Samsung zrobił swoje IKEA. Odwiedzam raj fanów Androida i nie chcę wracać

konto.spidersweb.pl 6 godzin temu

Wizyta w Samsung KX w Londynie pozwala sprawdzić telefony, sprzęt AGD i telewizory bez presji zakupu. Dlaczego taka przestrzeń do testów elektroniki w Polsce przez cały czas nie istnieje?

Samsung KX w Londynie to jedno z tych miejsc, które trochę rozwala głowę, bo nagle widzisz, jak mogłoby to wyglądać u nas – i jak bardzo tego brakuje.

Zlokalizowany w rejonie King’s Cross, liczący blisko 1850 metrów kwadratowych obiekt, to coś znacznie więcej niż tylko kolejny salon ze telefonami. Nie chodzi tu o zwykłe wystawienie sprzętu na półkach, ale o całkowicie inne podejście do tego, jak klienci mają wchodzić z nim w interakcję.

Już od wejścia widać, iż to nie jest typowy showroom z rygorystycznym, katalogowym układem. To raczej innowacyjna przestrzeń, do której możesz wejść bez konkretnego planu, rozejrzeć się i po prostu zacząć używać wszystkiego, co znajduje się dookoła.

Pełna swoboda i brak presji

Strefa urządzeń mobilnych działa dokładnie tak, jak powinna. telefony leżą swobodnie, bierzesz jeden z nich do ręki i robisz to, co uważasz za stosowne. Scrollujesz strony, testujesz obiektywy w aparacie, sprawdzasz detale oprogramowania.

Nikt nie patrzy ci przez ramię i nikt nie atakuje wyuczoną gadką sprzedażową. Masz wystarczająco dużo czasu i pełen luz, żeby faktycznie, na własnych zasadach, poczuć ten sprzęt.

Im głębiej wejdziesz w przestrzeń zaprojektowaną przez Heatherwick Studio, tym bardziej to miejsce się rozkręca. Ze strefy telefonów płynnie przechodzisz do pełnoprawnego, w pełni wyposażonego segmentu domowego.

Znajdziesz tam lodówki, pralki, kuchnie i potężne strefy telewizyjne, gdzie wyświetlacze QLED 4K i 8K można zobaczyć w akcji. Wszystko działa, wszystko jest podłączone i czeka na twój ruch.

To właśnie ten aspekt robi największą robotę. Zamiast oglądać produkt z dystansu niczym muzealny eksponat, zaczynasz go używać.

Otwierasz lodówkę i widzisz jej faktyczny układ we wnętrzu. Sprawdzasz ergonomię panelu w pralce. Siadasz w strefie SmartThings czy TV Lounge i widzisz, jak telewizor radzi sobie z obrazem w naturalnych warunkach, a nie na wyżyłowanych, sklepowych ustawieniach.

Coś więcej niż sklep: gaming, kawiarnia i warsztaty

Największą zaletą Samsung KX jest to, iż to miejsce w ogóle nie zmusza cię do zakupu. Możesz tam po prostu wpaść, spędzić czas na komfortowych kanapach On Air, skorzystać z darmowej strefy co-workingowej wyposażonej w gniazdka i szybkie Wi-Fi, a choćby zagrać w strefie Gaming Zone na najbardziej zaawansowanych ekranach.

Możesz wyjść bez wydania choćby jednej złotówki (a raczej funta). Paradoksalnie, to luźne podejście wcale nie zniechęca do wydawania pieniędzy – wręcz przeciwnie, buduje autentyczne zaufanie do marki.

Całość zorganizowana jest tak, aby zapewnić klientom maksymalny komfort. Znajdziesz tam wewnętrzną kawiarnię serwującą napoje od 11:00 do 18:00, strefy personalizacji (np. dla słuchawek Galaxy Buds czy etui).

Tego w Polsce nie ma. A powinno być

W tym momencie pojawia się największy zgrzyt, ponieważ w Polsce czegoś takiego po prostu nie mamy. Owszem, są duże sklepy i brand store’y, są bogate ekspozycje, ale w większości z nich wszystko znajduje się za szybą, jest na stałe przypięte irytującym kablem alarmowym lub pilnie strzeżone przez ochronę i doradców, którzy przy najmniejszym ruchu spieszą z przymusową pomocą.

Samsung KX pokazuje iż można podejść do tematu inaczej – bardziej po ludzku, dając ludziom swobodę i zaplecze do spędzania wolnego czasu w otoczeniu nowoczesnych technologii.

Po opuszczeniu tego londyńskiego obiektu w głowie pozostaje tylko jedna myśl: dlaczego u nas przez cały czas tak to nie wygląda?

Idź do oryginalnego materiału