Polskie lotnisko w końcu daje spać. Szkoda, iż wydali na to fortunę

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

„To nasz krok w stronę większego komfortu życia w sąsiedztwie lotniska” – mówią władze poznańskiego lotniska. Spór z sąsiadami trwa od lat, a port lotniczy wydał już miliony złotych na odszkodowania.

„Wiemy, iż lotnisko to ważna część miasta Poznań, ale też codzienność wielu mieszkańców. Dlatego wprowadzamy 'core night’ – ciszę nocną między 1:00 a 5:00” – poinformowało poznańskie lotnisko.

Nowe przepisy wejdą w życie 25 października 2026. Od tego dnia w tych godzinach nie będą planowane żadne rozkładowe operacje lotnicze.

To nasz krok w stronę większego komfortu życia w sąsiedztwie lotniska. Jednocześnie dbamy o to, by ruch lotniczy mógł się rozwijać się w sposób zrównoważony i bezpieczny – podkreślono w komunikacie.

https://www.facebook.com/poznanairport/posts/pfbid024vTyMjEGeMbUUXQ9nX8uL1FRNBiWnAubLu5ywiehLVyp3FGqgZAFwqzfD2d9XMTPl?locale=pl_PL

– Rozwój portu jest niezbędny miastu i regionowi: już teraz jego działalność daje pracę ponad 43 tys. Wielkopolan i odpowiada za 4,5 mld zł wpływów do gospodarki. By ten rozwój był możliwy i by te liczby rosły, przewoźnicy operujący z Ławicy potrzebują większej swobody w planowaniu swoich operacji późnym wieczorem i wczesnym rankiem. Ale w zamian i z wyprzedzeniem wprowadzamy maksymalne ograniczenie startów i lądowań w środku nocy – mówi prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica, Grzegorz Bykowski.

Już teraz zaznaczono, iż w wyjątkowych sytuacjach możliwe będą operacje lotnicze, takie jak loty państwowe (wojskowe, policyjne, straży granicznej), lądowania awaryjne, loty humanitarne i ratunkowe czy opóźnione operacje z przyczyn niezależnych dla przewoźników, które nie zmieściły się w widełkach i zahaczyły o ciszę nocną.

A to się zdarza, czego dowodem jest warszawskie lotnisko Chopina, gdzie cisza nocna obowiązuje. Sąsiedzi lotniska uważają, iż wyjątków od reguły jest za dużo.

W Poznaniu mieszkańcy okolic portu lotniczego od lat skarżą się na hałasy. Władze lotniska jakiś czas temu ujawniły, iż w ciągu ostatniej dekady wypłacono w sumie 150 mln zł odszkodowań osobom mieszkającym blisko portu.

– Za kwotę wypłaconych odszkodowań moglibyśmy zbudować osiem stanowisk postojowych, dwa hotele albo nowy terminal przylotowy – wyliczał w rozmowie z portalem pasażer.com Grzegorz Bykowski, prezes zarządu Port Lotniczy Poznań-Ławica.

Prezes lotniska zauważał wówczas, iż nowe osiedla blisko Ławicy często reklamowane są wizją cichej okolicy. I dlatego później mieszkańcy skuszeni obietnicą ciszy narzekają na uciążliwe odgłosy.

Takie spory toczone są w wielu miejscach w kraju. We Wrocławiu mieszkańcy również skarżą się na odgłosy, które miały nasilić się po ostatnim remoncie.

Zwykle w przypadku takich dyskusji pojawiają się różne obozy. Przedstawiciele jednego twierdzą, iż trzeba było liczyć się z konsekwencjami, o ile zdecydowano się na zamieszkanie w sąsiedztwie lotniska. Drudzy, do których bardzo często należą sami mieszkańcy, odpowiadają, iż ruch się zwiększa i odgłosów jest więcej niż przed laty, więc zdanie mogło się zmienić – coś, co dawniej nie przeszkadzało lub było na akceptowalnym poziomie, dziś jest już nie do wytrzymania. A do tego dochodzą jeszcze ci, którzy skuszeni obietnicami dewelopera (i prawdopodobnie niższymi cenami) machnęli ręką na ewentualne konsekwencje, myśląc, iż jakoś to będzie. Nie jest i teraz mają problem.

Złośliwi powiedzą: nie podoba się, to wynocha. Tylko dokąd się udać, jeżeli hałas jest wszędzie, nawet na wsi? Trzeba szukać kompromisów i porozumień, takich jak rozwiązanie wprowadzone w Poznaniu.

BuyboxFast

Zdjęcie główne: Karol Serewis / Shutterstock.com

Idź do oryginalnego materiału