Polska przejmuje produkcję supernowoczesnych pocisków. „Prędkość i zabójcza precyzja”

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

W zakładach MESKO podpisano dzisiaj kluczową umowę. Przenosi nasz przemysł obronny do pierwszej ligi firm zbrojeniowych. Polska nie tylko kupuje potężną broń, ale przede wszystkim uczy się, jak ją u nas produkować. Kosztujący dziesiątki miliardów złotych program Narew właśnie nabrał gigantycznego rozpędu, a niebo nad Polską będzie strzeżone przez sprzęt schodzący z krajowych taśm produkcyjnych.

W środę, 1 kwietnia, Sala Tradycji w zakładach produkcyjnych MESKO S.A. stała się świadkiem wydarzenia o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Nowo podpisana umowa inwestycyjna otwiera drogę do ustanowienia krajowych zdolności wytwórczych w zakresie budowy silnika rakietowego oraz głowicy fragmentującej dla zaawansowanych pocisków CAMM-ER.

To najważniejszy element gigantycznej układanki, jaką jest budowa nowej obrony przeciwlotniczej. Oznacza to, iż zamiast polegać wyłącznie na zagranicznych dostawach, polskie zakłady włączają się w proces tworzenia jednego z najnowocześniejszych systemów uzbrojenia na świecie.

Konsekwentna realizacja tej strategii to potężny zastrzyk innowacji i gwarancja wzmocnienia naszego niezależnego potencjału przemysłowego.

Narew to projekt, jakiego w historii polskiego wojska jeszcze nie było

Trudno wyobrazić sobie skalę tego przedsięwzięcia, dopóki nie spojrzy się na konkretne liczby. Program Narew to bezapelacyjnie największy i najbardziej skomplikowany proces modernizacyjny w całych dziejach Sił Zbrojnych RP. Jego szacunkowa wartość może sięgnąć wręcz astronomicznej kwoty 100 mld zł.

Główny cel to zbudowanie niezwykle szczelnej, nowoczesnej parasolki ochronnej krótkiego zasięgu. Docelowo 23 zestawy przeciwlotnicze, dysponujące ponad setką wyrzutni, mają skutecznie osłaniać zgrupowania wojsk w obszarze prowadzonych działań, najważniejsze obiekty infrastruktury czy bazy lotnicze. System ten idealnie uzupełni średniego zasięgu zestawy Wisła, tworząc wielowarstwową zintegrowaną tarczę. Jej zadaniem będzie błyskawiczna neutralizacja samolotów, nisko lecących pocisków manewrujących, a także wrogich bezzałogowców.

Harmonogram przewiduje, iż tarcza będzie sukcesywnie zamykana poprzez dostawy zaplanowane na lata 2027-2035.

Więcej na Spider’s Web:

Brytyjska technologia w polskich rękach

Kluczem do sukcesu programu jest nie tylko sam sprzęt, ale potężny transfer wiedzy. Koncern MBDA-UK nie tylko dostarcza nam rozwiązania, ale przekazuje bezcenne know-how polskim inżynierom. Warto przypomnieć, iż fundamenty pod dzisiejsze wydarzenia wylano we wrześniu 2023 r., kiedy to Agencja Uzbrojenia zawarła z Konsorcjum PGZ-NAREW gigantyczne kontrakty na pociski CAMM-ER oraz dedykowane wyrzutnie iLauncher o łącznej wartości 54 mld zł.

W ślad za tym, w listopadzie tego samego roku, poszła bezpośrednia umowa z Brytyjczykami, wyceniona na ponad 4 mld funtów. Dzięki niej krajowe firmy zyskały dostęp do projektowania, konstrukcji i technologii produkcji najważniejszych komponentów. To kolosalny skok technologiczny, który pozwoli nie tylko na produkcję sprzętu nad Wisłą, ale również na samodzielne wsparcie jego eksploatacji w przyszłości.

