdecydowanie więcej ode mnie. Ja osobiście jestem orędownikiem tych płaskich odmian, ale ja dużo piszę i na laptopach jest mi zdecydowanie wygodniej. Gracz ma inne wymagania. Rozumiem je, gdy robimy czasem nocne maratony przy premierach gier. Aktualnie jeździmy w Forza Horizon 6, więc akurat przy tym tytule SteelSeries cieszył najbardziej swoja bezprzewodowością (jeździmy na wspomnianym sim rigu). Przy normalnym stanowisku w ruchu był CS i kilka survivali.

Michał Sitnik w rozmowie z Mariuszem Sitnikiem.

Wywiad połączyliśmy z kilkoma sesjami testowymi. Faza ze zbiorem danych w trakcie boot campa nie była zbyt owocna, a szkoda. Właśnie w terenie liczyliśmy na sprawdzenie profilów i zapisu ustawień. Niestety właściciele punktu w Gdańsku mieli kiepską ofertę. Nie mieli na kompach zainstalowanego systemu do popularnych marek, a nie pozwolili wgrywać własnego. Przez to jedyną grą z możliwością faktycznego sprawdzenia klawiatury był CS (z uwagi na zapisane przed wyjazdem w pamięci urządzenia dane). Większość testów przeprowadzaliśmy zatem u siebie.

Przed wywiadem wypada przedstawić rozmówcę. Jako starszy brat Mariusza Sitnika wprowadzałem go w segment gier już dawno temu, jeszcze za dzieciaka. Nasze drogi wyewoluowały w nieco inne strony. Ja bardziej casualowo i mobilnie, on sieciowo i bardziej zawodowo. Od nastu lat szlifował umiejętności w CS, Rainbow Six, Battlefield, czy Call of Duty – głównie online. Oprócz tego, jak każdy hardcore’owiec także wiele innych. Obszarem łączącym nasze zainteresowania były survival horrory, gry sportowe i symulatory jazdy. Wspólnie ogrywaliśmy też sporo przygodówek i platformerów. Rozmowa była prowadzona na luzie, ale pytania postanowiłem przygotować samodzielnie. Po krótkim researchu i zapoznaniu się ze specyfikacjami Apex Pro TKL WL Gen 3, uwagę skoncentrowałem na najważniejszych obszarach. Pozostałe wątki były rozwojowe.


Pytanie 1 – jak spore znaczenie dla wyników w CS może mieć zmiana klawiatury?

Michał: znamy się od zawsze, widziałem szuflady twoich klawiatur, wiem jak spore znaczenie przy poszczególnych gatunkach gier miały dla ciebie ich kolejne generacje. Nigdy jednak nie miałem okazji zapytać, jak duży wpływ na twoje rozgrywki w CS miały kolejne modele klawiatur. Czy zmiana klawiatury może realnie wpłynąć na wyniki w CS-ie?

Bootcampowe warunki (Gdynia)

Mariusz: dałeś mi na kilka tygodni Apex Pro TKL Wireless Gen 3 od SteelSeries, więc na jego przykładzie spróbuje udzielić ci odpowiedzi. Każda zmiana na lepszy sprzęt powinna dawać efekty, ale nie w stylu „nagle gram jak pro”. Bardziej chodzi o mikroruchy, precyzję, timing. Na przykład przy strafingu albo szybkim peekowaniu – czuję się większą kontrolę.


Pytanie 2 – na czym grałeś wcześniej?

Michał: to może od razu powiedz, na czym grałeś do tej pory, to łatwiej będzie o jakieś odniesienie i porównanie.

Mariusz: przez ostatnie 8 lat używałem klawiatury „HyperX Alloy Elite RGB Cherry MX Red”, która ma już przestarzałą, ale sprawdzoną i solidną technologię. Pewnie każdy gracz zauważy to co ja teraz, jak ręka się już do standardu przyzwyczai, to dopiero klasa wyżej pozwala zauważyć różnicę. Tak jest też z myszkami, monitorami, czy gamepadami, ale też słuchawkami. Ciekawiła mnie sposobność sprawdzenia, czy ten efekt pojawi się teraz przy skoku do SteelSeries.


Pytanie 3 – twoje pierwsze wrażenie po przejściu na Apex Pro TKL Wireless Gen 3?

Michał: czyli aż przez osiem lat ogrywałeś jedną klawiaturę?

Mariusz: zgadza się, więc możliwość przesiadki była też dla mnie atrakcją i okazją do zmiany odruchów. Generalnie delikatnej modyfikacji stylu gry. Największą wygodą była dla mnie pełna bezprzewodowość klawiatury. Mimo braku „kabla” wszystko działa responsywnie i natychmiastowo. Tego zawsze obawiałem się przy modelach typu wireless (podobnie było kiedyś z myszką). Bezprzewodowość daje sporo luzu, no i łatwiej nam migrować ze sprzętem między mieszkaniami. Nie wspominając o naszym sim rigu. Przy przesiadce najbardziej obawiałem się formatu TKL. Moduł numeryczny dawał mi szybki dostęp do wielu skrótów, m.in. przy streamowaniu, ale też w samym Counter-Strike’u. Miałem tu zdefiniowane bindy, z których regularnie korzystałem. Początkowo zmiana pełnowymiarowej klawy na mniejszego Apexa był trochę uciążliwa, ale nie trwała specjalnie długo. Dobrą analogią jest tu paletka do ping-ponga. Pamiętasz, jak kiedyś kupiliśmy lepsze paletki i jak stosunkowo gwałtownie przestawiliśmy się na lepszy naciąg?

