Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.
Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.
Zapraszam na już 212. przegląd telefonów tygodnia.
W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:
- [testy] Honor Magic8 Pro w moich rękach – specyfikacje
- składany Galaxy Z Flip7 Olympic Edition na Igrzyska Olimpijskie 2026
- plany Nothing na 2026 – „we’re cooking something” (zapowiedź tygodnia)
- vivo X200T z potrójnym 50 mega z ZEISS (Indie)
- bazowy Realme 16 z Air Design już oficjalnie (na początek w Wietnamie)
- Samsung Galaxy Z TriFold debiutuje w Stanach Zjednoczonych
- Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max z pojemnymi bateriami (Chiny)
- Motorole moto g17 / moto g17 power, moto g67 oraz moto g77
- Realme P4 Power z baterią o pojemności aż 10001 mAh (Indie)
- TANK X – pierwszy na świecie pancerny Android z projektorem 1080p
Rynek telefonów (drugi tydzień 2026 roku)
Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
- 600Hz – takie próbkowanie (czułość) ma oferować ekran w iQOO 15 Ultra
- 24 GB – choćby tyle RAM ma posiadać topowa konfiguracja iQOO 15 Ultra
- 7400 mAh ze 100W ma oferować bateria flagowego iQOO 15 Ultra
- 2x 200 mpx – taki zestaw aparatów ma zaoferować kompaktowy Oppo Find X9s
- 13 – aż tyle lat ma iPhone (5s), który otrzymał update do 12.5.8 (głównie w ramach certyfikacji dla iMessage, FaceTime). Aktualizacja ta jest potrzebna przed końcem roku, by móc kontynuować korzystanie z aplikacji. Ten firmware zaproponowano też iPhone’om 6 (12 lat), ale i iPadom Air, mini2 i mini 3, a choćby iPodom Touch 6
- 2900$ – tyle w USA mają kosztować podwójnie składane Galaxy Z TriFold (debiut 30 stycznia)
- 10-bit – taką głębie ma otrzymać ekran M14 OLED w Galaxy S26 Ultra (poprzednik ma tylko 8-bit)
- 1 mln – tyle składanych Galaxy z szerszymi ekranami 4:3 (nowych rywali dla składanych iPhone’ów) planuje sprzedać Samsung w ramach rywali
- 22% ankietowanych nie zaktualizowało iPhone’a do iOS 26, bo choćby o update nie widziało (zakładając automatykę w aktualizacji) | wg SellCell na podstawie 22 tys. Amerykanów
- 80% – aż o tyle Samsung podniesie ceny pamięci DRAM dla Apple (w porównaniu z zamówieniem z Q4 2025). Warto dodać, iż konkurencja podniosła ceny pamięci jeszcze bardziej, bo o 100%!. Wszystko przez AI… | wg SK Hynix
- 159 – tylko tyle punktów otrzymał w rankingu fotograficznym DxOMark telefon Xiaomi 17 Pro Max
- 10001 mAh – taką baterię otrzymał oficjalnie zaprezentowany Realme P4 Power (Indie)
- 17 – tyle europejskich państw otrzyma możliwość skorzystania z Samsung Care+ (ubezpieczenie na nielimitowane naprawy w ramach wybranych uszkodzeń telefonów)
- 7.5″ – aż takiej przekątnej ekran wewnętrzny ma otrzymać kompaktowy „składak” Huawei Pura X2 (nadchodzący telefon z HarmonyOS ma jednocześnie powiększyć panel zewnętrzny)
- 9000 mAh – takiej pojemności baterie otrzyma Redmi Turbo 5 Max (Chiny)
- 3% – o tyle wzrosły ceny używanych telefonów w Q3 2025 (r/r) | wg IDC
Used smartphones are becoming a core growth driver.
As new device prices rise, consumers are turning to premium used models for better value, pushing growth and prices higher in the secondary market. This shift is reshaping how smartphones are bought and sold globally.
