Nowy drapieżnik na polskim niebie. Historyczny lot na śmigłowcach Apache

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Polscy piloci wykonali samodzielny lot na śmigłowcach AH-64D Apache. Zobaczcie koniecznie wideo, bo ujęcia te przejdą do historii polskiej wojskowości.

1 Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych ma powody do dumy, a my razem z nią. W Inowrocławiu dokonał się prawdziwy przełom i nie ma w tym określeniu choćby cienia przesady. Polscy piloci po raz pierwszy w historii wykonali samodzielny lot na legendarnym śmigłowcu szturmowym AH-64D Apache. To gigantyczny krok w budowaniu nowoczesnych zdolności bojowych naszej armii i sygnał, iż przesiadka na najpotężniejsze helikoptery świata idzie zgodnie z planem.

Rozpoczęcie samodzielnych operacji lotniczych przez polskie załogi to efekt tytanicznej pracy i rygorystycznych treningów, które wystartowały za oceanem jeszcze w 2023 r. To właśnie w Stanach Zjednoczonych pierwsza grupa naszych żołnierzy uczyła się sztuki opanowania tych niezwykle skomplikowanych maszyn.

Co ciekawe, amerykańscy instruktorzy szkolili Polaków od razu na najnowocześniejszym wariancie Echo (Boeing AH-64E Apache Guardian). Kiedy jednak w ubiegłym roku na płytę inowrocławskiego lotniska zaczęły trafiać pozyskane w ramach leasingu, nieco starsze wersje Delta, armia musiała błyskawicznie wdrożyć specjalny program pomostowy.

https://www.facebook.com/reel/1509477927430908

Żołnierze musieli przejść zaawansowaną procedurę Transition Echo to Delta (przejście od wersji Echo do Delta). Choć z boku może to brzmieć jak technologiczny krok w tył, w rzeczywistości był to niezbędny etap zgrywania załóg ze sprzętem stacjonującym w tej chwili w kraju.

Zarówno piloci, jak i specjaliści ze służby inżynieryjno-lotniczej (SIL) pod czujnym okiem amerykańskich ekspertów z zespołu doradczego TAFT szlifowali swoje umiejętności, by uzyskać pełne uprawnienia do samodzielnej obsługi i pilotowania wszystkich ośmiu wypożyczonych maszyn. Udany, samodzielny lot w Inowrocławiu udowadnia, iż ten żmudny proces przynosi rewelacyjne rezultaty.

Dwa fotele, potężna siła ognia i jasny podział ról

Latanie Apaczem to gra zespołowa na najwyższym poziomie. Konstrukcja kabiny wymusza specyficzną współpracę. Załogę szturmowego AH-64 stanowi dwóch lotników siedzących w układzie tandem. Kokpity oferują pełną zamienność funkcji. Technicznie rzecz biorąc każdy z pilotów może przejąć stery oraz obsługę uzbrojenia. Jednak standardowa taktyka i fizyka pola walki wymagają ścisłego podziału obowiązków.

W tylnym fotelu zasiada pilot bezpośrednio odpowiedzialny za trzymanie maszyny w powietrzu i manewrowanie. Z kolei miejsce z przodu zajmuje operator uzbrojenia, czyli tak zwany co-pilot/gunner (drugi pilot/strzelec). To na jego barkach spoczywa obsługa zaawansowanych systemów celowniczych i to on sieje spustoszenie w szeregach wroga. Pełna synchronizacja tej dwójki to klucz do przetrwania i wykonania misji.

Więcej na Spider’s Web:

Przedsmak potęgi. Polska wyrasta na śmigłowcowe mocarstwo

Obecnie używane osiem sztuk AH-64D to zaledwie rozgrzewka przed technologicznym tsunami, które diametralnie zmieni układ sił w naszej części Europy. Prawdziwa rewolucja nadejdzie już za dwa lata.

Zgodnie z harmonogramem, w latach 2028–2030 na wyposażenie Wojska Polskiego trafi docelowa, wręcz porażająca flota 96 fabrycznie nowych śmigłowców w topowej wersji AH-64E Apache Guardian. Zastąpią one obecne maszyny szkoleniowe AH-64D, a my staniemy się drugim, zaraz po samych Stanach Zjednoczonych, największym operatorem tych śmiercionośnych śmigłowców na świecie (czy faktycznie potrzebujemy tylu maszyn, to już inna sprawa).

Kiedy na polskim niebie pojawią się docelowe AH-64E Apache Guardian, nasi lotnicy będą w pełni gotowi do działań operacyjnych na najwyższym, natowskim poziomie. To doskonała wiadomość dla naszego bezpieczeństwa i powód do dumy. Polskie lotnictwo wojsk lądowych wkracza w zupełnie nową erę.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału