Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.
Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.
Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.
- [testy] platforma Flyme Auto w elektrycznym Geely EX5
- Govee Table Lamp Classic – bezprzewodowa lampka z Matter
- [Korea Południowa] większy LG StanbyME 2 Max z 4K i 32″
- [crowdfunding] smart wiertarka SPESYN Tool 3 z własnym procesorem
- [wybrane regiony] Gemini w Home z pełną, ciągłą konwersacją
- IKEA i Samsung obiecują integrację Matter bez błędów
- [crowdfunding] Mirakuru Pillow – „inteligentna” poduszka bez aplikacji
- Birdfy Feeder Metal 2 – smart karmnik dla ptaków z kamerką 4K
- [gaming] Neo Geo AES+ z HDMI – konsola dla fanów retro
- [oprogramowanie] tado° wdraża zarządzanie wieloma posiadłościami
- [roboty sprzątające] Roborock Qrevo S Pro z wyższą mocą ssania
1. [testy] Geely EX5 – ile przejedzie na jednym ładowaniu?
Elektryczne auta, zwłaszcza te z Chin, kuszą stosunkiem możliwości do ceny. Jest to szczególnie widoczne na tle drogich propozycji z europejskiego kontynentu, gdzie (mówię to z ogromnym żalem) „nasze” marki łupią nas niemiłosiernie (już choćby nie wspomnę o próbach udostępniania rozwiązań na abonament…). Modele EV mają swoje największe ograniczenia w temacie zasięgu i są zależne od dostępności ładowarek. Przetestowałem i te sprawy w trakcie jazd Geely EX5. Zacznę jednak od danych katalogowych, którymi marka się chwali.
Geely EX5 dysponuje akumulatorem 60 kWh, który po pełnym naładowaniu pokazuje na „liczniku” możliwość przejechania ok. 370-380 km. Oczywiście są to parametry przy najbardziej optymalnej jeździe, o którą w praktyce ciężko (chyba, iż na dłuższej trasie bez „rwania”). Przyjmijmy zatem, iż oszczędna jazda da te 350 km. Nie jest to możliwe do sprawdzenia przy codziennych jazdach, bo system i tak przy pewnym progu informuje o konieczności doładowania, a w przypadku elektryków lepiej nie ryzykować, bo zdecydowanie trudniej o ratunek. W trakcie moich testów samochód ładowałem przy dłuższych zakupach, czyli przeważnie gdzieś w połowie dostępnej energii.
Wydaje mi się (tak na oko), iż „bak” pozwalał na przejechanie średnio ok. 300 km przy normalnej jeździe. W ruchu miejskim, przy średniej ok. 29 km/h jaką prezentował mi komputer pokładowy, ten czas odpowiednio się wydłużał dzięki rekuperacji. Nie śledziłem kWh/100 km, bo najlepszym przelicznikiem był oczywiście moment płacenia za prąd. Podpinałem się do szybkich ładowarek, więc połowię akumulatora udawało mi się uzupełnić w około godzinę (przy mocy 60 kW). Szybsze ładowanie jest fajne, ale droższe, czyli mniej opłacalne. Przy pobraniu 33 kWh za ok. 3.30 zł i przejeżdżaniu ok. 150-200 km zależnie od sposobu jazdy, nie wychodzi jakoś dużo taniej od benzyniaków. Najlepiej ładować się we własnym domu, no ale nie każdy dysponuje takimi możliwościami.
Geely podaje, iż maksymalny prąd ładowania do 100 kW DC i 11 kW AC. To pierwsze pozwala na uzupełnienie baterii od 30 do 80% w choćby 20 minut, natomiast w domowych warunkach (lub słabszych ładowarkach 3-fazowych) będzie to trwało ok. 6 godzin. Silnik ma 217 koni mechanicznych, 7,6 sekundy do setki, ale bez kopa jakiego pamiętam z BMW i3. Jeszcze dla pełności przekazu dopisze tu, iż złącza w EX5 są dwa: standardowe typu 2 (dla AC) i CCS Combo 2 (dla DC). Ogniwa mają zachować choćby 92% swojej pojemności po 1500 cyklach ładowania, co brzmi dobrze.
Temat ładowania, jego mocy oraz samych jazd oceniam optymalnie, choć w stosunkowo krótkim okresie samych testów. Trudno mi się szerzej wypowiedzieć. Pochwalę Geely za rozwój technologii ładowania. W kwietniu 2026 roku natrafiłem w sieci na artykuł o super szybkim ładowaniu baterii, które jest kilka razy szybsze od tego podawanego przy EX5. Producent zademonstrował rozwiązania, które oferują uzupełnianie baterii od 10 do 97% w 9 minut! Wierzę, iż przy normalnym rozwoju segmentu EV te parametry będą wkraczać do standardów. Mam oczywiście na myśli rynek wolny od sztucznego przyspieszania w przechodzeniu na prąd, co miało ostatnio miejsce w Europie. Tego typu regulacje nie sprzyjają rozwojowi.
Sprawdź mój test elektrycznego Geely EX5
2. Govee Table Lamp Classic – bezprzewodowa lampka z Matter
Kilka lat temu Philips Hue zaproponowało swoją lampę Go w przenośnym wydaniu. Choć wymaga okresowego zasilania, co nie zawsze należy do wygodnych, to jej mobilny charakter ułatwia ustawianie i lokalizowanie. Govee nadrabia zaległości o prezentuje swojego rywala o podobnych adekwatnościach, ale w zupełnie innym designie.
Govee Table Lamp Classic, jak sama nazwa wyjaśnia, ma być lampką w tradycyjnym formacie. Model wyceniono na niecałe 70€, czyli sporo mniej od Hue Go. Bateria ma pozwolić na aż 30 godzin świecenia na jednym ładowaniu (w trybie kolorowym, bo białe światło da 5h). Światło ma jasność do 500 nitów. Propozycja jest typowo domowa, więc raczej nie ma lepszej szczelność na zewnątrz.
Govee proponuje temperaturę kolorów między 2700K a 6500K i opcję multikolorów (RGBICWW). W apce na telefon znajdziemy znane narzędzia i ustawienia, które są oferowane przy innych urządzeniach producenta. Jest tu m.in. bot AI czekający na nasze prompty. Nie zabraknie zgodności z Matter i współpracy z asystentami głosowymi w ramach Alexy, Google Home, czy SmartThings. Komendy głosowe oczywiście dopiero przez podpięcie do smart głośników. Dodam na koniec, iż łączność obejmuje Wi-Fi 2.4 GHz i Bluetooth.
3. [Korea Południowa] większy LG StanbyME 2 Max z 4K i 32″
W styczniu 2025 roku w trakcie targów CES debiutował LG StanbyMe 2, czyli telewizor w mobilnym, elastycznym wydaniu. Wszedł na rynku dopiero w lipcu. Koreańska marka przedstawiła na swoim rynku jego większe wydanie z poprawionymi parametrami. StandbyME 2 Max ma te same cechy, ale większą przekątną i rozdzielczość. LG proponuje 32″ i 4K. Bazowy wariant tej generacji ma 27″ i 1440p (a pierwsza generacja miała tylko 1080p). Ekran jest większy i ma ostrzejszy obraz, a udało mu się też wydłużyć czas pracy do 4.5 godziny.
W opcjonalnych zasobach widzę te same elementy, czyli stylowy pasek do wieszania sprzętu na ścianie (gdzie może robić za dekor we współpracy z materiałami katalogu LG Gallery Plus), ale też statyw na kółkach. Właśnie z tym modułem telewizor staje się wygodnie przemieszczanym urządzeniem. Oczywiście bezprzewodowość z webOS i Wi-Fi 6 jest tu w pełni dostosowana do współpracy z mirroringiem ze telefonów i tabletów. Co w środku? LG zaoferowała trzecią generację procesora Gen Alpha 8 AI i zgodność ze standardami Dolby Vision/Atmos. StandbyME 2 Max skorzysta z AI Super Upscaling 4K do poprawy obrazu w czasie rzeczywistym. Telewizor wyceniono w Korei Południowej na 1.59 wonów, czyli niecałe 1100$.
4. [crowdfunding] smart wiertarka SPESYN Tool 3 z własnym procesorem
Smart sprzęt to dziś nic nowego. Inteligentne rozwiązania są w niemal każdym AGD i RTV. O adaptację tychże trendów nieco trudniej w różnego rodzaju narzędziach, ale i tu czasem da się trafić na interesujące technologie. SPESYN Tool 3 to bezprzewodowa wiertarka-wkrętarka naszpikowana ciekawych funkcjami, m.in. e-sprzęgłem, adaptacyjnym momentem obrotowym, ekranem LCD i bardzo precyzyjnym systemem działania (ą0.1mm). Propozycja startuje od 179$ we wczesnej fazie zbiórki na Kickstarterze, gdzie przedstawia swój potencjał. Ciekawie wygląda prosty i szybki mechanizm wymiany wierteł (i głowicy do wkrętarki) i wsparcie stabilizacji dla 90°.
Nad całością SPESYN Tool 3 panuje zintegrowany procesor, którego monitoring real-time widać na wspomnianym ekraniku. Ładowanie oczywiście przez USB-C, a elementy rozszerzające można drukować w 3D. Sprzęt oferuje aż trzy lata gwarancji, więc twórcy są pewni swego. To dobrze. Finalna cena ma sięgnąć 219$. Plan realizacji zaplanowano na wrzesień. Choć propozycja wydaje się kierowana głównie do pracy specjalistycznej, to podejrzewam, iż może skusić też domowych majsterkowiczów.
5. [wybrane regiony] Gemini w Home z pełną, ciągłą konwersacją
Gemini for Home (u nas Gemini w Home) jest wdrażane już od kilku ładnych miesięcy. W drugiej połowie kwietnia amerykański gigant ogłosił jej rozszerzenie o kolejne regiony, co mogę potwierdzić po najnowszej aktualizacji serwisu. W końcu w sekcji Zapytaj dom aplikacji Google Home pojawiło się u mnie info o Gemini w Home w ramach wcześniejszego dostępu (wcześniej o ten dostęp aplikowałem, więc nie wiem, czy u Was też się pojawi bez tego podejścia). Przy okazji update’u w ramach Gemini pojawia się opcja pełne konwersacji z asystentem AI. W tym wydaniu będzie to jednak zależne od wspieranych języków, więc przez cały czas są pewne ograniczenia. Cieszy jednak, iż platforma zaczyna adaptować komunikację w ramach sterowania domem przy użyciu bardziej naturalnego języka.
Search your video history in the Google Home app w/ help from Gemini to search things like “Who let the dogs out?” on #NestCams & #NestDoorbell and get an event description w/ relevant video clips.¹ Now available in early access for more homes worldwide. pic.twitter.com/zk0wybJVTH
— Made by Google (@madebygoogle) April 20, 2026
Serwis ma nasłuchiwać kontynuacji rozmowy i przez kilka sekund sygnalizować gotowość do dalszej rozmowy. W ten sposób wątek będzie kontynuowany przy zachowaniu kontekstu sytuacji. Efektem ma być szybsza reakcja w obrębie prowadzonej dyskusji lub pytań. Dodam na koniec, iż tryb ciągłej konwersacji nie jest domyślnie aktywnych i trzeba go uruchomić w ustawieniach Google Home (w sekcji „Gemini for Home voice assistant”). Gemini ma wykrywać głos rozmówcy i odróżniać go od innych w tle (szumu/gwaru panującego w pomieszczeniu).
6. IKEA i Samsung obiecują integrację Matter bez błędów
Ideą powstania Matter miała być standaryzacja i lepsza integracja sieci i platform wielu marek, które przecież chętnie do inicjatywy przystąpiły. Po kilku latach okazało się, iż standard ten jest wdrażany bardzo powoli. Rozproszenie w segmencie jest spore, więc dostosowanie swoich aplikacji do nowego programu jest pewnie dość problematyczne. Przed startem całego projektu obiecywano jednak co innego. Część marek wzięła sprawy w swoje ręce i próbuje przekonać do odpowiedniej jakości integracji między swoimi systemami. Mowa o Samsungu i IKEA. Szwedzka marka miała niedawno pewne problemy ze swoimi niedrogimi gadżetami z Matter. Teraz obie firmy spróbują zintegrować swoje oferty w ramach „seamless integration”.
Matter-over-Thread ma między kompatybilnymi modułami obu marek działać bez zarzutu. Z tego co widzę, wewnątrz SmartThings uwzględnione będą też urządzenia IKEA w ramach zaawansowanych rutyn (automatyzacji). Pewnie nie wszystko będzie oferowane od początku, ale zakładam, iż ogłoszenie współpracy musi łączyć się z zapewnieniem pewnego poziomu jakości. Myślę, iż mowa o gwarancji ustawień w ramach plug-and-play. IKEA swoimi przyciskami, oświetleniem i dodatkami uzupełni obsługę SmartThings od Samsunga. Czekamy na efekt. Oby bez żadnych glitchów i problematycznego łączenia, co ostatnio okazjonalnie miało miejsce.
7. [crowdfunding] Mirakuru Pillow – „inteligentna” poduszka bez aplikacji
Odpowiednia poduszka jest dla nocnego wypoczynku ultra ważna. O inteligentnych modelach, które starają się podnieść jakość snu pisałem na blogu wiele razy. Napiszę kolejny, bo natrafiłem na projekt Mirakuru Pillow, dzięki której mamy budzić się wyspani. Innowacyjny model przygotował Yukihiro Takenouchi, który w Japonii prowadzi sieć popularnych salonów relaksacyjnych. Doświadczenie w temacie przekuł właśnie w poduszkę. Autor zauważa, iż to właśnie liczny feedback z jego salonów odnośnie trudności w wysypianiu zmotywował go do próby stworzenia rozwiązania.
Mirakuru Pillow ma efektywniejszy sposób wpływać na ułożenie ciała, nad którym często nie mamy w trakcie snu kontroli. Takenouchi zwrócił uwagę, iż brak zmian położenia ciała w trakcie nocy sprzyja złemu samopoczuciu z rana. Nowa poduszka przez kilka specjalnych komór powietrznych delikatnie zmienia pozycję położenia głowy w trakcie snu. Nie ma tu żadnej aplikacji, a system pompujący stawiamy na szafce nocnej w postaci specjalnego modułu. Szkoda, iż nie widzę żadnych badań na temat skuteczności tego podejścia. Trzeba wierzyć słowom twórcy. We wczesnej fazie zbiórki funduszy Mirakuru Pillow startuje od 261$ (aż 40% zniżki). Plan realizacji pierwszej partii obejmuje czerwiec.
Znalezione na Kickstarterze
8. Birdfy Feeder Metal 2 – smart karmnik dla ptaków z kamerką 4K
Birdfy to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w segmencie inteligentnych karmników. Wiem, iż jest ich kilka, ale o produktach tego producenta jest zwykle najgłośniej. Chyba z uwagi na odważniejsze wdrażanie udoskonaleń. Przykładem niech będzie najnowszy Feeder Metal 2, w którym zaproponowano kamerkę z 4K! Dzięki takiemu sensorowi obserwacja ptaków odwiedzających nasz domek ma być na jeszcze wyższym poziomie.