Keep… pic.twitter.com/RgwxTGRMHe
— IDC (@IDC) January 27, 2026
Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:
- Chrome na iOS umożliwi prosty import danych z Safari
- seria Galaxy S26 ma wspierać Scam Detection (czyżby przejście na apkę Phone od Google?)
- high-endowe Galaxy S26 Ultra zyska specjalną warstwę ekranu do większej prywatności w miejscach publicznych, plotki okazały się w tym przypadku prawdziwe. Samsung oicjalnie ogłosił „nową warstwę prywatności”
- Honor też opracowuje szerszego „składaka”, a więc bezpośredniego rywala dla takiego iPhone’a (jesień 2026) i Galaxy (jeszcze nie wiadomo kiedy Samsung zaoferuje swoją odpowiedź). Model 4:3 od chińskiego Honor może jednak zadebiutować dopiero w przyszłym roku
- nie będzie w 2026 roku flagowego Nothinga (część jego roli ma przejąć Phone (4a))
Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:
- 30 stycznia premiera podwójnie składanego Samsung Galaxy Z Trifold w USA
- 3 lutego polska premiera telefonów HUAWEI nova 14 Pro
- 4 lutego chińska premiera high-endowego iQOO 15 Ultra
- na marcowych MWC Honor pokaże składanego Magic V6 i nietypowego Robot Phone
- Xiaomi 17 Max może zadebiutować w Q2 2026 | wg Digital Chat Station
1. [testy] Honor Magic8 Pro w moich rękach – specyfikacje
W ubiegłym tygodniu pokazałem na blogu galerię zdjęć z efektami nocnej sesji fotograficznej z Honorem Magic8 Pro. W weekend wyszedłem na sesję dzienną i zabawę Magicznym Kolorem AI. Zaczynam trzeci tydzień testów flagowego Androida. Większość czasu poświęciłem mobilnej fotografii, ale w międzyczasie oceniałem też nakładkę MagicOS 10, ogólne użytkowanie telefonu, no i oczywiście czas działania na jednym ładowaniu. telefon zbadałem w terenie przy bardzo niskich temperaturach, więc przy okazji Magic8 Pro przeszedł analizy wytrzymałości. W tym tygodniu postanowiłem przedstawić ogólne specyfikacje urządzenia.
Honor Magic8 Pro to oczywisty przedstawiciel topowej półki telefonów. Widać to już po designie i wykończeniu, a potwierdzeniem są parametry techniczne. Premium jest na zewnątrz, premium jest też wewnątrz. Mówimy o sprzęcie działającym na najmocniejszym aktualnie chipsecie do telefonów od Qualcomm. Snapdragon 8 Elite 5 mocno przyspieszył przy jednoczesnej redukcji zużycia energii, czyli i obciążeń baterii. Ta ma w europejskim wydaniu 6270 mAh, czyli znacznie powyżej standardowych 5000 mAh. Nie jest to jednak wynik szczególnie imponujący, bo sporo konkurentów proponuje jeszcze pojemniejsze ogniwa (nawet w kategoriach niższych). Warto dopisać, iż chińskie wydanie ma 7100 mAh! Cieszy jednak utrzymanie szybkiego ładowania z chińskiego odpowiednika. Tu Honor się postarał. Dał moc 100W przewodowo i 80W bezprzewodowo. Podłączenie bezprzewodowego powerbanka mocno rozgrzało oba urządzenia. Zdaje się, iż indukcja działa. Nie wiem czy to jednak normalne.
W Polsce dostępna jest tylko jedna konfiguracja pamięci Honor Magic8 Pro – 12 GB RAM i 512 GB na dane. W innych regionach widzę jeszcze opcje z choćby 16 GB RAM i choćby do 1 TB na dane. Ekran AMOLED z dynamicznym odświeżaniem 120Hz prezentuje się efektownie, szczególnie przy zdjęciach. Wyświetlacz ma wysoką jasność szczytową dla treści HDR (nawet do 6000 nitów). Honor proponuje też w panelu własną interpretację wyspy dynamicznej (którą kilka lat temu wprowadziło na rynek Apple). Jest smuklejsza od tej w iPhone’ach, a też skrywa podobną liczbę czujników. Nie pominę ochrony wzroku. W zasobach jest szeroki zakres ściemniania i autorski AI Defocus, o którym pisałem już przy okazji testów składanego Honor Magic V3.
