
iPhone 18 Pro wyciekł. Szary testowy egzemplarz może i wygląda podobnie jak poprzednik, ale zajrzeliśmy mu pod maskę. To tam skryło się kilka niespodzianek.
Tim Cook z pewnością jest wściekły, iż to na koniec jego warty firma Apple mierzy się z jednym z najgorszych wycieków w historii. Wśród danych wykradzionych od jego indyjskiego partnera w postaci firmy Tata Electronics znalazły się materiały przedstawiające w pełnej krasie iPhone’a 18 Pro. W niepowołane ręce trafiło 200 tys. plików, a część z nich została upubliczniona.
Na filmach prezentujących wytrzymałość urządzenia na upadki i uszkodzenia widoczny jest szary egzemplarz nadchodzącego telefonu Apple’a, który na pierwszy rzut oku przypomina iPhone’a 17 Pro. W przypadku testowanego egzemplarza mamy jednak do czynienia z jednolitymi pleckami, podczas gdy w poprzedniku szklana płytka w poprzedniku kontrastowała z aluminiową obudową unibody.
An unreleased red iPhone 18 Pro colour has been leaked as part of the TATA leak.
Via @earlyappleleaks
pic.twitter.com/BM5b6NSqL1
Telefon wydaje się przy tym ciut grubszy od iPhone’a 17 Pro i ma na oko nieco większą wyspę aparatu. Do tego w udostępnionych w sieci materiałach pojawiły się ujęcia prezentujące iPhone’a 18 Pro w nowej, czerwonej wersji kolorystycznej; możliwe też, iż ta szara powstała jedynie na potrzeby testów. To przy tym nie koniec nowych, a zarazem bardzo dobrych wiadomości.
iPhone 18 Pro – zmiany pod maską
Tak jak nie jest zaskoczeniem, iż po zeszłoroczny redesignie Apple usprawnia dotychczasowy projekt, tak dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy na temat wnętrzności tego telefonu. Analiza materiałów wskazuje na to, iż Dynamiczna Wyspa będzie tym razem mniejsza – sugerują to zmiany w konstrukcji przedniego aparatu oraz sensorów niezbędnych do działania Face ID.
Najważniejsze jest przy tym to, iż zmieniła się konstrukcja płyty głównej. Wedle wstępnych analiz powinno mieć to pozytywny wpływ na wydajność termiczną iPhone’a 18 Pro, który wyposażony zostanie w nowy chip Apple A20 Pro. Kość pamięci przesunięta zostanie na bok, aby procesor mógł znaleźć się bliżej komory parowej odpowiedzialnej za chłodzenie.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone sprzętom Apple’a:
- Potężny problem w starszych iPhone’ach. Nie da się go rozwiązać aktualizacją
- Wiemy, kiedy AirPodsy dostaną „oczy”. Temat zdjęć z ukrycia rozwiązany
- MacBook przestanie odpalać masę aplikacji. Wciąż jest szansa na ratunek
To wszystko świetne wiadomości, tym bardziej iż iPhone 17 Pro i tak lepiej radził sobie z chłodzeniem podzespołów niż iPhone 16 Pro. A czego jeszcze się spodziewamy po tym telefonie? Większego akumulatora, modemu Apple C2 i lepszych aparatów. Do tego ma on debiutować w towarzystwie kilku innych nowych telefonów, w tym pierwszego składanego telefonu Apple’a, czyli iPhone’a Ultra.
Premiery nowych sprzętów z Cupertino, w tym iPhone’a 18 Pro, spodziewamy się we wrześniu. Niewiadomą pozostają przy tym kwoty, jakie będziemy musieli zostawić przy kasie, gdyż w wyniku globalnego kryzysu związanego z cenami pamięci inne sprzęty Apple’a ostatnio pieruńsko zdrożały…








