
Po co jechać do Dubaju, skoro wygód można posmakować nad Bałtykiem – choć porównania z miastem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich bywają lekko złośliwe, to obietnica luksusu faktycznie działa.
Otwarcie Hotelu Gołębiewski w Pobierowie nastąpi 26 czerwca. Rezerwacje ruszyły. Dzięki temu wiemy, iż tanio nie jest i osoby chcące spędzić urlop blisko morza muszą sięgnąć głęboko do kieszeni. Ceny od 1614,48 zł za pokój dwuosobowy – za noc, nie za tydzień pobytu – nie odstraszyły turystów. Wręcz przeciwnie, chętnych nie brakuje.
Branżowy portal Hotelarz donosi, iż w pierwszej dobie po uruchomieniu systemu liczba rezerwacji wyniosła 2119. Najlepiej sprzedającym się terminem był dzień otwarcia, czyli 26 czerwca. Nic dziwnego – hotel powstawał długie lata, jego lokalizacja budziła wiele emocji, więc niektórzy zdają sobie sprawę, iż taka okazja, jaką jest pierwsza noc, już się nie powtórzy.
Zainteresowanie było naprawdę spore, o czym mówią zarządzający obiektem. W ciągu pierwszej godziny dokonano 229 rezerwacji. „W godzinach 11:00-12:00 rezerwacja pojawiała się średnio co 16 sekund” – zdradza w rozmowie z Hotelarzem Marta Masłowska, dyrektor sprzedaży Holdingu Gołębiewski.
Konieczne było choćby zwiększenie przepustowości serwerów
– Choć wiedzieliśmy, iż na otwarcie Hotelu Gołębiewski w Pobierowie czeka cała Polska, skala emocji i zainteresowania przerosła nasze oczekiwania. Telefony nie milkły, skrzynki wypełniały się wiadomościami. Ale najbardziej zostają z nami słowa, które słyszymy po drugiej stronie słuchawki: „Czekałam na ten moment tyle lat”, „Cieszę się, iż to w końcu nastąpiło”, ”Wiedziałem, iż się uda”, ”Polska zasługuje na taki hotel” – zdradza Masłowska.
Na taki, czyli jaki? „Tu, w otoczeniu natury, nad samym morzem, czeka na ciebie świat atrakcji, komfort i gościnność” – czytamy na stronie obiektu.
Komfortowe pokoje i apartamenty z widokiem na morze, baseny zewnętrzne i wewnętrzne, zjeżdżalnie, grota solna, tężnia solankowa, własne zejście na plażę, cztery restauracje tematyczne, fortepianowa muzyka na żywo na patio, pokoje zabaw – m.in. tym kusi przyjezdnych obiekt.
– Odnotowaliśmy bardzo duże zainteresowanie aquaparkiem, który już na etapie wyboru pobytu staje się jednym z elementów decyzyjnych – relacjonuje Marta Masłowska.
Otwarcie takiego obiektu po raz kolejny zwróciło uwagę niemieckich mediów, którzy luksusowy hotel także nazywają mini-Dubajem nad Bałtykiem. Ostsee‑Zeitung wspomniało o budzących kontrowersje cenach. Zachodni sąsiedzi przeliczali, iż za te same pieniądze można udać się na all inclusive do Turcji, Grecji czy Egiptu – odnotowuje portal horecatrends.pl.
Takie porównywania – przytyki? – wcale zarządzającym hotelem w Pobierowie nie urągają
„Jeśli mamy być Dubajem, czyli miejscem pełnym udogodnień, luksusowym, to niech tak będzie” – stwierdziła w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” Barbara Garczyńska, dyrektorka obiektu.
Jeśli dzięki temu goście wybiorą relaks nad polskim Bałtykiem zamiast podróży na drugi koniec świata, będzie to dla nas największa satysfakcja i dowód na to, iż stworzyliśmy wyjątkowe miejsce, na które Polska zasługuje – dodała.
I patrząc po zainteresowaniu, wygląda na to, iż tak się właśnie dzieje.
Teraz o hotelu jest głośno z okazji otwarcia. Wcześniej emocje budziło powstanie inwestycji akurat w tym miejscu. Na stronie czytamy, iż obiekt otoczony jest gęstym lasem. Jednak żeby takie sąsiedztwo było możliwe, najpierw część drzew należało wyciąć.
Tam, by postawić ogromny budynek nad samym morzem, wycięto cztery hektary lasu. Sprawa wzbudziła oburzenie lokalnych władz i mieszkańców – burmistrz Łeby porównał wycinkę do „najazdu Hunów”. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości złamania prawa, bo usunięto także drzewa objęte ochroną. Ostatecznie śledztwa nie podjęto – przypominał serwis Bizblog.pl.
Luksusowych hoteli w Polsce przybywa. W kolejce są już obiekty w Zakopanem czy Krakowie. Stojący za tego typu inwestycjami mówią o „silnym potencjale wzrostu dla segmentu luksusowych hoteli w Polsce”. I pewnie pierwsze wieści o popularności noclegów w Pobierowie pozwalają im stwierdzić: „a nie mówiliśmy?”.
Zdjęcie główne: Hotel Gołębiewski