Michał: pamiętam jak przez pierwszych kilkadziesiąt minut musieliśmy korygować pamięć mięśniową i wcześniejsze przyzwyczajenia. Finalnie grało się znacznie lepiej (lepsze podkręcenia piłeczki).

Mariusz: no właśnie! W klawiaturze było mniej więcej to samo, ale w obrębie wirtualnych gier. Poprawia się komfort i odbiór narzędzia. Wspomniana bezprzewodowość też ma swoje znaczenie.


Pytanie 4 – no właśnie, czy bezprzewodowość w grach FPS to nie był kiedyś temat tabu?

Michał: jeżeli dobrze kojarzę, bezprzewodowe rozwiązania w prawie każdym segmencie rodziły obawy, zwłaszcza przy profesjonalizacji e-sportowych rozgrywek.

Mariusz: owszem, i to duży! Opóźnienia, dropy, rozłączanie… ale dziś to już inna liga. W zasadzie przeszłość, przynajmniej w klawiaturach z własnym odbiornikiem. adekwatnie to w Apex Pro TKL Wireless Gen 3 nie czuję żadnej różnicy względem kabla. Z myszkami było podobnie. Pamiętam wtedy swoje obawy, ale już od dawna wiem, iż w kwestii sygnału nie ma się co martwić.


Pytanie 5 – a co z przełącznikami? To przecież jeden z kluczowych elementów.

Michał: a same klawisze? Tu w temacie jestem najbardziej zielony.

Mariusz: mówi się przełącznikami. W Apex Pro TKL Wireless Gen 3 zaoferowano spore możliwości regulacji punktu aktywacji. W CS-ie ustawiam niski próg aktywacji, dzięki czemu choćby lekkie dotknięcie klawisza od razu przekłada się na reakcję postaci. Przy innych zastosowaniach mogę bez problemu dostosować ustawienia pod własne potrzeby. To trochę jak personalizacja klawiatury pod konkretny styl gry. Nie tylko gry. Przy użytkowaniu codziennym, m.in. pisaniu, próg aktywacji mam dość wysoki, by z powodu zbyt dużej responsywności nie zdarzały się podwójne kliknięcia. W samych grach jest zwykle odwrotnie, choć nie przy każdym tytule.


Pytanie 6 – a jak z przyzwyczajeniem się do nowego sprzętu?

Michał: mówiłeś, iż z poprzednią klawiaturą spędziłeś aż osiem lat. W dodatku była ona pełnowymiarowa. Były z tym jakieś problemy?

Mariusz: tylko przez pierwsze dni. Palce muszą się nauczyć nowej „głębokości” klawiszy. Potem już o starym sprzęcie się zapomina. Jak już wcześniej mówiłem, trochę brakowało mi klawiszy numerycznych. W planach mam zakup stream decka do streamingu i innych działań, więc aż tak tymi skrótami się nie przejmuję. Ważniejsza jest czułość, czy choćby podkładka pod nadgarstki. Tu SteelSeries zaoferował ją w zestawie.


Pytanie 7 – gdybyś miał wskazać jedną rzecz, która najbardziej Cię zaskoczyła?

Michał: jest coś konkretnego, na co zwróciłeś szczególną uwagę podczas testów tej klawiatury?

Mariusz: stabilność, powtarzalność i responsywność. Każde naciśnięcie jest takie samo. W CS-ie to ważne – nie chcesz się zastanawiać, czy klawisz „zaskoczy”. Myślę, iż te konkrety odnotowałem najwyraźniej.


Pytanie 8 – jak oceniasz wykonanie i ergonomię?

Michał: a co powiesz o samym designie, estetyce, jakości wykonania i ergonomii?

Mariusz: na ergonomię już zwracałem uwagę przy transporcie i luzie na biurku (brak ograniczeń z przewodem). Jest efekt podświetlenia, który zawsze dodaje charakteru. Mnie najbardziej jednak interesował komfort pracy. Przełączniki są naprawdę bardzo ciche. Nigdy nie miałem do czynienia z fabrycznie przesmarowanymi przełącznikami. Te brzmią bardzo cichutko. Dopiero podczas przeglądu materiałów na YouTube słyszałem ich adekwatne „kliki”. TKL sprzyja też współpracy z myszką. Na pulpicie jest więcej miejsca. Apex Pro TKL Wireless Gen 3 ma swój ekranik, na którym widać aktualne ustawienia klawiatury. Podoba mi się też przycisk do pauzowania zaraz przy ekraniku. Niby bajer, a przydatny. Nie tylko w grach, ale też przy odsłuchu Spotify, czy YouTube’ach.


