Planujesz zakup iPhone’a 17? Lepiej się pospiesz, bo Apple sprawi Ci niemiłą niespodziankę

9 godzin temu

Jeśli planowałeś/-łaś odłożyć zakup iPhone’a 17 na końcówkę wakacji w nadziei na spadek cen przed premierą nowej generacji, plan ten może wymagać szybkiej korekty. Zamiast oczekiwanych obniżek Apple prawdopodobnie przygotowuje zmianę cennika w drugą stronę. Według najnowszych przecieków wyższe kwoty w Apple Store mogą pojawić się już w przyszłym tygodniu.

Niespodziewany ruch w środku wakacji

Większość kupujących telefony Apple przyzwyczaiła się, iż obniżka stawek za urządzenia następuje we wrześniu, przy okazji debiutu kolejnej serii. Sam gigant z Cupertino przeprowadził już co prawda korekty cenowe w czerwcu tego roku, podnosząc stawki za MacBooka Neo, iPada Pro czy Apple TV 4K. Wtedy jednak telefony nie zostały objęte podwyżkami, a ceny modeli iPhone 17, iPhone Air oraz iPhone 17 Pro (Max) utrzymywały się na poziomie z wrześniowej premiery w 2025 roku.

Sytuacja w najbliższym czasie może jednak ulec dość dynamicznej zmianie. Znany informator działający pod pseudonimem Fixed Focus Digital w chińskim serwisie Weibo poinformował, iż na dniach może nastąpić wzrost cennika. Choć do nieoficjalnych doniesień zawsze lepiej podchodzić z dystansem, warto mieć na uwadze, iż ten konkretny leaker posiada na swoim koncie sporo sprawdzonych informacji z branży. Co więcej, w ramach nowych działań Apple ma podobno ograniczyć produkcję serii iPhone 17 o 15 procent.

Aby być jakkolwiek bardziej precyzyjnym, jeżeli chodzi o ewentualne najbliższe podwyżki Apple, przejrzałem sobie kilka rzetelnych branżowych źródeł. Informacje i szacunki, na jakie trafiałem najczęściej mówiły o tym, że:

  • w przypadku iPhone 17e możemy spodziewać się podwyżki o około 500 złotych;
  • w przypadku bazowego iPhone 17 cena może wzrosnąć o około 700 złotych.
iPhone 17 / Źródło zdjęcia: instalki.pl (Maksym Słomski)

Kryzys pamięci RAM i przygotowania pod serię 18

Taka decyzja produkcyjna z pewnością może mieć swoje uzasadnienie w sytuacji sprzętowej. Jak wiemy, rynek walczy w tej chwili między innymi z kryzysem dostępności pamięci DRAM. Amerykański producent może borykać się więc z trudnościami w pozyskaniu wystarczających zapasów RAM dla nadchodzących modeli iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max oraz iPhone Ultra. Ograniczenie produkcji dotychczasowej serii pozwoli przeznaczyć te zasoby na nadchodzące flagowce.

Optymizmem nie napawają również aktualne prognozy cenowe dla nadchodzącej generacji. Szacunki analityków wskazują bowiem, iż najtańszy iPhone 18 Pro może kosztować aż 1399 dolarów, co stanowiłoby znaczny skok względem premierowej ceny iPhone’a 17 Pro (1099 dolarów). Sytuację z perspektywy konsumenta może dodatkowo komplikować fakt, iż jesienią zadebiutują wyłącznie droższe warianty. Na bardziej przystępnego cenowo iPhone’a 18 trzeba będzie poczekać do wiosny 2027 roku.

Czy podrożeje każdy model?

Na ten moment oczywiście nie sprecyzowano, czy najbliższa korekta obejmie pełną gamę produktów, czy tylko konkretne wersje urządzeń. Wiadomo natomiast, iż wcześniejsze podniesienie cen obecnych modeli z pewnością pozwoliłoby Apple zarówno na wyrównanie różnicy cenowej przed debiutem nowej serii, jak i na przyjęcie nowej strategii maksymalizacji przychodów ze sprzedaży.

Ostateczna decyzja zawsze pozostanie w rękach kupującego – wiadomo. Osoby rozważające zakup któregoś z obecnych wariantów mają teraz jednak twardy orzech do zgryzienia. jeżeli mielibyśmy przyjąć, iż ostatnie doniesienia się sprawdzą – najrozsądniej będzie dokonać zakupu już na dniach. Zawsze można też cierpliwie poczekać, obserwować rynek i ewentualnie wertować później oferty w poszukiwaniu dla siebie tych najkorzystniejszych cenowo propozycji. Z biegiem czasu może być ich jednak coraz mniej.

Trudne czasy przed nami.

Źródło: macobserver, własne / Zdj. otwierające: instalki.pl (Mateusz Ponikowski)

iPhone 17 Pro po kilku miesiącach. Wady i zalety flagowca od Apple (recenzja)
AppleiPhonesmartfony
Idź do oryginalnego materiału