Smartfony tygodnia #237 (przegląd rynku)

2 godzin temu
Zobacz też poprzedni przegląd „smartfony tygodnia” #236 – Xever 8 (foto: RugOne)

Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.

Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.

Zapraszam na już 237. przegląd telefonów tygodnia.

W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:

  • [testy] vivo X300 Ultra – podsumowanie high-endowego telefona
  • [Galaxy Unpacked] nowy kształt składanego Samsunga Galaxy Z Fold8
  • [Galaxy Unpacked] high-endowy Galaxy Z Fold8 Ultra z Flex Titanium
  • [Galaxy Unpacked] odświeżone specyfikacje najmniejszego Galaxy Z Flip8
  • [nietypowy telefon] Hisense A10 z ekranem E Ink i kolorowym LCD na tyle
  • [„zwykły” telefon] minimalistyczny Light Flip z klawiaturką T9
  • [zapowiedź tygodnia] Honor Robot Phone z kamerką na gimbalu

Rynek telefonów (XXIX tydzień 2026 roku)

Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po te mniej istotne. Przegląd informacje bez szerszego komentarza.

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

  • 105% (r/r) – takie wzrosty odnotował Nothing w Q2 2026 w Indiach (lider wzrostów) | wg Counterpoint Research
  • 10% – takie spadki ogółem odnotował rynek telefonów w Indiach | wg Counterpoint Research
  • 13% – a takie spadki przelicza w Indiach inna firma od analizy danych – Omdia
  • 90-110 mln – takie prognozy sprzedaży telefonów na na dalszą część roku snuje Xiaomi (choć w Q1 miało spadek do 33.8 mln, czyli aż 19% w dół). To ambitnie zważając na rosnące ceny pamięci operacyjnej.
  • 1.12″, 1/1.3″ lub 1/1.4″ – któryś z tych sensorów 200 mega trafi do flagowego vivo X400 (chińska marka nie pozostało do końca pewna doboru matrycy) | wg Digital Chat Station
  • 1.38 mld $ zysku i 1.09 mld strat – Samsung może odnotować w Q2 2026 pierwsze od dawna spadki w dziale mobilnym (nawet w kryzysowym momencie baterii Note’ów 7 było lepiej) | wg DealSite South Korea
  • 3000$ – tyle kosztuje specjalna, pozłacana wersja Galaxy Z Fold 8 U od Caviar w edycji Leo Messi (modyfikacja jak zwykle uwzględnia 24-karatowe pozłacanie obudowy telefona Samsunga)
  • 10000 mAh – taką baterię otrzyma Oppo A7 Pro (w Chinach)
  • 2.8/2.0/1.5 mln – taką produkcję składanych Galaxy Z Fold8/Z Fold8 Ultra/Z Flip8 przewiduje Samsung w pierwszej fazie realizacji nowych telefonów (nowych kształtów model ma pokazać nowe wzrosty)
  • 6.96″ – tyle cali może mieć ekran jubileuszowego iPhone’a na dwudziestolecie istnienia telefona (byłby to prawdopodobnie panel z czterema zakrzywieniami i brakiem przycisków) | wg Digital Chat Station
  • 13 – po tyle latach OnePlus znika z europejskiego rynku (debiutował jako „zabójca flagowców”). Jego dział serwisowy i gwarancyjny przejmuje Oppo, które należało do tej samej gruby kapitałowej.
  • 15 – poniżej tylu lat dla użytkowników będzie obowiązywał zakaz na social media we Francji (do tego od 1 września będzie też zakaz używania telefonów na terenach szkół)

Forgot your password? Lost your phone? Can’t get into your account?

You can now use a selfie video to log into your Google Account.

The new feature is easy to use and lets you sign in — even if you forget your password or don’t have your usual phone or laptop — with a quick… pic.twitter.com/3TbdIKLTM9

— Google (@Google) July 23, 2026


Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:

