Koreańczycy zarabiają w tej chwili miliardy dolarów i nie chcą, by gwałtownie się to zmieniło. Rozwiązaniem tego „problemu” mają być długoterminowe umowy z partnerami.
Trwający w tej chwili szał na sztuczną inteligencję poskutkował ogromnym skokiem cen pamięci. Popyt na kości DRAM i NAND jest tak duży, iż wszystko wyprzedaje się na pniu. A biorąc pod uwagę, iż rynek kontrolują trzy firmy – SK hynix i Samsung (Korea południowa) oraz Micron (USA), oznacza to dla nich ogromne zyski. Sytuacja ta oczywiście nie będzie trwała wiecznie, a więc Koreańczycy zaczęli kombinować, aby zabezpieczyć swoje interesy.
Śladem Samsunga prawdopodobnie podążą też SK hynix i Micron

Odpowiedzią mają być umowy zawierane na okres 3 lub 5 lat. Dla porównania wcześniej standardem w branży były znacznie krótsze okresy wynoszące 12-18 miesięcy. Zaś po wybuchu szaleństwa na AI, ceny rosły tak szybko, iż problematyczne stały się choćby umowy na pół roku czy kwartał. Producenci pamięci nie chcieli bowiem długich zobowiązań po „starych i niskich” cenach. Teraz czebol nie tylko chce podpisywać umowy na długi czas, ale i nęci rabatami.
Skąd ta nagła zmiana? Eksperci wskazują, iż popyt może znacznie spaść już w 2027 roku, a tym samym ceny kontraktowe. Samsung próbuje więc „usidlić” klientów, tak by przez najbliższe lata płacili ceny ze złotego okresu. I niestety plan te ma spore szanse powodzenia. Nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie za pół roku czy rok. Wielu producentów może się więc skusić na taką propozycję. Oczywiście najwięcej stracą jak zwykle klienci końcowi, na których przerzucone zostaną te koszty, w postaci drogiej elektroniki użytkowej.

3 dni temu






