Smartfony tygodnia #215 (przegląd rynku)

3 godzin temu
Zobacz też poprzedni przegląd „smartfony tygodnia” #214 – Infinix Note 60 Pro (foto: Infinix Nigeria)

Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.

Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.

Zapraszam na już 215. przegląd telefonów tygodnia.

W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:

  • [testy] podsumowanie flagowego Honor Magic8 Pro
  • Google Pixel 10a z niewielkim pakietem zmian
  • [przecieki] GF Securities na temat iPhone’ów 18 Pro
  • [zapowiedź] Nothing zapowiada premierę Phone (4a)
  • [przecieki] coraz bliżej premiery flagowej serii Galaxy S26 od Samsunga
  • [premiera] Tecno Camon 50 i 50 Pro debiutuje w krajach Afryki
  • [prototyp] Dreame Aurora, czyli luksusowy Android oryginalnym designie
  • Infinix Note 60 i Note 60 Pro z Active Matrix Display
  • Infinix Note Edge z mocnymi zakrzywieniami ekranu (Indie)
  • vivo V70 z pojemną baterią i zestawem aparatów z ZEISS

Rynek telefonów (drugi tydzień 2026 roku)

Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

  • 66% – taki poziom przyjęcia ma iOS 26 na urządzeniach Apple | stan na 12 lutego
  • 24% – na tylu iPhone’ach pracuje z kolei iOS 18 (10% stanowią pozostałe wersje systemu)
  • 0.5% – tylko takie wzrosty odnotował w 2025 roku indyjski rynek telefonów | wg IDC
  • 4 – takim z kolei rynkiem są dla Apple Indie (gdzie marka miała 10% udziałów w 2025 roku) | wg IDC
  • 16% – o tyle lepsze wyniki w Galaxy S26 Ultra miał test single-core w porównaniu do Exynosa 2600 (warto dodać, iż zestawiano układ „Snapdragon 8 Gen 5 for Galaxy” z chipem Samsunga dla Galaxy S26/S26+)
  • 4.74 GHz – taki zegar może mieć główny rdzeń Snapdragona 8 Gen 5 for Galaxy (4.61GHz normalnie)
  • 65% – takie udziały w segmencie „składaków” mają mieć w 2026 roku większe modele („książeczki”). W 2025 roku ten wynik wynosił 52%, ale w tym swój wpływ na statystyki ma mieć premiera składanego iPhone’a | wg IDC

𝐁𝐨𝐨𝐤-𝐓𝐲𝐩𝐞 𝐃𝐞𝐯𝐢𝐜𝐞𝐬 𝐭𝐨 𝐑𝐞𝐚𝐜𝐡 𝟔𝟓% 𝐨𝐟 𝐆𝐥𝐨𝐛𝐚𝐥 𝐅𝐨𝐥𝐝𝐚𝐛𝐥𝐞 𝐒𝐦𝐚𝐫𝐭𝐩𝐡𝐨𝐧𝐞 𝐒𝐡𝐢𝐩𝐦𝐞𝐧𝐭𝐬 𝐢𝐧 𝟐𝟎𝟐𝟔

The foldable smartphone market is reaching a critical inflection point. According to Counterpoint Research’s 𝐅𝐨𝐥𝐝𝐚𝐛𝐥𝐞… pic.twitter.com/LewR8rAIvO

— Counterpoint Research (@CounterPointTR) February 16, 2026

  • 4 na 10 najlepiej sprzedających się w Ameryce Łacińskiej telefonów to Galaxy od Samsunga (prawie wszystkie modele z top10 kosztowały poniżej 200$) | wg Counterpoint
  • 7% – aż takie udziały miał lider sprzedaży (Galaxy A06) w Ameryce Łacińskiej | wg Counterpoint
  • 80% – aż taki odsetek telefonów sprzedanych w Ameryce Pd w 2025 to modele 4G | wg Counterpoint
  • 2% – o tyle urósł w Q4 2025 rynek telefonów w Europie (względem Q4 2024) | wg Counterpoint
  • 33% – takie udziały (+7% r/r) w Q4 2025 miał lider sprzedaży telefonów w Europie – marka Apple | jw
  • 29% – takie udziały (+4% r/r) w Q4 2025 miał drugi z producentów, czyli marka Samsung | jw
  • 16% – takie udziały miało w Q4 2025 na Starym Kontynencie Xiaomi (-6% r/r) | wg Counterpoint

Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:

  • plotki wskazują iPhone’y 18 wyłącznie z eSIM na terenie Europy (EU)
  • Apple oświadczyło na łamach CNBC, iż inteligentniejsza Siri zmierza na rynek – ma to uspokoić rynek, a przecież marka działa na giełdzie, więc przekaz ma dotrzeć do akcjonariuszy i inwestorów
  • seria Oppo Find X10 może zyskać magnetyczne mocowanie ładowania na wzór MagSafe
  • Google chce wdrożyć w Pixelach 11 skaner twarzy w jakości Face ID z iPhone’ów | wg AndroidAuthority

Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:

  • 28 lutego globalna premiera Xiaomi 17 i Xiaomi 17 Ultra
  • 4 marca specjalny event Apple (m.in. dla iPhone’a 17e). Mark Gurman przekonuje, iż w tym dniu zobaczymy też nowego iPada 12 i iPada Air z układem M4
  • Nothing zwiastuje premierę serii Phone (4a) na 5 marca
  • nowy POCO C81 Pro (rebrandowany Redmi A7 Pro) certyfikowany w Tajlandii
  • Motorola opracowuje kolejne wariacje mundialowych wersji telefonów (po składanej Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition mogą pojawić się też flagowa Signature, większy „składak” Razr Fold i Edge 70 Fusion)

1. [testy] podsumowanie flagowego Honor Magic8 Pro

Trzy tygodnie to za krótko, by przedstawić pełną ocenę jakiegokolwiek urządzenia, ale wystarczający czas, by wypowiedzieć się na temat jego najciekawszych rozwiązań i niedociągnięć. Testy flagowego Honor Magic8 Pro minęły mi bardzo szybko, ale także z uwagi na jednoczesne analizy kilku innych gadżetów. Najwięcej mogę powiedzieć o pracy aparatu fotograficznego i ogólnego działania Androida. Może będzie jeszcze okazja do wyrażenia pełnego stanowiska na temat telefona, ale tu niezbędne jest zalogowanie wszystkich usług, z których normalnie korzysta się na telefonie. Spróbuję się jednak pokusić o w możliwie obiektywny opis swoich wrażeń z okresu spędzonego z topowym modelem chińskiej marki.

Przy finalnej ocenie pod uwagę należy brać oczywiście cenę Honora. Magic8 Pro kosztuje w Polsce 5799 zł, choć na pewno uda się go już nabyć taniej. Jest to wycena flagowa, zbliżona do konkurentów reprezentujących tę samą półkę cenową. Mamy zatem prawo wymagać od telefonu wiele. Od razu podkreślę. Odczucia premium są od razu po wyjęciu telefonu z pudełka. Sygnalizuje to wykończenie, efektowny ekran, płynny system, no i oczywiście zestaw fotograficzny. To najlepszy z Honorów, jaki do tej pory testowałem, a miałem w ręku już kilka high-endowych generacji tej firmy.

Bardzo dobrze oceniam aparat fotograficzny (zwłaszcza nocą). Ma wsparcie kilku funkcji AI, z których możemy, ale nie musimy korzystać. telefon wydaje się zbalansowany pod każdym względem, ale nie chcę o tym zapewniać po trzech tygodniach użytkowania.

Największe zalety Honor Magic8 Pro:

  • świetnie pracujący zestaw aparatów fotograficznych (lepiej od iPhone’a 7 Pro Max)
  • efektowny tryb nocny, który działa też przy większych zbliżeniach
  • nakładka MagicOS 10 wypełniona mnóstwem funkcji AI (nie wszystkie udało mi się sprawdzić, więc trudno wydać werdykt na temat ich pełnej przydatności – widać jednak, iż Honor eksperymentuje i bada grunt AI na różne sposoby)
  • nietypowa funkcja wykrywania deepfake’owych połączeń video i głosowych (ochrona przed wyłudzeniami na członka rodziny, generowanego przez narzędzia AI)
  • czas pracy na jednym ładowaniu mnie zadowolił
  • wydajne wnętrze (topowy Snapdragon 8 Elite 5) i niezłe działanie nakładki systemowej na Androidzie
  • próba współpracy z ekosystemem Apple (przez połączenie z iPhone’ami i macOS)
  • fizyczny „przycisk” do obsługi aparatu, co poprawia wygodę przy robieniu zdjęć i kręceniu video
  • pochwalę aż siedmioletni okres aktualizacji Androida (jak Google i Samsung)

Słabsze strony Honor Magic8 Pro:

  • w Polsce dostępna tylko jedna konfiguracja pamięci
  • dość nudne kolory obudowy (czarna i jasna) – brak czegoś ponad standard
  • optyczne zbliżenie mogłoby być lepsze (3.7x), choć ze wspomaganiem AI dobre efekty są choćby przy 30x
  • troszkę porozrzucane rozwiązania AI (niby jest jakiś hub, ale trzeba się go odpowiednio nauczyć)

Sprawdź mój test Honor Magic8 Pro


2. Google Pixel 10a z niewielkim pakietem zmian

Google odsłonił parametry przystępniejszej cenowo wariacji flagowego Pixela dziesiątej generacji. Niestety, nie mam dla fanów telefonów amerykańskiej marki zbyt dobrych wieści na temat najnowszego Pixela 10a. telefon nie zaoferuje jakiegoś spektakularnego upgrade’u. Udało się zachować cenę, więc jakakolwiek aktualizacja będzie na plus. Propozycja zmian jest niewielka, więc tym bardziej warto wyciągnąć, co producent ulepszył.

Model na 2026 rok będzie w dużej części bazował na poprzedniej generacji z serii „a”. Telefon wszedł do przedsprzedaży 18 lutego. Już europejskie certyfikacje EU Energy Label zdradzały, iż telefon otrzyma szczelność zgodną z normą IP68 i baterię gwarantującą spadek pojemności nie większy niż 20% po tysiącu cyklach ładowań. Czas pracy określono na 30 godzin. Szybkość ładowania wzrosła z 23 do 30W przewodowo i z 7.5 do 10W bezprzewodowo. Stylistycznie nie zmieniło się wiele. Google zaktualizowało głównie kolorystykę obudowy. Przeprojektowano wnętrze pod łatwiejszą naprawialność elektroniki. Zmianie uległa ochrona ekranu (z Gorilla Glass 3 na Glass 7i). Panel Actua jest nieznacznie jaśniejszy (wzrost z 2700 do 3000 nitów w szczycie).

Google dostarczyło moc poprzedniego układu Tensor G4. Na pokładzie oczywiście najnowszy Android 16 z siedmioma latami aktualizacji. Software będzie poprawiany wrzutkami Pixel Drop, choć pewnie nie aż tak bogatymi, jak w przypadku flagowych Pixeli. Nie zabraknie asystenta Gemini (a na wybranych rynkach też Gemini Live). Duet aparatów też bez zmian. W aplikacji aparatu znajdziemy fajne opcje „Dodaj mnie” oraz „Automatyczne najlepsze ujęcie”. W innych krajach widzę też Camera Coach z Gemini. Cennik pozostał bez zmian. Startuje od 2349 zł (8/128GB).


3. [przecieki] GF Securities na temat iPhone’ów 18 Pro

Do premiery nowej generacji iPhone’ów jeszcze daleko, ale doniesienia na temat kolejnych są tematem wielu rozmów przez cały rok. Na początku marca zadebiutuje tańszy iPhone 17e, natomiast na wrzesień przewidziana jest prezentacja odmian Pro i nowego „składaka” (ponoć dopiero wiosną 2027 dołożone będą bardziej bazowe wariacje). Najnowsze plotki o jesiennych iPhone’ach 18 sugerują już kilka konkretów.

Co nowego może zaoferować iPhone 18 Pro? Jeff Pu z GF Securities jest zdania, iż w duecie high-endowych odmian (a pewnie też w foldzie) pojawi się zmniejszona Dynamiczna Wyspa (czujniki dla Face ID będą ukryte pod ekranem), a tylny aparat główny otrzyma w końcu zmienną przesłonę. Oprócz tego na pokładzie będzie nowy układ A20 Pro w 2-nm procesie litograficznym, czyli kolejny wzrost wydajności przy większej oszczędności energetycznej. W środku Apple ma zaproponować też kolejne generacje swoich chipów do łączności: N2 ( Wi-Fi 7 i Bluetooth 6) oraz modem C2. Przypomnę, iż eksperymenty z C1 i C1X prowadzono odpowiednio na iPhone’ach 16e i iPhone’ach Air.


4. [zapowiedź] Nothing zapowiada premierę Phone (4a)

W ubiegłym tygodniu pojawiły się pierwsze konkretniejsze wieści o nowym duecie Androidów od Nothing – pierwszych na ten rok. Carl Pei (CEO londyńskiej marki) opowiedział też nieco o planach firmy na 2026 roku. Teraz informacje o premierze modeli Nothing Phone (4a) i (4a) Pro są już oficjalne. Producent przedstawi telefony 5 marca, a więc podczas Mobile World Congress w Barcelonie. W mediach społecznościowych potwierdzono producenta układów dla tegorocznego duetu. Ponownie będą to Snapdragony. Poprzednia generacja pracowała na Snapdragonach 7s Gen 3, więc należy przypuszczać, iż teraz będzie to odmiany Gen 4. Urządzenia otrzymają też pamięć w standardzie UFS 3.1, a w Pro powinna pojawić się bateria o pojemności ponad 5000 mAh i ładowaniem 50W. Zeszłotygodniowe posty na X sugerują też, iż Nothing postawi na czerń, biel, ale też róż, niebieski i żółty kolor. Miks? A może aż tak szeroka oferta odmian kolorystycznych?

Czego się spodziewam po Nothing Phone (4a)? Myślę, iż w telefonach zobaczymy ekrany AMOLED w okolicach 6.8 cala, a na pokładzie mogą być podobne konfiguracje pamięci do tych bardziej podstawowych z Nothing Phone (3), czyli 12 GB RAM. Z kolei w ramach zestawu fotograficznego widziałbym potrójny zestaw 50 mega (aparat główny) + 8 mega (ultra wide) i liczę też na 50 mega (teleobiektyw z 3.5x). Na pewno z elementami modułu, z którego korzystam w swoim Nothing Phone (3). Nie zdziwiłbym się też, gdyby odmiana Pro otrzymała na tyle Glyph Matrix.


5. [przecieki] coraz bliżej premiery flagowej serii Galaxy S26 od Samsunga

Galaxy S26 Ultra (foto: Evan Blass – @evleaks na X)

25 lutego Samsung przedstawi swoje najnowsze flagowce, czyli nieco później niż w kilku ostatnich latach. Jak zwykle koreańskiemu gigantowi nie udaje się utrzymać specyfikacji swoich Galaxy w tajemnicy i spora część informacji na temat nadchodzących Androidów wycieka do sieci. Część z nich już na blogu przedstawiałem. Pojawiły się kolejne ciekawostki na temat Galaxy S26. Samsung publikuje w necie też krótkie zwiastuny z nadchodzącymi nowinkami. Poniżej kilka ciekawostek o możliwościach nowych telefonów Samsunga, których rynek spodziewa się na Galaxy Unpacked.

