Telefony są w szkole, ale nie w użyciu i właśnie o to w tym chodzi. Pierwsza publiczna szkoła w Polsce wprowadziła system saszetek, które na cały pobyt w szkole blokują dostęp do telefonów, smartwatchy i słuchawek. Jak działa to rozwiązanie?
Szkoła Podstawowa imienia Orła Białego w Mielenku Drawskim jako pierwsza publiczna szkoła w Polsce zdecydowała się na wdrożenie systemu Yondr, który ogranicza korzystanie z telefonów komórkowych w czasie zajęć. Rozwiązanie nie polega na zabraniu uczniom urządzeń ani na zakazie ich przynoszenia do szkoły. Telefony, smartwatche i bezprzewodowe słuchawki przez cały czas mogą znajdować się w plecakach, ale przez cały dzień pozostają zamknięte w specjalnych saszetkach.
Telefon w szkole? Tak, ale w specjalnej saszetce
Saszetki Yondr są udostępniane uczniom przez szkołę, zaś zakupione zostały przez radę rodziców. Każdy uczeń, który przynosi na jej teren telefon, smartwatch lub słuchawki, otrzymuje przypisaną do siebie saszetkę. Warunkiem jest zgoda rodziców lub opiekunów prawnych, którzy podpisują umowę użyczenia i akceptują zasady obowiązujące w szkole. To oni ponoszą odpowiedzialność finansową w przypadku zgubienia lub zniszczenia saszetki. Koszt jednej saszetki to 80 złotych.
Uczeń ma obowiązek codziennie przynosić saszetkę do szkoły i dbać o jej stan. Posiadanie urządzenia elektronicznego bez umieszczenia go w etui jest traktowane jako naruszenie zasad. Szkoła podkreśla, iż chodzi o jasne i równe reguły dla wszystkich, bez wyjątków i uznaniowości.
Jak działa system Yondr w szkolnej codzienności
Każdego ranka, zaraz po wejściu do budynku, uczniowie wyłączają telefony lub przełączają je w tryb samolotowy. Następnie umieszczają urządzenia w saszetkach i zamykają je przy specjalnych punktach w obecności dyżurującego nauczyciela lub pracownika szkoły. Zamknięta saszetka trafia do plecaka i pozostaje tam przez cały dzień szkolny, zarówno podczas lekcji, jak i w czasie przerw.
Źródło: Szkoła Podstawowa im. Orła Białego w Mielenku DrawskimPo zakończeniu zajęć uczeń odblokowuje saszetkę przy stacji odblokowującej, wyjmuje telefon i ponownie zamyka etui, aby nie uległo uszkodzeniu. W przypadku uczniów spóźnionych telefon zamykany jest już w klasie, natomiast ci, którzy opuszczają szkołę wcześniej, odblokowują saszetkę w sekretariacie. Szkoła zaznacza, iż w sytuacjach wyjątkowych istnieje możliwość szybkiego dostępu do telefonu za pośrednictwem pracowników administracji.
– To wspólna decyzja rodziców, uczniów i nauczycieli. Mamy nadzieję, iż wpłynie ona na lepsze relacje między uczniami, lepsze skupienie podczas zajęć i będzie bazą do budowania nawyków związanych z odpowiedzialnym korzystaniem z technologii cyfrowych – podkreśla placówka.
Kontrola, konsekwencje i pierwsze efekty
Zasady korzystania z saszetek są regularnie kontrolowane przez wychowawców. Uszkodzenie lub zgubienie etui wiąże się z koniecznością pokrycia jego kosztów przez rodziców. jeżeli uczeń nie zamknie telefonu w saszetce, zapomni jej przynieść lub będzie próbował korzystać z urządzenia w trakcie dnia, telefon trafia do sekretariatu do czasu odbioru przez rodzica, a uczeń otrzymuje ujemne punkty z zachowania. Przewidziano również sankcje za próby omijania systemu, na przykład posiadanie magnesów lub stacji służących do odblokowywania saszetek.
Źródło: Szkoła Podstawowa im. Orła Białego w Mielenku Drawskim, Yondr

23 godzin temu