Chiny zezwoliły na import zaawansowanych procesorów Nvidia H200, co może oznaczać zmianę podejścia Pekinu do zagranicznych technologii AI. Decyzja zapadła najpewniej w wyniku rosnącej presji ze strony krajowych firm, które intensywnie inwestują w centra danych i usługi oparte na sztucznej inteligencji.
Pierwsza zgoda i wybrani beneficjenci
Według informacji agencji Reuters chińskie władze zatwierdziły import pierwszej partii kilkuset tysięcy układów Nvidia H200. Zgoda obejmuje łącznie ponad 400 000 procesorów, które mają trafić głównie do trzech największych firm internetowych w kraju, ByteDance, Alibaba oraz Tencent. Inne przedsiębiorstwa technologiczne mają już ustawiać się w kolejce po kolejne zgody, choć nie jest jasne, według jakich kryteriów będą one przyznawane.
Decyzja zapadła w trakcie wizyty w Chinach prezesa Nvidia, Jensena Huanga, który w ostatnich dniach odwiedził Szanghaj, Pekin i inne miasta. Ani Nvidia, ani chińskie władze nie skomentowały sprawy w momencie publikacji informacji.
H200 a stosunki USA-Chiny
H200 to drugi najmocniejszy procesor AI w ofercie Nvidii i jeden z kluczowych punktów spornych w relacjach technologicznych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Waszyngton na początku stycznia formalnie dopuścił sprzedaż H200 na rynek chiński, jednak ostateczna decyzja wciąż należała do Pekinu. To właśnie wstrzemięźliwość chińskich władz była dotąd główną barierą dla dostaw.
Jeszcze kilka tygodni temu chińskie służby celne informowały pośredników, iż chipy H200 nie mogą być importowane. Jednocześnie popyt ze strony lokalnych firm rósł w szybkim tempie. Według wcześniejszych doniesień Reutersa zamówienia z Chin przekroczyły 2 mln sztuk.
Równowaga między importem a krajową produkcją
Zgoda na import H200 pokazuje, iż Pekin stara się balansować między ambicjami rozwoju własnego przemysłu półprzewodnikowego a realnymi potrzebami największych graczy rynku AI. Firmy takie jak Huawei oferują już akceleratory, które pod względem możliwości zbliżają się do modelu H20, wcześniej najbardziej zaawansowanego chipu Nvidii dostępnego w Chinach. Jednak H200 zapewnia około sześciokrotnie wyższą wydajność, co w praktyce daje przewagę w trenowaniu i uruchamianiu dużych modeli językowych oraz usług konkurujących z rozwiązaniami firm takich jak OpenAI.
Jednocześnie, jak informował Reuters, chińskie władze rozważają mechanizm kwotowy, który mógłby wymagać od firm zakupu określonej liczby krajowych układów jako warunku zgody na import zagranicznych procesorów. Taki model pozwalałby utrzymać popyt na lokalne technologie przy jednoczesnym zapewnieniu dostępu do najbardziej zaawansowanego sprzętu.
Co dalej?
Na razie nie wiadomo, ile firm zostanie objętych kolejnymi zgodami ani jak gwałtownie import H200 przełoży się na realne wdrożenia w centrach danych. Jedno jest jednak pewne, decyzja Pekinu sygnalizuje pragmatyczne podejście do wyścigu AI, w którym dostęp do mocy obliczeniowej staje się czynnikiem strategicznym.

2 godzin temu