Doceniam sposób w jaki Honor usprawnia Androida w ramach swojej nakładki MagicOS 10. Wyjątkowo prezentuje się oprogramowanie integrujące system z ekosystemem… Apple. Sprawdziłem tu m.in. Honor Share, które pozwala na szybką wymianę plików na linii Honor <-> iPhone. Spróbuję szerzej to opisać już w głównym materiale. Nie jest to AirDrop, ale działa! Sporo miejsca zajmują tryby i funkcje AI. W ustawieniach przygotowano tym narzędziom całą oddzielna zakładkę. W niecałe trzy tygodnie nie zdążę pewnie tego wszystkiego przetestować, tak jak robię to ze telefonami, które mam do użytku na wiele miesięcy. niedługo Magica muszę zwrócić.
Przypomnę jeszcze na koniec, iż wszystkie te rozwiązania proponowane są w szczelnej i wytrzymałej obudowie z normami IP68, IP69 i IP69K. Oczywiście telefonem nie rzucałem, bo nie jest mój, więc muszę zawierzyć zapewnieniom Honora. W opisie znalazłem informacje o Giant Rhino Glass i powłoce NanoCrystal na przodzie Magic8 Pro.
2. Składany Galaxy Z Flip7 Olympic Edition na Igrzyska Olimpijskie 2026
Niedawno swoją specjalną edycję flip-phone’a na dużą imprezę (piłkarski mundial) przedstawiła Motorola, a teraz swój odpowiednik, ale na zimowe Igrzyska Olimpijskie demonstruje Samsung. Składany telefon Galaxy Z Flip7 Olympic Edition został zaprojektowany na imprezę w Mediolanie i Cortinie. Igrzyska startują już 4 lutego i potrwają do 22 lutego. Znacznie krócej od letniej imprezy. To już kolejny model Galaxy na igrzyska. Koreańska marka oferowała limitowane serie telefonów już na wiele poprzednich wydarzeń tej rangi.
Propozycja na Milano Cortina 2026 zostanie rozdana prawie 3800 sportowcom, którzy wezmę udział w igrzyskach. Zwykle po imprezie limitowane jednostki trafiają na popularne serwisy aukcyjne, więc pewnie będzie szansa ich zakupu. Z racji kolekcjonerskiej wartości oczywiście w wyższej cenie. Na pokładzie tych telefonów pojawią się udogodnienia dla olimpijczyków. Głównie usługi związane z wioską olimpijską. Galaxy Z Flip7 w wersji Olympic Edition ma złotawe obramowanie, granatowy kolor, etui z magnetycznym pierścieniem i motywy zwycięstwa, które mają przypominać zawodnikom o celu zmagań. Do tego sporo tematycznych tapet, apką Athlete365 do monitorowania stanu mentalnego, czy Galaxy Athlete Card do wymiany z innymi sportowcami. Pozostałe parametry telefona pokrywają się z normalnym wariantem debiutującym w zeszłym roku.
- Plusy: kolekcjonerska wartość i wyjątkowe wykończenie
- Minusy: model oferowany dla sportowców (sporo z nich sprzedaje potem telefon)
3. Plany Nothing na 2026 – „we’re cooking something” (zapowiedź tygodnia)
Rozwój marki Nothing śledzę bardzo dokładnie, nie tylko z uwagi na posiadanie kilku ich produktów. Sposób prowadzenia brandu jest po prostu ciekawy. Producent ma spójną strategię i działania. W styczniu Carl Pei, który prowadzi londyńską markę, przedstawił plany produktowe na 2026 rok. W lutym Nothing otworzy flagowy salon na terenie Indii, a w stolicy Anglii (konkretnie w King’s Cross) zamierza uruchomić swój kampus. CEO podało, iż zeszły rok przyniósł firmie wysokie wyniki, a to z kolei pozwoliło osiągnąć aż 1 mld $ w sprzedaży (od początku istnienia Nothing).
