
RTX 50 Super może w ogóle nie powstać, a RTX 60 nie zobaczymy w sklepach przynajmniej do 2028 roku. Nvidia ogranicza rozwój kart dla graczy i przekierowuje ograniczone zasoby do najbardziej dochodowego biznesu.
Pamiętam ekscytację naszej redakcji gdy Nvidia oficjalnie zaprezentowała serię kart graficznych GeForce RTX 50. A wtedy choćby jeszcze nie wiedzieliśmy, iż będzie to jedyna seria kart na najbliższe… trzy lata. Tak, trzy lata.
Kalendarz wydawniczy Nvidii pustoszeje. AI zjada zasoby, gracze schodzą na dalszy plan
Z informacji opublikowanych przez The Information wynika, iż producent nie tylko wstrzymał prace nad planowaną odświeżoną linią RTX 50 Super (wewnętrznie znaną jako projekt Kicker), ale również przesunął w czasie debiut kolejnej generacji kart – serii RTX 60. W praktyce oznacza to, iż gracze mogą nie zobaczyć żadnej nowej architektury GPU od Nvidii aż do końca 2027 roku, a być może choćby później.
Powodem decyzji jest narastający globalny niedobór pamięci, spowodowany eksplozją popytu na układy wykorzystywane w systemach sztucznej inteligencji. Pamięć – najważniejszy komponent zarówno dla kart graficznych do gier, jak i dla akceleratorów AI – trafia dziś przede wszystkim do centrów danych, gdzie generuje dla Nvidii znacznie wyższe marże.
Firma ma w tej chwili ograniczone możliwości pozyskania odpowiednich ilości pamięci, dlatego priorytetem stała się produkcja układów obliczeniowych do trenowania i uruchamiania modeli AI. Oficjalne stanowisko producenta jest lakoniczne: popyt na GeForce RTX pozostaje silny, ale podaż pamięci jest ograniczona, a Nvidia współpracuje z dostawcami, by „maksymalizować dostępność”.
RTX 50 Super pod znakiem zapytania
Jeszcze kilka miesięcy temu Nvidia planowała klasyczny, co-dwuletni cykl: po premierze RTX 50 w 2025 roku, podczas styczniowych targów CES 2026 miała pojawić się wersja z niewielkimi usprawnieniami – „Super” z wyższymi taktowaniami i większą ilością pamięci. Projekt był gotowy, jednak w grudniu firma niespodziewanie poinformowała pracowników i partnerów o jego wstrzymaniu, nie podając nowego harmonogramu.
Według źródeł The Information, scenariusz „opóźnienia” coraz częściej zastępowany jest innym: całkowitym pominięciem serii RTX 50 Super.
RTX 60 również później
Jeszcze bardziej znaczące są informacje dotyczące kolejnej generacji. RTX 60, oparty na przyszłej architekturze Rubin, miał wejść do masowej produkcji pod koniec 2027 roku. Teraz termin ten zostaje przesunięty, choć nie wiadomo jeszcze o ile.
Sam prezes Nvidii, Jensen Huang, niedawno ogłosił, iż masowa produkcja układów Rubin dla AI już ruszyła, a pierwsze dostawy dla klientów ruszą w drugiej połowie roku. Gamingowe warianty tych chipów najwyraźniej muszą jednak poczekać.
Nvidia ogranicza również produkcję obecnych kart RTX 50, co już przekłada się na rosnące ceny w sklepach i coraz częstsze braki magazynowe. Najmocniejsza karta w serii – RTX 5090 – od miesięcy pozostaje praktycznie niedostępna.
Przepraszam drodzy gracze, ale nie jesteście dochodowi
Z perspektywy biznesowej decyzja jest zrozumiała. Gaming odpowiada dziś za około 8 proc. przychodów Nvidii, podczas gdy jeszcze w 2022 roku było to 35 proc. Z kolei segment obliczeń i sieci (czyli głównie AI) generuje znacznie wyższe marże niż karty dla graczy.
Nvidia nie jest również zmotywowana konkurencją ze strony AMD – firma skupia się na średnim segmencie i nie planuje w najbliższym czasie topowego GPU, który zagroziłby dominacji Nvidii na najwyższej półce kart.
Oczywiście Nvidia może jeszcze zmienić swoje plany dotyczące produkcji i wprowadzenia na rynek procesorów graficznych, zwłaszcza jeżeli uda się rozwiązać problem niedoboru pamięci RAM. Jednak póki co czeka nas długie oczekiwanie zarówno na serię RTX 50 Super, jak i RTX 60.
Więcej z rynku zjadanego przez ceny pamięci:
- O co chodzi z cenami RAM-u? Wyjaśniamy dlaczego jest drogo i będzie drożej
- Ile RAM żarłoczna AI zabierze nam z rynku? Policzyli i jest fatalnie
- Wielki problem ze Steam Machine. Ceny RAM-u zabiły plan podboju świata








