
Zdjęcia Google z Poprawkami AI i kontrolą prędkości wideo. Wreszcie funkcje dla tych, którzy się nie znają i chcą, by ich zdjęcia po prostu wyglądały ładnie. Ale czy faktycznie wyglądają?
Zdjęcia Google od lat jest takim trochę fotograficznym szwajcarskim scyzorykiem w chmurze: kopia zapasowa zdjęć, szybkie poprawki, proste wideo, udostępnianie rodzinie, a do tego cała magia wyszukiwania po twarzach, miejscach i obiektach. Ale jeżeli chodzi o edycję to Google przez długi czas bawił się w półśrodki: tu jakiś filtr, tam suwak, tu „Auto”, które raz działało świetnie, a raz robiło z fotki wypraną kartkę papieru. Teraz firma dorzuca do Zdjęć dwie nowości. Chodzi o przycisk „Poprawki AI” do zdjęć oraz kontrolę prędkości odtwarzania wideo.
Did you see the new button in your photo editor? AI Enhance is now available to Android users worldwide! ✨🌎
Elevate your images with a tap, balancing light and color instantly. Because your best memories deserve better than “okay” lighting. 🪄
Output varies by device. pic.twitter.com/eCocp55ybt
Poprawki AI: jedno kliknięcie zamiast pięciu suwaków
Nowy przycisk „Poprawki AI” pojawia się w edytorze zdjęć w Zdjęciach Google na Androidzie. Google chwali się, iż funkcja jest już „globalnie” wdrażana dla użytkowników na całym świecie, więc jeżeli jeszcze jej nie widzisz, to raczej kwestia dni niż miesięcy.
Poprawki AI w Zdjęciach Google
Zasada działania jest prosta: zamiast bawić się w manualne poprawki dotykasz jednego przycisku, a algorytmy – oczywiście „AI”, bo jakżeby inaczej w 2026 r. – próbują zrobić za ciebie całą robotę. W praktyce chodzi głównie o balans światła, korekcję kontrastu i lekkie dopieszczenie kolorów. Czyli dokładnie to, co większość osób i tak robi przesuwając trzy-cztery podstawowe suwaki.
Oryginał zdjęcia
Zdjęcia po Poprawkach AI w Zdjęciach GoogleZ perspektywy użytkownika to jednak przez cały czas upgrade. Dotychczasowe „Auto” w Zdjęciach bywało kapryśne i raczej nie miało ambicji bycia „inteligentnym” w dzisiejszym rozumieniu. „Poprawki AI” to próba zrobienia z tego realnego, codziennego narzędzia: robisz zdjęcie, otwierasz w Zdjęciach, jedno tapnięcie, zapis, koniec. Bez zastanawiania się, czy trzeba jeszcze podbić cienie o +12 i przyciąć highlights o -18.
Wideo w Zdjęciach wreszcie z normalną kontrolą prędkości
Oryginał zdjęcia
Zdjęcia po Poprawkach AI w Zdjęciach GoogleDruga nowość jest mniej efektowna marketingowo, ale za to bardzo konkretna: kontrola prędkości odtwarzania wideo w Zdjęciach Google na Androidzie. Funkcja pojawia się w menu z trzema kropkami podczas oglądania filmu. Wśród opcji znajdziemy „Prędkość odtwarzania”, a w środku zakres od 0,25x do 2x. Brzmi jak coś, co powinno tam być od zawsze? Dokładnie. Google przyznaje, iż to jedna z najczęściej zgłaszanych próśb użytkowników. I trudno się dziwić.
Oryginał zdjęcia
Zdjęcia po Poprawkach AI w Zdjęciach GoogleZakres 0,25x-2x jest sensowny. 0,25x przyda się, gdy chcemy przeanalizować jakiś krótki moment, np. ujęcie sportowe, ruch dziecka, cokolwiek, co wymaga „slow motion”, ale nie zostało nagrane w trybie slow-mo. 2x to z kolei idealne tempo na przeskakiwanie przez dłuższe nagrania z wakacji czy rodzinnych imprez, kiedy chcemy tylko „przelecieć” materiał i znaleźć konkretne fragmenty.
Jeśli więc korzystasz z Google Photos na Androidzie to warto w najbliższych dniach zajrzeć do edytora zdjęć i menu wideo. Jest spora szansa, iż obok znanych już opcji pojawiły się dwa nowe elementy, które nie zmienią świata, ale mogą sprawić, iż codzienne ogarnianie zdjęć i filmów będzie po prostu mniej upierdliwe. A to, wbrew pozorom, jest często ważniejsze niż najbardziej efektowna AI bez żadnego praktycznego zastosowania.
Oryginał zdjęcia
Zdjęcia po Poprawkach AI w Zdjęciach Google*Zdjęcie otwierające: JarTee / Shutterstock