Przejdźmy to informacji związanych z ofertą na ten rok. Carl Pei przekazał, iż w tym roku nie zobaczymy może kolejnej generacji flagowego Androida, ale tę rolę w pewnym sensie przejmie seria (a). W przeciekach już już choćby widać, ale na razie nie będę o niech tutaj pisał. Marka planuje globalną ekspansję i dodatkowe funkcje dla aktualnego Phone (3), na które osobiście czekam. Liczę, iż mój Android jeszcze na aktualizacjach zyska. Tegoroczne jednostki mobilnych urządzeń mają zyskać na współpracy z Charliem Smithem (były CMO marki Loewe). Nothing ma w 2026 roku postawić na rozwój słuchawek nausznych oraz usprawnieniom w ramach wspomnianego Phone (4a), który ma podnieść jakość względem poprzedniej generacji i zbliżyć się potencjałem do Phone (3). W kwestii designu planowane są „odważne, nowe eksperymenty z kolorem”. Design od początku był dla firmy istotny. Ciekawi mnie, na co producent postawi w tym roku.
- Plusy: Nothing przedstawia realne plany na 2026 rok
- Minusy: nie będzie nowej generacji flagowca Nothing w tym roku
4. vivo X200T z potrójnym 50 mega z ZEISS (Indie)
Aktualne flagowce od vivo to przedstawiciele serii X300, ale na świecie marka stara się jeszcze „wycisnąć” coś z tej poprzedniej. W Indiach zadebiutowały modele X200T, która nie różnią się mocno od bazowych modeli z zeszłego roku. Z tego co widzę, poprawiono głównie chipset oraz baterię. przez cały czas jest to zatem dobrze wyposażony Android z potrójnym aparatem ZEISS.
Co nowego zaoferuje vivo X200T? Telefon ten ma być przystępniejszą cenową wariacją z lepszym wyposażeniem na wybrane rynki. X200T pokazał się na razie na terenie Indii, gdzie startuje od 60 tys. rupii. W przeliczeniu na „nasze” to ok. 550€ (nie licząc ceł i podatków). Na pokładzie ten sam zestaw aparatów, który trafił do bazowego X200, czyli potrójne 50 mega z optyką i elementami ZEISS, a także selfie z 32 mpx. Wykończenie wciąż premium. Podobnie ze szczelnością. Proponowane jest IP68 i IP69. Ekran AMOLED z głębią 10-bit i Zeiss Color Master, 120Hz oraz aż 5000 nitów jasności w szczycie. Chip Dimensity 9400 zastąpiono nieco lepszym 9400+, a baterię powiększono do 6200 mAh (z 90W i 40W Qi). Android 16 z OriginOS 6 ma oferować aż pięć lat aktualizacji.
- Plusy: delikatna poprawa osiągów przy zachowaniu przystępniejszej wyceny
- Minusy: wyczuwam, iż ten wariant serii X200 będzie ograniczony do wybranych rynków
5. Bazowy Realme 16 z Air Design już oficjalnie (na początek w Wietnamie)
Kilka tygodni temu debiutowały mocniejsze Realme 16 Pro i 16 Pro+, a teraz czas na bazowe modele tej rodziny Androidów ze średniej klasy. Telefony zadebiutowały w Wietnamie, ale z czasem powinny rozszerzyć dostępność o kolejne regiony. Jeszcze nie wiem, czy dotrą do Polski, ale może dojdzie do tego jednocześnie, bo odmian Pro jeszcze w naszym kraju oficjalnie nie ma. jeżeli Realme 16 dotrą do Polski, to ciekawi mnie, czy utrzymają swoją pojemność baterii z aż 7000 mAh. Tak duże ogniwo zaproponowano u nas w topowej linii GT 8 Pro.
