Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.
Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.
Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.
- [testy] platforma Flyme Auto w elektrycznym Geely EX5
- [testy] Google Home na zegarkach Google Pixel Watch 4
- Netflix Games z kanapowym Jackbox Party Essentials na smart TV
- Xiaomi Mi Robot Vacuum and Mop 6 Pro z rolką do mopowania
- SwitchBot Bot Rechargeable, czyli smart „przycisk” z ładowaniem
- [USA] premiera stylowych telewizorów Ember Artline TV od Amazona
- ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone z OZMO Roller Mop 3.0
- gamingowy monitor Sony InZone M10S II z odświeżaniem 540-720Hz
- [z okładki] smart klimatyzatory Xiaomi Mijia Air Conditioner Eco w Europie
- [crowdfunding] Xiaomi Mijia Smart Curtain 3 Pro – smart sterowanie dwóch zasłon
- nowy Amazon Fire TV Stick HD jest szybszy i mniejszy
1. [testy] platforma Flyme Auto w elektrycznym Geely EX5
W ubiegłym tygodniu w ramach testów platformy Meizu Auto w elektrycznym Geely EX5 skupiłem się bardziej na Android Auto i CarPlay, a nie są to przecież systemy sterujące natywnymi funkcjami wnętrza pojazdu. Dzisiaj nieco więcej o rozwiązaniach systemowych, które producent proponuje w integracji z wyposażeniem auta. Współczesnych kierowców dzielimy na dwie główne grupy: tych, którzy wolą w pełni manualną obsługę samochodu oraz tych, którzy szukają wspomnianej w poprzednim tygodniu integracji ze telefonem. Najlepiej mieć oczywiście obie te opcje. Geely w kokpicie robi to jednak oszczędnie. Różnego rodzaju pokręteł i przycisków nie ma zbyt wielu. Więcej znajdziemy ich na samej kierownicy, aniżeli desce rozdzielczej. Każdego wnętrza trzeba się nauczyć, więc te kwestie zawsze pozostawiam ocenie indywidualnej. Przykładowo, najwięcej czasu zajęło mi znalezienie włącznika świateł awaryjnych (w podsufitce), natomiast sam interfejs na sporym ekranie ogarnąłem bardzo gwałtownie (kwestia przyzwyczajenia do rozmieszczenia funkcji).
Geely z Meizu tak zaprojektowały obsługę wnętrza, by najważniejsze funkcje były pod ręką. Mam tu na myśli belkę ze skrótami, na której dostosujemy sobie najpotrzebniejsze elementy. Nie wszystko ma swój widget, ale system jest stale aktualizowany, więc UX będzie pewnie zyskiwał. Oswojenie z platformą wymaga czasu. Polubią ją fani cyfrowego kokpitu. Nie brakuje bezprzewodowego ładowania telefonu, no i autorskich map Flyme z aktualizacją punktów ładowania. Jak już przy wcześniejszych testach zauważałem, całość na bardzo ostrym panelu i z szybką reakcją na działania. Najważniejszym funkcjom systemu zaoferowano sterowanie przyciskami kierownicy po obu stronach, ale głównie tym intuicyjnym, by nie mylić i nie odwracać uwagi od drogi.
Na wyświetlaczu Geely EX5 interfejs prezentuje się czytelnie. Elementy są pogrupowane i obejmują większość trzonu:
- sterowanie klimatyzacją (razem ze sporym pokrętłem i dopasowaniem ustawień dla obu stron)
- system multimedialny (z dodatkowymi trybami nastroju i ustawianiem centrum brzmienia)
- autorska nawigacja została niedawno rozwinięta o punkty ładowania EV (dla pewniejszej podróży)
- ustawienia pojazdu obejmują fotele, strefy nawiewu oraz komfortu
- jest też rodzaj pulpitu, gdzie dla szybszej obsługi lepiej nauczyć się ikonek
Dolny interfejs obejmuje najważniejsze pola, m.in. nawiew i podgrzewanie szyby. Przy pokrętle głównym jest kilka fizycznych przycisków dla nawiewu, ale panelik jest minimalistyczny. Chętnie oceniłbym jeszcze ekran HUD z przeziernym AR, ale tego udogodnienia w mojej wersji brakowało. Wspomnę jednak, iż wyświetlacz na szybie z najważniejszymi informacjami (łącznie z nawigacją i prędkościomierzem) jest zwykle bardzo wygodny, więc dobrze jest go sprawdzić na jazdach testowych przed ewentualnym zakupem auta. Jak zwykle zapomniałem czegoś sprawdzić, a konkretnie asystenta głosowego z Hi Geely. jeżeli jest w języku polskim to powinien obsługiwać klimę, fotele, audio, szyby, nawigację i oświetlenie. Żałuję, iż pod tym kątem nie pogrzebałem w systemie. Wydawało mi się, iż przejrzałem wszystkie dostępne karty, ale może przeoczyłem. W topowym wydaniu EX5 jest masażer w fotelach.