Nowa smart budka dla ptaków jest jedną z droższych w ofercie Birdfy, bo wyceniana na aż 300$ (229$ przy aktualnej zniżce). Format karmnika w odmianie Feeder Metal 2 wygląda dość klasycznie. Nowy obiektyw ma zapewnić „kinowy” odbiór ptaków przysiadających do jedzonka. Gdyby nie gołębie obsiadające balkony osiedli, przy których mieszkam, to chętnie zainstalowałbym taki gadżet u siebie. Mieszkam bardzo blisko lasów, z których słyszę obecność rzadszych gatunków. Generalnie tego typu karmniki sprawdzą się najlepiej w ogrodach. Pomoże w tym nowy extender Wi-Fi. Lifestreaming ma funkcjonować przy 20 fps. Co z zasilaniem? Baterię będzie doładowywać panel solarny na spadzistym daszku.
Feeder Metal 2 dysponuje prawie dwulitrowym zbiornikiem na ziarno, a kamerka ma szeroki kąt widzenia z 4K. Na koniec trzeba jeszcze dodać, iż system Birdfy OrniSense z AI do rozpoznawania ptaków (który przedstawiono w trakcie styczniowych CES 2026) trzeba będzie opłacać subskrypcję premium. Nie podano jeszcze konkretów o kosztach najnowszego wydania abonamentu, ale będzie pewnie droższy od dotychczasowego z 5$ miesięcznie lub 50$ rocznie.
9. [gaming] Neo Geo AES+ z HDMI – konsola dla fanów retro
Są tu fani retro gamingu? Wiem, iż są, więc w przeglądzie sprzętu dla domu lubię czasem dodać nowości dla graczy. Tym razem w segmencie klasyki, ale w nowocześniejszej odsłonie. Amatorzy platformy Neo Geo od SNK otrzymają remake modelu do odpalania dawnych hitów i to ze wsparciem fizycznych, oryginalnych cartridge’ów. To ostatnie przyciągnie uwagę posiadaczy gier, które mają dziś swoją wartość. Urządzenie w odmianie Nego Geo AES+ ma bazować na Neo Geo Advanced Entertainment System z lat dziewięćdziesiątych. Za nową konstrukcję odpowiedzialne są SNK oraz Plaion Replai. Wcześniej ta druga pomagała też przywrócić do życia Commodore 64.
Nego Geo AES+ dysponuje oczywiście nowszymi portami. HDMI zaoferuje dostosowanie do 1080p, a przełączniki DIP wybór języka, podkręcenie osiągów i zmianę trybów obrazu. W najnowszej odsłonie z pełnym zapisem najlepszych wyników i zapisów stanów gier. Warto dodać, iż maszyna przez cały czas powinna obsługiwać stare wyjścia dla ekranów CRT, bo widzę obecność oryginalnego AV output. Gra ze starym ekranem będzie zatem w dawnym klimacie. Przedsprzedaż objęła dwie wersje Neo Geo. W pełni białą na 35-lecie (z Arcade Stick, kartą pamięci i cartridgem z Metal Slug) za 350$. Standardowy wariant ma kosztować 250$ i będzie w zestawie z Arcade Stickiem i w klasycznej czerni. Replai Plaion obiecało też dziesięć zmodernizowanych cartów z najbardziej rozpoznawalnymi tytułami na Neo Geo. Tu m.in. Metal Slug, czy The King of Fighters 2002 (90$ każdy). Na sprzęt trochę poczekamy, bo jest przewidziany dopiero na listopad…
10. [oprogramowanie] tado° wdraża zarządzanie wieloma posiadłościami
Marka tado° (staram się podkreślać ten stopień w nazwie, bo fajnie nawiązuje do oferty producenta) udostępniło w ramach swojej platformy nową sekcję. W końcu system dla termostatów pozwoli na wygodniejsze zarządzanie wieloma posiadłościami, w których użytkowane są inteligentne sterowniki do kontroli temperatury i AC. Update dotrze na rynek latem i obejmie wszystkie modele Tado X, V3+ oraz Smart AC Control (ten ostatni dla klimatyzatorów). Oczywiście bez dodatkowych kosztów. Aplikacja tado° ma umożliwić kontrolę pięciu domów. O rozwiązania te prosiło wielu użytkowników platformy. Jeden interfejs do wszystkiego będzie po prostu wygodniejszy. Nie trzeba będzie przełączać kont lub aplikacji jeżeli mamy więcej smart modułów zarządzających posiadłościami.