Co nowego zaoferuje Realme 16? Bazowy model średnioklasowej rodziny Androidów otrzyma zupełnie inny design od modeli Pro. telefon zaoferuje Air Design inspirowany iPhone’ami Air. Spodziewałem się androidowych trendów bazujących na tym modelu telefona Apple. Sporo nawiązań widzę też do Pixeli od Google, szczególne w obrębie modułu fotograficznego. Nie jest on specjalnie wyjątkowy jeżeli chodzi o adekwatności kamerek, ale standardy utrzymuje. Aparat główny 50 mega (Sony IMX852) wspiera czujnik mono 2 mpx. Przetwarzaniem sygnału obrazu zajmie się nowy silnik LumaColor Image, który od niedawna jest promowany w droższych Realme. Ciekawie z tyłu wygląda małe lusterko do selfie. Mimo tego na froncie imponująca kamerka 50 mpx.
A jak prezentują się ogólne specyfikacje Realme 16? Na pokładzie układ Dimensity 6400 Turbo, 8 GB RAM i 128/256 GB na dane. Do tego ogromna bateria 7000 mAh z ładowaniem 60W. Szczelność obudowy wysoka: IP66/68/69/69K. Ekran też niezły – AMOLED 6.57″ (FHD+), 120Hz i szczytową jasnością 4500 nitów. Jest on zintegrowany z ultradźwiękowym czytnikiem palca. Cennik w Wietnamie startuje od 11 4900 000 dongów, czyli ok. 440$.
- Plusy: modne wzornictwo, spora bateria, wysoka szczelność
- Minusy: nie przyczepię się do niczego na siłę (wygląda na fajnie skrojony model)
6. Samsung Galaxy Z TriFold debiutuje w Stanach Zjednoczonych
Świat żyje już lutowym Galaxy Unpacked dla serii Galaxy S26 (prawdopodobnie 25 lutego), tymczasem wcześniej swoją premierę poza terenem Korei Południowej będzie miał inny high-endowy Android Samsunga. Podwójnie składany Galaxy Z TriFold dotrze do Stanów Zjednoczonych. Będzie kolejnym po Korei Południowej krajem, w którym ten nietypowy telefon będzie dostępny. To pierwszy poważny rywal dla Huawei Mate XT – podobnej konstrukcji hybrydy tabletu ze telefonem, która dotarła na rynek jeszcze w 2024 roku! W USA Galaxy Z TriFold zadebiutował 30 stycznia i kosztował aż 2899$ (podobno wyprzedał się w 20 pierwszych minut). Pokrywa się to z przewidywaną wyceną, która krążyła po sieci już od końca zeszłego roku. Wciąż nie wiadomo, kiedy ten telefon dotrze na rynek europejski i w których krajach będzie proponowany.
Co nowego zaoferuje Galaxy Z TriFold? Hybryda tabletu ze telefonem od Samsunga ma podobny format do Huawei Mate XT, ale inne składanie urządzenia. Chiński model składał się w stylu harmonijki. Koreański wygląda nieco jak tablet z doczepionym na tyle telefonem. Mniejszy wyświetlacz jest obsadzony centralnie a boczne elementy większego panel składane do środka. Właśnie takim projektem Samsung chce pokazać, iż jest globalnym liderem w segmencie foldable. Napisałem to, bo producent faktycznie ma najdłuższy staż na rynku (już szesnaście składanych telefonów).
Jak prezentują się główne specyfikacje podwójnie składanego modelu? Główny wyświetlacz z dwoma przegubami ma 10 cali. Ten zewnętrzny klasyczne 6.5″. W najwęższym punkcie tableto-smartfon ma 3.9 mm, natomiast po złożeniu – 12.9 mm. To wszystko waży 309 gramów. Dla porównania, Huawei oferuje odpowiednio 3.6 mm i 12.8 mm. Na razie ciężko ocenić jak bardzo widoczne są ekranowe zgięcia, ale po zamknięciu się ze sobą nie stykają (prześwit ma być ponoć możliwie minimalny i pewnie niewidoczny).
Na pokładzie ma pracować customowy Snapdragon 8. Bateria ma tylko 5600 mAh, ale jest rozłożona na trzy ogniwa, by całość konstrukcji była smuklejsza. Urządzenie ma być ładowane z mocą 45W. A moduł fotograficzny? Wygląda dobrze, choć nie high-endowo. Zestaw kamerek jest potrójny: 12 mpx ultra wide, 200 mpx (aparat główny) i teleobiektyw 10 mpx. To w zasadzie chyba ten sam komplet, który znam ze składanego Galaxy Z Fold7. W obu ekranach 10-megapikselowe selfiaki.
- Plusy: połączenie tabletu ze telefonem
- Minusy: wysoka cena za hybrydowe podejście
7. Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max z pojemnymi bateriami (Chiny)
Androidy o pojemnych bateriach chce proponować też Redmi. W zeszłym tygodniu w Chinach zadebiutowały modele z serii Turbo 5, które globalnie mogą być znane jako POCO X8 Pro. To tylko mój domysł, ale jest takie prawdopodobieństwo. W przypadku Redmi Turbo 5 akumulatory mają po 7650 mAh, a w Turbo 5 Max aż 9000 mAh!
Co nowego zaoferuje Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max? Bazowe telefony otrzymały układy MediaTek Dimensity 8500-Ultra. To pierwsze Androidy z tym układem obliczeniowym. W obu jednostkach zastosowano spore komory chłodzące. Dobrze wyglądają też standardy pamięci z LPDDR5 Ultra RAM i UFS 4.1. W „maksie” też debiutuje nowy chip – Dimensity 9500s. W droższym wydaniu bateria 9000 mAh ma ładowanie z aż 100W i wsparcie chipów Xiaomi P3 i G1 do lepszego zarządzania pracą baterii. W mniejszym modelu też jest takie ładowanie i wspomaganie. Telefony wyposażono w najnowsze Androidy 16 z HyperOS 3. Obie wariacje mają metalowe obramowanie i szklane „plecki”. Bardzo dobrze prezentują się ekrany AMOLED o różnych przekątnych, ale z podobnymi adekwatnościami. Mają głębię 12-bit i zgodność z HDR10+ oraz Dolby Vision. Cenniki startują od ok. 300$ za Turbo 5 i od ok. 360$ za Turbo 5 Max.
- Plusy: bardzo dobre ekrany, pojemne baterie i szybkie ładowanie
- Minusy: trzeba czekać na globalne wydanie
8. Motorole moto g17 / moto g17 power, moto g67 oraz moto g77
W Polsce (ale też międzynarodowo) zaprezentowano cztery kolejne Motorole. Tym razem z serii moto g. Marka należąca do Lenovo przedstawiła modele: moto m17, moto g17 power, moto g67 oraz moto g77 (pisane małymi literami, bo tak też promuje swoje Androidy producent). Duet g17 to bardziej budżetowe jednostki. g67 i g77 to przedstawiciele średniej półki. Motorola nie sprecyzowała jeszcze polskiego cennika. prawdopodobnie poznamy go bliżej też nie sprecyzowanej jeszcze daty premiery urządzeń. W Europie moto g17 startuje od 199€, a moto g17 power od 229€. Moto G67 wyceniono na 260€, a moto g77 na 300€.