Co nowego zaoferuje Galaxy S26? Zacznijmy od oficjalnych wieści, czyli tych z materiałów promocyjnych Samsunga. Gigant z Seulu zaproponuje w Galaxy S26 Ultra nowy tryb Privacy Mode. Ma przypominać ekrany bankomatów, a więc z opcją zawężenia widoczności do krótkiego kąta. Treści mają być widoczne wyłącznie sprzed ekranu, a więc dla użytkownika. Rozwiązania te można będzie ograniczać do konkretnych obszarów wyświetlacza. Technologie te, jak widać na załączonym filmiku, mają ograniczyć zerkanie obcych w nasz telefon, np. w komunikacji miejskiej. Z jednej strony podniesie to komfort użytkowania od strony ogólnej prywatności (chyba nikt nie lubi być obserwowanym), a z drugiej może też uchronić przed zagrożeniami wynikającymi z oszustw. Ice Universe przekazuje, iż taką „warstwę” zabezpieczeń chce wdrożyć w w 2029 roku w swoich MacBookach marka Apple. W niektórych laptopach już takie funkcje istnieją, ale obejmują całość ekranu, a Samsung jest w stanie zaciemniać wybrane obszary panelu.

Galaxy S26 Ultra nie zaoferuje przełomowych zmian w zestawie fotograficznym, ale pewien upgrade będzie. High-endowy model Androida ma postawić na nową matrycę przedniej kamerki. Sensor Samsung ISOCELL 3LU dla selfie zostanie zastąpiony czujnikiem od Sony. Wciąż w tej samej, niskiej rozdzielczości 12 megapikseli, tej samej wielkości 1/3.2″, z tym samym otworem f/2.2 i wielkością diod (1.12µm). Poprawi się pole widzenia, które teraz ma mieć 85 stopni. Całość zmniejszy nieco „oczko” w ekranie. W czym nowy sensor będzie lepszy? Na efekty trzeba będzie poczekać do oficjalnej prezentacji.

Na koniec troszkę wieści z benchmarków, które zdradzają możliwości obliczeniowe Galaxy S26. W bazach analizy wydajności znaleziono już różnice między jednostkami wyposażonymi w układy Snapdragon 8 Elite 5 i Exynosa 2600. Najmocniejsze wydania telefonu otrzymają chipset od Qualcomm, natomiast na wybranych rynkach duet Galaxy S26 i S26+ ma pracować na procesorach Samsunga. Zestawienie mocy podał TechManiacs. Snapdragon odstawił Exynosa, ale… trzeba przypomnieć, iż ten pierwszy wciąż jest „for Galaxy”, czyli delikatnie podkręcony (z 4.61 do 4.74GHz). Snapdragon 8 Elite 5 wygrał wyraźnie w testach single core, gdzie główny Oryon V3 miał praktycznie pełne taktowanie, a w ARM C1-Ultra ok. 3.80GHz. Snapdragon w tym zestawieniu jest lepszy o 16%. W testach multi-core różnica jest mniejsza, bo tylko 2%, ale trzeba zwrócić uwagę, iż Exynos 2600 ma dziewięć rdzeni (1+3+6), a Snapdragon 8 Elite 5 osiem (2+6).

Wyciekł też cennik. Galaxy S26 ma startować od 999€, Galaxy S26+ od 1269€, a Galaxy S26 Ultra od 1469€


6. [premiera] Tecno Camon 50 i 50 Pro debiutuje w krajach Afryki

Tecno CAMON 50 Pro (foto: Tecno Mobile)

Tecno zapowiada prezentację swoich nowych flagowców w trakcie Mobile World Congress, które na początku marca odbędą się na terenie Barcelony. Androidy jeszcze przed globalną demonstracją wchodzą do sprzedaży na terenie wybranych państw Afryki.

