Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.
Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.
Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.
- [testy] JONR H2 Pro – unboxing bezprzewodowego mopa
- [testy] SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3 – wywiad z gamerem
- [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1 + projekcja
- [roboty sprzątające] DJI Romo 2 – nowa seria smart odkurzaczy z 36000 Pa!
- [smart koncepcje] Dogosophy Button – inteligentny przycisk dla czworonoga
- [crowdfunding] Sunflower X – ruchoma lampa symulująca wschody słońca
- [beauty & well-being] polska premiera fotonowej maski Dreame Chrona
- [monitoring] Ring Spotlight Cam (2nd Gen) i Floodlight Cam (2nd Gen) z 2K
- [update] Gemini for Home ma działać sprawniej i szybciej
- [crowdfunding] Sonify Shield – inteligentny, adaptacyjny bloker hałasów
- [zarządzanie energią] Matter i OpenADR łączą siły w ramach komunikacji
- [crowdfunding] WavKong V2700 – pierwszy router Wi-Fi zasilany RPU
- [smart TV] Netflix testuje przeszukiwanie katalogu ze wsparciem AI
- [smart kuchnia] sonda KitchenAid Smart Thermometer z aplikacją
- [crowdfunding] AOTOS Flux X26 – futurystycznie wyglądający motorower elektryczny
1. [testy] JONR H2 Pro – unboxing i pierwsze uruchomienie bezprzewodowego mopa
Jestem już fazie głębszych testów bezprzewodowego mopa parowego od JONR, ale w ramach przedstawiania wrażeń z jego użytkowania jak zwykle kieruję się pewnym schematem. Najpierw wprowadzenie, potem rozwinięcie przekazu o zebrane w „międzyczasie” doświadczenia. Nowy H2 Pro to bogaciej wyposażona wersja generacji, która niedawno dotarła na nasz rynek. Od bazowego wydania różni ją przede wszystkim zakres działania stacji dokującej. Dokonałem już tzw. unboxingu i pierwszego uruchomienia, które niektórymi rozwiązaniami mnie pozytywnie zaskoczyło.
Jak już wcześniej (w poprzednim przeglądzie) zaznaczałem, ta kategoria sprzętu do mopowania podłóg debiutuje w moim mieszkaniu. Mam zatem czysty umysł w ramach jego odbioru. Nie jestem uprzedzony jakimiś poszczególnymi niedoróbkami konkurencji, ale też nie mam większych oczekiwać. Chciałem sprawdzić, czy ten format sprzętu AGD sprawdzić się w moim smart domu, którego czystości pilnuje robot sprzątający. Zdaję sobie sprawę, iż czasem te urządzenia konkurują ze sobą, ale często są czymś komplementarnym. Mi osobiście brakowało manualnej odmiany, dzięki której na gwałtownie zmyję posadzkę w łazience lub kuchni, wiecie – tak ad-hoc.
W opakowaniu z JONR H2 Pro znalazło się kilka elementów – mniej niż od takiego sprzętu oczekiwałem. Nie piszę tego z negatywnymi konotacjami. Odwrotnie! Im mniej części, tym szybsza gotowość do działania. Producent dostarczył moduł z wałkiem i zbiornikiem w fajnie i lekko pracującej „głowicy”, a także pionowy uchwyt z drugim zbiorniczkiem oraz rączką z przyciskami. Oba oczywiście ze sobą łączymy. Oprócz tego znalazłem małą buteleczkę z płynem do mycia, szczoteczkę do mycia i coś w rodzaju małych filterków (co to dokładnie opisze później). W komplecie jest też wspomniana już wyżej stacja do zadokowania i ładowania H2 Pro. Dzięki niej po skończonej pracy dochodzi do konserwacji przy użyciu ciepłej wody i gorącego powietrza (tego drugie w baz.
Pierwsze wrażenie jest zawsze ważne i dlatego właśnie poświęcam mu osobny akapit. Późniejsze odczucia będą już na bazie codziennego użytku. Na razie wrażenia na szybko. Chyba największym plusem jest niemal natychmiastowa gotowość do pracy. Bez zbędnych (choć ja je akurat lubię) aplikacji i rozpraszaczy. JONR chciał chyba w H2 Pro zaoferować odpowiednią prostotę. IMO w tej kategorii minimalizm jest dobrą propozycją. Trzeba tylko pamiętać o uzupełnieniu zbiornika wodą i płynem. Po skończonej pracy wałkiem zajmie się już stacja, natomiast brudy trzeba będzie zlać (i oczyścić).
