Samsung może zerwać z tradycją. Aparaty ustąpią magnesom

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

To może być koniec pionowej klasyki w telefonach Samsunga. Według najnowszych doniesień firma rozważa przebudowę tylnej wyspy aparatów.

Jedną z cech rozpoznawczych telefonów Samsung Galaxy – od niskiej, po średnią, aż po najwyższą półkę – jest ułożenie obiektywów aparatu na tyle obudowy. Koreańczycy przyzwyczaili nas do charakterystycznego, pionowego ułożenia, które odróżnia Galaxy od wszystkich innych urządzeń na rynku. Jednak najnowsza plotka sugeruje, iż obecny projekt wyspy aparatów może odejść w zapomnienie.

Znany układ aparatów Galaxy może przejść do historii

O potencjalnych zmianach pisze bloger Lanzuk na koreańskiej platformie blogowej Naver. Zdaniem blogera powołującego się na „firmę powiązaną z Samsungiem”, koreański producent telefonów ma zmodyfikować konstrukcję aparatów na tylnej obudowie modeli z serii Galaxy S.

Modyfikacji ma ulec zarówno specyfikacja obiektywów, jak i ich ułożenie. Lanzuk nie podaje dokładnego zakresu zmian, pozostawiając nas z informacją, iż „planowana jest zmiana konstrukcji tylnego aparatu w pewnym urządzeniu, którego premiera ma nastąpić wkrótce” i „jest ona podobna”.

W sekcji komentarzy bloger stwierdził, iż jednym z powodów zmiany ma być pełna adopcja standardu Qi2. Qi2 to standard ładowania bezprzewodowego, który pozwala telefonom na trzymanie się ładowarki (i innych akcesoriów, takich jak choćby powerbanki) dzięki ukrytych magnesów. Gdyby ktoś stwierdził, iż „Qi2 to applowskie MagSafe”, to nie byłby tak daleki od prawdy – Qi2 jest wzorowane na MagSafe, a Apple pomagał w opracowaniu standardu.

Sęk w tym, iż póki co żaden ze telefonów Samsunga nie jest zgodny z Qi2. Galaxy S25 i S26 mają certyfikację Qi2 Ready co oznacza, iż do działania z akcesoriami Qi2 potrzebują specjalnego etui. W ten sposób Samsung sprytnie, ale i trochę niewygodnie dla użytkownika, przerzuca magnesy z obudowy telefonu do jego etui. Chcąc wprowadzić pełne Qi2 do swoich telefonów, Samsung musiałby przesunąć aparaty by zrobić miejsce na magnes.

Mimo wszystko przez cały czas mówimy o spekulacjach i plotkach. W tym samym wpisie bloger zaznaczył, iż rosnące koszty mogą skłonić Samsunga do odłożenia na bok pomysłu dotyczącego konstrukcji aparatu. Co oznaczałoby, iż potrójny, pionowy układ zostałby z nami na kolejną generację Galaxy S.

Gdyby hipotetyczne zmiany w konstrukcji rzeczywiście przełożyły się na ulepszenia samego obiektywu, zdecydowanie kibicowałabym Samsungowi w dociągnięciu ich do końca. Jednocześnie część mnie uroniłaby łezkę nad potrójnym, pionowym układem obiektywów, który od lat stanowi wizytówkę Korei w świecie telefonów.

Więcej na temat telefonów Samsunga:

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału