Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.
Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.
Zapraszam na już 214. przegląd telefonów tygodnia.
W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:
- polska premiera Realme 16 Pro i warsztaty portretowe
- [testy] MagicOS 10, Magiczny Portal i funkcje AI w Honor Magic8 Pro
- [zapowiedź] globalny Honor Mate 80 Pro ze zmienną przesłoną
- [przeciek] Nothing Phone (4a) i Nothing Phone (4a) Pro
- Tecno Pova Curve 2 z delikatnymi zakrzywieniami i 8000 mAh (Indie)
- Dreame z pierwszymi telefonami – topowy Dreame RS1
- Infinix Note 60 Pro pożyczy rozwiązania od Nothing Phone (3)
- Motorola Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition już dostępna
Rynek telefonów (drugi tydzień 2026 roku)
Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
- 38% – aż takie wzrosty odnotowała sprzedaż iPhone’ów w Q4 2025 na terenie Chin (r/r)
- 5100-5200 mAh – minimum taką baterię ma otrzymać iPhone 18 Pro Max | wg Digital Chat Station
- 810 mln – do takiej liczby mają spaść zamówienia na ekrany AMOLED w 2026 roku (wszystko z powodu rosnących kosztów pamięci) | wg Omdia
- 10000 mAh – taką baterię może otrzymać Honor X80 (poprzednik miał 8300 mAh) | wg Digital Chat Station
- 12-22% – o tyle tańsze są odnawiane iPhone’y 16, które są też dostępne w wybranych krajach Europy
- 2x 200 mega – taki zestaw aparatów może otrzymać Xiaomi 18 Pro | wg Digital Chat Station
- 599$ – tyle ma kosztować iPhone 17e (jak poprzednik) | wg Marka Gurmana
- 20 mln – choćby tyle telefonów Honor pracuje już z nakładką MagicOS 10 (ponad 150 modeli) | podał Honor Club
- 52% – takie udziały miały w 2025 roku większe „składaki” w segmencie foldable | wg Counterpoint
- 8000 mAh – taką baterię otrzyma Tecno Pova Curve 2
- 1 na 4 sprzedane w 2025 roku telefony to iPhone | wg Smartphone Installed Base Tracker (Counterpoint)
- 8 na 10 marek sprzedało ponad 200 mln telefonów w 2025 roku (niebawem dołączą tu Motorola i Realme) | jw
- 10-15% – aż o tyle może skurczyć się rynek telefonów w 2026 roku (1.061-1.135 mld sztuk) | wg TrendForce
Memory price spikes have doubled BOM share, threatening a double-digit decline in 2026 smartphone production.More analysis from #TrendForce:
— TrendForce (@trendforce) February 11, 2026
Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:
- Apple może zmodyfikować podejście z usługami Health+ z AI (być może natywnie w ramach iOS)
- iPhone 17e ma otrzymać chip A19 i MagSafe | wg Marka Gurmana z Bloomberga
- Nothing zaczyna coś zwiastować, prawdopodobnie serię Phone (4a)
Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:
- chińskie certyfikacje potwierdzają premierę vivo X300 Max
- 19 lutego możliwa premiera iPhone’a 17e | wg Macwelt
- w marcu możliwa premiera Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
- 17 marca premiera składanego Oppo Find N6 | wg tipsterów z Weibo
- w trakcie marcowych MWC w Barcelonie premiera serii Tecno CAMON 50 i POVA 8
- POCO X8 Pro i X8 Pro Max niedługo w Europie (rebrandowane Redmi Turbo 5 i 5 Max)
- w lutym możliwa premiera Samsunga Galaxy A57 5G | wg certyfikacji Bluetooth
- Sony zaprezentuje w tym roku Xperię 1 VIII i 10 VIII | wg bazy IMEI
- 26 lutego globalna premiera serii Huawei Mate 80
- 25 lutego to już oficjalna data dla Galaxy Unpacked (dla serii Galaxy S26)
1. Polska premiera Realme 16 Pro i warsztaty portretowe
Seria Realme 16 Pro była pierwszą tegoroczną nowością marki Realme. Do Polski telefon dotarł w lutym. Wczoraj (czwartek 12.02.2026) byłem na prezentacji Androidów ze średniej półki, w których producent zaproponował kilka rozwiązań ze swoich droższych modeli. Duet Realme 16 Pro i 16 Pro+ jest kolejnym ze wsparciem nowego silnika do przetwarzania obrazu – LumaColor Image. Wśród jego możliwości poprawki odwzorowywania tonacji skóry, kolorystyki i lepszej prezentacji rzeczywistego światła na zdjęciach.
Co nowego zaoferuje Realme 16 Pro? Szczególną uwagę w modelach 16 Pro zwraca na siebie moduł fotograficzny. W obu telefonach zaproponowano aparat główny wysokiej rozdzielczości z 200 mega. Oprócz tego także kamerkę do ultra wide, a w „plusie” jeszcze peryskopowy teleobiektyw 50 mpx z optycznym zbliżeniem 3.5x oraz cyfrowym 120x Super Zoom. W aparacie głównym jest też opcja matrycowego 2x, które również się przydaje. Wspomniany LumaColor Image to aż 21 opcji dopasowania tonacji, 5 stylów portretowych, a także wspomaganie Anti-Distortion do redukcji zniekształceń, no i oczywiście obsługa HyperRAW i InstantSnap. W mocniejszym Realme 16 Pro+ dostrzegłem też wsparcie 4K HDR z kilkoma opcjami zbliżeń. A na froncie? Na froncie też bardzo dobrze. Kamerka selfie ma aż 50 mega. Zabrakło w niej tylko AF. Rozwiązania portretowe mogliśmy potestować na specjalnych warsztatach z Aleksandrą Zaborowską. O efektach i poszczególnych funkcjach LumaColor Image opowiem jednak w środowym przeglądzie mobilnej fotografii. Musicie uzbroić się w cierpliwość.
W trakcie demonstracji zwrócono też uwagę na filozofię Urban Wild Design, która dotyczy designu duetu Realme 16 Pro. Została ona zaprojektowana przez Naoto Fukusawę, który wykorzystał przyjazne środowisku materiały. Estetyka telefonów jest ciekawa, zwłaszcza w kontakcie z dłonią. Seria tych Androidów od Realme ewoluuje estetycznie cały czas. Przyznam szczerze, iż okrągłe „wyspy” z kamerkami w poprzednikach podobały się nieco bardziej, ale to kwestia gustu. Warto jeszcze zauważyć, iż całość w wysokiej szczelności z IP69. Dla wielu klientów dużo ważniejsze od wyglądu jest to, co w środku telefonów, a także obraz wyświetlany przez dotykowy panel.
Ekrany w Realme 16 Pro są bardzo atrakcyjne. Aż 6.8-calowe AMOLEDy z delikatnymi zakrzywieniami mają 1.5K i aż 144Hz odświeżania. Panel jest zintegrowany z czytnikiem palca. Pod wyświetlaczem różne układy i konfiguracje pamięci. W mocniejszym modelu Snapdragon 7 Gen 4 od Qualcomm, a w bazowym Dimensity 7300-Max. Myślę, iż to wystarczające układ dla modeli Realme z serii „numerycznej”. Chipset będzie współpracował z 8/12GB RAM (LPDDR5X) i 128/256GB (UFS 3.1). Na koniec zostawiłem sobie temat baterii. Ta w edycji „+”, podobnie jak we flagowych Realme GT8 Pro, ma aż 7000 mAh z aż 80W! Realme 16 Pro nie jest wiele gorszy, bo ma 6500 mAh z 45W. Android 16 z nakładką Realme UI 7.0 (z rozwiązaniami AI) ma być aktualizowany do trzech większych systemów.
Cennik i dostępność:
- Realme 16 Pro (8/256 GB) – 1799 zł
- Realme 16 Pro (8/512 GB) – 1999 zł
- Realme 16 Pro+ (8/256 GB) – 2299 zł
- Realme 16 Pro+ (12/512 GB) – 2499 zł
2. [testy] MagicOS 10, Magiczny Portal i funkcje AI w Honor Magic8 Pro
Nie mam już flagowego Magica w rękach, więc o oprogramowaniu napiszę bardzo ogólnie (na pewno nie w pełni, bo trzy tygodnie to zdecydowanie za krótko, by odpowiednio poznać software). Część z przedstawianych niżej rozwiązań udało mi się przetestować, innych nie. Spróbuję jednak zebrać nowości w ramach MagicOS 10 w ogólnym podsumowaniu Androida 16 okiem Honora. Normalnie przeróżne nowinki w OS odkrywam sukcesywnie w trakcie wielomiesięcznej obsługi telefonu, ale tutaj takiego komfortu niestety nie miałem.
Honor Magic8 Pro to bardzo solidny flagowiec, także pod względem oprogramowania. Trudno w sposób ostateczny wydać werdykt po tak krótkim czasie użytkowania telefonu, ale chociażby z racji dostępnej mocy, Androida raczej nie będzie „brykał”. Nakładce MagicOS 10 daleko od stockowego wydania, bo funkcji i rozszerzeń jest bardzo dużo, ale ze Snapdragonem 8 Elite 5 na pokładzie nie spodziewam się problemów. telefon funkcjonował płynnie i elegancko. Od animacji, przez zaekranowe akcje, jak i w obrębie opcji związanych z AI. Honor w MagicOS 10 zaproponował estetyczne, spójne warstwy, jak i dodatkową ochronę danych. Co ciekawe, Honor jest jedną z nielicznych marek, które proponują aż siedem większych aktualizacji Androida. To świetna wiadomość w obrębie wsparcia systemowego. Cały czas rozbudowywane jest też Honor AI i Magiczny Portal.
Spróbuje teraz po krótce przedstawić kilka z najciekawszych rozwiązań, na które w MagicOS 10 trafiłem:
- Honor8 Pro oferuje Magic Capsule, czyli androidową odpowiedź na Dynamic Island w iOS (to uzbrojenie obszaru górnej belki wokół modułu selfie mini widgetami do obsługi funkcji bez wchodzenia do aplikacji)
- skaner 3D Face Unlock natychmiastowo rozpoznaje twarz i otwiera system
- Przycisk AI sprawdza się głównie przy obsłudze aparatu, choć można go też zaprogramować pod własne potrzeby (tu Honor proponuje głównie wywoływanie asystenta AI)
- interesującym zabezpieczeniem jest detekcja AI Deepfake, która ma chronić nas przed różnego rodzaju wyłudzeniami i działaniami w ramach polowania na nasze informacje (oprogramowanie wyłapuje syntetyczne głosy i sztucznie generowane twarze, by nie dopuścić do oszustwa) – nie testowałem tego
- także gracze mają odczuć wsparcie software’owych tricków – AI Super Resolution i Super Frame mają „podbijać” efekty w trakcie mobilnej rozgrywki i oszczędzać energię – tego też nie testowałem
- Wspomnienia AI to z kolei rodzaj zarządzania treściami na telefonie (rodzaj centrum do organizacji danych)
- wciąż w HonorOS jest też Magiczny pasek boczny, w którym mamy szybki dostęp do różnych działań z AI
- sporo funkcji AI objęło mobilną fotografię, gdzie w ramach obrazu oferowanych jest dzisiaj sporo ciekawostek. Agent Zdjęć AI agreguje wszystkie elementy w ramach specjalnej edycji. Można tu skorzystać z przeróbek obrazu, jego rozszerzania (kadru), usuwania zmarszczek itd. Mi bardziej podobał się Magiczny Kolor AI, który wykorzystuje się w trakcie robienia zdjęć (podkręcając wybrane barwy w ramach różnych filtrów). Warto dodać, iż modele/algorytmy Sztucznej Inteligencji są w aparacie wykorzystywane np. w ramach nocnego Ultra Night Engine czy większych zbliżeń Super Zoom.
Sprawdź mój test Honor Magic8 Pro
3. [zapowiedź] globalny Honor Mate 80 Pro ze zmienną przesłoną
26 stycznia na rynek globalny zmierza kolejny przedstawiciel flagowych modeli telefonów marki Huawei. Seria Mate 80 debiutowała w Chinach już w listopadzie zeszłego roku. Teraz telefony z HarmonyOS, które zapożyczają część specyfikacji od topowych Pura 80, będę dostępne międzynarodowo. Premierę zapowiedziano na koniec lutego w Madrycie, czyli jeszcze przed targami Mobile World Congress w Barcelonie. Zakładam, iż parametry nowych telefonów nie będą odbiegać od swoich chińskich odpowiedników, więc niżej przypomnę, czym dysponuje Huawei Mate 80 Pro. Ten wariant widnieje już w zapowiedziach, natomiast nie wiadomo jeszcze nic na temat pozostałych wariacji, które w Państwie Środka są oferowane: bazowego Mate 80 i high-endowych Mate 80 Pro Max i Mate 60 RS.
Od zewnątrz Mate 80 i Mate 80 Pro są niemal identyczne. Mają te same ekrany OLED 6.75″ w LTPO (1-120Hz), 1440Hz PWM i aż 8000 nitów jasności szczytowej. To rekord na rynku (niedawno Realme wprowadziło w GT 8 Pro 7000 nitów). Panele zabezpieczono powłoką Kunlun Glass. Moduły fotograficzne wciąż z charakterystycznym kształtem. Zaproponowano w nich potrójne aparaty i aparat selfie 13 mega ze wsparciem czujnika 3D ToF do skanowania twarzy i głębi. Aparaty są bardzo podobne, tj. z kamerką główną z matrycą RYYB i zmienna przesłoną (f/1.4-f/4.0), co wyróżnia modele marki na tle konkurencji. Różnice między telefonami widzę w teleobiektywach, ale oba mają wysokie zbliżenia optyczne. Podkreśliłbym tu też drugą generację silnika Red Maple do obrazowania oraz obecność XMAGE. W środku układ Kirin 9030.
HarmonyOS 6. Bateria mają po 5750 mAh i szybkie ładowanie 100/80W (przewodowo/bezprzewodowo). Do tego z łącznością satelitarną, której u nas pewnie nie będzie. Na cennik i potwierdzenie wszystkich parametrów trzeba jeszcze poczekać.
- Plusy: bardzo dobre aparaty, ekrany, konfiguracje pamięci
- Minusy: chipy Kirin odbiegają specyfikacjami od MediaTek i Qualcomm
4. [przeciek] Nothing Phone (4a) i Nothing Phone (4a) Pro
Od kilku tygodni spekuluje się o nowych telefonach marki Nothing. Niedawno Carl Pei osobiście przekazał, iż w 2026 roku marka nie wprowadzi typowo flagowego modelu, a uwagę skupi na dopracowywaniu przystępniejszych cenowo Androidów w odmianach „a”. Ich czwarta odsłona zostanie niedługo przedstawiona światu, co sugerują najnowsze posty Nothing w ich social media. Prawdopodobnie w marcu do kupienia będą Nothing Phone (4a) i Phone (4a) Plus. Średnioklasowe jednostki są zwiastowane pięcioma kolorami, które mogą objąć obudowy telefonów. Wydaje się, iż raczej łącząc je w ramach designu, bo nie sądzę, by producent zaproponował aż pięć odmian kolorystycznych telefona.
Soon. pic.twitter.com/fpbw7ySU9N
— Nothing (@nothing) February 9, 2026
Co nowego zaoferuje Nothing Phone (4a)? Od jakiegoś czasu marka zwiastuje zmiany estetyczne w ramach całego brandu, więc przewiduję ich połączenie z premierą nowych Androidów. Ciekawi mnie, czy Phone (4a) zaadaptuje jakieś rozwiązania z Glyph Interface, które są oferowane we flagowcu z zeszłego roku. Przecieki i doniesienia przekonują o wykorzystaniu w środku Snapdragona serii 7s, 12 GB RAM i 256 GB na dane. Zwiększyć ma się też pojemność baterii. To bardzo ogólne wzmianki, ale potwierdzające, iż Nothing przez cały czas chce promować te modele jako bliskie wariantom premium. W lepszym Nothing Phone (4a) Pro możemy otrzymać certyfikację szczelności IP65 i wsparcie eSIM, które w Nothing Phone (3) będę testował w trakcie wyjazdu do Barcelony.