Odkurzacz typu Wet & Dry ma zająć się wciąganiem brudów, których chcemy pozbyć się na szybko. Mam tu na myśli rozlane płyny, rozmazaną ziemię lub roztapiający spod butów śnieg. Ja ten rodzaj urządzenia widzę w najczęstszym użytkowaniu w kuchni, przedpokoju i łazience, gdzie mam twarde podłogi (panele pozostawiam robotowi, choć oczywiście sprawdzę też ich mycie w sposób ręczny). Na tym etapie testów przekażę jeszcze tylko, iż pierwsze użycie jest intuicyjne i nie wymaga czytania instrukcji, choć warto się z nią wcześniej zapoznać. W rączce są dwa przyciski (jeden do zmiany trybu), więc po włączeniu najważniejsze jest tylko zapanowanie nad „uciekającą” konstrukcją (nie wymagającą pchania). Przyjemnie też usłyszeć z wbudowanego głośniczka polskie komunikaty na temat statusu i pracy. Na ten moment tyle. Wiem już o sprzęcie więcej, ale głębsze analizy pozostawiam na kolejne tygodnie.
2. [testy] SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3 – wywiad z gamerem
W ubiegłym tygodniu informowałem o boot campowych testach klawiatury SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen, a więc feedbacku zbieranym w najlepszych możliwych warunkach (w sensie, iż gamingowych). Po powrocie brata z e-sportowych treningów rozpoczęliśmy testy w warunkach domowych, no i obiecaną rozmowę na temat urządzenia. Obiecywałem format wywiadu i słowa dotrzymam, ale dopiero po weekendzie. W tygodniu jeszcze trochę pograliśmy, posprawdzaliśmy dostępne opcje i ustawienia, by materiał na temat bezprzewodowego modelu był możliwie kompletny.
Wszystkiego ocenić w tak krótkim czasie się po prostu nie da, dlatego rozłożenie publikacji na części powinno wyjść na dobre. SteelSeries zaproponowało w modelu Apex Pro TKL WL Gen 3 kilka przydatnych rozwiązań. Ocenę większości z nich przedstawimy w ramach analiz środowiskowych (tak to ująłem w zakresie różnych tytułów). Sama sesja zdjęciowa i rozmowa przebiegła nam bardzo wygodnie, czego zasługą jest brak przewodów. Zdecydowanie łatwiej było nam się przełączyć ze sprzętem między „studiami” (czytaj – naszymi stanowiskami do gier). Gorzej było z całą pozostałą otoczką. Mam nadzieję, iż przy kolejnych testach będzie już z tym łatwiej, bo próbuję skompletować odpowiedni zestaw we własnym mieszkaniu. Klawiatura, domowy symulator, testy ekranów – to wszystko dopiero początek.
BTW: testów elektroniki angażujących inne osoby będą u mnie częstsze. Nie we wszystkich segmentach technologii czuję się wystarczająco biegły, więc posiłkowanie się ocenami tematycznych insiderów będzie sensowniejsze. Myślę, iż połączenie osobistych testów z „nadzorem” i późniejszy wywiad, to przyjemna w odbiorze forma. W dziale gamingowym będzie mi pod tym względem łatwiej, bo mam brata z szeroką wiedzą na dane tematy. Załączam krótką sesję z prac nad materiałem dot. klawiatury SteelSeries. Do przyszłego czwartku powinienem już zredagować treść testu z elementami wywiadu.
3. [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1 + projekcja
Monitory to najczęściej stosowana opcja wyświetlania obrazu w połączeniu z domowymi symulatorami jazdy, ale nie jedyna. W pierwszej fazie budowania własnego zestawu sprawdziliśmy z bratem większy monitor oraz zestawy do bardziej peryferyjnego odbioru trasy. W trakcie tych treningów mieliśmy już z tyłu głowy, iż następne w kolejce są zdecydowanie większe przekątne – te z rzutem przez projekcję. Specjalnie do tego celu wybadałem temat możliwości testów odpowiednich urządzeń. Celowałem głównie w modele Ultra Short Throw (UST) z 4K, ale najpierw na testy wjechał wariant lifestyle’owy na regulowanej nóżce.
O testach laserowego Epsona EF-72 mogliście już na moim blogu poczytać, bo poświęciłem mu obszerny materiał. Między wierszami zaznaczałem wtedy, iż ten model będą analizował też w projekcie riga z kierownicą. Na początku roku przygotowałem pokój do projekcji obrazu do 100 cali, które zdecydowanie zmieniają perspektywę i komfort odbierania treści. Są tu oczywiście zalety i wady, a także pewne ograniczenia. Normalny rzut wymaga odpowiedniej lokalizacji projektora. Lifestyle’owa kategoria tego typu rządzeń temat zdecydowanie upraszcza z racji szerokiego zakresu ustawiania i korekcji. Epson EF-72 dodał przy okazji sporo klimatu swoimi LEDowymi diodami w ramach trybu lampki.
Symulator F1 z projektorem nie daje może idealnych warunków, zwłaszcza w imitacji i odwzorowaniu proporcji, ale te można skorygować odpowiednim ustawieniem fotela (od obrazu). Zaletą większej przekątnej jest większy komfort w oglądaniu sesji z pozycji obserwatora. Zmienialiśmy się z bratem za kierownicą, a w ramach tych wymianek wygodniej było spoglądać na ekran z niemal dowolnego miejsca pokoju. Korekcje keystone przy tej klasie gier nie wpływają aż tak na odbiór jakości, bo skupienie uwagi i tak jest w głębi. Obraz mieliśmy oczywiście w 4K. Jedną z wad projektora o długim rzucie jest okazjonalne wchodzenie w „kadr”, chyba, iż naprawdę dobrze ustawiliśmy projektor lub korzystamy z wariantu podwieszanego (sufitowego).
Epson EF-72 nie jest typowo gamingowy, więc nie byliśmy w stanie sprawdzić pełnego efektu. Ja osobiście byłem usatysfakcjonowany. Brat przez cały czas woli monitory z odpowiednią responsywnością i czasami reakcji, ale to pewnie z uwagi na przyzwyczajenie do gamingowych standardów. Niedługo po projektorze laserowym sprawdziliśmy też wariant UST. O nim za tydzień.
Przeczytaj więcej o: domowy symulator F1 (budujemy setup)
4. [roboty sprzątające] DJI Romo 2 – nowa seria smart odkurzaczy z 36000 Pa!
Pierwsze kroki DJI z segmentem robotów odkurzających miały mieszany efekty. Romo pierwszej generacji przyciągnął uwagę. Pozytywnie swoim designem (zwłaszcza odmianą przezroczystą), a negatywnie problemami z tematem zabezpieczeń. Chiński gigant znany z dronów i kamerek akcji proponuje właśnie drugą generację swojego smart AGD. Na razie głównie na własnym rynku, ale z czasem trzy odmiany tej linii: bazowa Roma 2, Roma P2 i Roma A2 wejdą też na europejski rynek. Stylistycznie jest bez zmian, ale w zakresie możliwości poprawiono kilka elementów.
Jeśli się nie mylę, nowa seria Romo 2 dysponuje rekordową na świecie (albo bliską rekordowi) mocą ssania. Sprzęt otrzymał ciśnienie dochodzące do aż 36 000 Pa! Ma to podnieść jakość sprzątania, szczególnie dywanów. Roboty sprzątają przy użyciu podwójnego wałka. Maszyny radzą sobie też z wyższymi, ale podwójnymi progami (4 + 4.5 cm). W urządzeniu są też mopy z inteligentnym wykrywaniem większych zabrudzeń. Romo 2 wciąż współpracuje z własną stacją z trybem konserwacji z UV, a opcjonalnie są też rozwiązania w ramach przyłączy do mediów.
DJI Romo 2 mają dysponować zaawansowaną nawigacją z trybem omijania także przezroczystych przeszkód oraz elementami AI. W ramach poruszania się wykorzystywane są technologie znane z dronów DJI. Jest to połączenie laserowego radaru, kamerek z rybik okiem oraz czujników ToF. W ocenie podłóg pomagać ma specjalne doświetlenie. Te wszystkie systemy mają gwarantować odpowiedni poziom automatyzacji w ramach czyszczenia. Warto jeszcze podkreślić obecność wysuwanego ramienia do działań przy krawędziach i narożnikach. Na początek w ofercie pojawią się model Romo A2 za 5500 juanów (ok. 760$) i Romo P2 za 6000 juanów (ok. 830$). Wariacja ze stacją bazową została wyceniona na 6500 juanów (ok. 900$). Czekamy na globalną premierę.