Duet moto g17/g17 power to bardzo zbliżone parametrami Androidy. Telefony pracują na układach MediaTek Helio G81 Extreme. Mają też aparaty główne z 50 megapikselami (Sony LYTIA 600). Modele różnią się konfiguracjami pamięci, pojemnościami baterii, szybkością ładowania i profilem. Bazowy wariant ma 4GB/8GB RAM i 128GB (+microSD do 1 TB), akumulator 5200 mAh z 18W. Power to 8 GB RAM z 256 GB na dane (+ microSD do 1 TB) i większa bateria 6000 mAh z 30W. Szkoda, iż na pokładzie jest poprzedni Android 15. Reszta parametrów już się pokrywa: ekran LCD (FHD+ 60Hz) o przekątnej 6.72″, głośniczki stereo z Dolby Atmos, chipy NFC, szczelność IP64 i obecność portu słuchawkowego 3.5 mm. Oczywiście w kolorystyce Pantone (Alaskan Blue, Evening Blue i Bordeux dla power)
Motorola moto g67 oraz moto g77 to telefony z ekranami Extreme AMOLED i lepszymi zestawami fotograficznymi z rozwiązaniami moto ai. Tu również między jednostkami jest wiele podobieństw. Główne różnice są w aparatach i pamięci RAM. Zacznę od cech wspólnych. telefony otrzymały wyświetlacze AMOLEDs (FHD+) o przekątnej 6.8″, odświeżaniu 120Hz i jasności szczytowej z aż 5000 nitami. Panele zintegrowano z czytnikiem palca. Na froncie kamerki 32 mega. Pod ekranami układy Dimensity 6300/6400, a pamięć podzielono na 4 lub 8 GB RAM zależnie od odmiany. W obu przypadkach ze slotami na microSD. jeżeli chodzi o moduły fotograficzne to sytuacja wygląda następująco. Moto g67 to 50 mega (Sony LYTIA 600) + 8 mpx ultra wide, a w moto g77 jest 108 mpx z matrycowym zoomem 3x + 8 mpx ultra wide. W obu telefonach bateria ma 5200 mAh i ładowanie 30W. Tym razem już z Androidem 16 z nowym Hello UX i moto ai. Kolorki obudowy też z paletą Pantone.
- Plusy: cztery różnorodne opcje Androidów
- Minusy: Android 15 (poprzednia generacja systemu) w moto g17
9. Realme P4 Power z baterią o pojemności aż 10001 mAh (Indie)
Smartfony z ultra pojemnymi bateriami są ostatnio bardzo modne, szczególnie w ofercie chińskich marek. Na początku stycznia barierę 10000 mAh (w normalnym modelu, a nie pancernym terenowcu) zaproponował już Honor w serii Win, a teraz dołącza do niego Realme. W Indiach zaprezentowano Androida o nazwie P4 Power, w którym bateria pozostało pojemniejsza. Ma 10001 mAh. Wydaje się, iż ta jedynka ma głównie znaczenie marketingowe. Zawsze można promować telefon jako ten z lepszym akumulatorem. Na jak długo to jednak wystarczy? Trudno powiedzieć, bo w ostatnim roku pojemności baterii kilkukrotnie przebijały progi: 6000, 7000, 8000 i 9000 mAh. Teraz czas na propozycje z aż 10000 mAh.
Co nowego zaoferuje Realme P4 Power? Bateria 10001 mAh to oczywiście wyróżnik tej jednostki. Prototyp z 10000 mAh prezentowano około roku temu, więc pojawienie się masowo produkowanej propozycji z takim ogniwem nie zajęło dużo czasu. Bateria jest oferowana w technologii Si/C, czyli krzemowo-węglowej. Zapewni 80% swojej pojemności choćby po 1650 cyklach ładowania, czyli choćby ośmiu latach pracy. Realme chwali się długi czasem działania na jednym ładowaniu. Podawane są konkretne godziny: 12h przy ciągłej grze w BGMI, 32h przy YouTube, 21h nawigacji, czy 12h ciągłej rejestracji obrazu w 4K. jeżeli chodzi o szybkość ładowania to też jest atrakcyjne. 80W nie jest wynikiem topowym, ale bardzo dobrym. 50% uzupełnimy w 36 minut. Podoba mi się też tryb powerbanku. Ładowaniem wsteczne z 27W to przydatna opcja dla innych gadżetów, które ze sobą nosimy. To wszystko przy zachowaniu względnie smukłej obudowy o profilu 9.08 mm. Warto tu jeszcze dopisać, iż telefon ma wysokie klasy szczelności i wytrzymałości temperaturowe. Oferowane są normy IP66, IP68 oraz IP69, a także praca baterii w temperaturach od -30°C do choćby 56°C.