  • Google dodało w końcu tryb weryfikacji przez selfie video
  • przecieki sugerują nowy sposób składania potrójnego Huawei Mate XT 2 (ma się składać w stylu Galaxy Z Triold (mechanizm składania do środka, a nie harmonijka) | wg Ice Universe
  • komunikator Signal testuje dodanie drugiego Androida (np. tabletu) do konta serwisu
  • Samsung potwierdza poprawki błędu czerwonego centrum ekranu w Galaxy S26 Ultra (wynikał z adaptacji pewnych standardów LEAD 2.0 związanych z warstwą Privacy Display)
  • pominięcie ekranu blokady Androida przez Gemini pozwala wysyłać SMSy bez weryfikacji (prawdopodobnie Google już zajmuje się łatką dla asystenta AI, bo błąd wydaje się niebezpieczny)
  • w najnowszej becie iOS 27 widać odniesienia do składanego iPhone’a Ultra
  • Google zaczyna adaptować w Mapach rozwiązania Gemini Personal Intelligence

Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:

  • 27 lipca premiera vivo X300 E (Chiny)
  • bazowy Poco X8 może być odpowiednikiem globalnego Redmi Note 17 Pro
  • certyfikacje sugerują premierę składanego Xiaomi Mix Fold 5 i globalnych Redmi Note 17 oraz Redmi Note 17 Pro Max (widać je też w kodzie Androida 17)
  • Oppo A7 Pro Max może w Chinach otrzymać baterię 10,000mAh
  • Xiaomi 17 może otrzymać szybki update do Androida 17 (ale z HyperOS 3) – byłby to jeden z pierwszych telefonów na rynku z najnowszą wersją systemu operacyjnego Google
  • 28 lipca premiera nietypowego Honor Robot Phone z kamerką na gimbalu

1. [testy] vivo X300 Ultra – podsumowanie high-endowego telefona

Spędziłem z vivo X300 Ultra naprawdę przyjemny czas. Wystarczająco długi, by mocno się do jego zalet przyzwyczaić. Oddanie go nie będzie łatwe, zwłaszcza zestawu fotograficznego. Czas podsumować się telefon i się z nim pożegnać. Pracę z nim będę wspominał bardzo pozytywnie. To najgruntowniej sprawdzony Android od strony zestawu aparatów, który kiedykolwiek na blogu wykonałem. Stosunkowo często tej klasy modele badam zbyt krótko. Najlepiej oczywiście sprawdzić telefon w ramach osobistego korzystania, ale o takie rzeczy trudno. Konkurencyjne modele pojawiają się bardzo często. Ja X300 Ultra wystawiam bardzo pozytywne oceny. Pewne wady też się znalazły, ale w ogólnym rozrachunku są do zaakceptowania.

X300 Ultra jest spory. Z uwagi na dużą „wyspę” z aparatami (na którą ja akurat nie narzekam, bo podzespoły w niej ukryte się dla mnie najważniejsze) do telefonu trzeba się przyzwyczaić. Wymaga trochę innego użytkowania na co dzień. Funkcje fotograficzne, szczególnie te ze wsparciem dodatkowym akcesoriów, mi to zrekompensowały. Będę tu jednak mocno subiektywny, bo dla mnie chodzenie z zestawem do zdjęć nie jest żadnym problemem. Vivo oferuje go w bardzo kompaktowym wydaniu, więc dysponowanie przy sobie telekonwerterem w kieszeni zamiast noszeniem dużego obiektywu w chlebaku jest komfortem.

Nie sposób nie wspomnieć na koniec o cenie vivo X300 Ultra. Chińska marka plasuje swoją najbardziej topową propozycję (w każdym zresztą calu) na poziomie liderów branży. X300 Ultra jest choćby drożej wyceniany niż Galaxy S26 Ultra czy iPhone 17 Pro Max. Sam telefon kosztuje ok. 8500 zł. W zestawie fotograficznym Photography Kit – 9500 zł. W moich rękach były trzy pudełka. Oprócz telefonu analizowałem Imaging Grip Kit (uchwyt + case + pasek + adapter do filtra) oraz Telephoto Exteder Gen 2 Ultra (case + dwa pierścienie ozdobne + telekonwerter). Osobno też swoje kosztują, ale z konkretnymi informacjami jeszcze wrócę, bo znalazłem w sieci tylko ich wydanie w pudełku Special Edition (razem z vivo X300 Utlra). Podsumowując jednym zdaniem: vivo X300 Ultra to zdecydowanie flagowiec dla miłośników mobilnej fotografii.

Największe zalety flagowego vivo X300 Ultra:

  • najważniejsza: high-endowiec jest w końcu dostępny w naszym kraju!
  • system aparatów niemal bez wad (świetny zestaw parametrów)
  • opcjonalne akcesoria fotograficzne w różnych zestawach
  • telekonwertery z atrakcyjnymi zbliżeniami optycznymi
  • jakościowy wyświetlacz z bardzo efektownymi parametrami
  • mocny układ obliczeniowy (Snapdragon) i wysokie konfiguracje pamięci
  • topowa specyfikacja w praktycznie każdym obszarze (szybka łączność)
  • bardzo szybkie ładowanie baterii (z aż 100W przewodowo)
  • wysoka klasa szczelności (normy IP68/IP69)

Co bym w high-endowym vivo X300 Ultra poprawił:

  • różnica w przejściu z ultra wide do 35 mm jest zbyt gwałtowna (trzeba się przyzwyczaić)
  • moduł fotograficzny jest naprawdę słusznych rozmiarów (a w komplecie z akcesoriami dodatkowo)
  • nakładka OriginOS wymaga jeszcze kilku działań
  • z uwagi na spory moduł trzeba przyzwyczaić się do wyważenia (inaczej trzymać urządzenie)
  • dość spora masa ogólna (smartfon jest po prostu ciężkawy)
  • w tej klasie telefonów oczekuję magnetycznego mocowania na „pleckach”
  • trochę szkoda braku niższej opcji pamięci, która obniżyłaby cenę

2. [Galaxy Unpacked] nowy kształt składanego Samsunga Galaxy Z Fold8

O najnowszym trio składanych Galaxy rozpisałem się w ubiegłym tygodniu przy okazji ich oficjalnej premiery. więc tutaj tylko podsumowanie najważniejszych poprawek oferty Samsunga. Myślę, iż rozpoczęcie przeglądu od nowej odmiany Fold będzie oczywiste. Niemal od samego początków istnienia segmentu składanych telefonów (Samsung zaczął w 2019 roku), zwracałem uwagę na zbyt kwadratowe proporcje większych, „książeczkowych” Galaxy, no i oczywiście całej konkurencji, która bazowała na tym kształcie telefonów. Od 2026 roku rynek przechodzi pewną ewolucję, którą nakręci jesienią iPhone Ultra. Pierwszy „składak” Apple wejdzie w segment z przytupem, a iż to właśnie Samsung ma dostarczać mu giętkie panele, można być pewnym, iż najnowszy Galaxy Z Fold8 w proporcjach 10:16 ma ze sprzętem z Cupertino rywalizować.

Co nowego w Galaxy Z Fold8? Potrzebnych było osiem generacji Foldów (i perspektywa wejścia na rynek składanych modeli giganta z Ameryki), by Samsung zdecydował się wreszcie dostarczyć jednostkę w proporcjach, które ja uważam za najbardziej optymalne. Z Fold8 jest kompaktowy, ale w niespotykanych rozmiarach. Jest od większego kuzyna krótszy, ale szerszy. Dzięki temu treści Androida są wyświetlane nieco inaczej. We wszystkich układach wygodnie. Niektórzy ponarzekają, iż trudniej będzie obsłużyć telefon jedną ręką (bo szeroki), ale pisanie z wykorzystaniem szerszej klawiatury doceni każdy. W trybie tabletu oba ułożenia są ciekawe. Horyzontalnie wszystko przypomina mniejszy tablecik. Wertykalnie choćby rolki w social mediach przewija się wygodnie.

Oczywiście Samsung przystosował One UI do możliwości hardware’u. Korzystanie z dwóch aplikacji side-by-side to coś wyraźnie wygodniejszego od poprzednich Foldów (co jest oczywiście kwestią indywidualnej oceny). Składany format jest wykorzystywany przez specjalne tryby fotograficzne. Kilka wcześniejszych zyskało delikatne usprawnienia, a jest też całkowicie nowy, w którym możemy tworzyć nagrania (też przez edycję innych) z opcją skupiania klatki na wybranej w kadrze osobie. Galaxy Z Fold8 należy do grupy flagowców, co potwierdzają jego specyfikacje. Jest mocarny Snadpragon 8 Elite 5 i dobre podzespoły w innych obszarach. Konstrukcja dysponuje najnowszymi rozwiązaniami i technologami w ramach składanych mechanizmów oraz tytanowej powłoki wyświetlacza.

  • Plusy: przyjemniejsze proporcje (zwłaszcza po otwarciu telefona)
  • Minusy: kształt (zamkniętego) telefona inny od klasycznych proporcji (10:16)

3. [Galaxy Unpacked] high-endowy Galaxy Z Fold8 Ultra z Flex Titanium

Skoro nowy format składanego Galaxy przejął bazowe nazewnictwo, to temu większemu trzeba było je zmienić. Najwyższa wariacja z segmentu foldable koreańskiej marki ma teraz dopisek Ultra, co ma oczywiście podkreślić high-endowe parametry urządzenia. Galaxy Z Fold8 Ultra wygląda niemal identycznie do swojego poprzednika, ale w środku zyskał coroczny upgrade możliwości. Samsung podrasował jednostkę, odświeżył kolorystykę wykończenia, no i rozwinął Androida o nakładkę One UI 9 w składanym interfejsie. Podobnie jak w pośrednim wariancie, tutaj również z zastrzykiem Galaxy AI oraz nowych funkcji.

Co nowego w Galaxy Z Fold8 Ultra? Telefon lekko odchudzono, ale odczujemy to raczej wyłącznie czytając specyfikacje. Samsung po prostu zaktualizował wnętrze, m.in. oferują topowego Snapdragona z podkręconym zegarek, ale i nowy, lżejszy, mocniejszy i wygodniejszy w rozkładaniu zawias. Zmniejszono do minimum „bruzdę” wyświetlacza (ten ekranowy przegub) i dodano tytanową warstwę pod panel OLED. Dzięki temu telefon jest wytrzymalszy. Po zdjęciach zauważycie też nową paletę kolorystyczną wykończenia. Praktycznie nie zmieniły się proporcje urządzenia. Samsung pozostawił w ofercie „kwadratowego” Folda, bo trudno jeszcze przewidzieć, jak ostatecznie wyewoluuje segment składaków. Osobiście uważam, iż ten nowy kształt jest przyszłością, natomiast te bardziej wertykalne jednostki będą najlepsze dla odmian podwójnie składanych – składających się z trzech skrzydełek (jak Z TriFold). Cena Galaxy Z Fold8 Ultra startuje od 9599 zł.

  • Plusy: odświeżone podzespoły, wzmocniona konstrukcja giętkiego ekranu
  • Minusy: cały czas kwadratowy format po otwarciu (niezbyt poręczny)


4. [Galaxy Unpacked] odświeżone specyfikacje najmniejszego Galaxy Z Flip8

Cała uwaga na tegorocznym Galaxy Unpacked była skupiona na nowej wielkości modelu, więc najmniejszy flip-phone (którego ta trzecia, większa opcja nieco podgryza) przeszedł lżejszą aktualizację. Galaxy Z Flip8 został odświeżony kolorystycznie, odchudzony i podrasowany możliwościami obliczeniowymi (i software’owych, ale o nich później). Zachował większość swoich głównych cech i zalet, natomiast ogólny update jest związany wyłącznie z takimi ogólnymi poprawkami.

Samsung podkreślił w trakcie prezentacji wygodniejsze otwieranie konstrukcji. Chodzi o wspomniane już wcześniej szerszy prześwit między krawędziami (łatwiej palcami rozłożyć telefon). Galaxy Z Flip8 schudł najmocniej ze wszystkich nowych propozycji. Z 6.5 mm do 6.1 mm. To wciąż ułamki milimetra, ale w klasie foldable znaczenie ma każda poprawka. Po złożeniu mnoży się razy dwa. W odróżnieniu od foldów, flip dział na innym procesorze. Producent proponuje Exynosa 2600, który debiutował w marcu w bazowych Galaxy S26. Bateria zachowała pojemność poprzednika, ale nie jest to ogniwo Si/C, jak w Z Fold8 i Z Fold8 Ultra.

W tym roku seria Flip nie otrzymała edycji FE. Najwyraźniej nie okazała się jakoś wybitnie zachęcająca, ewentualnie jej aktualizacje będą co dwa lata (jak czasem Samsun lubi robić). Wśród wcześniejszych pogłosek słyszałem, iż być może Galaxy Z Flip8 to choćby ostatni tego typu foldable koreańskiej marki, ale nie wydaje mi się. Na najbardziej kompaktowe telefony też jest zapotrzebowanie. Udziały większych rosną i już przebiły sprzedażą te mniejsze, ale myślę, iż jeszcze na rynku pobędą. W ofercie Samsung zauważyłem nowe etui dla Flipów. Marka zaproponowała Silicone Ring Magnet (z pierścieniem ułatwiającym trzymanie w ręku), przezroczyste etui magnetyczne i opcję niemagnetyczną, a także etui Flipsuit (z możliwością personalizacji o wymienne panele).