Z tego co widzę, pojawi się rola admina, która pozwoli na dostęp do wszystkich swoich systemów. Widzę tu komfort zwłaszcza w scenariuszu, gdy jedna sieć jest prywatna, a inne służą wynajmowi. Oprócz aktualizacji dla wielu posiadłości, w systemie tado° pojawi się trochę rozszerzeń dla subskrypcji. AI Assist i Auto-Assist uwzględnią wspomnianą rolę admina. Jedna płatność (ok. 4€ miesięcznie lub 30€ rocznie) obejmie na koncie więcej posiadłości. Subskrypcja obejmuje automatykę w obrębie geofencingu w ramach wszystkich domów, czyli oszczędności związane z przygotowaniem warunków bezpośrednio przed przyjazdem do mieszkania. Oczywiście wciąż ze wsparciem wykrywania sytuacji przy wsparciu Open Window Detection oraz Adaptive Heating.
11. [roboty sprzątające] Roborock Qrevo S Pro z wyższą mocą ssania
W segmencie robotów sprzątających panuje już taki ścisk, iż przestaję nadążać za aktualną ofertą modeli. Mam tu oczywiście na myśli pilnowanie standardów w obrębie poszczególnych modeli i półek cenowych. Chyba właśnie z tego powodu nie jestem w stanie na gwałtownie ocenić zmian, które właśnie zaproponował Roborock w najnowszym modelu Qrevo S Pro. Ma on bazować na wersji bazowej, więc trzeba założyć, iż z jej ofertą oraz udoskonaleniami w obrębie pro. Model oczywiście ze stacją dokującą i trybem mopowania.
Roborock Qrevo S Pro dysponuje elementami wcześniejszego wariantu, czyli m.in. wykrywaniem przeszkód (Reactive Tech), czy odpowiednim mapowaniem przestrzeni (z LiDAR) pod inteligentne sprzątanie (PreciSense). Robotą na mokro zajmą się dwa mopy z 200 obrotami na minutę. Jeden na wysuwanym ramieniu. Moc ssania adekwatna do kategorii. Producent proponuje 18 500 Pa. Warto odnotować, iż to niemal dwa razy lepszy wynik od poprzednika. Stacja dokująca z rynkowymi standardami, czyli myciem mopów w wysokiej temperaturze (75°C) oraz ich suszeniem (45°C). „Krążek” robota nie jest jakiś ultra smukły, bo w najwyższym punkcie ma 97 mm, ale te smuklejsze roboty są zarezerwowane dla wyższych kategorii marki.
Wszystko to w cenie ok. 700$, czyli 2500 zł (nie wliczając jeszcze ceł i podatków). Czekam na potwierdzenie polskiej ceny. Premiera 27 kwietnia, więc pewnie tego dnia pojawią się też promki na start.
Kącik ostatnich testów i poradników
Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.
Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka
Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.
Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.
- Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
- Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
- Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
- Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
- Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
- Sprawdź mój test smart kamerek Yale
- Sprawdź mój test robota Dreame C1
CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok
6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).
Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.
- Czytaj więcej: nowości na CES 2026
- Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026
Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)
Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.
Czytaj więcej: remont smart oświetlenia
Test robota MOVA P50 Pro Ultra
Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.
Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra
Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)
Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.
Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)
Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)
W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.
Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025
Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)
Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku
Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona
W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.
Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)
Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca
Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.
Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2

2 godzin temu