Tecno Camon 50 i 50 Pro mają sporo cech wspólnych. Oba telefony pracują na układach MediaTek Helio G200 Ultimate, mają po 8 GB RAM i 256 GB na dane. Również większość zestawu aparatów jest podobna. Kamerką główną jest sensor Sony LYT700C z 50 mpx i OIS, do tego klasyczny czujnik 8 mpx dla ultra wide. W Pro dołożono teleobiektyw 50 mega z optycznym zbliżeniem 3x. Do tego selfie 32 mega. W obu jednostkach pracuje ten sam Android 16 z nakładką HiOS 16 z Tecno AI. Identyczne są też baterie. Ogniwa mają po 6150 mAh i ładowanie 45W. Konstrukcje dysponują szczelnością IP69K/IP69/IP68.

Gdzie zatem różnice (poza teleobiektywem)? Camon 50 Pro posiada ekran AMOLED (FHD+) 6.78″ z bocznymi zakrzywieniami i odświeżaniem 144Hz. Jest tu też integracja czytnika palca z wyświetlaczem. Jedyną zmianą w bazowej wariacji jest brak zakrzywień. Na kenijskich stronach marki cennik proponuje niecałe 300$ za Camon 50 i ok. 340$ za Camon 50 Pro. Oczywiście przeliczając z tamtejszej waluty.


7. [prototyp] Dreame Aurora, czyli luksusowy Android oryginalnym designie

Dreame Autora (foto: Auroralux na Weibo)

Na początku lutego odbyła się efektowna prezentacja produktowa marki Dreame, w której miałem okazję uczestniczyć. Warszawski event zaskoczył, szczególnie w sekcji telefonów. Chiński producent zapowiadał wejście w segment telefonów, ale chyba nikt nie spodziewał się demonstracji Androidów właśnie w Polsce. W ubiegłym tygodniu przedstawiałem parametry trio telefonów, które w niedługim czasie Dreame planuje dodać do swojej oferty.

Marka chce w dziale telefonów zaistnieć, więc musi przyciągać uwagę. Tę rolę ma spełnić ekstrawagancka linia Aurora. Bardziej luksusowy model ma być proponowany w trzech odmianach wykończenia plecków w bardzo odważnym wzornictwie. Wyczuwam, iż pokryte złotem urządzenia mogą być kierowane wyłącznie na rodzimy rynek, ale kto wie? W razie czego flagowy RS1 też będzie w złotawej opcji (choć nie z wykorzystaniem pozłacania). Dreame Aurora to odmiany Phoenix, Dragon i Golden Horse. Każda w specyficznym formacie. Nie podano cennika krzykliwej linii.


8. Infinix Note 60 i Note 60 Pro z Active Matrix Display

Infinix Note 60 Pro (foto: Infinix Nigeria)

W ubiegłym tygodniu napisałem kilka ciekawych informacji o telefonach serii Note 60 od Infinix. Teraz marka postanowiła zaprezentować swoje Androidy w pełnej krasie, przedstawiając ich pełne możliwości. W odmianach Pro powrócą Snapdragony (producent nie korzystał z ich usług od 2019 roku). Oba modele otrzymają sporej pojemności baterie i komory chłodzące. Nowinką w serii jest tylny ekranik diodowy Active Matrix Display.

Co nowego w Infinix Note 60 Pro? Zacznę może od tylnego modułu, który rozmiarami (i jednym z kolorów obudowy) przypomina iPhone’y 17 Pro. W jednej z jego stref jest panel nawiązujący rozwiązaniami do Glyph Matrix w Nothing Phone (3). Pełni bardzo podobną rolę, choć tutaj bardziej w zakresie powiadomień. Został ładnie wkomponowany w obudowę. Są tu choćby mini gierki.