Specyfikacje Galaxy Z Flip8:
  • ekran zewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 6.9″, adaptacyjne 120Hz
  • ekran wewnętrzny: Super AMOLED 4.1″, odświeżanie 60/120Hz
  • chip: Samsung Exynos 2600 (pierwszy na rynku w litografii 2nm)
  • pamięć: 12 GB RAM + 256/512 GB
  • foto: 50 mpx (sensor główny) + 12 mpx (ultra wide) i 10 mpx do selfie
  • bateria: 4300 mAh z ładowaniem 45W
  • system: najnowszy Android 17 z nakładką One UI 9
  • gabaryty: 6.1 mm po otworzeniu, 180 gramów masy
  • kolory: różowy, kremowy, grafitowy i miętowy (ten ostatni tylko na Samsung Online)

Cena Galaxy Z Flip8: od 5699 zł.


5. [nietypowy telefon] Hisense A10 z ekranem E Ink i kolorowym LCD na tyle

W ubiegłym tygodniu Hisense zwiastował interesujący telefon i chwilę później wprowadził go na rynek chiński. Najnowszy A10 to kolejny tej marki w dziwnym, bo e-papierowym wydaniu.

Hisense A10 (foto: Hisense na Weibo)

Co nowego w Hisense A10? Model próbuje podejścia, które chwilę wcześniej w crowdfundingowej kampanii pokazał Bigme (przedstawiałem go w poprzednich przeglądach). W HiBreak Dual od Bigmee nie dało się jednak odpiąć tylnego wyświetlacza LCD. A10 to już kolejny bardzo podobny projekt od Hisense. Wcześniejszy (A2 Pro) pokazano w Chinach prawie dziesięć lat temu. Wtedy ekranem głównym był AMOLED 5.5″, a z tyły był E Ink 5.2″. W 2022 pojawił się też A9 z e-papierowym wyświetlaczem. W A10 panel E Ink jest proponowany w przekątnej 6.13″. Kolory LCD ma 5″. Jest opcją z magnetycznym mocowaniem.

Korzyści z posiadania dwóch wyświetlaczy pewnie dostrzegacie. Dzięki panelom o dwóch odmiennych charakterystykach można oszczędzić energię i wzrok – zależnie od tego, co na ekranach wirtualnie konsumujemy. W środku urządzenia nietypowo, bo procesorem jest Snapdragon „Dragonwing”. Marka nie zapomniała też o chipie NFC, module IR, a choćby bezprzewodowej opcji ładowania gadżetu. Na pokładzie najnowszy Android 16. Wciąż nie widzę wyceny, ale… nie spodziewam się tego urządzenia w polskiej dystrybucji.

  • Plusy: panele o różnych charakterystykach (w tym E Ink)
  • Minusy: prawdopodobnie droższy od telefona o podobnym wnętrzu

6. [„zwykły” telefon] minimalistyczny Light Flip z klawiaturką T9

Light Flip (foto: thelightphone.com)

Markę Light możecie już znać, bo pisałem o ich minimalistycznym telefonie kilka razy. Teraz firma powraca z kolejnym projektem o podobnym charakterze, ale w „nowej” formie. Light Flip to sporo charakterystycznych rozwiązań wcześniejszego Light Phone’a, ale w kształcie tzw. flip-phone’a, czyli telefonu z klapką. Te odmiany telefonów były popularne na przełomie wieków, a dziś mają zwykle składane odpowiedniki z giętkimi wyświetlaczami. Na nowym urządzeniu wciąż będzie pracował autorski LightOS w bardzo nowoczesnym, ale ultra prostym systemem w designie mono, ale ze wsparciem klasycznej klawiaturki.