- Plusy: utrzymywanie średniej półki z nawiązaniem do klasy premium
- Minusy: poczekam na oficjalną prezentację telefonów
5. Tecno Pova Curve 2 z delikatnymi zakrzywieniami i 8000 mAh (Indie)
Smartfonów z zakrzywionymi wyświetlaczami nie ma dziś zbyt wielu. Większość konkurencji stawia na konstrukcje płaskie (lub inaczej: stawia na to, jak wygląda aktualny iPhone…). W Indiach zadebiutuje niedługo Tecno Pova Curve 2, w którym wyświetlacz ma posiadać boczne zakrzywienia, a pod nim baterię z aż 8000 mAh! Producent chwali się, iż ta jednostka ma być najsmuklejszą na świecie z tak dużym ogniwem i zagiętym wokół obudowy ekranem. Jego profil to 7.42 mm, a waga 195 gramów.
Co nowego w Pova Curve 2 5G? Akumulator z aż 8000 mAh ma gwarantować dwa pełne dni działania telefona. Ciekawie, bo nietypowo, wygląda trójkątny moduł fotograficzny z obiektywami. Producenci telefonów starają się w kwestiach „wysepki” wyróżniać, by przyciągać uwagę klientów. Takiego formatu nie ma żaden rywal. Symetrię „plecków” stara się utrzymać trójkątny element w przeciwległym roku urządzenia. Myślę, iż przemyślany, bo faktycznie nadaje modelowi stylu. Kolory tyłu trzy. Pova Curve 2 5G ma pracować na układzie Dimensity 7100. Warto nadmienić, iż poprzednik miał Dimensity 7300 Ultimate. Wyświetlacz AMOLED (1.5K) ze sporą „przekątną” 6.78″ zaoferuje wysokie odświeżanie 144Hz i wysoką jasność szczytową 4500 nitów.
Zestaw aparatów sugeruje potrójny zestaw, ale w rzeczywistości jest tylko połączenie kamerki głównej 50 mega z czujnikiem 2 mpx do analizy głębi. Na froncie aparat 13 mpx. jeżeli chodzi o pamięć to widzę połączenie 8GB RAM (LPDDR5X) i do 256GB (UFS 2.2). Bateria 8000 mAh ma być ładowania z mocą 45W. Na pokładzie nie zabraknie najnowszego Androida 16 z nakładką systemową HiOS 16. Tenco zaproponuje tylko dwie większe aktualizacje oprogramowania. Cennik startuje od 28 tys. rupii, czyli lekko ponad 300$ (nie licząc ceł i podatków).
- Plusy: bardzo pojemna bateria 8000 mAh i efektowny ekran AMOLED
- Minusy: słaby zestaw aparatów i słabszy niż wcześniej układ obliczeniowy
6. Dreame z pierwszymi telefonami – topowy Dreame RS1
Na początku lutego Dreame zaprezentowało w Polsce naprawdę sporo nowości. Marka kojarzona główne z segmentem smart home pokazała swoje pierwsze telefony. Był to ich globalny pokaz i choć nie były gwiazdami wieczoru, to zwróciły na siebie uwagę. Nie tylko z uwagi na debiut Dreame w tym segmencie, ale też światowy debiut i nietypową stylistykę. Miałem okazję potrzymać w rękach nowe jednostki. Najdroższa z nich – Dreame RS1 – przypomina trochę nubię Z80 Ultra.