Infinix Note 60 Pro wyposażono w Snapdragona 7s Gen 4, 8/12 GB RAM i 256 GB na dane. Bateria ma 6000-6500 mAh (zależnie od regionu) i sporą komorę chłodzącą 3D IceCore 4758mm²) z 0.36 mm warstwą miedzi. W trakcie gry mają obniżać temperaturę choćby o 3°C. Ekran zacny, bo w technologii OLED i z 144Hz. Do tego z wysoką jasnością aż 4500 nitów w szczycie. Infinix dołożył do tego głośniki z kalibracją JBL. Ciekawostką jest czytnik tętna i SpO2 w bocznym przyciski i drugi One-Tap Button do szybkiego odpalania wybranych aplikacji. Bateria ma 6000-6500 mAh zależnie od regionu. Ogniwo dysponuje Battery Self-Healing Technology, czyli rozwiązaniami przywracającymi 1% baterii po każdych 200 cyklach ładowania. Może niewiele, ale brzmi interesująco. BTW, ładowanie jest szybkie, bo z aż 90W. Zestaw aparatów prosty. Połączono sensor 50 mega (z OIS i sporym f/1.59) z klasycznym 8 mega dla ultra wide. Wszystko z sensorem migotania.

Bazowego Infinixa Note 60 pozbawiono Active Matrix Display, ale w zastępstwie jest Active Halo RGB LED. W środku pracuje inny układe (Dimensity 7400 Ultimate), 8 GB RAM i 128/256 GB na dane. Bateria podobna, ale z niższym ładowaniem 45W. NA pokładzie obu modeli Android 16 z XOS 16 i trzema większymi aktualizacjami softu.


9. Infinix Note Edge z mocnymi zakrzywieniami ekranu (Indie)

Obok Note’ów 60 nowością od Infinix jest też model Note Edge z zakrzywionym panelem AMOLED LTPS w rozdzielczości 1.5K i odświeżaniem 120Hz. Efektownie wyglądający Android proponuje ekran z ramką 1.87 mm i wysokiej jasności 4500 nitów. Wszystko dopełni obecność czytnika palca zintegrowanego z wyświetlaczem. Infinix Note Edge 5G to jednostka na wybrane rynki, ale generalnie globalną ofertą. W środku chipset Dimensity 7100, 6/8 GB RAM (LPDDR5X) i 256GB na dane (w standardzie UFS 2.2). Bateria ma być silna stroną propozycji. Ma 6500 mAh i rozwiązania Si/C, a także względnie dobre ładowanie 45W (powiedzmy, iż utrzymujące standardy). Podobnie jak w Note 60, tu również znajdziemy głośniki stereo z Sound by JBL. Profil telefonu ma tylko 7.2 mm. A zestaw aparatów? Bardzo oszczędny. Aparat główny ma te 50 mega, ale jest osamotniony. Z przodu selfie 13 mpx. Android 16 z świeżą nakładką XOS 16 i paroma funkcjami AI. Ceny startują od ok. 250$.


10. vivo V70 Ultra z pojemną baterią i zestawem aparatów z ZEISS

W Indiach zadebiutowała kolejna generacja średniopółkowych vivo z efektownymi zestawami fotograficznymi ZEISS, czyli seria V70. Model vivo V70 Elite wygląda jak odpowiednik vivo S50 z grudnia zeszłego roku, którego zaproponowano wtedy wyłącznie na rynek chiński. Jeszcze nie wiadomo, jak ten wariant będzie określany w Europie, gdzie zwykle odmiany z rodziny V docierają. Spróbuję jednak przedstawić gwałtownie zakres funkcji urządzenia, licząc, iż pokryją się one z wydaniem na Stary Kontynent. W tym samym czasie pokazano też vivo V70, ale z jego oceną wstrzymam się do określenia oferty na polski rynek.

vivo V70 Elite ma wiele cech S50, ale podrasowane konfiguracje pamięci. W tej edycji znajdziemy chyba choćby opcję z 16 GB RAM (choć to może zależeć od regionu). Próbuję znaleźć inne różnice, ale poza inną paletą wykończenia kolorystycznego, żadnych nie widzę. Bazowy V70 i V70 Elite wyglądają bardzo podobnie dlatego dodałem video tego pierwszego. Ma on niższe specyfikacje, ale też będzie atrakcyjny. Uwagę skupię teraz na podzespołach V70 Elite, by pokazać, jaki upgrade poczyniono względem całej serii. Na ten moment jest to najlepiej przygotowany przedstawiciel tej rodziny.