Light Flip ma przypominać czasy sprzed telefonów, a twórcy przekonują, iż tym samym również większą „wolność” od ekranu. Zadaniem gadżetu ma być pozostawanie w podstawowym kontakcie, ale bez tego całego zgiełku, który kojarzymy z rozbudowanych jednostek. Nie zabraknie jednak Bluetooth, opcji budowania hotspotu Wi-Fi, choćby 5G. Chyba najwygodniejsza będzie jednak klawiaturka ze słownikiem T9, który miał czasy swojej świetności właśnie na prostych telefonach poprzedniej epoki (wiem, jak to dziwnie zabrzmiało). Wewnątrz urządzenia wszystkie najbardziej podstawowe funkcje. Od alarmu, przez kalendarz, budzik, ale też nagrywanie notatek, odtwarzacz muzyczny itd. Nie znajdziemy tu żadnych gier, social mediów, czy YouTube’a, więc nic nie zajmie nam czasu. Szkoda tylko, iż nie ma jakiegoś popularnego komunikatora.

Specyfikacje proste: ekran OLED w mono z 2.8″, 6 GB RAM, 128 GB na dane, układ MediaTek MT8873, bateria 1800 mAh, głośniczki stereo, port słuchawkowy 3,5 mm, a choćby kamerka 12 mpx. Co ciekawe, nie zabraknie też GPS. Czas pracy określono na 36h. Light Flip ma kosztować w przedsprzedaży 299$. Dostępność dopiero od kwietnia 2027 roku i to pewnie w wybranych regionach świata.

  • Plusy: telefon uwalniający od uzależniających serwisów i aplikacji
  • Minusy: mocno ograniczony telefon (nie tylko z uwagi na ekran mono, ale też brak wielu aplikacji i serwisów, które kojarzymy z normalnych telefonów)

7. [zapowiedź tygodnia] Honor Robot Phone z kamerką na gimbalu

Honor Robot Phone (MWC 2026)

//przeredagować, usunąć edits + BTW: odświeżyli logo

Bardzo oryginalny i nietypowy Robot Phone od Honor był zwiastowany już w ubiegłym roku, a jego globalną prezentację zorganizowano na marcowych targach Mobile World Congress w Barcelonie. Mogłem wtedy przyjrzeć się nietypowemu telefonowi z bliska, choć jeszcze dość pobieżnie. Telefon z kamerką na gimbalu (chowaną w konstrukcji urządzenia) pojawiał się już na festiwalach filmowych, m.in. w Cannes. W końcu chińska marka potwierdziła oficjalną datę prezentacji najnowszego gadżetu. Odbędzie się już 28 lipca. Można być zatem pewnym, iż na targach IFA model Robot Phone będzie już do dotknięcia. Na terenie Chin wystartowały już choćby preordery.

Telefon z rozwiązaniami ARRI pojawił się też na finale amerykańskiego mundialu. Po ceremonii wręczenia pucharu i medali reprezentacja Hiszpanii nagrywała ujęcia z celebracji przy pomocy kamerki Robot Phone’a (co było widać w rękach Erica Garcii – jednego ze świeżych mistrzów świata).

Co nowego w Honor Robot Phone? Oczywistą innowacją jest wysuwana z konstrukcji telefona kamerka główna na wieloosiowej stabilizacji gimbala. Popularny leakster/tipster Digital Chat Station dysponuje wieściami na temat parametrów wszystkich kamerek telefonu. Ta najważniejsza ma działać na 200-megapikselowej matrycy z f/1.6. Obok znaleziono miejsce dla jeszcze dwóch innych kamerek, by utrzymał pełen zestaw standardów. Mowa o 50-megapikselowym aparacie ultra wide oraz 200-megapikselowym tele w peryskopowym formacie. Nie wiadomo jakie jest selfie, ale kamerka na gimbalu i tak jest obrotowa, więc tymi specyfikacjami bym się nie martwił. Ogólne możliwości aparatów powinny być zbliżone do topowej serii Magic9, ale z jeszcze lepszą stabilizacją z uwagi na gimbal 4D.

Honor w Robot Phone dostarczy ekran w przekątnej 6.3-6.4 cala z rozdzielczością ok. 1.5K. W środku powinien pracować aktualnie najmocniejszy Snapdragon 8 Elite Gen 5 (jeszcze jesienią ten chip otrzyma następcę, ale i tak jego potencjał jest typowo flagowy). Pod ekranem bateria z 6000 mAh. To podzespoły, które brzmi wielce prawdopodobne.

  • Plusy: bardzo oryginalnych możliwości kamerka (+ tryb robocika AI)
  • Minusy: chyba się do niczego nie przyczepię (widziałem go na żywo i chcę sprawdzić)

Kącik ostatnio publikowanych treści

W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.

Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (4a) Pro

W komentarzach i na skrzynkę mailową wysyłacie sporo pytań dotyczących użytkowanych przeze mnie telefonów. Prosicie mnie też o podpowiedzi związane z wyborem modelu i dopytujecie, z którego aktualnie systemu i urządzenia na co dzień korzystam. Generalnie staram się nie doradzam w sposób osobisty, bo tak naprawdę każdy dobiera elektronikę pod własne parametry. Zdecydowanie wygodniej jest mi przekazywać uwagi na temat telefonów w ramach bezpośrednich testów. Publikacje na ich temat wrzucam na blog według pewnego schematu, byście mieli pełen pogląd analizowanych obszarów. Z uwagi na konieczność utrzymywania aktualności w temacie systemów operacyjnych, staram się używać naprzemiennie przedstawicieli wszystkich platform. W przypadku iOS jest to aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max, natomiast Androidy reprezentuje Nothing Phone (4a) Pro.

Testy Honor Magic8 Pro
Aplikacja aparati w Honor Magic V3

W ostatnich miesiącach w moich rękach było kilka bardzo konkretnych modeli telefonów, które przedstawiłem w obszernych materiałach. Większość z analizowanych telefonów sprawdzam w testach fotograficznych wychodząc na kilka sesji zdjęciowych. Funkcje fotograficzne są dla mnie bardzo istotne z uwagi na ich wykorzystywanie przy pracach na blogu, więc łącze przyjemne z pożytecznym. Na początku 2026 roku sprawdzałem świetny zestaw kamerek w Honor Magic8 Pro, a niedługo spróbuję przyjrzeć się high-endowemu vivo X300 Ultra (liczę, iż z telekonwerterem). Poniżej załączam przekierowania do ostatnich analizowanych telefonów. Kolejne są w toku!

  • sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
  • wkrótce: high-endowy vivo X300 Ultra

realme GT 8 Pro Dream Edition (Aston Martin)

Na możliwość przetestowania tej edycji telefona czekałem już od jej poprzedniej generacji. W końcu kolekcjonerskie wydanie flagowego Androida marki realme wpadło w moje ręce. Topowy realme GT 8 Pro Dream Edition to model przygotowany we współpracy z luksusową marką pojazdów Aston Martin. Ocenę urządzenia przygotowałem w formie story-tellingu na temat brytyjskiej marki, której logotyp zdobi wydajnie działający telefon.

Testy telefonu powiązałem z ciekawostkami na temat brytyjskiej „stajni” z siedzibą w Gaydon. Jej losy i rozwój śledzę już od kilku dekad. Były choćby czasy, iż nałogowo odwiedzałem salony, siedziby i showroomy Astona w Wielkiej Brytanii, a poszczególne model aut rozpoznawałem po najdrobniejszych detalach. W trakcie wycieczek poznawałem miejsca, w których firma odrestaurowuje starsze modele i oferuje na corocznych aukcjach w Newport Pagnell. Jeden z takich eventów odwiedziłem w stulecie firmy, gdy zebrano rekordowe kwoty z odnawianych klasyków. Te wszystkie rzeczy sprawiły, iż testy realme GT 8 Pro miały dla mnie nieco inny wymiar, szczególnie w porównaniu z innymi wcześniej sprawdzanymi flagowcami. To pierwsza moja recenzja z tak obszerną otoczką. Mam nadzieję, iż jej lektura będzie dzięki temu jeszcze przyjemniejsza niż zwykle.

Przeczytaj moją opowieść o realme GT 8 Pro Dream Edition


Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok

Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.

Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026


Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Składany Honor Magic V3 w moich rękach

Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3


Podwójnie składane telefony (lista modeli)

Tecno Phantom Ultimate 2 (foto: Tecno Mobile)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:

Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)


Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik

vivo X Fold3 Pro (foto: vivo.com.cn)

Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.

Sprawdź: jak wybrać składany telefon?


Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

RAZR 40 Ultra (foto: Motorola.com)

Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.

Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku


Smartfony, o których piszę

Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.

Przeczytaj: smartfony, o których piszę


Idź do oryginalnego materiału