Co nowego zaproponuje Dreame? Trio nowych telefonów to kolejne propozycje Androidów na rynku. Skoro zostały przedstawione w naszym kraju, to raczej na pewno będą tu też do kupienia. Wydaje się, iż chińska marka wystartuje z dostępnością od Starego Kontynentu. Na evencie Dreame nie sprecyzowano jednak daty premiery, ani cennika. Co można już o nowych telefonach Dreame powiedzieć? Dreame Kome E1 i Dreame Kome Air1 to przystępniejsze cenowo, wręcz budżetowe jednostki. Ich specyfikacje wyciekały do sieci już w zeszłym roku. E1 dysponuje ekranem AMOLED 6.67″ (120Hz), 50-megapikselowym selfie, czytnikiem palca w ekranie i baterią 5000 mAh (33W). Obudowa ma certyfikację IP64 i port słuchawkowy 3.5 mm. Z tyłu zestaw aparatów z kamerką główną 108 mpx i dwoma czujnikami po 2 mega do makro i głębi. Te dwa ostatnie są dziś już rzadko stosowane i traktowanie jako tzw. „zapychacze”. Dreame Air1 ma być smuklejszy (5.9 mm), na froncie z aparatem 32 mega i tej samej pojemności baterią.
Dreame RS1 parametrami przypomina wspomnianego wcześnie Z80 Ultra od nubii, ale w „dziwniejszym” opakowaniu. Mówimy o jednostce z AMOLED 6.85″ z odświeżaniem 144Hz i rozdzielczością 1.5K+) oraz aparatem selfie 16 mega ukrytym pod wyświetlaczem. To cecha charakterystyczna dla modeli ZTE (nubia). Panel ma też ultadźwiekowy czytnik palca w ekranie. Flagowy telefon ma flagowy chipset – Snapdragona 8 Elite 5. Do tego pojemna bateria 7200 mAh w technologii Si/C z ładowaniem 90W i bezprzewodowym 80W. Aparaty również te same, co w Z80 Ultra: 50 mpx (aparat główny 35 mm) + 64 mpx (peryskopowe tele 70 mm) + 50 mpx (ultra wide). Dwie odmiany stylistyczne prototypów są bardzo odważne. Zobaczcie zresztą na moje zdjęcia.
- Plusy: kolejna marka na rynku telefonów, różnorodna oferta (i flagowiec)
- Minusy: estetyka flagowca premium może nie trafić swoim odważnym designem do wszystkich
7. Infinix Note 60 Pro pożyczy rozwiązania od Nothing Phone (3)
Już niedługo zadebiutuje rodzina telefonów Infinix Note 60, która ma oferować członków o różnych parametrach. Podejrzewam, iż zobaczymy wariant bazowy, Pro i Ultra. Charakterystycznym elementem designu ma być tylny ekranik z macierzą LED, który możecie kojarzyć z ostatnich flagowców Nothing Phone (3). Diodowy panelik Rear Matrix Display ma pełnić zbliżoną rolę – sygnalizować powiadomienia i dekorować tył telefona. Pierwsze szersze materiały znalazłem na jutubowym kanale Infinix w Nigerii. Widać na nich m.in. nawiązania do przerośniętej „wyspy” z aparatami oraz pomarańczowego koloru najnowszych iPhone’ów 17 Pro.
Co nowego w Infinix Note 60 Pro i 60 Ultra? W edycji Pro na pokładzie zobaczymy Snapdragona 7s Gen 4, ekran o rozdzielczości 1.5K i odświeżaniem 144Hz, a także baterię o pojemności aż 6500 mAh z „self-healing tech”. To ostatnie może sugerować wydłużenie czasu działania baterii, a konkretnie jej ogólnej żywotności. W odmianie Note 60 Ultra ma działać MediaTek Dimensity 8400, czyli ten poprzedniej generacji. Do tego 12 GB RAM. W tym wydaniu akumulator może być jeszcze większy. Mówi się o ogniwie z 7000 mAh (ze 100W i bezprzewodowym 30W). Aparat główny ma oferować 200 mega. To wszystko sugerują bazy Geekbench, gdzie analizuje się wydajność jednostek. Przypomnę na koniec, iż jednostki mają otrzymać design zaprojektowany przez studio Pininfarina. Dodam jeszcze, iż Infinix zwiastuje też odmianę Note Edge z zakrzywieniami ekranu ze wszystkich stron. Ten telefon będzie pewnie wariację serii 60.