Na koniec jeszcze krótko o cyfrowych profilach użytkowników. System zapamiętuje oczywiście ustawienia dla poszczególnych parametrów: fotela, preferowanej temperatury, ustawień muzyki, pozycji lusterek, czy HUD (jeśli jest na wyposażeniu). W zestawie nie brakuje też aplikacji na telefony. Geely daje tu podgląd w stan auta, jego lokalizacji, naładowania, a także zdalnego otwierania oraz kluczyka NFC. Z kolei w środku pojazdu możemy też skorzystać z kilku trybów postojowych. Tryb kina wykorzystujący spory ekran i niezłe nagłośnienie (w topowej wersji jest chyba ze 16 głośników). Tryb relaksu z rozkładanymi na płasko siedzeniami i uspokajającą synchronizacją delikatnego oświetlenia typu ambient z relaksacyjnym dźwiękiem. Tryb campingu to z kolei szansa na ładowanie urządzeń i korzystania z klimy w trakcie parkingu.
Sprawdź mój test elektrycznego Geely EX5
2. [testy] Google Home na zegarkach Google Pixel Watch 4
Każdy testowany smart zegarek lubię sprawdzić też w odniesieniu do nieco bardziej pobocznych jego adekwatności. W modelach z Wear OS jest ich zwykle więcej, a już w szczególności w tych od Google. Wszystko z uwagi na głębszą integrację z serwisami amerykańskiego giganta. W Pixel Watchu 4 udało się dopracować sposób kontroli inteligentnego domu z poziomu nadgarstka. Mowa o poprawkach dla apki Google Home w najnowszym Wear OS 6.0, który przecież debiutował w Pixelach. Zmian nie ma specjalnie wielu, ale dają jakiś poziom większej wygody w dostępie do sieci zintegrowanych w mieszkaniu smart urządzeń.
Na początek szybkie przypomnienie trzonu jaki jest na zegarkach Wear OS w ramach sterowania domem. Ideą jest, by ekran na ręce był możliwie najszybszą drogą dostępu do wybranych funkcji smart home. Chodzi zarówno o dotykowy interfejs, jak i obsługę przy użyciu asystenta głosowego. Oczywiście w mocno uproszczonym interfejsie, ale z alternatywą w ramach specyfiki naręcznego gadżetu.
Google Home na Pixel Watch 4 z Wear OS 6.0 pozwala:
- sterować domowymi urządzeniami (głównie w ramach szybkich włączników dla wybranych akcji, m.in. świateł, termostatów, czy przeróżnych ściemniaczy) – muszą one być wcześniej częścią Google Home kalibrowanego na ekranie telefona
- dostęp do urządzeń z poziomu szybkiej karty (z większą liczbą pól)
- możliwość podgląd obraz z kamer do monitoringu (z tego co rozumiem z live view we współpracy z kamerkami Nest Cam i video dzwonkami Nest, bo w z moimi Yale podpiętymi do Google Home mam tylko stop-klatkę)
- sterowanie głosowe przez asystenta (powoli przechodząc ze schematycznych komend do bardziej naturalnego języka komunikacji przez Gemini – to jednak dociera stopniowo na wybrane rynki, gdzie ta integracja już postępuje)
- w obrębie apki Gemini na karcie można dodać skróty dla akcji, np. „zgaś światło”
- współpraca z gestem Unieś i mów w Gemini (choć tutaj na pełną integrację ze smart home musimy jeszcze poczekać, gdyż jest w fazie beta i nie ma jej jeszcze w tej integracji w polskim języku)
- uruchamiać przygotowane wcześniej automatyzacje i rutyny
- sterowanie smart TV, który jest kompatybilny z Google Home
Co w najnowszej odsłonie na Pixel Watchach 4 udało się usprawnić? Google wprowadziło subtelne poprawki. Przede wszystkim dostosowanie stylistyczne do Material 3 Design (tu ponoć płynniejsze animacje i efekty w menu, ale nie mam ich jak zestawić z wcześniejszą wersją systemu). Wygodna jest też personalizowana karta dla serwisu Google Home, czyli szybszy dostęp do urządzeń.
Na koniec dodam jeszcze, iż update Wear OS 6.0 dla Pixel Watchy 3 dodaje starszej generacji zegarka te wszystkie ulepszenia z najnowszego Pixel Watcha 4. Od razu podpowiem, iż jeżeli chcecie zmaksymalizować szybkość dostępu do Google Home na Pixelu, to warto ustawić jej kartę jako pierwszą. Szybkim gestem przesunięcia ekranu zyskamy ekran ulubionych smart urządzeń. Te z kolei musimy wybrać do ulubionych w aplikacji Google Home na telefonie (podobnie zresztą jak dodatnie karty dla domu w aplikacji Pixel Watcha na telefon). Ja w tej chwili najbardziej czekam na bezpośredni dostęp Gemini do Google Home, który w tym formacie będzie game changerem. Zgłosiłem już swoje chęci do wcześniejszego dostępu, ale czekam na niego już kilka miesięcy. Google jeszcze nie sprecyzowało kiedy Google Home zyska tryb Zapytaj domu ze wsparciem Gemini.
Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4
3. Netflix Games z kanapowym Jackbox Party Essentials na smart TV
Playground to nie jedyna nowość w katalogu Netflix Games. Obiecałem, iż przy okazji aktualizacji tytułów w ramach abonamentu VOD będę też wskazywał premiery gier na telewizory (stosunkowo świeżej sekcji na Netfliksie). Amerykański giganta zaproponował trzy nowe tytuły dla Jackbox Party Essentials, czyli propozycji typowo kanapowych na imprezy. Przypomnę, iż zabawa grupowa uwzględnia tu wykorzystanie telefonowych ekranów w roli kontrolera. Fibbage 4, Quiplash 3 oraz Drawful 2 pozwolą na rywalizację choćby ośmiu podłączonych do zabawy osób.
4. Xiaomi Mi Robot Vacuum and Mop 6 Pro z rolką do mopowania
W ostatnich kilkunastu miesiącach w segmencie high-endowych robotów sprzątających z trybem zaawansowanego mopowania pisałem o przeróżnych modelach wielu chińskich marek, ale pomijałem propozycje Xiaomi. Teoretycznie i ta firma posiada niezłe modele autonomicznych odkurzaczy, ale chyba brand mi nieco spowszedniał i zerkałem na nową konkurencję. Okazuje się, iż Xiaomi nie odpuszcza i też w swojej ofercie ma topowe urządzenia ogarniania podłóg. Xiaomi Mi Robot Vacuum and Mop 6 Pro prezentuje się flagowo.
W robocie zastosowano modny ostatnio wałek, który przy każdym obrocie jest na bieżąco czyszczony (zanim dotknie powierzchni). Ten format jest adaptowany przez rynek coraz chętniej, więc wydaje się być jednym z optymalniejszych. Całość posiada aplikację wody i element zbierający większe cząsteczki, które wciąga sporej mocy (aż 30000Pa) silnik. Oczywiście pełne odświeżanie elementów (na gorąco) jest wykonywane w stacji dokującej. Dobrze wygląda też temat analizowania i mapowania otoczenia. Xiaomi Mi Robot Vacuum and Mop 6 Pro korzysta z trzech kamer i LiDAR. Ominie przeszkody, a w trudniejsze miejsca dotrze dzięki chowanej „wieżyczce” (robot będzie miał poniżej 9 cm). Na pokładzie jest HyperOS Connect i asystent głosowy. Model jest dostępny na razie wyłącznie w Państwie Środka. W przeliczeniu na złotówki kosztuje jakoś lekko ponad 2000 zł. Model powinien zadebiutować globalnie, bo jego poprzednik był oferowany na wielu rynkach (wcześniejsza generacja była w Europie wyceniana na 700€).
5. SwitchBot Bot Rechargeable, czyli smart „przycisk” z ładowaniem
O ile dobrze kojarzę to SwitchBot startował od inteligentnego przycisku, skąd zresztą nazwa całego startupu. Przez lata marka rozszerzała swoja smartdomową ofertę o mnóstwo nowych urządzeń, dochodząc choćby do prototypów robotów zahaczających o bardziej futurystyczne rozwiązania. Producent nie zapomniał jednak o korzeniach i odświeżył swojego Bota. Model Rechargeable różni się od poprzednika sposobem zasilania. Zamiast wymiennych bateryjek (3V CR2) jest ładowany przez USB-C akumulatorek. Mały upgrade (dla niektórych downgrade), ale jest.
Szybkie porównanie czasu pracy obu odmian: Bot na baterię działa choćby do 600 dni, tymczasem Bot Rechargeable – 6 miesięcy, czyli znacznie krócej. Przycisk wyceniono na ok. 34$, a więc o kilka dolarów więcej od modelu bazowego. Urządzenie przez cały czas zgodne z Matter, choć oczywiście przez hub. Sterowanie komendami asystentów głosowych, np. Alexy, również jest możliwe po podpięciu do jakiegoś huba marki (chociażby SwitchBot Hub Mini). Moduł jest dostępny w czerni i bieli.
6. [USA] premiera stylowych telewizorów Ember Artline TV od Amazona
Smart telewizory w stylowych ramach imitujących obrazy przestają być unikatem, choć wciąż w tym segmencie króluje Samsung. Ich The Frame są najpopularniejsze, ale mają już kilku naśladowców. Teraz do grona konkurentów dołącza Amazon z bardziej budżetową linią Ember Artline TV. Modele zadebiutowały w USA i Kanadzie w dwóch przekątnych: 55 i 65″. Cennik startuje tam od 900$, czyli nieco mniej od koreańskich odpowiedników podobnej wielkości (The Frame 65″ to ok. 1100$, natomiast najmniejszy 32$ – 600$). Telewizory te prezentowano już w styczniu na targach CES w Las Vegas. Wtedy też prezentowałem na blogu ich najważniejsze możliwości.
o bardzo smukłym profilu (1.5″) oraz panelu 4K QLED. Oczywiście ze specjalną powłoką redukującą odbicia oraz integracją z Amazon Photos, gdzie proponowanych jest ok. 2000 darmowych grafik przemieniających TV w nowoczesną ramę z dziełami sztuki. Wykończenie obejmuje aż dziesięć różnych stylów obramowania. Amazon obiecuje m.in. kolekcje Moneta, Degasa, czy Renoira. Oprócz tego mnóstwo popkulturowych grafik, murali, street artu itd.
Jak się pewnie już domyśliliście, Ember Artline współpracują z Alexą+, a więc z gotowością na komunikację z asystentem zintegrowanym z chatbotem AI. Oznacza to, iż telewizor działa jak przerośnięty smart ekran z lepszych nasłuchem. Alexa+ ma choćby potrafić analizować otoczenie i własnym „okiem” proponować obraz w ramach dekoracji zgodnej z naszym wystrojem. Nie zapominajmy, iż wciąż jest to też telewizor z platformą Fire TV (i to z tą najnowszą, niedawno odświeżoną). Jego parametry pozwolą na obejrzenie treści z Dolby Vision i HDR10+ przez Wi-Fi 6.