Wypada jeszcze skrótowo podać pozostałe specyfikacje Realme P4 Power. Telefon oferuje ekran 6.8″ z odświeżaniem 144Hz i szczytowym 6500 nitów. Do tego chip Dimensity 7400 Ultra, sporą komorę (4,613mm²) i warstwę chłodzenia (grafitowe 13743mm²). Zestaw aparatów z kamerką główną 50 mpx (Sony IMX882 oraz OIS), trybem Night Portrait Bokeh oraz 8mpx z ultra wide 112°. Na przodzie podstawowe selfie 16mega.
- Plusy: ogromna, gwałtownie ładowana bateria o długiej żywotności
- Minusy: kompromisy w innych obszarach specyfikacji
10. TANK X – pierwszy na świecie pancerny Android z projektorem 1080p
Smartfony z projektorami to żadna nowość, ale też nic wyjątkowego z uwagi na bardzo proste specyfikacje urządzeń z takimi bajerami. Najnowszy TANK X od 8849 spróbuje nieco podkręcić parametry w zakresie jakości rzutu obrazu. W telefonie proponowany jest projektor z 1080p. Oczywiście DLP o słabszej jasności 220 lumenów i laserowym AF.
Jak wyglądają parametry TANK X? Ten Android to pancerna propozycja w teren. Widać to po samej obudowie. W środku Dimensity 8200 i bateria z aż 17 600 mAh. Do tego precyzyjne lokalizowanie GPS z L1 + L5 i latarka o jasności 1200 lumenów z trybem świateł ostrzegawczych. W Polsce telefon kosztuje niecałe 2000 zł.
Ekran 6.78″ cala z 750 nitami szczytowej jasności odbiega nieco od pozostałych parametrów dla telefonu o takim przeznaczeniu. Jak zwykle w tego typu urządzeniach jest kamerka z trybem nocnym.
- Plusy: pancerna obudowa, bardzo pojemna bateria, projektor
- Minusy: słaby ekran (mała jasność szczytowa do użytku terenowego)
Kącik ostatnio publikowanych treści
W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.
Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (3)
W 2025 roku zaktualizowałem modele telefonów, które na co dzień użytkuję w sposób bardziej osobisty. Z uwagi na branżę w jakiej działam, mam spore możliwość w ramach testowania różnych odmian telefonów, ale „służbowo” (również na potrzeby bloga) lubię trzymać się konkretnych modeli na dłużej. Jak zwykle starając się dysponować możliwie najnowszymi wersjami dwóch najpopularniejszych systemów operacyjnych (zamiennie stosując iOS i Androida). Aktualnie w mojej kieszeni noszę iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3).
Obu świeżym telefonom poświęciłem na blogu trochę uwagi w ramach możliwie obiektywnych testów. Analizy modeli przeprowadzałem w podobnym okresie, czyli w okresie wzmożonych premier topowych telefonów wielu marek. Upgrade iPhone’a 17 Pro Max analizowałem w odniesieniu do użytkowanego przez trzy lata iPhone’a 14 Pro. Nothing z kolei oceniałem jako jednostkę starającą się odróżnić od większości bezpośrednich rywali.
- sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok
Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.
Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026
Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)
nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)
Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Składany Honor Magic V3 w moich rękach
Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.
Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3
Podwójnie składane telefony (lista modeli)
Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:
Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)
Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik
Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.
Sprawdź: jak wybrać składany telefon?
Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)
Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.
Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku
Smartfony, o których piszę
Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.
Przeczytaj: smartfony, o których piszę

3 godzin temu