- Plusy: ciekawa estetyka, diodowy ekranik do powiadomień, efektowny ekran
- Minusy: wstrzymam się do pełnych specyfikacji serii Note 60
8. Motorola Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition już dostępna
W styczniu Motorola przedstawiła limitowaną serię składanych Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition. Modele zaczęły trafiać do sklepów na wybranych rynkach. W związku z tym chciałem przypomnieć ich ofertę. Jeszcze bez cennika, bo tak naprawdę nie do końca wiem, gdzie poza USA i Kanadą będą oferowane te telefony.
2026 jest rokiem dwóch globalnych imprez sportowych największego kalibru: zimowych igrzysk we Włoszech, a także piłkarskiego święta w ramach Mistrzostw Świata w Ameryce Północnej (USA, Kanas i Meksyk). Obie imprezy mają wielkich sponsorów, którzy chcą pokazywać swoje marki w trakcie sportowych rywalizacji. Z FIFA współpracuje Motorola, która przedstawiła w trakcie CES specjalną edycję składanej Razr 60 na piłkarski mundial.
Co nowego w edycji Razr 60 FIFA World Cup 26 Eidtion? Hardware’owo to oczywiście ta sama jednostka, którą Motorola wprowadziła na rynek jeszcze w pierwszej połowie zeszłego roku (teoretycznie przed mistrzostwami może zadebiutować nowa generacja). Różnice w limitowanej serii tkwią w stylistyce. Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition jest zielonkawa i zdobiona oznaczeniami mistrzowskiej imprezy. Na pokładzie Androida tematyczne motywy, m.in. tapety i dzwonki. W aparacie fotograficznym jest opcjonalny znak wodny dla zdjęć – najlepiej wykonywanych na stadionie, gdzie takie połączenie będzie miało sens.
- Plusy: specjalna kolorystyka i kolekcjonerskie wydanie
- Minusy: jeszcze niepełna dostępność (pytanie, czy nie będzie ograniczona do amerykańskiego rynku)
Kącik ostatnio publikowanych treści
W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.
Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (3)
W 2025 roku zaktualizowałem modele telefonów, które na co dzień użytkuję w sposób bardziej osobisty. Z uwagi na branżę w jakiej działam, mam spore możliwość w ramach testowania różnych odmian telefonów, ale „służbowo” (również na potrzeby bloga) lubię trzymać się konkretnych modeli na dłużej. Jak zwykle starając się dysponować możliwie najnowszymi wersjami dwóch najpopularniejszych systemów operacyjnych (zamiennie stosując iOS i Androida). Aktualnie w mojej kieszeni noszę iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3). Na początku 2026 roku miałem też szansę sprawdzić możliwości topowego Honor Magic8 Pro i jego efektownego zestawu aparatów.
Obu świeżym telefonom poświęciłem na blogu trochę uwagi w ramach możliwie obiektywnych testów. Analizy modeli przeprowadzałem w podobnym okresie, czyli w okresie wzmożonych premier topowych telefonów wielu marek. Upgrade iPhone’a 17 Pro Max analizowałem w odniesieniu do użytkowanego przez trzy lata iPhone’a 14 Pro. Nothing z kolei oceniałem jako jednostkę starającą się odróżnić od większości bezpośrednich rywali. Honor Magic8 Pro oceniłem głównie fotograficznie, ponieważ trzy tygodnie z telefonem (przy natłoku innych prac) to dla mnie za krótko, by wystarczająco sprawdzić potencjał urządzenia.
- sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
- sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok
Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.
Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026
Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)
Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Składany Honor Magic V3 w moich rękach
Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.
Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3
Podwójnie składane telefony (lista modeli)
Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:
Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)
Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik
Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.
Sprawdź: jak wybrać składany telefon?
Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)
Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.
Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku
Smartfony, o których piszę
Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.
Przeczytaj: smartfony, o których piszę

7 godzin temu






