Samsung gwałtownie uśmiercił ten telefon. Koniec już po 3 miesiącach

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Samsung niespodziewanie kończy dystrybucję potrójnie składanego telefona przez wysokie koszty produkcji. Sprzęt znika z półek po kwartale.

Premiera Galaxy Z TriFold pod koniec 2025 r. stanowiła spory krok w rozwoju urządzeń mobilnych. Zastosowanie trzech połączonych wyświetlaczy otworzyło zupełnie nową kategorię sprzętu, demonstrując możliwości inżynieryjne koreańskiego producenta.

Złożony telefon przypominał standardowy model z ekranem o przekątnej 6,5 cala. Po rozłożeniu użytkownik zyskiwał jednak dostęp do niemal 10-calowego panelu, co skutecznie zacierało granicę między telefonem a pełnoprawnym tabletem.

Pod obudową znalazły się najdroższe dostępne na rynku komponenty. Urządzenie napędzał topowy procesor, a sprawną obsługę ogromnego ekranu wspierały szybkie pamięci D-RAM i NAND flash. Zaawansowana konstrukcja zawiasów i potrójnego ekranu wywindowała jednak koszty produkcji. Producent wycenił sprzęt na 2899 dolarów (ok. 10780 zł przed podatkami), rzekomo minimalizując własną marżę, by w ogóle umożliwić jego rynkowy debiut.

Ograniczona dostępność i koniec po jednym kwartale

Dostępność sprzętu była od początku mocno ograniczona. Telefon trafił wyłącznie na dwa rynki: najpierw do Korei Południowej, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Nie był to produkt masowy, ale raczej limitowana edycja dla entuzjastów gotowych zapłacić wysoką cenę za dostęp do najnowszej technologii.

Jak donoszą najnowsze raporty z Korei, historia tego innowacyjnego urządzenia właśnie dobiega końca. Według branżowych źródeł proces wygaszania sprzedaży przebiegnie w następujący sposób:

  • 17 marca odbędzie się ostatnie uzupełnienie zapasów w rodzimej dla producenta Korei Południowej. Po tej dacie lokalna sprzedaż zostanie oficjalnie zakończona.
  • Amerykański oddział firmy zamierza kontynuować dystrybucję tylko do momentu wyczerpania obecnych stanów magazynowych. Zapisy na powiadomienia wciąż działają, ale szanse na zakup drastycznie maleją.
  • Firma nie planuje produkcji żadnych kolejnych egzemplarzy.

Decyzja o wycofaniu ze sprzedaży podyktowana jest przede wszystkim rosnącymi kosztami produkcji. Drastyczny wzrost cen układów pamięci i procesorów sprawił, iż utrzymanie rentowności przy tak zaawansowanej konstrukcji stało się niemożliwe. Firma od początku traktowała ten projekt jako demonstrację możliwości technologicznych, a nie filar przyszłych zysków.

BuyboxFast

Ogromny popyt i raj dla spekulantów

Ograniczona podaż błyskawicznie przełożyła się na gigantyczne zainteresowanie konsumentów. W Korei Południowej kolejne partie sprzętu, liczące po około 3000 sztuk, znikały z wirtualnych półek w zaledwie kilka minut. Podobny scenariusz powtarzał się podczas każdej kolejnej fali uzupełniania zapasów.

Zjawisko to gwałtownie wykorzystali spekulanci. Urządzenie, którego oficjalna cena wynosiła blisko 3,6 miliona wonów, pojawiało się na portalach aukcyjnych z olbrzymią przebitką. W skrajnych przypadkach zdesperowani kupcy byli gotowi zapłacić choćby 10 milionów wonów za egzemplarz z drugiej ręki.

Co dalej z rynkiem składanych ekranów?

Obecnie nie ma żadnych oficjalnych planów dotyczących następcy tego modelu. Przedstawiciele branży sugerują, iż producent spełnił swoje zadanie, pokazując światu gotowy i działający sprzęt w nowym formacie. Skupienie firmy przeniesie się teraz na rozwój i optymalizację standardowych, podwójnie składanych urządzeń z serii Fold i Flip.

Trudno nie odnieść wrażenia, iż szybkie uśmiercenie modelu TriFold to spory zawód, zwłaszcza dla nas, europejskich klientów. Sprzęt nigdy oficjalnie nie dotarł na Stary Kontynent, odbierając nam szansę na przetestowanie tej nowości w praktyce.

Warto przypomnieć, iż konkurencja nie śpi. Huawei od dłuższego czasu oferuje i rozwija własną koncepcję potrójnie składanego telefonu, powoli oswajając z nią rynek. Koreańczycy oddają w tym momencie pole rywalowi, co w dłuższej perspektywie może okazać się dla nich ryzykownym ruchem.

Z drugiej strony, znajomość strategii Samsunga pozwala patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. w tej chwili koszty wyprodukowania takiego sprzętu są zaporowe dla przeciętnego konsumenta. jeżeli jednak technologia elastycznych ekranów i zawiasów z czasem stanieje, istnieje spora szansa, iż inżynierowie powrócą do tego projektu. Być może za kilka lat zobaczymy na półkach sklepowych dopracowaną i tańszą wersję, która ostatecznie trafi do masowego odbiorcy.

Idź do oryginalnego materiału