7. ECOVACS DEEBOT X12 OmniCyclone z OZMO Roller Mop 3.0
Poprzednie generacja flagowego robota Ecovacs debiutowała we wrześniu, a więc naprawdę niedawno temu. Producent ma już jednak następcę – model DEEBOT X12 OmniCyclone. W najnowszej propozycji jeszcze bardziej zaangażowano różnego rodzaju algorytmy AI. Przetwarzanie danych na bazie obrazu mu lepiej rozpoznawać brud i optymalniej poruszać się po mieszkaniu. Chodzi o minimalizowanie zbędnych przejazdów poprzez dokładniejsze sprzątanie bardziej zabrudzonych obszarów domu. W dzisiejszych czasach każdy high-endowy robot stara się iść właśnie w tym kierunku. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Omawiany model został przedstawiony już na styczniowych targach CES w Las Vegas.
Ecovacs DEEBOT X12 OmniCyclone łączy oczywiście odkurzanie z mopowaniem. Wyceniane na 1500$ urządzenie uwzględnia stację dokującą OMNI Station, gdzie czyszczone są wszystkie najważniejsze podzespoły. W nowym modelu przyspieszono ładowanie (13% energii już po trzech minutach w doku). Każdy powrót na przeczyszczenie daje szybki zastrzyk doładowania, dzięki czemu możliwe jest ogarnięcie do choćby 1000 metrów kwadratowych przed koniecznością dłuższego ładowania. Wałek do mopowania w X12 jest większy i ma 32-kanałowy system spreyowania. System dla Mop Roller Smart Cover jest podnoszony, więc w trakcie jednego wyjazdu mogą być też odkurzane dywany. Nowy DEEBOT oferuje nieco większą moc ssania (22000 Pa zamiast 19500 Pa). Widzę też technologie ZeroTangle 4.0 zapobiegającą plątaniu się włosów.
8. Gamingowy monitor Sony InZone M10S II z odświeżaniem 540-720Hz
Sony pokazało w tym tygodniu całą rodzinę gamingowej elektroniki z linii InZone. Od słuchawek, przez myszki, aż po nowy monitor. Ten ostatni interesuje mnie teraz najbardziej. Sony InZone M10S II ma kilka konkretnych usprawnień względem swojego poprzednika. Oferuje odświeżanie w zakresie 540-720Hz. Panel na ultrakrótki czas reakcji. Wykorzystano wyświetlacz Tandem WOLED czwartej generacji od LG Display, który dysponuje 1440-p. Format konstrukcyjny pozostał ten sam. Cena zresztą również – 1100$.
Nowy ekran WOLED ma względem poprzedniego QD-OLED lepszy kontrast i wyższą jasność. Przy QHD (1440p) będzie w stanie odświeżać się z 540Hz via DisplayPort. 720hz uzyskamy przy zejściu do 720p. Czas reakcji to tylko 0.02ms. W nowej generacji udało się też dodać black frame insertion, które redukuje rozmycia w ruchu. Algorytm ten ma działać lepiej od konkurencyjnych rozwiązań. W tym trybie odświeżanie będzie w 240Hz (z czarną klatką między tymi zwykłymi). Podoba mi się wykorzystanie matowego pokrycia Super Anti-Glare, które zredukuje zbędny połysk, czyli odbicia. Aha, nie zabraknie też trybu 24.5″.
9. [z okładki] smart klimatyzatory Xiaomi Mijia Air Conditioner Eco w Europie
Do Europy weszła nowa generacja inteligentnych klimatyzatorów od Xiaomi. Xiaomi Mijia Air Conditioner Eco ma być oferowany w aż czterech odmianach i każda z obsługą przez aplikację, smart funkcjami oraz wysoką oszczędnością energetyczną. Seria Eco jest kolejną po linii Pro, która pojawiła się na Starym Kontynencie w zeszłym roku.
Warianty Mijia Air Conditioner Eco proponują 2.6 kW, 3.5 kW, 5.2 kW oraz 7.0 kW. Każdy z gotowością do chłodzenia już po 30 sekundach od uruchomienia (grzanie po minucie). Modele będę pasować do pomieszczeń 10-20 m² i maksymalnie 50-70 m². W trybie Mijia AI Energy Saving Mode mają redukować zużycie o 24.5% (tak podano przynajmniej dla modelu 3.5 kW). Dwa mniejszy urządzenia mają działać w zakresie -20 do 60°C, natomiast mocniejsze od -32 do 60°C.