5. [smart koncepcje] Dogosophy Button – inteligentny przycisk dla czworonoga
Smart przyciski są w naszych inteligentnych domach od dawna. Mają też sporo praktycznych zastosowań. Najwygodniejsze są te z programowaniem akcji dla scen, bo pozwalają uruchamiać je w bardziej klasyczny sposób. Co powiecie na odpowiednik dla czworonoga? Dogosophy Button to koncepcyjny projekt naukowców z The Open University’s Animal-Computer Interaction Laboratory (ACI Lab), którzy opracowali duży, niebieski przycisk do uruchamiania psią mordką. Celem tego elementu smart domu jest włączenie (nomen omen) piesków w interakcje z wybranymi rozwiązaniami smart sieci. Niekoniecznie wyłącznie w ramach nagrody w postaci przysmaków. Pomysł powstał dla mieszkań, w których psy pomagają niepełnosprawnym
Pieski potrafią coś przynieść, podać, czy prowadzić (jeśli są odpowiednio wyszkolone). Mają też spore umiejętności w ramach nauki, więc przyciśnięcie specjalnego gadżetu na polecenie, nie będzie dla nich wyzwaniem. Autorzy Dogosophy Button oferują na razie ogólne adekwatności (nadajnik <-> odbiornik), ale łatwo sobie wyobrazić ewentualną integrację z akcjami/scenami w ramach smart domu. Potencjalnie umożliwi to współpracę zwierzaka z zaprogramowanymi w mieszkaniu trybami.
Trening w tym wypadku powinien być dla psa stosunkowo łatwy, bo interakcja przystosowana do możliwości percepcyjnych czworonoga. Przyciski rozmieszczone po domu mogą uruchamiać bardzo różne funkcje. Kwestia ich dopasowania do posiadanego wyposażenia. Sprzedaż urządzenia uruchomiono w Wielkiej Brytanii w cenie 80£. Na ten moment nie widzę integracji ze smart platformami. Zestaw działa na zasadzie transmittera i odbiornika, który łączymy z wyposażeniem wnętrza. Myślę, iż odpowiednie połączenie z inteligentnymi urządzeniami (lub systemami) zwiększyłoby zakres możliwości przycisku.
6. [crowdfunding] Sunflower X – ruchoma lampa symulująca wschody słońca
Lampek nocnych lub inteligentne oświetlenie ze specjalnym trybem symulacji wschodów i zachodów słońca jest mnóstwo. Możliwość ustawienia dynamicznych warunków pracy LEDów daję sporo możliwości w zakresie dostosowania światła w integracji z budzeniem. Powstają choćby specjalistyczne lampi, w których funkcje nocne są tymi przewodnimi (m.in. testowana przeze mnie lampka Philips Hue Twilight). Przedstawiałem na blogu całkiem sporo podobnych światełek do sypialni. Sunflower X proponuje całą koncepcję na jeszcze wyższym poziomie. Dysponuje ruchomym modułem.
Światło do zasypiania i wstawania w większość smart lampek (lub systemów świetlnych) działa w mniej więcej podobny sposób. Po prostu rozświetla lub przygasza efekty (zależnie od pory dnia), by wprowadzać nas w odpowiedni stan. Zdecydowanie ciekawsze możliwości można uzyskać porankami, gdy wybudzanie połączymy z imitacją wschodu słońca. Sunflower X rozbuduje ten system o ruchomą głowicę z LEDami oraz algorytmy AI, które razem mają wierniej symulować wschody słońca. Oczywiście w zgodzie z naszym dobowym rytmem oraz najlepszym „okienkiem” dla najefektywniejszego dla organizmu momentu pobudki. Rozwiązania połączono z przyjemnymi odgłosami, a choćby pomocnikiem AI Bedtime Assistant, który współpracuje z technologiami monitorowania wypoczynku. „60GHz contactless sensing” śledzi sytuację bez kamerek lub wearable. Brzmi całkiem kompleksowo! Twórcy nie zdecydowali się na połączenie swojego wynalazku z popularnymi platformami smart home.
- Cena w crowdfundingu: od 319$ (-36% zniżki od finalnej ceny)
- Premiera: październik 2026
- Wyróżnienie za: kompleksowe podejście przy inteligentnym wybudzaniu
- Znalezione na: Kickstarterze
7. [beauty & well-being] polska premiera fotonowej maski Dreame Chrona
W lutym miałem okazję uczestniczyć w mega evencie marki Dreame, który odbył się na terenie warszawskiego Konesera. Marka zaprezentowała wtedy mnóstwo przyszłych nowości produktowych z bardzo wielu sekcji (kilku całkowicie nowych w ofercie producenta). Całkiem sporo urządzeń objęła kategoria beauty. W maju ruszyła sprzedaż jednego z ciekawszych wyrobów do pielęgnacji skóry – maski fotonowej Dreame Chrona. Ten gadżet wyceniono na 1099 zł (do 22 maja w promce 999 zł). Jego celem jest przywracanie odpowiedniej jakości skórze twarzy, czyli działania „przeciwstarzeniowe”.
Co nowego proponuje maska Dreame Chrona? Zacznę może od tego, iż to nie pierwszy tego typu produkt, który widzę na rynku. Najwyraźniej temat ten cieszy się sporym zainteresowaniem – szczególnie wśród pań. Maska przypominająca hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen wykorzystuje terapię światłem LED w kilku trybach. Sesje mają pobudzać/ujędrniać, rozjaśniać, łagodzić i redukować odbarwienia. Łącznie przez aż 280 diod w specjalnej „komorze” z równomiernym pokryciem buzi. Dreame Chrona ma proponować odnowę przy użyciu czterech zakresów fal: czerwnej, niebieskiej, zielonej i żółtej. Ustawienia można dobierać pod własne preferencje tworząc profile. Sesje oczywiście niedługie, bo 10-minutowe.
8. [monitoring] Ring Spotlight Cam (2nd Gen) i Floodlight Cam (2nd Gen) z 2K
Ring (należący do Amazona) rozszerza listę kamerek, które wspierają obraz w 2K. Dwie kolejne kamerki z wyższą rozdzielczością nagrań w ramach Retinal 2K to modele zewnętrzne – Ring Spotlight Cam (2nd Gen) i Ring Floodlight Cam (2nd Gen). Największym ulepszeniem obu jest lepszej jakości podgląd widoku oraz efektywniejsze zoomowanie. Wyższe rozdzielczości powinny też wpłynąć pozytywnie na skuteczność przetwarzania obrazu przez narzędzia AI. Ring oferuje tu tryb Search Party, tekstowe opisywanie widzianych scen, czy przeszukiwanie historii nagrań. Kamerki mają trafić do sprzedaży na początku czerwca. Oba modele należą do tych przystępniejszych cenowo, zwłaszcza przy uwzględnieniu obecności standardu Retinal 2K.
Ring Spotlight Cam (2nd Gen) – to bardziej kompaktowe wydanie z doświetleniem o jasności 550 lumenów z ulepszonym podglądem nocnym. Jest też kooperacja z opcjonalnymi rozszerzeniami bateryjnymi w ramach Quick Release Ultra Battery Pack oraz panelami solarnymi. W Wielkiej Brytanii model wyceniono na 150£.
Ring Floodlight Cam (2nd Gen) – to większy wariant, w którym światło jest mocniejsze. Ma 2000 lumenów przy użyciu dwóch lamp. Kamerkę przygotowano do pokrycia większych przestrzeni, np. obszarów przed garażem (z podjazdem). Cenę określono na 180£.
9. [update] Gemini for Home ma działać sprawniej i szybciej
Gemini integruje się z Google Home już od kilku miesięcy (a w fazie beta jeszcze nieco dłużej). Amerykański gigant stara się wdrożyć bardziej „kumatego” asystenta we wszystkich swoich usługach i serwisach, a w sekcji smart home tego typu interakcje są być może jednymi z bardziej pożądanych. Wszystko z uwagi na fakt, iż już Asystent Google oferował w innych aplikacjach wystarczający poziom porozumiewania się, natomiast w ramach inteligentnych domów cały czas brakowało bardziej naturalnego sterowania inteligentnymi funkcjami. Gemini for Home wciąż ma tu pewne problemy, ale Google obiecuje, iż już wkrótce, przynajmniej w języku angielskim (a potem w kolejnych) komunikacja przy jego użyciu ma być w smart domu szybsza.
Efektywność Gemini w obsłudze Google Home ma skorzystać na nowych backendowych optymalizacjach w przetwarzaniu danych. Przy okazji Google zdjęło filtry, które uniemożliwiały dorosłym użytkownikom proszenie o przepisy i porady przy robieniu drinków (podano przykład margarity). Warto tu oczywiście zajrzeć do filtrów w ramach kontroli rodzicielskiej. To nie wszystko. Na smart ekranach, np. Nest Hubach, system pozwoli oceniać jakość odpowiedzi Gemini przez ikonki kciuków (w górę lub w dół). Te oceny użytkowników mają pomóc marce w dopracowywaniu proponowanych interakcji.