W środku Snapdragon 8s Gen 3 (nie jest najnowszy, ale jakiś czas temu był efektowną alternatywą dla flagowego chipa Qualcomm tej serii). Do tego ekran AMOLED z adaptacyjnym odświeżaniem do 120Hz i aż 5000 nitami szczytowej jasności oraz ultradźwiękowym czytnikiem palca. Zestaw aparatów jak najbardziej OK. Aparat główny 50 mega, peryskopowy teleobiektyw z 50 mega i czujnik ultra wide 8 mpx. Na froncie też 50-megapikelowa jednostka. W dodatku ze wsparciem AF! Pod tym względem vivo serii V zawsze imponowały. W indyjskiej wersji bateria ma aż 6500mAh i została zaproponowana w technologii Si/C. Ładowanie też fajne, bo z choćby 90W. Obudowa ze szczelnością IP68 i IP69 też robi wrażenie. Dodajmy do tego cztery większe aktualizacja Androida (na pokładzie wersja 16 z ColorOS 6), a wychodzi zacne zestawienie. Przeliczając wycenę na dolary wychodzi adekwatnie do możliwości – od ok. 570$ za 8/256GB.


Kącik ostatnio publikowanych treści

W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.

Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (3)

W 2025 roku zaktualizowałem modele telefonów, które na co dzień użytkuję w sposób bardziej osobisty. Z uwagi na branżę w jakiej działam, mam spore możliwość w ramach testowania różnych odmian telefonów, ale „służbowo” (również na potrzeby bloga) lubię trzymać się konkretnych modeli na dłużej. Jak zwykle starając się dysponować możliwie najnowszymi wersjami dwóch najpopularniejszych systemów operacyjnych (zamiennie stosując iOS i Androida). Aktualnie w mojej kieszeni noszę iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3). Na początku 2026 roku miałem też szansę sprawdzić możliwości topowego Honor Magic8 Pro i jego efektownego zestawu aparatów.

Nothing Phone (3) w sesji nocnej.
Testy Honor Magic8 Pro
iPhone 17 Pro Max i iPhone 14 Pro.

Obu świeżym telefonom poświęciłem na blogu trochę uwagi w ramach możliwie obiektywnych testów. Analizy modeli przeprowadzałem w podobnym okresie, czyli w okresie wzmożonych premier topowych telefonów wielu marek. Upgrade iPhone’a 17 Pro Max analizowałem w odniesieniu do użytkowanego przez trzy lata iPhone’a 14 Pro. Nothing z kolei oceniałem jako jednostkę starającą się odróżnić od większości bezpośrednich rywali. Honor Magic8 Pro oceniłem głównie fotograficznie, ponieważ trzy tygodnie z telefonem (przy natłoku innych prac) to dla mnie za krótko, by wystarczająco sprawdzić potencjał urządzenia.

  • sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (3)

Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok

Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.

Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026


Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Składany Honor Magic V3 w moich rękach

Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3


Podwójnie składane telefony (lista modeli)

Tecno Phantom Ultimate 2 (foto: Tecno Mobile)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:

Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)


Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik

vivo X Fold3 Pro (foto: vivo.com.cn)

Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.

Sprawdź: jak wybrać składany telefon?


Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

RAZR 40 Ultra (foto: Motorola.com)

Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.

Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku


Smartfony, o których piszę

Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.

Przeczytaj: smartfony, o których piszę


Idź do oryginalnego materiału