W zestawie jest oczywiście pilot, ale i apka Xiaomi Home, gdzie dostępne są komendy przez Asystenta Google. W ramach smart funkcji znajdziemy personalizowany sleep mode, dry mode (dla obniżania wilgotności), timer oraz automatyczny restart w razie utraty energii. Nie podano jeszcze cennika.
10. [crowdfunding] Xiaomi Mijia Smart Curtain 3 Pro – smart sterowanie dwóch zasłon
W ostatnich tygodniach sporo smartdomowych nowości od Xiaomi. Kilka opisałem w zeszłym przeglądzie, kilka trafiło też do tego zestawienia. Na platformie Youpin (to taki crowdfunding od Xiaomi) pojawił się nowy smart moduł do zasłon. Xiaomi Mijia Smart Curtain 3 Pro jest nietypowy, ponieważ obsługuje dwie strony niezależnie. Oczywiście z obsługą z aplikacji oraz sterowaniem przy pomocy komend głosowych. Ciekawie wygląda też integracja z budzikiem, czyli inteligentne wybudzanie przez odpowiednie otwierania dostępu światła. Nie zabraknie też własnego harmonogramowania i obsługi pilotem. Każdą z dwóch zasłon oddzielnie lub parze w synchronizacji.
Mijia Smart Curtain 3 Pro bazuje na poprzedniku z 2024 roku. Sterowanie obejmuje też możliwość regulacji szybkości pracy. Jest zatem możliwość dopasowania prędkości odsłaniania/zasłaniania. Silniczki bezszczotkowe i ciche. Szyna jest dwuwarstwowa z kółeczkami, a połączenie w standardzie Wi-Fi, więc nie powinno zabraknąć integracji z innymi smart urządzeniami przez HyperOS Connect. Cena finalna w Chinach ma wynieść 999 juanów, czyli ok. 150$. Na razie Xiaomi nie podało żadnych wieści na temat ewentualnej dostępności globalnej.
11. Nowy Amazon Fire TV Stick HD jest szybszy i mniejszy
Nowe telewizory to nie jedyne nowe urządzenia Amazona pod Prime Video (i inne VOD). Pod koniec kwietnia na amerykański rynek wejdzie druga generacja przystawki telewizyjnej Fire TV Stick w wersji HD. Ulepszenia objęły szybszą pracę, mniejsze gabaryty oraz obsługę większej liczby operacji. Cały czas mówimy o formacie wtyku do portu HDMI telewizora. Kosztujący 35$ moduł zamienia TV w wariant inteligentny. To dobra opcja choćby przy smart TV, które mają już swoje lata, a zaczęły mulić. Jest to też jakieś rozwiązanie, by korzystać z systemu Fire OS (a adekwatnie Vega OS, który go od niedawna zastępuje) zamiast tego proponowanego natywnie.
Fire TV Stick HD (2026) jest o 30% szybszy i o 30% smuklejszy od poprzednika. Ma też wyższy standard Wi-Fi 6 (zamiast Wi-Fi 5) oraz nowszy port (USB-C zamiast microUSB). To w zasadzie wszystkie zmiany. System Vega OS debiutował w Fire TV Stick 4K Select. W nim pojawiła się też obsługa Alexy+ z AI, ale nie wiem w odmianie HD te usługi są dostępne. Nowa platforma jest bardziej ograniczona od Fire OS, m.in. w obrębie zewnętrznego wgrywania aplikacji Androida. Amazon daje w ten sposób lepsze zabezpieczenia, ale mniej możliwości przy instalacji aplikacji. Dostępne są tylko te w sklepiku Amazon Appstore.
Kącik ostatnich testów i poradników
Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.
Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka
Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.
Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.
- Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
- Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
- Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
- Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
- Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
- Sprawdź mój test smart kamerek Yale
- Sprawdź mój test robota Dreame C1
CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok
6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).
Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.
- Czytaj więcej: nowości na CES 2026
- Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026
Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)
Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.
Czytaj więcej: remont smart oświetlenia
Test robota MOVA P50 Pro Ultra
Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.
Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra
Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)
Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.
Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)
Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)
W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.
Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025
Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)
Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku
Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona
W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.
Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)
Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca
Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.
Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2

2 godzin temu