Pytanie 9 – co nowego względem poprzedniej generacji i czym wyróżnia się Gen 3?

Michał: co w tej generacji SteelSeries poprawił względem poprzednika?

Mariusz: zrobiłem research przed naszą rozmową i widzę, iż największą zmianą są przełączniki w technologii OmniPOint 3.0. Producent podaje w specyfikacjach, iż 40 poziomów nacisku wyraźnie wpłynie na precyzję i szybkość reakcji. Regulacja punktów aktywacji schodzi do naprawdę czułych wartości. W grach FPS ma to oczywiste znaczenie. Do tego dochodzą funkcje takie jak Rapid Trigger czy Rapid Tap. Klawisze resetują się praktycznie natychmiast, dzięki czemu dużo łatwiej wykonywać szybkie ruchy na boki, czyli tzw. jiggle peeki. Warto jednak zaznaczyć, iż w CS2 Rapid Trigger jest niedozwolony, ponieważ wielu graczy uważa, iż zbyt mocno ułatwia rozgrywkę i nie jest zgodny z zasadami fair play. W innych grach, takich jak VALORANT, można już korzystać z tej funkcji bez ograniczeń.

Michał: a jak to wszystko wygląda na tle konkurencji?

Mariusz: trudno w tej sekcji już mocno wyróżnić klawiaturę. Apex Pro TKL Wireless Gen 3 ma topowe parametry i wszystkie ważniejsze standardy, które wpływają na jakość rozgrywki. Jest cicho, jest szybko, jest precyzyjnie. Nie brakuje opcji budowania profilów z ustawieniami (pod własny styl), no i wireless. Wszystko jest.


Pytanie 10 – jest się do czego przyczepić?

Michał: a jakieś minusy? Co wskażesz w tym temacie?

Mariusz: chyba cena – to są aktualnie okolice ośmiu stów. To nie jest sprzęt budżetowy. No i jeżeli ktoś nie lubi „kombinowania” z ustawieniami, może nie wykorzystać pełni możliwości klawiatury. Ponarzekałbym trochę na krótki czas pracy na baterii. Niby cały bootcamp udało mi się ograć bez ładowania, ale w domu jedno ładowanie wystarczało na kilka dni. Przewód ładujący trzeba mieć gdzieś w zanadrzu.

Michał: dzięki za szybki wywiad!

Mariusz: np! Lecę grać.


Podsumowanie SteelSeries Apex Pro TKL Wireless Gen 3

Apex Pro TKL Wireless Gen 3 będziemy jeszcze testować. Klawiatura ma sporo opcji, które można dopasować do różnych gier i pod różnych graczy. Jeden z nich sprawdziłem osobiście przy kończeniu Resident Evil Requiem. Drugą połowę gry przeszedłem z trybem Protecion Mode, który SteelSeries proponuje w ramach ochrony przez przypadkowym naciskiem klawiszy. W moim przypadku to dość częsta przypadłość (traciłem w ten sposób leki, które w ferworze walki klikały się w ramach missclicków…). Rozwiązania te wykorzystują wysoką czułość (wspomniane w wywiadzie poziomy aktywacji) i obniża ją dla konkretnych przycisków.

Jak konkretnie działa Protection Mode w serii Apex Pro? SteelSeries mówi, iż system redukcji czułości funkcjonuje inteligentnie. Przypadkowe wciśnięcia są ograniczane przez zmniejszanie czułości konkretnego przełącznika, przy jednoczesnym zwiększaniu progu klawiszy sąsiadujących. Myślę, iż całość działa na zasadzie przyzwyczajenia palców do wyższej czułości (więc i ryzyko przypadkowego uruchomienia jakiejś akcji w grze niższe). Marka przekonuje, iż ogranicza to też tzw. fat-finger typos (przypadkowe wciśnięcie dwóch klawiszy na raz). Z tym nigdy nie miałem problemu, u mnie raczej występował mimowolny odruch nietrafiania we adekwatny przycisk. W oprogramowaniu SteelSeries GG można przypisać tryb ochrony konkretnym przyciskom.

Jak podsumowałbym testowany model klawiatury SteelSeries? Zdam się chyba na ocenę brata. To on jest prawdziwym gamerem. Obaj zauważyliśmy, iż gamingowe są tu nie tylko efekty podświetlenia i format, ale też kilka technologii w ramach dopasowania do różnych stylów rozgrywki. Największy nacisk położono na regulacje dla e-sportowych odbiorców. Każdy z nich może dobrać bardziej świadomie ustawienia pod własną charakterystykę. Jest tym szczególna, im bardziej przez gracza wypracowana. RapidTrigger i Rapid Tap są choćby głównie pod shootery. Wartościowa jest też kultura pracy przełączników. Dla mnie będzie na razie wyznacznikiem jakości, ale w tym dziale dopiero zapoznaję się możliwościami.


Idź do oryginalnego materiału