10. [crowdfunding] Sonify Shield – inteligentny, adaptacyjny bloker hałasów
W segmencie smart home opisywałem na blogu naprawdę sporo oryginalnych urządzeń. Kategoria ta zrobiła się już tak obszerna, iż coraz trudniej znaleźć w niej bardziej unikatowe rozwiązania. Sonify Shield z pewnością za taki można uznać. Twórcy gadżetu przygotowali adaptacyjny, inteligentny bloker hałasów, który sprawdzi się w apartamentach miejskiej dżungli. Im bliżej centrum, tym okna w budynkach przeważnie szczelniejsze, ale nie wszędzie. Moduł proponowany w crowdfundingu prezentuje się bardzo atrakcyjnie z uwagi na swoją wysoką efektywność.
Sonify Shield wykorzystuje technologie wyciszania stosowane w prywatnych odrzutowcach, ale w domowych warunkach. Zestaw składa się z elementu na okno, które wykorzystuje całą jego powierzchnię, ale też ściany pomieszczenia w ramach maskowania hałasów. Innymi słowy, jest tarczą przed zewnętrznym hukiem. Hałasy są likwidowane u źródła, a nie w uszach (przeważnie w ramach słuchawek/smart zatyczek). Redukcja decybeli nie jest oczywiście pełna, ale dająca zadowalający efekt. Twórcy obiecują odszumianie na poziomie dochodzącym choćby do 50% (na bazie testów). Całość szybka w instalacji, więc też wygodna w podróżach. Jakie charakterystyczne dźwięki uda się przez Sonify Shield zbić? Wymieniono hałasy ulicy, gwaru publicznego, czy nielubianych remontów i szczekania. Gadżet na szafkę nocną zintegrowano z LEDami, więc jest jednocześnie malutką lampką nocną. W ramach smart funkcji i adaptacji jest uczenie się wzorców związanych z hałasami oraz monitoring efektów przy pomocy specjalnej aplikacji.
- Cena w crowdfundingu: od 219$ (-27$ z finalnych 299$)
- Premiera: sierpień 2026
- Wyróżnienie za: unikatowe rozwiązania do walki z hałasami
- Znalezione na: Kickstarterze
11. [zarządzanie energią] Matter i OpenADR łączą siły w ramach komunikacji
Matter rozwija się powoli, ale sukcesywnie. Być może to adekwatne tempo, zwłaszcza dla tak dużego procesu standaryzacji, które obejmuje setki firm i mnóstwo platform. W kanałach społecznościowych Connectivity Standards Alliance, które ogarnia temat wdrażania Matter, pojawiły się informacje o współpracy z OpenADR. Informacje są ciekawe, bo oznaczają, iż całość uwzględni za pewien czas standardy również w ramach integracji z segmentem sieci energetycznych. Czyżby szykowała się automatyka w obrębie pobierania i zarządzania energią. Byłby to nowy etap dla rozwiązań wygodniejszego łączenia smart urządzeń z pominięciem specjalnych centrali. Efektem byłoby uproszczenie systemu komunikacji na linii sprzętu domowego z operatorami/dostawcami energii.
“This is a big deal, as #Matter is the most popular #smarthome connectivity standard and @OpenADRAlliance is a connectivity standard used by the actual energy grid. In other words, this should allow smart home devices to automatically communicate with the grid without any effort… pic.twitter.com/IKykf8l2xy
— Connectivity Standards Alliance (@csaiot) May 12, 2026
Najpewniej chodzi o głębsze optymalizacje przy uwzględnieniu zużycia w czasie rzeczywistym. Każdy usługodawca proponuje zwykle atrakcyjniejsze cenowo pory zużycia, które mogłyby automatyzować ustawienia. Zalety są po stronie domowników, ale i całych sieci, które łatwiej chronić przez przeciążeniami. Jak nie trudno się domyślić, budowa nowej sekcji standardu otworzyłaby Matter na nową kategorię urządzeń współpracujących ze smart home. Zauważę przy okazji, iż sporo inteligentnych termostatów od dawna potrafi zintegrować się z sieciami, ale w ramach Matter wszystko ma być w ramach ustandaryzowanego elementu. Wydaje mi się, iż najnowsza inicjatywa uwzględnia aktualne potrzeby w ramach ładowania aut elektrycznych. Tu również z korzyścią dla posiadaczy EV i samych sieci (lepsze dopasowanie dla klienta).
Które obszary domowych działań na tym (kiedyś) skorzystają? Wspomniane wyżej EV (ładowarki), systemy HVAC (ogrzewanie, wentylacja, klimatyzacja), ale też boilery do podgrzewania wody, czy różnego rodzaju suszarki – generalnie wszystko, co potrzebuje więcej energii.
12. [crowdfunding] WavKong V2700 – pierwszy router Wi-Fi zasilany RPU
Odpowiedni router w smart domu to bardzo istotny element, szczególnie, gdy sieć urządzeń jest rozbudowana, a budynek spory. Przedstawiałem już na blogu różne modele routerów, które wzmacniały sygnał, przepustowość, czy ogólne zasięgi. WavKong V2700 to model, na który trafiłem w crowdfundingu. Zaciekawiły mnie jego parametry. Wi-Fi jest tu oferowane z bardzo szerokim pokryciem aż do 1400 m2 przy wykorzystaniu własnego sygnału radiowego (dedykowanym układem RPU). Twórcy obiecują, iż przy użyciu tylko jednego urządzenia (bez mesh) uda się wyeliminować martwe strefy (2.4 GHz i 5 GHz, czy w standardzie Wi-Fi 6). W opisie znalazłem informacje o pokryciu zasięgiem choćby trzech pięter budynku, lepszą wydajnością na dłuższych odległościach oraz możliwością podłączenia ponad stu urządzeń.
Twórcy zapewniają, iż cały system bazuje na koncepcji „no mesh, no mess”. Co też ma swoje zalety (chociażby likwidując punkty „przeładunkowe”). Jedna, uproszczona sieć ma być stabilniejsza. Także jej skonfigurowanie ma być szybkie i proste. W ramach jakości uwzględniono „czystszy” sygnał, a nie jego wzmacnianie. We wczesnej fazie zbiórki WavKong V2700 startuje od 289$ (to -40% z finalnych 479$). Realizację pierwszej partii zamówień zaplanowano na lipiec.
Znalezione na Kickstarterze
13. [smart TV] Netflix testuje przeszukiwanie katalogu ze wsparciem AI
Rozwiązania AI docierają do nas na wszelkie sposoby. W jednych obszarach wydają się praktyczne, w innych pompowana jest bańka, która pewnie w końcu pęknie. Niezależnie od postrzegania algorytmów i modeli, trzeba im przyznać, iż są w stanie zaoferować coś nowego. Netflix spróbuje poszerzyć opcje swojego serwisu o asystenta na bazie Sztucznej Inteligencji, który pomoże wybrać z katalogu materiały do obejrzenia pod aktualny nastrój. Sporo z użytkowników miewa problemy ze znalezieniem odpowiedniego filmu lub serialu, więc w tym temacie sugestie spróbuje dostarczyć AI.
Amerykańska platforma testuje wyszukiwarkę głosową, która ma przeszukiwać bazę w ramach poleceń głosowych. Ma to przypominać prompty przy wykorzystaniu naturalnego języka. Model ma dysponować analizami nastroju. Oprócz tego pojawią się zakładki typu „chcę się wypłakać”, czy „coś do obejrzenia w tle” (tej formy „oglądania” totalnie u swoich znajomych nie rozumiem – odpalają lektora i słuchają…). Asystent z elementami AI ma rozumieć kontekst, co ma podnieść precyzję zwracanych odpowiedzi. Wystarczyć ma jedno konkretne zdanie opisujące sytuację, a algorytm zaproponuje odpowiednie treści. Wszystko z trybem dopracowania, by jeszcze lepiej doprecyzować potrzeby. W fazie beta system odpowiada tekstowo lub obrazami, ale pewnie z czasem będzie tu głębsza integracja w formacie głosowych konwersacji.
Personalizowanie działań to ogromna zaleta, o ile nie będzie połączona z narzucanym przekazem. Przypomnę, iż niektóre systemy operacyjne na smart TV oferują coś podobnego ogółem – przez połączenie z katalogami różnych serwisów. Netflix chce mieć własnego asystenta. Na ten moment nie przedstawiono planów wdrożenia pomocnika w globalnej wersji serwisu. Beta testerzy oceniają nowinkę w USA.
14. [smart kuchnia] sonda KitchenAid Smart Thermometer z aplikacją
KitchenAid oferowało już całkiem sporo smart urządzeń do kuchni. O ile się nie mylę, w kilku z nich uwzględniało inteligentne sondy, dzięki którym gotowanie dawało lepsze rezultaty. Monitorowanie temperatury mięsa pozwala uzyskiwać adekwatne procesy, no i oczywiście efekty na talerzu. Najnowsza propozycja marki to samodzielnie pracujący termometr z łącznością Bluetooth i aplikacją. KitchenAid Smart Thermometer wyceniono na 99$. Można go też nabyć w dwupaku po 200$.
Co prawda, KitchenAid nie podał, jakie maksymalne temperatury będą odczytywane, ale należy zakładać, iż gadżet wystarczy przy tradycyjnych, domowych potrawach. Urządzenie ma wytrzymać w trakcie grillowania, pieczenia, wędzenia, smażenia ciepłym powietrzem, czy gotowania na płycie. Moduł można myć w zmywarce, a bateria wytrzyma 24 godziny pomiarów. Stacja ładująca ma tryb szybkiego uzupełniania energii, by dało się wykorzystać elektronikę w dowolnym momencie. 5 godzin po 5 minutach ładowania powinno wystarczyć dla wielu przepisów.
W aplikacji KitchenAid można śledzić wizualizacje odczytów w widoku Graph View, a także zapisywać do 20 ulubionych presetów, które wykorzystamy do najczęściej przygotowywanych dań. Oczywiście we wszystkim uczestniczy system powiadomień z alertami dla różnych etapów przyrządzania. Producent proponuje też opcję Range Extender Mode do działania na większe odległości (byle sonda miała połączenie z urządzeniem wyposażonym w łączność internetową).
15. [crowdfunding] AOTOS Flux X26 – futurystycznie wyglądający motorower elektryczny
Elektromobilność rządzi się swoimi prawami – prawami swobody w wielu różnych obszarach. Wszystko z uwagi na znacznie szersze możliwości w obrębie projektowania pojazdów. Chyba najciekawsze rzeczy dzieją się w segmencie jednośladów. Tu w ostatnich latach propozycji było najwięcej. Elektryczne silniki ułatwiają budowanie bardziej futurystycznych konstrukcji. AOTOS Flux X26 to cyberpunkowo wyglądająca hybryda motoroweru z elektrycznym motocyklem., która w zbiórce na Kickstarterze zebrała kilka milionó dolarów. W styczniu projekt przyciągał uwagę na targach CES w Las Vegas.
AOTOS Flux X26 przygotowano w dwóch odmianach. Na papierze, ale też w swym estetycznym kształcie, wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie. choćby cennik jest całkiem przystępny, zwłaszcza w fazie crowdfundingowej zbiórki, która praktycznie jest już zamknięta. Pojazdy mają aluminiowe ramy z efektownym prześwitem, podwójne zawieszenie, terenowe koła i hydrauliczne hamulce. Do tego komplet oświetlenia i ekran LCD do nawigacji. Na jego pokładzie własny system Flux OS. Oczywiście z aktualizacjami. Modele różni moc, baterie i zasięg. Bazowy Flux X26 ma 750W (i 1200W w szczycie), 80 Nm, maksymalną prędkość z 32 km/h i zasięg podany w 50 milach (na baterii 864 Wh). Z kolej Flux X26 Pro to silnik 1500W (2000W w szczycie), 10 Nm, 45k/h, 113 km zasięgu i bateria 1008 Wh. Hybrydowe motorowery wyposażono w łączność Bluetooth, a Pro ma choćby 4G, czyli śledzenie GPS real-time.
- Cena w crowdfundingu: bazowy model od 1199$ (1699$ finalnie), Pro od 1599$ (2299$ finalnie)
- Premiera: maj 2026
- Wyróżnienie za: atrakcyjna cena, wysokie moce silników, futurystyczny design
- Znalezione na Kickstarterze
Kącik ostatnich testów i poradników
Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.
Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka
Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.
Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.
- Sprawdź mój test elektrycznego Geely EX5
- Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
- Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
- Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
- Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
- Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
- Sprawdź mój test smart kamerek Yale
- Sprawdź mój test robota Dreame C1
CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok
6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).
Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.
- Czytaj więcej: nowości na CES 2026
- Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026
Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)
Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.
Czytaj więcej: remont smart oświetlenia
Test robota MOVA P50 Pro Ultra
Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.
Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra
Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)
Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.
Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)
Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)
W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.
Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025
Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)
Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku
Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona
W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.
Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)
Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca
Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.
Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2

2 godzin temu