Radary i polska myśl techniczna na horyzoncie

Trzeba pamiętać, iż skuteczna obrona nieba to system naczyń połączonych, a zintegrowana tarcza to nie tylko efektory w postaci rakiet. Wojsko Polskie mocno inwestuje w najnowocześniejszą radiolokację. Pod koniec 2023 r. zabezpieczono dostawy 24 radarów wczesnego wykrywania P-18PL za ponad 3 mld zł. Z kolei we wrześniu ubiegłego roku Ministerstwo Obrony Narodowej poszło za ciosem, kontraktując dostawy 46 Radarów Pasywnej Lokacji o wartości niespełna 6 mld zł. To jednak wciąż nie jest ostatnie słowo w ramach budowy tej potężnej architektury.

Do tego dochodzą mobilne węzły łączności MCC, nowoczesne kontenerowe kabiny dowodzenia systemu IBCS oraz stacje radiolokacyjne kierowania ogniem Sajna.

Wszystkie te zaawansowane moduły zostaną posadzone na sprawdzonych, polskich podwoziach z fabryki Jelcz. Dopełnieniem całego ekosystemu mają być dedykowane pojazdy rozpoznania optoelektronicznego. Z każdym kolejnym podpisem pod umową wizja bezpiecznego polskiego nieba staje się coraz bardziej namacalna.

🗣️ – W poniedziałek byliśmy w @PGZ_WZE_SA, dziś jesteśmy w Skarżysku-Kamiennej w @PGZ_MESKO_SA. Te dwa wydarzenia łączy jeden cel: budowa kompetencji w zakresie rakiet CAMM-ER. Robimy kolejny krok. Idziemy do przodu. Podejmujemy nowe wyzwanie i będziemy produkować silniki i… pic.twitter.com/jg1A224MuB

— Polska Grupa Zbrojeniowa🇵🇱 (@PGZ_pl) April 1, 2026

Rakieta CAMM-ER

Pocisk CAMM-ER (Common Anti-Air Modular Missile – Extended Range) to inżynieryjne arcydzieło, które podnosi poprzeczkę w dziedzinie nowoczesnej obrony przeciwlotniczej. Zaprojektowana przez europejskie konsorcjum MBDA rakieta mierzy 4,2 m długości, a jej średnica to 190 mm. Zwiększone gabaryty w stosunku do bazowej wersji systemu wynikają bezpośrednio z zastosowania potężnego silnika startowego (tzw. boostera), co przekłada się na całkowitą masę startową pocisku rzędu 160 kg.

To właśnie ten dodatkowy napęd pozwala efektorowi osiągnąć zasięg operacyjny przekraczający barierę 45 km. Co więcej, w drodze do celu CAMM-ER bez problemu rozpędza się do prędkości sięgających Mach 3 (ponad 1000 m/s), przez co wrogie samoloty, bezzałogowce czy rakiety manewrujące mają dosłownie ułamki sekund na jakąkolwiek reakcję.

Za zabójczą skuteczność tego systemu odpowiada wysoce precyzyjna, ważąca 10 kg odłamkowo-burząca głowica bojowa. Została ona sprzężona z zaawansowanym zapalnikiem zbliżeniowym, który w mgnieniu oka kalkuluje optymalny moment detonacji, gwarantując maksymalną siłę rażenia.

Sprzęt naprowadzany jest dzięki najnowocześniejszej aktywnej głowicy radiolokacyjnej wspomaganej dwukierunkowym łączem danych, dzięki czemu w końcowej fazie lotu pocisk widzi cel i staje się w pełni autonomiczny.

Rakieta wyposażona jest w system tak zwanego zimnego startu (Soft Vertical Launch). Rakieta jest dosłownie wypychana z kontenera przez specjalny mechanizm na wysokość około 30 m, błyskawicznie obraca się w stronę celu dzięki mikrosilników korekcyjnych i dopiero wtedy w powietrzu uruchamia swój główny napęd.

W skład Konsorcjum PGZ-NAREW wchodzą: Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider konsorcjum), Huta Stalowa Wola S.A., Jelcz sp. z o.o., MESKO S.A., Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A., PCO S.A, PIT-Radwar S.A., Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 S.A., Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A., Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. oraz Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału